Aktualności

07-02-2023
Nowa ustawa o systemie identyfikacji i rejestracji zwierząt z dnia 4 listopada 2022 roku (wejście w życie przepisów od 6 stycznia 2023 roku) została „wzbogacona” o wymagania dla zakładów drobiu i wylęgarni w zakresie obowiązku uczestniczenia w raportowaniu danych do komputerowej bazy danych nadzorowanej przez ARiMR przy współudziale Inspekcji Weterynaryjnej.Tekst ustawy: https://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/DocDetails.xsp?id=WDU20220002727
30-01-2023
Nie ustają agresywne działania obrońców praw zwierząt, prowadzone praktycznie na całym świecie, skierowane – przede wszystkim w pierwszym rzędzie – na uwolnienie kur niosek z klatek, a docelowo na wyeliminowanie naturalnej produkcji jaj przez kury i zastąpienie kurzych jaj przez jaja z sojowego (fasolowego) proszku, podobnie jak to ma miejsce z produkcją mięsa, które ma być zastąpione „mięsem” ze szklanej probówki.Szalejąca od pewnego czasu inflacja i wynikające z niej utrata płynności finansowej producentów drobiu i jaj, wzrosty cen energii, surowców paszowych i kosztów kredytów, ograniczenia związane z walką z pandemią COVID-19, także te oddziałujące na globalne łańcuchy dostaw, nienotowane wcześniej rozprzestrzenienie się zakażeń wirusami grypy ptaków i konieczność likwidacji dziesiątek milionów kur na całym świecie, a także wojna na Ukrainie też zrobiły swoje i spowodowały w niektórych krajach zmniejszenie produkcji/podaży jaj.Wprawdzie jaj nie brakuje na rynku, także w obrocie międzynarodowym, ale wypowiedzi niektórych specjalistów z branży o mającej nadejść katastrofie braku jaj dodatkowo potęguje niepewność wśród konsumentów, którzy z niepokojem spoglądają codziennie w serwisy z wiadomościami na swoim smartfonie i na półki z wytłaczankami jaj.   Patrząc spokojniej na jajczarskie wydarzenia można oczekiwać raczej powolnego uspokojenia rozchwianych nastrojów i ustalenia się popytu, podaży i ceny na nieco innych poziomach aniżeli przedtem.Konsumenci chcą nadal kupować jaja w rozsądnych cenach nie patrząc zbytnio na to, czy zostały one wyprodukowane przez kury w klatkach czy na ściółce, producenci energii, zbóż i wielu innych surowców zaczynają dusić się z powodu nadprodukcji, banki chcą obniżyć stopy procentowe i ponownie udzielać kredytów, szczepienia ograniczyły zagrożenia wirusową pandemią, a wojna na Ukrainie…No cóż, spójrzmy z optymizmem w nadchodzący kolejny rok w XXI wieku! I starajmy się działać z jajami…
27-01-2023
Produkcja jaj w Polsce, podobnie jak i inne sektory produkcji rolniczej, zmaga się ze skutkami trwającej wciąż inflacji i jej skutków w postaci nadzwyczajnej zwyżki kosztów produkcji (ceny energii, paliw i wielu surowców), a także wyższego oprocentowania kredytów i utraty dotychczasowej płynności finansowej.Wzrost kosztów produkcji jaj spożywczych, różny w zależności od sposobu chowu kur niosek (baterie klatek, ściółka, wolne wybiegi) wpływa na cenę sprzedaży jaj, a dokładniej na marżę produkcyjną, jaką mogą uzyskać producenci jaj. Niestety, o swoją marżę walczą też sieci handlowe, a na końcu tego łańcucha znajduje się klient, który kształtuje bieżący popyt na dany produkt, w tym wypadku na jaja.Zgodnie z prawami ekonomii to wzajemna zależność popytu, podaży i ceny kształtuje wartość tych trzech elementów. Czasami warto poświęcić trochę czasu na prześledzenie zmian każdego z tych elementów, jeśli jeden lub dwa z nich ulegają wzrostowi lub spadkowi.O swoją marżę walczą też producenci żywności, którzy muszą w swojej produkcji stosować jaja w skorupkach lub przetwory z jaj (proszek, mrożona masa jajeczna itp.). W tym wszystkim o swoją marżę walczą też eksporterzy i importerzy jaj i przetworów jajecznych, przy czym jest to też walka z konkurencją na światowych rynkach. Aby jeszcze bardziej skomplikować panującą obecnie sytuację, do gry na globalnym rynku jajecznym „włączył się” wirus grypy ptaków, który też jakoś tam walczy z producentami jaj zmuszając ich do likwidacji kolejnych stad kur niosek.Producenci jaj w Polsce uspokajają wystraszonych klientów, że wprawdzie jaj nie powinno zabraknąć na sklepowych półkach, ale z pewnością są one droższe aniżeli jeszcze rok temu. No cóż, nie tylko jaja są (i będą!) droższe…
25-01-2023
Nadmierne wzbogacenie paszy dla kur niosek w kwasy tłuszczowe omega-3 może być powodem obniżenia się nieśności, a nawet całkowitego wstrzymania procesu znoszenia jaj przez niektóre nioski – twierdzą naukowcy z Pensylwania State Uniwersytetu w USA. Doświadczenia przeprowadzono na kurach nioskach karmionych paszami wzbogaconymi olejem z mikroalg, który zawiera znaczne ilości kwasu dokozaheksaenowego (DHA), długołańcuchowego wielonienasyconego kwasu tłuszczowego typu omega-3.Okazuje się, że kwasy tłuszczowe typu omega-3 są inhibitorami wydzielania przez wątrobę ptaków substratów, zwłaszcza trójglicerydów wchodzących w skład frakcji niskocząsteczkowych lipoproteidów, służących do budowy żółtka w pęcherzyku jajnika, a które są transportowane z wątroby do jajnika.Olej z mikroalg jest znanym suplementem dodawanym do pasz dla kur niosek głównie z powodu wysokiej zawartości kwasu tłuszczowego omega-3 DHA. Jak wiadomo, kwasy tłuszczowe typu omega-3 zapobiegają zaburzeniom funkcjonowania układu płuco-sercowego, ograniczają ryzyko chorób nowotworowych, wspomagają funkcjonowanie wzroku i są szczególnie zalecane dla osób w podeszłym wieku jako jeden z ważniejszych suplementów diety wspomagającej ogólny stan zdrowia.W artykule opublikowanym w lutowym wydaniu „Poultry Science” (2023 r.) Robert G. Elkin i współpracownicy podają więcej informacji o przeprowadzonych badaniach. Dodanie do paszy 40 g oleju z mikroalg/kg paszy spowodowało, że ponad połowa kur niosek znosiła jaja z wyraźnie mniejszym  żółtkiem, a wiele z nich całkowicie zaprzestało znosić jaja.Analiza jaj wskazała, że zawierają one wyraźnie więcej długołańcuchowych kwasów tłuszczowych typu omega-3 w żółtku jaj, których ilość była co najmniej o 50% większa aniżeli norma zalecana przez służby medyczne USA dla zdrowego dorosłego człowieka. Naukowcy z Penn Univeristy zalecają dodatek 20 g oleju z mikroalag/kg paszy dla kur niosek jako bezpiecznego zarówno dla kur (zachowanie wysokiej nieśności), jak i dla konsumentów spożywających jaja.
23-01-2023
Począwszy od 1 stycznia br. niemieccy producenci jaj spożywczych zobowiązani są do posiadania certyfikatu OTK (Ohne Küken Töten – tłum. Bez Zabijania Piskląt) świadczącego, że użytkowane przez nich kury nioski pochodzą z wylęgu, w którym nie poddano utylizacji jednodniowych kogutków.Wprowadzenie w/w przepisów do powszechnej praktyki stało się podstawą do prowadzenia szeroko zakrojonych prac badawczych nad opracowaniem sposobów pozwalających uniknąć konieczności utylizacji jednodniowych piskląt kogucików pochodzących z wylęgu komercyjnych krzyżówek kur nieśnych.Rozwiązanie tego problemu następuje w dwojaki sposób. Część badań jest prowadzona w celu takiej selekcji hodowlanej komercyjnych krzyżówek linii kur nieśnych, które będą posiadały wysoką zdolność do znoszenia jaj, a jednocześnie wyselekcjonowane po wylęgu koguciki będą mogły być wykorzystane do chowu, w którym po kilku tygodniach opłacalnego tuczu (przyrost masy ciała, wykorzystanie paszy, udział masy mięśniowej w tuszce) zostaną wyprodukowane tuszki nadające się do sprzedaży w całości lub w postaci elementów.Otrzymane wyniki skłoniły już część producentów do praktycznego wykorzystania zaproponowanej technologii. Tuczem jednodniowych kogucików chcą zająć się zwłaszcza fermy organicznego chowu drobiu, których celem jest produkcja zgodna z naturą, a wyprodukowane w ten sposób kurczęta mogą być sprzedane w cenie gwarantującej opłacalność takiego sposobu zagospodarowania kogucików, dotychczas utylizowanych.Natomiast drugim sposobem uniknięcia konieczności utylizacji jednodniowych kogucików jest segregacja jaj wylęgowych pozwalająca oddzielić te jaja, z których wylęgną się koguciki. W badaniach prowadzonych m.in. przez Lohmann Deutschland wykorzystuje się techniki segregacji jaj wylęgowych na podstawie analizy spektralnej, przeprowadzanej w drugim tygodniu inkubacji. Technologia ta jest bezinwazyjna, szybka i gwarantuje wysoki stopień segregacji przy stosunkowo niewielkim marginesie błędów.Jörg Hurlin, dyrektor AAT (Agri Advanced Technologies GmBH), spółki należącej do holdingu EW Group, wyjaśnił, że prace badawcze nad opracowaniem skutecznej metody selekcji jaj wylęgowych w celu eliminacji embrionów kogucików przed ich wylęgiem są prowadzone od 2008 r. W tym czasie przeprowadzono doświadczenia z różnymi sposobami selekcji jaj wylęgowych w kierunku określenia płci mającego się wyląc pisklęcia.Prowadzonym w Niemczech pracom z zainteresowaniem przyglądają się producenci jaj spożywczych w innych krajach UE, które również chcą zaprzestać utylizacji jednodniowych kogucików. Odpowiednie przepisy mają obowiązywać we Francji od 1 stycznia 2024 r., natomiast w Holandii od 1 stycznia 2025 r.
20-01-2023
Grypa ptaków w Polsce nie ma zamiaru ustąpić. W ostatnich trzech dniach stwierdzono kolejnych 10 ognisk, w tym 8 w samym tylko powiecie kaliskim, na terenie którego można wręcz mówić o zapaści grypowej wśród producentów drobiu (17 ognisk od początku 2023 roku). Rośnie też liczba ferm kaczych zakażonych wirusem; od początku 2023 r. grypa ptaków wystąpiła w 16 fermach kaczych (ponad 53% wszystkich ognisk), głównie na terenie powiatu kaliskiego (gminy: Opatówek – 11 ognisk, Koźminek – 4 ogniska, Lisków i Żelazek – po jednym ognisku).Specjaliści ostrzegają przed mogącą osiągnąć dużą liczbę zakażeń drobiu wirusem grypy ptaków i apelują o wzmożenie wysiłków w zakresie bioasekuracji, jedynego jak na razie skutecznego sposobu zapobieżenia zakażeniem drobiu groźnym wirusem grypy ptaków. Od początku br. liczba drobiu znajdującego się w zakażonych fermach sięga w Polsce prawie 600 tys. szt. ptaków (stan na dzień 19 stycznia).Nie gasną obawy przemysłu drobiarskiego z powodu tańszego bezcłowego importu mięsa drobiowego z Ukrainy na rynek UE. Od czerwca ub.r. z Ukrainy weszło do UE ponad 140 tys. ton mięsa drobiowego powodując napięcia w dotychczasowym obrocie drobiu na rynku wewnątrzunijnym. Potencjalni europejscy odbiorcy kupują tańsze mięso drobiowe z Ukrainy, co wpływa na poziom eksportu mięsa drobiowego z Polski na rynek UE.Przy znacznej nadprodukcji mięsa drobiowego w Polsce działania te są boleśnie odczuwane przez polskich hodowców kurcząt brojlerów i znajdują odbicie w poziomie opłacalności produkcji polskiego drobiu. Warto podkreślić, że część produkowanego w Polsce mięsa drobiowego jest w praktyce reeksportowana przez firmy holenderskie, co w jakimś stopniu uniemożliwia eksporterom mięsa drobiowego z Polski na bezpośrednie oddziaływanie na europejskim rynku.   
18-01-2023
Kolejne ogniska grypy ptaków wykryto w powiecie kaliskim. Od początku 2023 r. stwierdzono w tym regionie 9 ognisk tej groźnej choroby (do 16 stycznia br. 20 ognisk w całej Polsce), przy czym 7 ognisk wystąpiło na fermach kaczych, jedno na fermie indyków i jedno na fermie kurcząt brojlerów. Interesujące, że 6 ognisk grypy ptaków stwierdzono na fermach kaczych w gminie Opatówek, pow. kaliski, które oddalone są od siebie zaledwie o kilkaset metrów.Od początku 2023 r. w ogniskach grypy ptaków potwierdzonych na terenie Polski znalazło się prawie 350 tys. szt. drobiu, głównie kaczek (ok. 160 tys. szt.). Rosnąca liczba ognisk grypy ptaków w Polsce stanowi poważne zagrożenie dla eksportu mięsa drobiowego, także w perspektywie starań o utrzymanie się na azjatyckich rynkach. Wiele będzie zależało od tego, czy kraje azjatyckie, które potencjalnie są importerami polskiego mięsa drobiowego, zechcą uznać regionalizację zakażeń wirusem grypy ptaków w Polsce, co umożliwi kontynuację eksportu drobiu z pozostałych obszarów Polski.Wprowadzenie przez nowozelandzki rząd przepisów dotyczących sposobów chowu kur niosek, które ograniczają utrzymywanie ich w bateriach klatkowych, spowodowało poważny niedobór jaj na sklepowych półkach. Aby pokryć krajowy popyt na jaja spożywcze, Nowa Zelandia powinna utrzymywać ok. 2.8 mln kur niosek.Niestety, obowiązujący od początku 2023 r. zakaz chowu kur w klatkach spowodował spadek liczby niosek o ok. 600-700 tys. szt., co stanowi 22-25% dotychczasowej liczby kur niosek. W 2012 r. 86% kur niosek w Nowej Zelandii utrzymywano w klatkach. Na koniec 2022 r. jedynie 10% kur niosek utrzymywanych jest w klatkach. Z pozostałych 90 % kur niosek 33% jest utrzymywanych w kurnikach z otwartymi klatkami oraz w kurnikach ściółkowych bez wybiegów (24%) lub na wolnych wybiegach (33%).Prawdopodobnie kłopoty ze zrównoważonym zaspokajaniem popytu na jaja spożywcze w Nowej Zelandii zamiast ulegać stopniowej poprawie, będą pogarszały się w kolejnych latach, gdyż nowozelandzkie sieci handlowe zamierzają całkowicie wycofać się do 2025 r. (Countdown) lub 2027 r. (Foodstuffs) ze sprzedaży jaj pochodzących z ferm, gdzie kury nioski są utrzymywane w kurnikach wyposażonych w otwarte klatki.    
16-01-2023
Janusz Wojciechowski, Komisarz ds. rolnictwa w KE oświadczył, że istotnie w ostatnim czasie napłynęły większe niż zwykle ilości zbóż z Ukrainy do Polski, Węgier i Rumunii. Import ten, zwłaszcza w Polsce, poważnie wpłynął na ceny sprzedaży zbóż. Polska wprawdzie w poprzednich latach importowała z Ukrainy niewielkie ilości kukurydzy i praktycznie nie importowała pszenicy, ale obecnie import ten znacznie wzrósł.Wg J. Wojciechowskiego tegoroczny zwiększony import zbóż z Ukrainy nie stanowi poważnego zagrożenia dla handlu zbożami w skali europejskiej, a nawet w opinii producentów zwierząt z niektórych krajów pozwala na utrzymanie niższych cen pasz, to jednak problem nadmiaru zbóż na rynku w Polsce i zaniżanie z tego powodu cen skupu jest niebezpieczny dla opłacalności produkcji zbożowej.Co więcej, przeprowadzone w ostatnim czasie badania ukraińskiej kukurydzy na zawartość mykotoksyn wskazują na wielokrotne przekroczenie obowiązujących norm i powodują, że takie ziarno nadaje się wyłącznie do spalenia w ciepłowniach.Okazuje się, że ograniczenie czarnomorskiego eksportu ukraińskich zbóż i intensyfikacja eksportu na rynki europejskie przy nadprodukcji zboża w UE wywołuję poważne zakłócenia w zrównoważonym gospodarowaniu zbożami w krajach europejskich graniczących z Ukrainą.W ostatnich dniach stwierdzono kolejne trzy ogniska grypy ptaków, w tym dwa w fermach kaczych. Dotychczas od początku roku wykryto w Polsce 14 ognisk grypy ptaków, w tym 8 ognisk w woj., wielkopolskim (zarażonych ponad 230 tys. szt. drobiu). Sytuacja jest szczególnie niepokojąca w woj. wielkopolskim, gdzie w pow. kaliskim stwierdzono pięć ognisk i po jednym w pow. pleszewskim, ostrzeszowskim i ostrowskim.Dobrą wiadomością jest natomiast fakt, że najlepszym sposobem na złagodzenie depresji, jaka zapanuje w tym roku wśród ludzi 16 stycznia z powodu Blue Monday, jest spożywanie w tym dniu większych ilości jaj i mięsa z drobiu, najlepiej w towarzystwie warzyw.  
13-01-2023
Od kilkunastu tygodni rolnicy w Polsce domagają się interwencji rządu w sprawie cen oferowanych im za skupowane zboża twierdząc, że ceny te są za niskie i nie pokrywają kosztów produkcji.Jedną z przyczyn tej sytuacji jest – wg protestujących rolników – brak kontroli importu zbóż z Ukrainy, zarówno pod względem ilości wwożonego zboża, jak i jego jakości zgodnie z europejskimi normami. Wprowadzenie przez KE liberalizacji importu towarów rolnych z Ukrainy (jedna z form pomocy Ukrainie będącej w stanie wojny), w tym zbóż, spowodowało nadwyżkę tych towarów na polskim rynku, co zdecydowanie wpływa na proponowane ceny skupu.Ukraińskie zboża, które wwożone są do Polski, mają być w głównej mierze transportowane tranzytem poza granice Polski, zwłaszcza do krajów borykających się z brakiem zboża (m.in. kraje Europy Płd., Afryki Płn., Azji), ale wg opinii polskich rolników trafiają do magazynów na terenie Polski i blokują skup polskiego zboża.Napięcie w skupie zbóż wyprodukowanych w Polsce dodatkowo zwiększa brak wolnych powierzchni magazynowych przystosowanych do skupowania i przechowywania znacznych ilości zboża w sytuacji jego nadprodukcji lub nadzwyczajnej potrzeby wsparcia ukraińskiego eksportu oraz niedostatecznie wyposażona i zorganizowana baza logistyczna transportu zbóż do portów morskich i sprawnego ich eksportu drogą morską.Proponowane przez polskie samorządowe organizacje rolnicze wprowadzenie w UE kontyngentów i ceł importowych na zboża ukraińskie będą przedmiotem dyskusji na europejskim forum, ale od dyskusji do podjęcia działań i wprowadzenia ich w życie upłynie jakiś czas. Tymczasem problem opłacalnego skupu zbóż w Polsce jest coraz bardziej zapalny.Szczęśliwie dla polskich producentów drobiu i jaj obecne ceny zbóż, a tym samym także pasz, pozwalają na utrzymanie opłacalności produkcji kurcząt brojlerów i jaj. 
11-01-2023
W ostatnim tygodniu (05-11.01.2023) GIW potwierdził wystąpienie w Polsce kolejnych 7 ognisk grypy ptaków (11 ognisk od początku roku): cztery ogniska w woj. wielkopolskim, po jednym w woj. łódzkim, lubuskim i kujawsko-pomorskim. Łącznie od początku roku ubojowi i utylizacji poddano ponad 192,7 tys. sztuk drobiu, z czego w chowie fermowym 89,0 tys. indyków rzeźnych, 41 tys. kaczek i 62,6 tys. kur niosek oraz 84 szt. drobiu (kaczki i inne gatunki) w dwóch gospodarstwach. W krajach UE (oprócz Polski) stwierdzono w styczniu br. 27 ognisk grypy ptaków (14 we Francji, 7 w Czechach, 3 w Niemczech, 2 na Węgrzech i 1 w Danii).  Warto przypomnieć, że w samym tylko grudniu ub.r. stwierdzono w Polsce 32 ogniska grypy ptaków w chowie drobiu (w całym 2022 r. stwierdzono w Polsce 68 ognisk grypy ptaków). We wszystkich krajach UE stwierdzono w całym ub.r. 2270 ognisk grypy ptaków, w tym m.in. 1589 ognisk we Francji (70% wszystkich ognisk w UE), 280 ognisk na Węgrzech (12% wszystkich ognisk w UE) oraz 93 ogniska w Niemczech.Analitycy rynku drobiarskiego przewidują, że w 2023 r. mogą pojawić się ogniska grypy ptaków na fermach drobiu w Brazylii, największym eksporterze mięsa drobiowego na świecie. Do takich prognoz skłaniają pierwsze przypadki ognisk grypy ptaków w chowie fermowym drobiu w krajach Ameryki Płd. i Środkowej (Meksyk, Chile), rozpoczynające się wkrótce wiosenne przeloty dzikich ptaków nad tym kontynentem oraz coraz więcej przypadków grypy ptaków wśród dzikiego południowoamerykańskiego ptactwa (m.in. tysiące martwych dzikich ptaków zarażonych wirusem grypy ptaków znajdowanych na południowoamerykańskich plażach).W związku z tą sytuacją służby inspekcji weterynaryjnej w Brazylii apelują o wzmożenie procedur bioasekuracji w chowie fermowym drobiu. Jeśli mimo to dojdzie do zakażeń brazylijskiego drobiu wirusem grypy ptaków, może to mieć istotny wpływ na globalny eksport mięsa drobiowego oraz ceny drobiu na światowych rynkach, w tym także w UE. Wielkość i skala zmian będzie zależała od rozmiarów ewentualnego zakażenia drobiu w brazylijskich fermach wirusem grypy ptaków.
09-01-2023
Przedstawiciele sieci handlowych obawiają się, czy klienci zgodzą się na wyższe ceny produktów drobiarskich proponowane przez przemysł, który argumentuje swoje decyzje znaczącym wzrostem kosztów produkcji. Z przeprowadzonych analiz przez handlowców wynika bowiem, że sprzedaż bardzo wielu produktów jest zdecydowanie niższa od dotychczasowej, głównie właśnie z powodu wyższych cen sprzedaży. Wprawdzie nadal klienci zwracają uwagę na jakość kupowanych produktów, ale w sytuacji znaczącego wzrostu inflacji to cena stała się w jeszcze większym stopniu czynnikiem decydującym w znacznej mierze o kupowaniu danych produktów i wpłynęła w zauważalny sposób na ilość kupowanych towarów: klienci kupują wyraźnie mniej i szukają przede wszystkim tańszych produktów. Trudno się dziwić właścicielom sieci handlowych, którzy w nadchodzącym roku muszą pogodzić się nie tylko z mniejszą marżą, ale także z mniejszym zyskiem ogółem. Natomiast bardzo groźnym problemem dla producentów drobiu w skali globalnej pozostaje szalejąca praktycznie na całym świecie grypa ptaków. O nowych ogniskach tej śmiertelnej choroby informują służby inspekcji weterynaryjnej już nie tylko w Europie, Azji lub Ameryce Płn., ale ostatnio także w Meksyku czy Chile (Ameryka Płd. i Środkowa). W Polsce na przełomie 2022/23 potwierdzono 9 nowych ognisk grypy ptaków (ponad 100 tys. zarażonych ptaków) Francuskie Ministerstwo Rolnictwa obawia się, że ubój ptaków w zakażonych fermach zachwieje dotychczasowym rytmem dostaw żywca do ubojni, a tym samym spowoduje zakłócenie rytmu dostaw mięsa drobiowego czy wyrobów drobiarskich do sieci handlowych. Są to prawdopodobnie nieco przesadzone obawy, bowiem kraje europejskie ciągle notują nadwyżkę produkcji mięsa drobiowego w stosunku do popytu. Wg danych DG AGRI EU Agricultural Outlook nadwyżka produkcji mięsa drobiowego w stosunku do konsumpcji w 2022 r. wyniosła 10% (13,176 mln ton vs. 12,005 mln ton), natomiast prognoza na 2023 r. przewiduje nadwyżkę produkcji mięsa drobiowego w stosunku do konsumpcji o 9% (13,122 mln ton vs. 12,017 mln ton).
04-01-2023
Eksperci OECD i FAO przewidują, że do 2031 r. eksport mięsa drobiowego będzie stanowił 40% eksportu mięsa ogółem na świecie. Jednocześnie wartość eksportowanego mięsa drobiowego wzrośnie z 25 mld USD rocznie do 27 mld USD w 2031 r. Oznacza to wzrost eksportu mięsa drobiowego o 7,5% w porównaniu do eksportu w 2022 r., gdy wyniósł on 16,08 mln ton. Głównymi eksporterami mięsa drobiowego będzie Brazylia, USA, Ukraina i Chiny, natomiast najważniejszymi importerami będą kraje azjatyckie, w których po okresie pandemii COVID-19 i ze względu na walory zdrowotne zdecydowanie wzrośnie konsumpcja mięsa drobiowego. W wielu krajach impulsem wzrostu importu mięsa drobiowego będzie konieczność zapewnienia na rynku podaży zgodnej z wzrastającym popytem, ponieważ ogniska grypy ptaków spowodowały spadek produkcji kurcząt brojlerów.Eksport mięsa drobiowego z Brazylii i USA będzie stanowił ok. 2/3 światowego eksportu w 2031 r. Dzięki łatwemu dostępowi do tanich pasz oraz korzystnemu kursowi brazylijskiej waluty eksport mięsa drobiowego przez ten kraj wyniósł w 2022 r. ponad 4 mln ton. Status najważniejszego eksportera mięsa drobiowego Brazylia utrzyma przez najbliższe dziesięciolecie i osiągnie w 2031 r. poziom 5 mln ton rocznie. Istnieje znaczne prawdopodobieństwo, że spadek produkcji mięsa drobiowego na Ukrainie z powodu toczącej się tam wojny i wynikający z tego spadek eksportu zostanie pokryty zwiększoną produkcją i eksportem z Tajlandii i Turcji. Eksport mięsa drobiowego z krajów UE będzie również wzrastał z powodu większego importu przez niektóre kraje afrykańskie. Spodziewane jest też złagodzenie obostrzeń importowych na mięso drobiowe w UK, co zachęci eksporterów z UE do zwiększenia sprzedaży na brytyjskim rynku.
02-01-2023
W ostatnim dniu starego roku 2022 r. Inspekcja Weterynaryjna potwierdziła dwa nowe ogniska grypy ptaków (obecność wysoce zjadliwego szczepu H5N1 wirusa grypy ptaków):·        nr 64 – ferma w Giżycach, pow. ostrzeszowski (6,5 tys. kaczek),·        nr 64 – ferma w Wilczynie, pow. szamotulski (10,2 tys. indyków)W związku z nasilającymi się w ostatnim czasie na terenie Polski przypadków (ognisk) zakażenia drobiu wysoce zjadliwym szczepem H5N1 wirusa grypy ptaków władze administracyjne, sanitarne i samorządowe apelują do właścicieli ferm drobiarskich oraz gospodarstw utrzymujących drób o wzmożoną ostrożność i zastosowanie rygorystycznych zasad bioasekuracji, w tym przede wszystkim:·        ograniczenie kontaktu drobiu z dziki ptakami, w tym ograniczenie dostępu do otwartych zbiorników wody (stawy, jeziora, strumienie itp.), najlepiej poprzez utrzymywanie drobiu w pomieszczeniach zamkniętych,·        zobowiązać wszystkich pracowników mających kontakt z drobiem do zmiany odzieży i obuwia, stosować dezynfekcję wszystkich przedmiotów wprowadzanych na teren fermy,·        nie wwozić lub wywozić jakiegokolwiek drobiu na teren fermy lub gospodarstwa utrzymujących drób,·        wykluczyć wstęp osób postronnych na teren fermy lub gospodarstwa do pomieszczeń, gdzie utrzymywanych jest drób.Coraz częstsze przypadki zakażenia drobiu wirusem grypy ptaków stawiają pod znakiem zapytania zasadność utrzymywania drobiu na fermach lub w gospodarstwach z dostępem do wolnego wybiegu. Apele o wycofanie się z tego rodzaju chowu drobiu pojawiają się we wszystkich krajach UE. 
30-12-2022
GIW poinformował 29 grudnia br. o kolejnych siedmiu nowych ogniskach grypy ptaków w Polsce (we wszystkich ogniskach wykryto wysoce zjadliwy szczep H5N1 wirusa grypy ptaków):·        ognisko nr 57 – ferma w Będzielinie, pow. łódzki wschodni (11,45 tys. kaczek),·        ognisko nr 58 – ferma w Cieślach, pow. pleszewski (46,95 tys. kaczek),·        ognisko nr 59 – ferma w Wojsławicach, pow. zduńskowolski (8,18 tys. kaczek),·        ognisko nr 60 – ferma w Grabinie, pow. łaski (1,12 tys. kaczek),·        ognisko nr 61 – ferma w Podzborowie, pow. kaliski (14,71 tys. kaczek),·        ognisko nr 62 – chów przyzagrodowy w Wysokiej, pow. zawierciański (55 drobiu różne gatunki),·        ognisko nr 63 – ferma w Kaczkach Plastowych, pow. turecki (12,20 tys. kaczek).Należy podkreślić, że w potwierdzonych w grudniu br. 28 ogniskach wirus H5N1 grypy ptaków zaatakował kaczki w 14 fermach (50% potwierdzonych ognisk), indyki w 5 fermach, kury nioski w 3 fermach, różne gatunki drobiu w 3 gospodarstwach (chów przydomowy), gęsi w 2 fermach oraz różne gatunki drobiu w 1 fermie.W całym 2023 r. (do dn. 29 grudnia) potwierdzono zakażenia wirusem grypy ptaków w 23 fermach kaczek, 15 fermach indyków, 8 fermach kur niosek i 7 fermach gęsi (48% to fermy drobiu wodnego). Pozostałe 10 ognisk wystąpiło w gospodarstwach i fermach utrzymujących różne gatunki drobiu. Nie stwierdzono żadnego ogniska grypy ptaków na fermach kurcząt brojlerów. Ubojowi z konieczności i utylizacji poddanych zostało ok. 2 mln szt. drobiu.
28-12-2022
W Polsce w 2022 r. do dnia 25 grudnia potwierdzono 56 ognisk grypy ptaków w fermowym i przydomowym chowie drobiu. W okresie pierwszych czterech miesięcy (styczeń-kwiecień) potwierdzono 30 ognisk grypy ptaków. Wysoce zjadliwy szczep H5N1 wirusa grypy ptaków zaatakował kaczki w 9 fermach (96,2 tys. szt.), indyki rzeźne w 7 fermach (335,8 tys. szt.), kury nioski w 3 fermach i w 4 gospodarstwach (671,1 tys. szt.), gęsi hodowlane w 4 fermach (28,8 tys. szt.) oraz drób różne gatunki w 2 fermach i w 1 gospodarstwie (63,3 tys. szt.).W maju i czerwcu nie stwierdzono żadnego ogniska grypy ptaków, natomiast w lipcu 4 ogniska (kury nioski w 2 fermach i 1 gospodarstwie – 108,1 tys. szt. oraz gęsi w 1 fermie – 8,0 tys. szt.) i 1 ognisko we wrześniu (różne gatunki na 1 fermie – 1,7 tys. szt.).Prawdziwy wysyp ognisk grypy ptaków zanotowano w grudniu br.; od 7 do 25 grudnia ogniska grypy ptaków stwierdzono w 19 fermach i 2 gospodarstwach. Wirus zaatakował kaczki w 9 fermach (148,1 tys. szt.), indyki rzeźne w 4 fermach (113,7 tys. szt.), kury nioski w 3 fermach (254,8 tys. szt.), gęsi w 2 fermach (9,8 tys. szt.), różne gatunki drobiu w 1 fermie (61,8 tys. szt.) i w 2 gospodarstwach (64 szt.).Łącznie w 56 ogniskach grypy ptaków w Polsce w 2022 r. ubojowi z konieczności i utylizacji poddano 1,91 mln szt. drobiu (do 27 grudnia br.). Dla porównania w 2021 r. w Polsce stwierdzono 403 ogniska grypy ptaków, a ubojowi z konieczności i utylizacji poddano 14,2 mln szt. drobiu (różne gatunki).Interesującym jest fakt, że w 2022 r. wirus grypy ptaków stwierdzono wyłącznie na fermach utrzymujących dorosłe ptaki, inaczej jak w 2021 r., kiedy grypa ptaków zaatakowała również kurczęta brojlery w chowie fermowym (2,3 mln szt.). 
23-12-2022
Ofensywa grypy ptaków trwa nadal. Zjadliwy wirus grypy ptaków atakuje drób w kolejnych fermach na terenie Polski. GIW poinformował o dwóch nowych ogniskach HPAI (nr 48 i 49): 21 grudnia wyniki badań potwierdziły zakażenie wirusem H5N1 grypy ptaków stado indyków (55,8 tys. szt.) w miejscowości Nowosielec, pow. łosicki, natomiast 22 grudnia zakażenie wirusem H5N1 stwierdzono w stadzie gęsi (24,3 tys. szt.) w miejscowości Palaty, pow. ostrzeszowski.Krajowa Rada Izb Rolniczych postuluje w liście do polskich władz o wstrzymanie importu zbóż i rzepaku wyprodukowanych niezgodnie z europejskimi standardami, które często na granicy są deklarowane jako zboża „techniczne”. Polskim rolnikom chodzi o nie zawsze legalny import zbóż i rzepaku z Ukrainy, którymi zapełniane są magazyny zbożowe w Polsce, a co powoduje zarówno kłopoty ze sprzedażą zbóż i rzepaku wyprodukowanych w Polsce, jak i presję na cenę skupu zbóż i rzepaku wyprodukowanych zgodnie z zasadami obowiązującymi w UE.Zdarza się też, że na granicy z Polską importowane z Ukrainy zboża i rzepak są deklarowane jako transport tranzytowy z docelową dostawą np. do krajów afrykańskich, a w jakiś dziwny sposób nie opuszczają granic naszego kraju i są wykorzystywane np. do produkcji pasz. W związku z tym rolnicy z KRIR postulują wprowadzenie kaucji dla tranzytowego przewozu zbóż z Ukrainy, która ulegałaby konfiskacie w przypadku pozostawienia tego zboża w Polsce.KRIR argumentuje w swoim postulacie, że bark kontroli importowanych zbóż i rzepaku stanowi zagrożenie dla zdrowia nie tylko zwierząt, ale także ludzi, którzy konsumują żywność wyprodukowaną z udziałem surowców nie zawsze odpowiadających pod względem jakości zgodnej z wymogami UE.
21-12-2022
Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności EFSA twierdzi, że w bieżącym roku wirus grypy ptaków niszczy stada drobiu w krajach UE z siłą, jakiej nigdy przedtem nie notowano. Jesienią br. wirus zaatakował o 35% więcej stad aniżeli miało to miejsce w ub.r. W 37 europejskich krajach z powodu grypy ptaków wybito w ostatnich miesiącach ok. 50 mln szt. drobiu. Prawdopodobnie liczba ta jest znacznie wyższa, ponieważ nie obejmuje stad wybitych prewencyjnie.Mniejsza liczba kur niosek jest jedną z głównych przyczyn znacznego wzrostu cen sprzedaży jaj w Polsce, które zdrożały od sierpnia br. o 75% (w sierpniu 40 gr/jajo kl. M z chowu klatkowego, w grudniu 70 gr/jajo kl. M z chowu klatkowego). Jak twierdzi KIPDiP, pogłowie kur nieśnych w Polsce zmalało w ciągu ostatniego roku o 24%.Mniejsza podaż jaj występuje także w innych krajach UE, np. w Niemczech pogłowie kur niosek jest mniejsze o 50%, natomiast we Włoszech o 42%. Warto jednak zauważyć, że cena sprzedaży jaj w Niemczech jest o prawie 13% niższa w porównaniu do ceny sprzedaży jaj w Polsce.Jak podaje FAO, produkcja jaj na świecie wzrosła w ciągu ostatnich 30 lat o 100%. W 2020 r. światowa produkcja jaj wyniosła 86 mln ton/rok, o 26% więcej aniżeli w 2010 r. (64 mln ton/rok). Największym producentem jaj na świecie są Chiny (30 mln ton/rok), następnie USA (6,6 mln ton/rok) i Indie (6,3 mln ton/rok).Warto podkreślić, że w skali globalnej ponad 84% kur niosek jest utrzymywanych w klatkach, 12,4% w kurnikach ściółkowych bezklatkowych, a 3,4% kur ma dostęp do wolnych wybiegów. W krajach UE prawie 45% kur niosek jest utrzymywane nadal w klatkach wzbogaconych.
20-12-2022
Wysoce zjadliwy wirus H5N1 grypy ptaków spowodował zakażenie drobiu w 6 nowych miejscach na terenie Polski. Po ogniskach w pow. namysłowskim (ogniska grypy ptaków nr 36, 37 i 38) Inspekcja Weterynaryjna potwierdziła kolejne ogniska grypy ptaków:·       nr 39 – Nowopole, pow. lipnowski (13,0 tys. indyków),·       nr 40 – Borki, pow. piski (19,9 tys. indyków),·       nr 41 – Kaniwola, pow. łęczyński (39,6 tys. kaczek),·       nr 42 – Skrzany, pow. gostyniński (61,8 tys. drobiu różnych gatunków),·       nr 43 – Kociołki, pow. sieradzki (13,4 tys. kaczek),·       nr 44 – Międzychód, pow. iławski (25 tys. indyków).Od początku 2022 r. w 44 ogniskach grypy ptaków na terenie Polski poddano do 19 grudnia ubojowi i utylizacji łącznie ponad 1,7 mln szt. drobiu.Na terenie całej Europy Inspekcja Weterynaryjna potwierdziła od początku 2022 r. wystąpienie 2174 ognisk grypy ptaków na komercyjnych fermach drobiu. W UE stwierdzono 1756 ognisk grypy ptaków na fermach drobiu w 24 krajach: najwięcej ognisk wystąpiło we Francji (1502), następnie na Węgrzech (287) i w Niemczech (92). Ostatnie potwierdzone ognisko wykryto na Cyprze na początku grudnia br.W USA 16 grudnia stwierdzono kolejne piąte ognisko grypy ptaków na fermie (1,4 mln kur niosek) w stanie Colorado. Od początku 2022 r. w USA potwierdzono 300 ognisk grypy ptaków na fermach drobiu; koniecznemu ubojowi i utylizacji poddano łącznie 56 mln szt. drobiu.
16-12-2022
Zjadliwy wirus grypy ptaków rozprzestrzenia się po fermach drobiu i przydomowych stadach w Meksyku, Kolumbii, Wenezueli, Ekwadorze, Peru i Chile – krajach zachodniego wybrzeża Ameryki Płd. Na razie drób w Brazylii i Argentynie jest wolny od tej groźnej choroby, m.in. dzięki niezwykle ostrym i restrykcyjnym wymaganiom bioasekuracji. I chociaż zdecydowana większość potwierdzonych przypadków zakażenia dotyczy dzikiego ptactwa, szczególnie pelikanów, zdarzają się również ogniska grypy ptaków na fermach drobiu: w Meksyku trzeba było poddać ubojowi i koniecznej utylizacji ponad 1,5 mln szt. drobiu, natomiast w Ekwadorze 180 tys. szt. Wprawdzie nie są to ilości porównywalne do tych, jakie notuje się np. w USA czy Francji, ale pomimo to fakt występowania ognisk grypy ptaków silnie oddziałuje na efektywność przemysłu drobiarskiego. Można by powiedzieć: Skąd my to znamy? Otóż podobnie jak przed kilkunastu laty w Polsce i innych krajach europejskich środki masowego przekazu poprzez sensacyjne informacje, zawierające cały szereg nieprawdziwych danych i chętnie rozpowszechniane przez żądne sensacji media (prasa, radio, telewizja, internet), ostrzegały społeczeństwo o zbliżającej się epidemii grypy twierdząc, że wirusy grypy ptaków z łatwością będą zakażały ludzi powodując mniej lub bardziej ostry stan zapalny, który może w wielu przypadkach skończyć się koniecznością hospitalizacji, a nawet śmiercią. Wystraszeni konsumenci, nie chcąc zakazić się wirusem, niechętnie kupowali tuszki kurcząt, elementy mięsa drobiowego czy jaja. Na skutek podobnych sensacyjnych doniesień medialnych sprzedaż drobiu (tuszki i elementy) w Ekwadorze spadła w ciągu kilku ostatnich dni o 15-20%. Spadła również o 12-22% cena sprzedaży mięsa drobiowego. Zamieszanie na rynku drobiowym w Ekwadorze jest tym bardziej dramatyczne, że zgodnie z wieloletnią tradycją w okresie Bożonarodzeniowym sprzedawano zwykle ok. 30% rocznej sprzedaży drobiu! Wraz z informacjami o wirusach grypy ptaków powróciły do medialnych doniesień także te o stosowaniu w chowie drobiu hormonach i antybiotykach oraz o niehumanitarnym traktowaniu kurcząt i kur niosek.    
15-12-2022
Dr Agnieszka Kobierska, zastępca Wojewódzkiego Lekarza Weterynarii w Opolu potwierdziła kolejne dwa ogniska grypy ptaków w stadach drobiu w chowie przydomowym w gospodarstwach we wsiach Lubnów i Zbica (pow. Namysłów), położonych w niewielkiej odległości od Fałkowic (w strefie zapowietrzonej – obszar o promieniu 3 km od ogniska grypy ptaków), gdzie znajduje się ferma kur nieśnych, w której kilka dni temu ponad 220 tys. kur niosek zakażonych grypą ptaków zostało poddanych ubojowi z konieczności i utylizacji.Wprawdzie właściciele przydomowego drobiu w Lubnowie i Zbicy twierdzą, że ich drób przebywa wyłącznie w pomieszczeniach zamkniętych, ale nie można wykluczyć, że wcześniej wystąpił kontakt z zakażonym dzikim ptactwem lub być może to ludzie w jakiś sposób przenieśli wirusy grypy ptaków.Wirus wysoce zjadliwej grypy ptaków H5N1 atakuje migrujące dzikie ptaki w kolejnych krajach Ameryki Płd. Służby weterynaryjne potwierdzają upadki nawet tysięcy dzikich ptaków zakażonych wirusem grypy ptaków w Chile, Peru, Kolumbii, Wenezueli i Ekwadorze, krajach położonych na zachodnim wybrzeżu Ameryki Płd. Jednocześnie apelują do właścicieli ferm drobiarskich i stad drobiu w chowie przyzagrodowym o wzmożenie wysiłków w zakresie bioasekuracji, co może w dużym stopniu zapobiec dalszemu rozprzestrzenianiu się groźnej choroby.Producenci drobiu w Brazylii, Paragwaju, Argentynie czy Urugwaju przyglądają się codziennym raportom o kolejnych ogniskach i przypadkach grypy ptaków na południowoamerykańskim kontynencie i mają nadzieję, że pasmo gór Andów uchroni ich fermy od przylotu dzikich ptaków przenoszących wysoce zjadliwy wirus grypy ptaków.Warto przypomnieć, że grypa ptaków poczyniła duże spustoszenie w fermowej produkcji drobiu na terenie Europy, szczególnie we Francji, ale także na północnoamerykańskim kontynencie (USA, Kanada). Nie ustają wysiłki w badaniach nad szczepionką, ale jak dotychczas jedynym sposobem zapobiegania rozprzestrzenianiu się choroby jest restrykcyjna bioasekuracja.
12-12-2022
Interesująco zmieniała się cena sprzedaży jaj spożywczych w tym roku oraz relacja ceny sprzedaży jaj do ceny sprzedaży paszy pełnoporcjowej dla kur niosek w stadach towarowych.Jeszcze w czerwcu/lipcu br. ceny (wg danych MRiRW) sprzedaży jaj klasy A kat. XL w Polsce wynosiły średnio 60 zł/100 szt., a ceny jaj klasy A kat. L 53 zł/100 szt. Jednak w kolejnych miesiącach ceny sprzedaży jaj systematycznie rosły i na początku grudnia wyniosły 85 zł/100 szt. dla jaj kl. A kat. XL (wzrost o ponad 40%) oraz 76 zł/100 szt. dla jaj kl. A kat. L (wzrost o 45%). Ceny skupu jaj w zakładach przemysłowych w okresie maj/czerwiec (ceny skupu 5500 zł/tonę) do listopada br. (ceny skupu 9000 zł/tonę) wzrosły jeszcze bardziej, bo o ponad 63%!Ponieważ ceny (wg danych MRiRW) sprzedaży pasz pełnoporcjowych dla kur niosek w stadach towarowych wynosiły w Polsce w maju/czerwcu br. średnio 1930 zł/tonę, natomiast w październiku średnio 1860 zł/tonę (spadek cen o 3,6%), trudno jest stwierdzić, że to wzrost ceny sprzedaży paszy był głównym powodem tak znacznego wzrostu cen sprzedaży jaj w Polsce w okresie ostatnich kilku miesięcy.W kwietniu br. za 100 szt. jaj klasy A kat. XL można było kupić ponad 35 kg paszy pełnoporcjowej ( za 100 szt. jaj klasy A kat. L można było kupić 31 kg paszy pełnoporcjowej), natomiast w lipcu br. można było kupić 31 kg paszy pełnoporcjowej za 100 szt. klasy A kat. XL (28 kg paszy za 100 szt. jaj klasy A kat, L).Obecnie za 100 szt. jaj klasy A kat. XL można kupić ponad 45 kg paszy pełnoporcjowej dla kur niosek (ponad 40 kg paszy za 100 szt. jaj klasy A kat, L). Czy można więc przyjąć, że opłacalność produkcji jaj spożywczych w Polsce na podstawie relacji cena sprzedaży jaj do ceny sprzedaży paszy pełnoporcjowej uległa znacznej poprawie w okresie kilku ostatnich miesięcy? Niestety, koszty produkcji to nie tylko pasza, ale także energia, robocizna, ceny paliwa, opieka weterynaryjna i wiele innych ważnych elementów.
09-12-2022
Główny Lekarz Weterynarii poinformował, że na podstawie wyników badań laboratoryjnych otrzymanych 7 grudnia 2022 r. z PIW-PIB w Puławach zostało stwierdzone ognisko nr 36 wysoce zjadliwej grypy ptaków (podtyp wirusa H5N1) u drobiu na fermie kur niosek w Fałkowicach, gm. Pokój (pow. namysłowski, woj. opolskie). Gospodarstwo „Fałkopol” posiada pięć kurników kur niosek, w których utrzymywanych jest 219 tys. kur. Po upadku kilkudziesięciu tysięcy kur niosek, m.in. ponad 40 tys. kur niosek w jednym z kurników, PWL w Namysłowie pobrał 6 grudnia próbki do badań laboratoryjnych. Po otrzymaniu wyników badań Inspekcja Weterynaryjna wdraża wszystkie środki zwalczania choroby zgodnie z procedurami wynikającymi z przepisów prawa krajowego oraz rozporządzenia Komisji Europejskiej UE 2020/687.Wojewoda Opolski ustanowił wokół fermy strefy zapowietrzoną (obszar o średnicy 3 km) i zagrożoną (obszar o średnicy 10 km); ta ostania strefa obejmuje swoim zasięgiem fragmenty trzech powiatów: namysłowskiego, kluczborskiego i opolskiego. Logistykę likwidacji ptaków na fermie i ich utylizacji ustali zespół zarządzania kryzysowego z udziałem wojewody opolskiego i samorządowców terenów objętych zagrożeniem.GIW ponadto informuje, że ognisko grypy ptaków w Fałkowie jest 36 ogniskiem w Polsce w 2022 r. Poprzednie (35 ognisko) HPAI u drobiu zostało stwierdzone 21 września 2022 r. w woj., łódzkim.
07-12-2022
Typowa brytyjska ferma jaj spożywczych utrzymująca ok. 32 tys. kur niosek na wolnych wybiegach ponosi obecnie straty w wysokości ok. 300 tys. GBP (382 tys. USD), wynikające z niebywale wysokich kosztów produkcji (pasze, prąd, pracownicy i in.) i nieodpowiednio do kosztów produkcji niskiej ceny sprzedaży jaj. Jak podaje ADAS, straty wynoszą średnio 10 GBP w przeliczeniu na jedną kurę nioskę.Prawie 70% jaj (produkcja jaj ogółem w W. Brytanii wynosi 11,3 mld szt. rocznie) sprzedawanych na brytyjskim rynku pochodzi od kur utrzymywanych na wolnych wybiegach. Rosnącą konkurencją dla tych jaj są jaja produkowane przez niewielkie stada kur w chowie przyzagrodowym oraz – potencjalnie – przez możliwość importu tańszych jaj.Sytuacja ta powoduje, że coraz więcej właścicieli ferm kur niosek z chowem na wolnych wybiegach zamierza zamknąć produkcję. Wprawdzie na początku tego roku zakłady pakowania jaj oraz handel podpisały z właścicielami ferm porozumienie przewidujące wspólne działanie w celu zwiększenia opłacalności produkcji jaj na poziomie fermowym, ale niestety, porozumienie nie jest realizowane, a przyjęte zobowiązania pozostały wyłącznie na papierze.Cena sprzedaży jaj w handlu wzrosła w ciągu roku o 0,20 GBP za tuzin jaj, ale do właściciela fermy trafia z tego zaledwie 0,04 GBP. Jeśli produkcja jaj w fermach z wolnymi wybiegami ma być nadal zachowana, to do właściciela brytyjskiej fermy przy obecnych kosztach produkcji powinno trafiać 0,40 GBP/jajo.
05-12-2022
Równolegle do zamieszania na brytyjskim rynku wywołanego niedoborem jaj pojawia się kolejny problem. Zakażenia wirusem grypy ptaków zmusiły producentów indyków tuczonych na wolnych wybiegach do uboju z konieczności i likwidacji co najmniej 600 tys. szt. indyków. Ilość ta stanowi mniej więcej połowę spośród 1,2-1,3 mln szt. indyków tuczonych w systemie wolnych wybiegów na fermach brytyjskich.Spośród tuczonych w W. Brytanii ok. 8,5-9,0 mln szt. indyków rocznie w bieżącym roku z powodu zakażenia wirusem grypy ptaków zostało ubitych i zlikwidowanych ok. 1,0 mln szt. indyków (11-12% produkcji ogółem). Analitycy rynku drobiarskiego zastanawiają się, w jakim stopniu fakt ten może wpłynąć na cenę sprzedaży indyków w handlu detalicznym w okresie przed świętami Bożego Narodzenia. Na spodziewany wzrost ceny sprzedaży będzie bowiem miała wpływ zarówno postępująca inflacja (mniejszy popyt), jak i mniejsza produkcja (spadek podaży).Niejako na marginesie tych problemów wyłoniła się kwestia ryzyka chowu indyków na wolnych wybiegach i możliwości ich zakażenia wirusem grypy ptaków. Uwzględniając zalecenia europejskich służb weterynaryjnych, aby w okresie jesiennego i wiosennego wzmożonego ryzyka zakażeniem wirusem grypy ptaków drób chowany na wolnych wybiegach zamykać w kurnikach, brytyjscy producenci indyków na wolnych wybiegach kwestionują zasadność tego kierunku produkcji.Producenci, którzy byli zmuszeni do likwidacji kilkutysięcznych stad indyków z chowu na wolnych wybiegach twierdzą, że ryzyko jest zbyt duże i nie mogą pozwolić sobie na kontynuację chowu na wolnych wybiegach w przyszłym roku.
02-12-2022
Trwa spadek produkcji jaj na Ukrainie. Zarząd Avangardco, największego producenta jaj na Ukrainie twierdzi, że ponad 60% ferm kur niosek musiało zaprzestać produkcji jaj z powodu toczącej się wojny (wysokie ceny i brak pasz, wyłączenia prądu, zerwane łańcuchy dostaw). Zmniejszenie wstawień młodych kur będzie przyczyną dalszego spadku produkcji jaj. Wg analityków ukraińskiego rynku jaj nadchodzący 2023 r. może być katastrofalny dla Ukrainy w zakresie zaopatrzenia w jaja. Brak jaj spowodował wzrost cen sprzedaży jaj na Ukrainie o ponad 50%!Jeszcze niedawno w 2019 r. tańsze jaja z Ukrainy stanowiły poważną konkurencję dla jaj produkowanych w UE, w tym także dla Polski, jednego z największych producentów jaj w UE. Inflacja, która spowodowała wzrost cen surowców paszowych na świecie w 2021 r., stała się głównym powodem spadku opłacalności produkcji jaj nie tylko w krajach UE, ale także na Ukrainie. W okresie trzech pierwszych kwartałów 2021 r. produkcja jaj zmniejszyła się na Ukrainie o 3 mld szt.; oznaczało to zmniejszenie produkcji jaj o prawie 25% w porównaniu do produkcji w tym samym okresie w 2020 r.Wysokie koszty produkcji i liczne przypadki likwidacji kur niosek z powodu zakażenia wirusem grypy ptaków są powodem pojawiającego się kryzysu w światowej produkcji jaj. Z powodu braku opłacalności coraz więcej producentów jaj w UE, ale także w UK czy USA, rozważa możliwość zaprzestania dalszej produkcji. Sytuacja ta spowoduje znaczący wzrost cen sprzedaży jaj, co z kolei wpłynie na spadek popytu i dalsze zmniejszenie się konsumpcji jaj na świecie.
30-11-2022
Eksperci OECD-FAO przewidują w swoim Raporcie, że w okresie następnych dziesięciu lat 2022-2031 nastąpi wzrost produkcji mięsa drobiowego w krajach rozwijających się o 22% (w krajach rozwiniętych o 6%) w porównaniu do średniej produkcji mięsa drobiowego w okresie 2019-2021.Globalna konsumpcja mięsa drobiowego wyniesie w 2031 r. 154 mln ton, głównie dzięki takim krajom jak Chiny, Indie, Indonezja, Malezja, Pakistan, Peru, Filipiny i Wietnam. Oczekuje się, że konsumpcja mięsa drobiowego w krajach rozwijających się wzrośnie w nadchodzącej dekadzie o prawie 19%, natomiast w krajach rozwiniętych o 7,5%. Prognozy wskazują, że mięso drobiowe będzie w 47% źródłem białka zwierzęcego w podstawowej diecie ludności na świecie w 2031 r. wyprzedzając zdecydowanie inne gatunki mięsa (wieprzowina, wołowina).Niestety, rozwój produkcji drobiu będzie odbywał się w warunkach rosnących kosztów, głównie pasz, ale także energii. Ceny zbóż na światowych rynkach wzrosły w ostatnim okresie o 20-40%. Zerwane zostały też tradycyjne łańcuchy dostaw. Wzrost cen zbóż i pasz dotknął szczególnie producentów drobiu w krajach, które tradycyjnie są importerami kukurydzy, pszenicy i soi.W tej sytuacji zdziwienie producentów drobiu w Polsce budzą propozycje wprowadzenia zakazu importu soi GMO, co spowoduje wzrost kosztów produkcji, a tym samym wzrost cen drobiu w handlu. Spadnie też konkurencyjność polskiego mięsa drobiowego w eksporcie. Wyższe ceny sprzedaży będą rekompensowane zwiększonym importem tańszego mięsa drobiowego z krajów, w których zakaz importu soi GMO nie będzie obowiązywał.
28-11-2022
Francja wprowadza zakaz zabijania jednodniowych piskląt płci męskiej z dniem 1 stycznia 2023 r. Dotychczas w kraju tym rocznie poddawano utylizacji prawie 50 mln jednodniowych kogucików, które lęgły się równolegle w mniej więcej takiej samej liczbie jak kurki z jaj wylęgowych komercyjnych krzyżówek kur nieśnych, przeznaczonych do produkcji jaj spożywczych. Stosowaniu utylizacji wylężonych kogucików polegającej na zabijaniu jednodniowych piskląt zdecydowanie przeciwstawiały się organizacje broniące praw zwierząt, a także środowiska naukowe i społecznie postępowe zainteresowane przeciwdziałaniu dotychczasowym praktykom i wprowadzeniem zakazu zabijania jednodniowych piskląt płci męskiej.Wdrożenie technologii seksowania jaj (ovo-sexing) w trakcie ich inkubacji jest wspierane przez dotacje francuskiego rządu dla przemysłu drobiarskiego w ramach programu na rzecz innowacji w wylęgarniach i solidarności w zakresie finansowania, co wyraźnie podkreślił Marc Fesneau, francuski minister rolnictwa, w swoim wystąpieniu z okazji dnia informacyjnego CNPO (Krajowego Komitetu ds., Promocji Jaj). Przemysł drobiarski w rekordowo krótkim czasie wdrożył metodę ovo-sexing jaj w trakcie ich inkubacji, wyposażył wylęgarnie w odpowiedni sprzęt i maszyny oraz przeszkolił załogi tychże wylęgarni.Przedmiotem trwającej dyskusji wśród zwolenników i przeciwników seksowania jaj wylęgowych w trakcie ich inkubacji są technologie, jakie oferują różne firmy. Różnice polegają m.in. na terminie przeprowadzenia ovo-seksowania oraz przedmiocie identyfikacji. Jedne z nich proponują wykonanie testu w 9 dniu inkubacji na podstawie badania płynu owodniowego, inne wykorzystują różny kolor upierzenia embrionów w 13 dniu inkubacji, a jeszcze inne identyfikację chromosomów zawierających geny płci. Do dyskusji włączają się również etycy zwierząt.Środowiska zainteresowane wprowadzeniem zakazu zabijania jednodniowych kogucików z wielką uwagą śledzą te dyskusje i mają nadzieję, że już wkrótce zostanie opracowana i wdrożona najbardziej odpowiednia metoda chroniąca pisklęta płci męskiej przed drastyczną likwidacją po wylężeniu.
25-11-2022
Niestety, ale nadchodzą trudne czasy dla produkcji drobiu i jaj w Polsce. Komisja Europejska nie zgadza się na dalsze stosowanie w Polsce przepisów wynikających z postanowień tzw. tarczy inflacyjnej. Od stycznia 2023 r. mają być przywrócone stawki VAT w wysokości 23% dla gazu ziemnego, paliw silnikowych oraz energii elektrycznej i cieplnej zamiast dotychczasowych stawek w wysokości 0% dla gazu ziemnego, 5% dla energii elektrycznej i cieplnej oraz 8% dla paliw silnikowych. Wprowadzenie wyższych stawek VAT zdecydowanie pogorszy opłacalność produkcji mięsa drobiowego i jaj. Również na sprzedaż nawozów sztucznych, środków ochrony roślin i innych środków wspomagających produkcję rolniczą zamiast 0% stawki ma być wprowadzony VAT w wysokości 8%. Prawdopodobnie zostanie utrzymana stawka 0% na żywność objętą wcześniej podatkiem VAT w wysokości 5%.  Dodatkowo postanowienie administracji amerykańskiej na wprowadzenie poważnych dotacji dla amerykańskiego przemysłu może przyczynić się do dalszego obniżenia konkurencyjności produktów wytwarzanych w UE, zwłaszcza tych pozytywnie wpływających na obniżenie emisji węgla i powstrzymanie procesów ocieplenia klimatu. Poważnym zagrożeniem dla opłacalności produkcji drobiu i jaj w Polsce może być też proponowane przez rząd wprowadzenie od 2024 r. całkowitego zakazu stosowania surowców paszowych GMO. Surowce non-GMO są znacznie droższe m.in. ze względu ma ograniczoną podaż. Ich zastosowanie może spowodować też spadek efektywności chowu drobiu ( niższe tempo wzrostu, gorsze wykorzystanie paszy), a tym samym wzrost cen sprzedaży produktów drobiarskich.
18-11-2022
Ceny sprzedaży jaj w Polsce wzrosły w ciągu kilkunastu ostatnich tygodni o ponad 25%, przy czym cena skupu jaj zaczęła spadać w październiku. Polska jest znaczącym producentem jaj w UE. Eksport wyprodukowanych w Polsce jaj w okresie pierwszych ośmiu miesięcy br. wyniósł ogółem 141,9 tys. ton i był o ponad 50% większy aniżeli w tym samym okresie ub.r. (94,5 tys. ton). W br. najwięcej jaj wyeksportowaliśmy do Holandii (39 tys. ton), Niemiec (26,9 tys. ton) i Francji (14,8 tys. ton), co stanowiło blisko 57% eksportu ogółem. Pokaźne ilości polskich jaj zostało sprzedanych także na Węgry, do Republiki Czeskiej, Włoch, W. Brytanii i Rumunii. Łącznie do tych ośmiu państw polscy producenci jaj wyeksportowali ponad 113 tys. ton jaj, co stanowiło 80% eksportu ogółem.Nowym kierunkiem eksportu stał się Singapur; w 2022 r. wyeksportowaliśmy na tamtejszy rynek ponad 7,4 tys. ton jaj. Polskie jaja można też spotkać na takich rynkach jak Gambia, Irak, Hongkong, Izrael czy Liberia.Polska jest również importerem jaj. W okresie pierwszych ośmiu miesięcy 2022 r. zaimportowaliśmy z Niemiec 3,2 tys. ton jaj, z Holandii ponad 1,2 tys. jaj i z Republiki Czeskiej 1,2 tys. ton. Interesującym jest, że w tym samym okresie br. zaimportowaliśmy z Litwy ponad 2,1 tys. ton jednocześnie eksportując na tamten rynek blisko 2,0 tys. ton, z Łotwy zaimportowaliśmy blisko 1,8 tys. ton eksportując do tego kraju 0,9 tys. ton jaj, natomiast z Ukrainy zaimportowaliśmy ponad 1,6 tys. ton eksportując zaledwie 0,5 tys. ton.Ogółem import jaj do Polski w okresie pierwszych ośmiu miesięcy br. wyniósł 13,4 tys. ton i był mniejszy o ponad 26% w porównaniu do tego samego okresu w ub.r.    
16-11-2022
Polska produkuje rocznie ok. 36 mln ton zbóż. W 2022 r. zbiory pszenicy wyniosły 13,5 mln ton, a kukurydzy ponad 8,7 mln ton; odpowiednio o 11% i 16% więcej niż w poprzednim sezonie 2020/21. Ponieważ Polska produkuje więcej zboża aniżeli wynoszą potrzeby (przemysły spożywczy i paszowy), rocznie może wyeksportować ok. 5-9 mln ton.Jednym z głównych eksporterów polskiego zboża zamierza być Spółka Elewarr, która w ostatnich dniach sprzedała kilkanaście tysięcy ton pszenicy do jednego z afrykańskich krajów. Eksport ten odbędzie się drogą morską; statek został załadowany zbożem w gdyńskim Terminalu Zbożowym. Elewarr, należący do Krajowej Spółki Spożywczej, będzie skupował wyłącznie zboże od polskich rolników i nie zamierza handlować zbożem importowanym z Ukrainy.Natomiast wg informacji podawanych w środkach masowego przekazu najwięcej zboża eksportowanego z Ukrainy w ramach porozumienia między ONZ, Rosją, Ukrainą i Turcją odebrała Hiszpania. Kraj ten ze względu na wysoką produkcję zwierzęcą (trzoda chlewna, drób) ma wysokie zapotrzebowanie na zboża, którego nie jest w stanie pokryć własną produkcją i jest zmuszony do importu.Organizacja europejskich rolników Copa-Cogeca obawia się, że wybranie nowego prezydenta w Brazylii pozwoli organom UE na wznowienie rozmów w ramach tzw. porozumienia handlowego UE-Mercosur. Szczególnie zaniepokojeni są europejscy producenci drobiu i wołowiny, ponieważ proponowane porozumienie ma ułatwić import tańszego brazylijskiego mięsa drobiowego i wołowiny na europejski rynek. Mięso to jest tańsze m.in. dlatego, że brazylijskich rolników nie obowiązują normy środowiskowe i dobrostanowe, które są stosowane wobec rolników w krajach UE.Aby wprowadzić porozumienie UE z krajami Mercosur (Brazylia, Argentyna, Paragwaj i Urugwaj oraz kilkanaście krajów południowoamerykańskich w charakterze członków stowarzyszonych), Komisja Europejska zamierza skorzystać z prawa głosowania w Parlamencie Europejskim i Radzie Europy opartego na zasadzie większościowej wykluczając w ten sposób prawo veta tych krajów, które sprzeciwiają się porozumieniu UE-Mercosur w zakresie handlu produktami rolnymi. Zmodyfikowane porozumienie ma też ominąć zastrzeżenia wobec procesu wylesiania naturalnych lasów w Ameryce Południowej, głównie w Brazylii, pod produkcję rolniczą.
14-11-2022
Prezydent Meksyku stwierdził, że zgodnie z wcześniej przyjętym postanowieniem import kukurydzy GMO z USA zostanie w tym roku znacznie ograniczony. W pierwszym etapie import amerykańskiej kukurydzy zostanie zmniejszony o połowę. Przypomnijmy, że w USA ok. 90% uprawianej kukurydzy to odmiany GMO.Jednocześnie, zgodnie z przyjętym programem, począwszy od 2024 r. nie będzie można stosować na terenie Meksyku herbicydu glifosatu, który jest wykorzystywany w uprawie kukurydzy GMO.Meksyk importuje ok. 17 mln ton rocznie amerykańskiej kukurydzy do produkcji pasz. Są to odmiany tzw. żółtej kukurydzy. Ziarno odmiany tzw. białej kukurydzy jest wykorzystywane do wytwarzania popularnych tortilles oraz wielu innych artykułów żywnościowych (sosy, płatki zbożowe) i w zasadzie Meksyk jest samowystarczalny w zakresie podaży białej kukurydzy.Meksyk od wielu lat importuje amerykańską kukurydzę, która stanowi podstawę produkcji pasz dla zwierząt, m.in. dla drobiu. Meksykański import stanowi 4% produkcji kukurydzy w USA i 24% eksportu amerykańskiej kukurydzy.Rządowy program zakazu importu amerykańskiej kukurydzy GMO przewiduje znaczne wsparcie dla rozwoju krajowej produkcji kukurydzy na cele paszowe, a także możliwość zawierania umów na produkcję i sprzedaż kukurydzy non-GMO z farmerami w innych krajach.Niestety, analitycy rynku zbożowego w Meksyku przewidują, że takie nagłe i znaczne ograniczenie importu amerykańskiej kukurydzy spowoduje wzrost cen przede wszystkim pasz, ale także wielu produktów żywnościowych, wytwarzanych z importowanej kukurydzy, jak i pochodzących od zwierząt karmionych paszami z udziałem importowanej kukurydzy. Nie da się bowiem w krótkim czasie znaleźć innych dostawców, którzy będą gotowi w pełni zastąpić dotychczasowy import kukurydzy z USA.   
09-11-2022
Wskaźnik cen żywności FAO (FFPI) na świecie w październiku br. wyniósł średnio 135,9 pkt. dla pięciu grup towarów (zboża, mięso, mleko, oleje roślinne i cukier), przy czym wskaźniki cen mięsa, mleka, olejów roślinnych i cukru były niższe, natomiast wskaźniki cen zbóż wyższe, co powodowało, że średni wskaźnik cen w październiku nie uległ większym zmianom. Wskaźnik FFPI spadł o 23,9 pkt. (14,9%) od marca br., kiedy to zanotowano najwyższy poziom wskaźnika FFPI. Ceny mięsa drobiowego na rynkach światowych nadal spadały w październiku (czwarty miesiąc z rzędu), co jest spowodowane nadprodukcją w stosunku do światowego popytu. Wysokie koszty produkcji (energia, pasze) i spadający popyt powodują, że produkcja mięsa drobiowego staje się coraz mniej opłacalna. Mniejszy popyt na mięso drobiowe spowodował w USA spadek cen sprzedaży elementów kurcząt brojlerów o ponad 50% w okresie ostatnich sześciu miesięcy z 3,20 USD w maju/czerwcu br. do mniej niż 1,50 USD w październiku. Do znacznego spadku cen sprzedaży przyczynił się też wzrost produkcji mięsa drobiowego w tym okresie o ponad 3%. Perspektywy poprawy tej dramatycznej sytuacji są raczej pesymistyczne, m.in. spowodowane dalszym wzrostem produkcji kurcząt brojlerów w najbliższych tygodniach. W okresie od połowy września do końca października br. wstawienia piskląt brojlerowskich w amerykańskich fermach wzrosły aż o 5% w porównaniu do tego samego okresu w ub.r. Z podobnymi problemami zmaga się francuski przemysł drobiarski. Spadający popyt na mięso drobiowe wobec rosnących kosztów produkcji powoduje, że opłacalność produkcji drobiu we Francji jest bardzo niska. Ponadto rosnącym zagrożeniem jest import tańszego mięsa drobiowego, głównie z Brazylii. Prawie 50% konsumowanego we Francji mięsa drobiowego pochodzi z importu. W okresie ostatnich pięciu miesięcy import mięsa drobiowego z Brazylii do Francji wzrósł o 122%, natomiast z Ukrainy aż o 181 %.
07-11-2022
Ponad 1,1 mln kur niosek zakaziło się pod koniec października br. wirusem grypy ptaków na fermie w gminie Wright, stan Iowa. Zakażenie zostało potwierdzone badaniami laboratoryjnymi, o czym poinformowała Inspekcja Zdrowia Roślin i Zwierząt APHIS na stronie internetowej USDA. Stwierdzone zakażenie jest 16 przypadkiem grypy ptaków wykrytym na komercyjnych fermach w stanie Iowa w 2022 r. Łącznie inspekcja stanowa zadecydowała od początku 2022 roku o likwidacji w stanie Iowa ponad 14,5 mln szt. drobiu z powodu zakażenia wirusem grypy ptaków. Warto podkreślić, że od początku 2022 roku na terenie USA zlikwidowano więcej niż 47,5 mln szt. drobiu z ferm zakażonych wirusem grypy ptaków HPAI. Niestety, władze stanowe obawiają się, że w związku z nasilającymi się przelotami dzikiego ptactwa ryzyko zakażenia drobiu wirusem grypy ptaków silnie znacznie wzrosło. Dlatego też służby weterynaryjne i sanitarne zaapelowały o wzmożone działanie w zakresie bioasekuracji ferm drobiu. Jak szeroko informują media, polski rząd został zobowiązany przez władze UE do wycofania się z dalszego wdrażania tzw. tarczy antyinflacyjnej, co wg zapewnień premiera może spowodować dalszy wzrost kosztów produkcji i przyspieszyć nakręcanie się inflacji. Sytuacja wprawdzie będzie bardziej komfortowa dla budżetu państwa (mniejszy deficyt budżetowy), ale spowoduje silne finansowe obciążenie producentów, w tym także producentów żywności, co negatywnie wpłynie na poziom życia ludności (wzrost cen). Polsce producenci żywności obawiają się, że wycofanie się rządu z pomocy dla producentów przewidywanej w ramach tarczy antyinflacyjnej przyspieszy wzrost cen, a tym samym spowoduje obniżenie eksportu i wywoła spowolnienie gospodarki. Już daje się zauważyć, że na europejskich rynkach coraz częściej pojawia się tańsza żywność z Australii i Nowej Zelandii. Nie są to pozytywne wiadomości dla europejskich producentów żywności. 
04-11-2022
Polska zajęła w 2021 r. trzecie miejsce na świecie w eksporcie jaj spożywczych (wartość eksportu 189,8 mln USD) po Niderlandach (wartość eksportu 515,4 mln USD) i Turcji (wartość eksportu 212,4 mln USD). Na czwartym miejscu tuż za Polską znalazły się USA (wartość eksportu 185 mln USD). Wartość eksportu jaj spożywczych w Polsce była na najwyższym poziomie w 2017 r. i wyniosła 323,9 mln USD; wzrost w porównaniu do eksportu w 2016 r. (wartość eksportu 194,8 mln USD) wyniósł wówczas ponad 66%. Niestety, w 2018 r. wartość eksportu jaj spożywczych z Polski wyniosła zaledwie 248,2 mln USD, co oznaczało spadek o 23%w porównaniu do poprzedniego 2017 r. W 2019 r. wartość eksportu jaj była podobna do poprzedniego roku i wyniosła 247,9 mln USD. W 2020 r. nastąpił kolejny spadek o 7%; wartość eksportu wyniosła 230,2 mln USD. Spadek wartości eksportu jaj pogłębił się w 2021 r. Eksport jaj wyniósł zaledwie 189,8 mln USD i był niższy o 17% w porównaniu do poprzedniego 2020 r. W ciągu ostatnich czterech lat wartość eksportu jaj spożywczych z Polski spadła o ponad 41% (323,9 mln USD w 2017 r. vs. 189,8 mln USD w 2021 r.) i pod względem wartości powróciła do poziomu w 2016 r.; wartość eksportu wyniosła wówczas 194,8 mln USD. Producenci jaj spożywczych w Polsce słusznie zadają sobie pytanie, czy istnieją jakiekolwiek szanse powrotu do wartości eksportu jaj spożywczych z poprzednich lat? Czy gwałtownie rosnące koszty produkcji, ciągle postępująca inflacja oraz prawdopodobna konieczność stopniowego wycofywania się klatkowego chowu kur niosek nie wpłyną negatywnie na cenę sprzedaży jaj powodując utratę konkurencyjności na europejskich czy – ewentualnie – światowych rynkach?
02-11-2022
Niezwykle ważną informację dla polskiego przemysłu drobiarskiego (i paszowego) podał KOWR. Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa w oparciu o szacunkowe dane GUS informuje o rekordowo wysokich zbiorach zbóż w Polsce, które mogą wynieść ok. 36 mln ton (o 4% więcej r/r). Wysokie zbiory zbóż mogą wskazywać na utrzymanie się stabilnych cen paszy dla drobiu, co wobec spodziewanych wahań cen sprzedaży mięsa drobiowego i jaj przez zakłady drobiarskie, a tym samym wahań cen skupu żywca i jaj, może być ważną informacją dla producentów drobiu i jaj w Polsce.Zbiory pszenicy szacowane są na 13,5 mln ton (o 11% więcej r/r), a pszenżyta na 5,6 mln ton (o 2% więcej r/r). Oczekuje się, że w porównaniu do ub.r. zbiory żyta mogą być niższe o 5% (2,4 mln ton), jęczmienia o 6% (2,8 mln ton), owsa o 7% (1,5 mln ton), natomiast mieszanek zbożowych nawet o 43% (1,3 mln ton).Analitycy GUS spodziewają się nadzwyczajnie wysokich plonów kukurydzy. Wobec zwiększonej powierzchni zasiewów zbiory tego tak bardzo ważnego dla drobiarstwa zboża mogą być wyższe nawet o 16% w porównaniu r/r (ok. 8,7 mln ton). Podaż zbóż na polskim rynku jest obecnie niewielka, ale mimo to w pełni pokrywa popyt.Ceny zbóż na międzynarodowych giełdach wahają się nieznacznie (± 3-4%) i są raczej stabilne. Niestety, analitycy rynku zbożowego spodziewają się, że w związku z zawieszeniem w ostatnim czasie przez Rosję udziału w ukraińskim porozumieniu zbożowym (porozumienie zawarte w lipcu br. wygasa 22 listopada br.) podaż zbóż w niektórych regionach świata może być niższa i w związku z tym cena na giełdach w perspektywie kilku najbliższych miesięcy może ulec większym wahaniom.Wprawdzie przedstawiciele Turcji, ONZ i Ukrainy deklarują dalszą współpracę w zakresie eksportu zbóż z czarnomorskich ukraińskich portów, ale ta kontynuacja zależy od zawarcia nowego układu z Rosją i zagwarantowania bezpieczeństwa zbożowym transportom w tzw. korytarzu humanitarnym na Morzu Czarnym.
28-10-2022
Ceny pszenicy i kukurydzy na światowych giełdach utrzymują się na stabilnym poziomie z niewielkim trendem spadkowym. Pszenica na giełdzie Matif w Paryżu potaniała wczoraj w kontrakcie terminowym z dostawą w grudniu o 0,7%, natomiast cena kukurydzy w kontrakcie terminowym z dostawą w listopadzie była niższa o 0,5%.Natomiast nasila się problem z eksportem zbóż z czarnomorskich portów. Zawarta w lipcu umowa pod auspicjami ONZ i Turcji między Rosją i Ukrainą wygasa w listopadzie. Obecnie Rosja blokuje 175 statków, które na podstawie wcześniej zawartej umowy powinny wypłynąć z ukraińskich portów ze zbożem do różnych importerów. Eksportem zbóż są zainteresowane również firmy działające na terenie Ukrainy, którym sprzedaż zboża pozwoli uzyskać niezbędne środki finansowe do prowadzenia dalszej działalności.Przedstawiciele NATO twierdzą na podstawie ukraińskich informacji, że Rosja zwiększa swoją wojskową aktywność na Morzu Czarnym blokując eksport zbóż, przez co powoduje wzrost napięcia na świecie w zakresie bezpieczeństwa żywnościowego. Na dostawy ukraińskiego zboża oczekują importerzy w krajach zarówno europejskich, jak i afrykańskich oraz azjatyckich.   
26-10-2022
Jak poinformowała ostatnio Stella Kyriakides, komisarz ds. bezpieczeństwa żywności, Komisja Europejska rozważa wprowadzenie z końcem 2023 r. całkowitego zakazu utylizacji piskląt-kogucików z wylęgu piskląt linii komercyjnych kur niosek przeznaczonych do zasiedlenia ferm produkujących jaja spożywcze. Inicjatywa ta powstała po wprowadzeniu w br. zakazu utylizacji piskląt-kogucików w Niemczech (z początkiem 2022 r.) i we Francji (do końca 2022 r.) i uzyskała poparcie kolejnych siedmiu państw-członków UE, w tym Luksemburga i Austrii, które już wkrótce mają podjąć decyzję o wprowadzeniu zakazu utylizacji piskląt-kogucików. Niemcy i Francja produkują łącznie 28% jaj spożywczych w UE i dlatego nie należy się dziwić, że właściciele zakładów wylęgowych w tych dwóch krajach nie chcą być zmuszeni do zwiększenia kosztów wylęgu piskląt-kurek i konieczności zagospodarowania piskląt-kogucików na tucz lub wprowadzenia nowych technologii selekcji jaj przed/i w trakcie inkubacji, inaczej jak to dzieje się obecnie w pozostałych krajach UE.Zakaz ma obejmować również import piskląt-kurek z tych krajów spoza UE, które nie zastosują u siebie zakazu utylizacji piskląt -kogucików zgodnie z przepisami wprowadzonymi w UE.Jednocześnie przedstawiciele producentów jaj spożywczych w UE apelują o wprowadzenie zakazu importu tańszych jaj i przetworów jajecznych z krajów, w których nie są przestrzegane przepisy dotyczące dobrostanu kur niosek (także w zakresie utylizacji piskląt-kogucików) w takim samym stopniu, jak to się dzieje w krajach UE.
25-10-2022
Przemysł drobiarski w Egipcie znalazł się w krytycznej sytuacji w związku z brakiem zbóż do produkcji pasz. Główny surowcem zbożowym do produkcji pasz w Egipcie jest kukurydza. W związku z poważnym niedoborem pszenica nie jest wykorzystywana jako surowiec do produkcji pasz i jest przeznaczona w Egipcie prawie wyłącznie do produkcji mąki (chleb, makaron) i kaszy (kuskus). Egipt importował ok. 10 mln ton kukurydzy rocznie (sezon 2020/21), przy czym w Egipcie jest produkowane rocznie ok. 7,4 mln ton kukurydzy. Egipt importował kukurydzę głównie z Ukrainy, a także z Brazylii i Argentyny. Wybuch wojny na Ukrainie spowodował wstrzymanie importu ukraińskiej kukurydzy, a egipski przemysł paszowy stanął wobec poważnego braku zboża do produkcji pasz. Kukurydza nie jest dotowana przez egipski rząd, a brak możliwości importu spowodował wzrost ceny ziarna kukurydzy w Egipcie w marcu br. o 25% z 5,6 tys. egipskich funtów/tonę do 7,0 tys. funtów egipskich/tonę. Cena kukurydzy nadal rośnie, a ponadto pojawiły się oferty spekulacyjnej sprzedaży na „czarnym rynku”. Przypomnijmy, że Egipt jest też największym importerem pszenicy na świecie z rocznym importem ok. 13 mln ton pszenicy, mąki pszennej oraz produktów z ziarna pszenicy (import w sezonie 2021/22). Wcześniej import wyniósł: 12,8 mln ton w sezonie 2019/20 i 12,1 mln ton w sezonie 2020/21. W celu utrzymania akceptowanej przez społeczeństwo ceny chleba rząd egipski dotuje import pszenicy zapewniając tym samym spokój społeczny w tym ponad 106-milionowym państwie. W 2020 r. Egipt importował 96,7% pszenicy z pięciu krajów: z Rosji 61%, z Ukrainy 24%, z Francji 6%, z Rumunii 4% i z Australii 1,7%. Z chwilą wybuchu wojny na Ukrainie import pszenicy z Rosji i Ukrainy stał się praktycznie niemożliwy. Wprawdzie zawarte kilka miesięcy temu porozumienie między ONZ, Rosją, Ukrainą i Turcją pozwoliło na ponowne otwarcie czarnomorskich portów w celu przywrócenia eksportu ukraińskich zbóż, ale – jak ostatnio informuje Gennady Gatilov, rosyjski ambasador ONZ w Genewie – ukraińskie zboża trafiają głównie do bogatych krajów Europy zachodniej i Azji zamiast zasilać silosy w biedniejszych krajach Afryki i Azji, cierpiących na poważny niedobór zbóż. W związku z tym Rosja proponuje zawieszenie dotychczasowego porozumienia i wprowadzenie odpowiedniego aneksu zapewniającego eksport ukraińskiego zboża do tych krajów, które go potrzebują najbardziej.
24-10-2022
Ceny zbóż w maju br. osiągały na światowych rynkach rekordowo wysokie ceny, które na giełdach w Paryżu i Chicago sięgały nawet 2 tys. zł/tonę pszenicy. Ceny sprzedaży zbóż w tym czasie w Polsce nie były aż tak wysokie i wynosiły średnio ok 1,7 tys. zł/tonę pszenicy. Aktualnie ceny pszenicy na giełdach w Paryżu i Chicago wynoszą ok. 1,6 tys. zł/tonę pszenicy. Podobnie ceny zbóż kształtują się w Polsce. Producenci zbóż raczej powstrzymują się ze sprzedażą zboża oczekując zwyżki cen, natomiast kupujący spodziewają się, że cena zbóż może ulec obniżce; oferta sprzedaży pszenicy w cenie 1,65 zł/tonę nie znalazła ostatnio nabywcy na giełdzie GRR. Cena pasz dla kurcząt brojlerów w Polsce maju br. wynosiła średnio 2,46 zł/tonę (starter) i 2,37 zł/tonę (grower/finiszer) i w zasadzie do dnia dzisiejszego nie uległa większej zmianie. Podobnie cena skupu żywca brojlerowskiego utrzymuje się na podobnym poziomie: w maju br. za jeden kg kurcząt brojlerów skupujący płacili średnio 6,16 zł, natomiast we wrześniu br. średnio 6,12 zł. W połowie października br. cena skupu kurcząt brojlerów wyniosła średnio 6,08 zł/kg. Interesującym jest fakt, że cena sprzedaży fileta z piersi kurczaka spadła w okresie kwiecień-październik br. aż o 15% (średnio 23,4 zł/kg w kwietniu, 19,8 zł/kg w połowie października). Natomiast cena sprzedaży ćwiartki z kurczaka uległa spadkowi w tym okresie o ponad 21% (średnio w kwietniu 8,08 zł/kg, 6,35 zł/kg w połowie października). Warto podkreślić, że spadkowy trend sprzedaży tuszek i elementów kurcząt brojlerów utrzymuje się nieprzerwanie od II kw. br.    
19-10-2022
Przez kraje zachodnie UE przechodzi fala ognisk grypy ptaków HPAI. Wysoce zjadliwy wirus H5N1 atakuje zarówno drób fermowy, jak i dzikie ptaki, które wraz z jesiennymi przelotami roznoszą groźną chorobę. Weterynaryjne władze UE informują, że w obecnym jesiennym sezonie do 13 października potwierdzono 190 przypadków grypy ptaków w 13 krajach należących do UE, przy czym 36 ognisk stwierdzono na fermach drobiu, 31 ognisk u drobiu w chowie przydomowym oraz 123 przypadki wśród dzikiego ptactwa. Najwięcej ognisk na fermach drobiu wykryto na terenie Niemiec (10 ognisk), następnie we Francji (9 ognisk) i Belgii (8 ognisk).Władze weterynaryjne UK potwierdziły w ostatnim tygodniu (10-17 października) 28 przypadków wystąpienia grypy ptaków na terenie tylko Anglii (17 na fermach drobiu i 6 u drobiu w chowie przyzagrodowym), przy czym od początku sezonu jesiennego potwierdzono 43 przypadki grypy ptaków tylko na terenie Anglii.Inspekcja weterynaryjna apeluje o wzmożenie procedur bioasekuracji na fermach drobiu, zwłaszcza w miejscach, gdzie występuje duże zagęszczenie ferm, ze względu na wysoką liczbę przypadków grypy ptaków wśród europejskich ptaków wędrujących. W bieżącym roku w okresie do połowy października potwierdzono 2750 HPAI u dzikiego ptactwa na terenie 32 europejskich krajów, przy czym 1135 przypadków na terenie Niemiec, 581 przypadków na terenie Niderlandów i 242 przypadki na terenie Francji. Zwiększyła się też ilość takich przypadków w Belgii, Danii, Islandii i Słowenii.Warto podkreślić, że w całym 2021 r. potwierdzono 2437 przypadków HPAI u dzikiego ptactwa wobec 2750 przypadków od początku br. do połowy października; spodziewany wzrost takich przypadków w 2022 r. może wynieść nawet 35-40%.
17-10-2022
Produkcja mięsa drobiowego w Polsce wyraźnie przyspieszyła w drugim kwartale br. i była wyższa o 17,5% w porównaniu do produkcji w II kwartale ub.r. Analitycy oczekują, że wysokie tempo wzrostu produkcji może utrzymać się także w drugiej połowie br.Do odbudowy produkcji kurcząt brojlerów zachęca też utrzymująca się w Polsce wyższa o prawie 40% cena skupu żywca brojlerowskiego w II i III kw. br. w porównaniu do ceny skupu w I kw. br., a w porównaniu r/r cena skupu żywca np. w sierpniu br. wzrosła nawet o 49%. Do zwiększania produkcji zachęca również dobry wskaźnik relacji cen skupu żywca w stosunku do ceny pasz pełnoporcjowych, który wyniósł w sierpniu br. 2,59 i był najwyższy od 4 lat!Wraz ze wzrostem produkcji mięsa drobiowego w Polsce w II kw. br. zwiększył się też eksport. Sprzyja temu utrzymująca się stosunkowo atrakcyjna cena sprzedaży mięsa drobiowego wyprodukowanego w Polsce oraz utrzymujący się wysoki popyt na mięso drobiowe w krajach UE, szczególnie z powodu odbudowy rynku HoReCa oraz spadku produkcji we Francji, Hiszpanii i UK (liczne ogniska grypy ptaków). Świadczy o tym znaczący wzrost eksportu mięsa drobiowego z Polski w drugim kwartale br. (wzrost o 17,2% w porównaniu do II kwartału ub.r.).Nadal pozostaje brak pewności, czy produkcja mięsa drobiowego będzie również opłacalna w nadchodzącym 2023 r. Mówiąc prościej, czy wzrost cen skupu żywca będzie nadążał za postępującą inflacją oraz wynikającego z tego wzrostu cen energii i zbóż (pasz). Publikowane prognozy przewidują bowiem utrzymywanie się wysokiego tempa wzrostu inflacji w pierwszej połowie 2023 r., co w połączeniu z zapowiadaną recesją w gospodarce może negatywnie wpływać na popyt na mięso drobiowe nie tylko na rynku krajowym, ale także na rynku europejskim.
14-10-2022
Minęło 9 dni od pojawienia się wcześnie rano w poniedziałek 3 września w dwóch popularnych portalach internetowych, a za nimi w prasie, radio i telewizji sensacyjnej wiadomości o tym, że w produkowanym w Polsce mięsie drobiowym i wieprzowinie mogą znajdować się substancje (dokładniej: komponenty dodawane do paliwa) szkodliwe dla zdrowia ludzi, a które znajdowały się w dodawanych do pasz tłuszczach technicznych sprzedawanych przez polski oddział niemieckiej firmy Berg-Schmidt wytwórniom paszowym. Trudno się dziwić, że wśród konsumentów powiało zgrozą! Głos w tej aferze zabrał wicepremier, inspekcja weterynaryjna oraz przedstawiciele przemysłów drobiarskiego, mięsnego i paszowego. Pobrano setki próbek pasz i mięsa, w których po przebadaniu w wyspecjalizowanych laboratoriach nie znalezionych żadnych substancji stanowiących zagrożenie dla zdrowia ludzi. Po kilku dniach pojawiły się informacje, że afera ma charakter przestępstwa finansowego (manipulacje z VAT), a sprzedawany przez Berg-Schmidt wytwórniom pasz i zakładom żywnościowym tzw. tłuszcz techniczny nie ma żadnego wpływu na jakość mięsa, a tym bardziej na stanowi żadnego zagrożenie dla zdrowia ludzi. Interesującym jest fakt, że dopiero kilka dni temu popularny portal rolniczy zamieścił wyjaśnienia A. Stępnia, dyrektora generalnego Polskiego Stowarzyszenia Producentów Olejów, który wyraźnie stwierdził, że roślinny olej techniczny nie różni się niczym od oleju paszowego czy jadalnego i tym samym nie stanowi żadnego zagrożenia dla zdrowia ludzi. Problem polega na tym, że olej przeznaczony na cele techniczne ma wyższą stawkę VAT aniżeli olej spożywczy, co pozwala na manipulacje podatkowe, które są przestępstwem skarbowym. W procesie produkcji olejów roślinnych nie ma dwóch osobnych procesów produkcyjnych dla olejów technicznych i jadalnych, a stosowane nazwy to kwestia podatkowa, a nie jakościowa. Jak podał kilka dni temu jeszcze inny rolniczy portal internetowy, niestety informacje o rzekomym zatruciu żywności w Polsce poszły już w świat, czego dowodem jest wstrzymanie importu polskiego drobiu przez Kubę i Słowację. Ponadto portal stwierdził z ubolewaniem, że duża część dzisiejszych mediów stawia pogoń za sensacją ponad faktami.
12-10-2022
Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności EFSA wraz z Europejskim Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorobom ECDC ostrzegają przed większym zagrożeniem zakażenia drobiu wysoce zjadliwymi szczepami HPAI wirusów grypy ptaków w nadchodzącym sezonie aniżeli miało to miejsce na przełomie 2021/2022 r.W okresie od stycznia do końca września br. w 21 europejskich krajach stwierdzono 1852 ogniska zakażenia drobiu wirusami grypy ptaków. Warto podkreślić, że w całym 2021 r. stwierdzono 1756 ognisk zakażenia drobiu w 24 krajach UE. w bieżącym roku najwięcej przypadków zakażenia drobiu grypą ptaków stwierdzono na terenie Francji (1365), następnie Węgier (205), Niderlandów (58), Niemiec (55) oraz Polski i Hiszpanii (w każdym po 36). Mający swoją siedzibę na Ukrainie holding rolniczy MHP, jeden z największych producentów mięsa drobiowego w Europie założony w 1998 r. przez ukraińskiego oligarchę Jurija Kosiuka, twierdzi w wywiadzie udzielonym przez Johna C. Richa, prezesa zarządu MHP, że MHP nie jest zainteresowane w znaczącym rozwoju eksportu drobiu na terenie krajów UE. Głównymi kierunkami eksportu drobiu dla MHP nadal pozostają kraje Bliskiego Wschodu, Azji Środkowej oraz Afryki.Brazylijski JBS poinformował, że z końcem 2022 r. zamknie nabyty niedawno na terenie USA zakład Planterra, specjalizujący się w produkcji żywności pochodzenia roślinnego zawierającej znaczne ilości białka, która jest sprzedawana konsumentom unikającym spożywania mięsa i produktów pochodzenia zwierzęcego. Głównym powodem zakończenia produkcji jest spadek sprzedaży białkowych produktów pochodzenia roślinnego w USA, jaki notują inne firmy specjalizujące się w takim rodzaju produkcji.Natomiast JBS będzie rozwijał produkcję roślinnych zamienników białka pochodzenia zwierzęcego na terenie Europy. Mająca swoją siedzibę w Niderlandach Vivera, będąca wyłączną własnością JBS, od ponad 20 lat rozwija swoją produkcję sprzedając obecnie produkty pochodzenia roślinnego w 25 europejskich krajach, w tym głównie w Niemczech, UK oraz Niderlandach. Roślinna żywność Vivery jest oferowana również w Polsce.
10-10-2022
Już za kilka dni w piątek 14 października 2022 r. będzie obchodzony Światowy Dzień Jaja, zainicjowany w 1996 r. przez International Egg Commission. Co roku wydarzenie to promuje częste spożywanie jaj, które są bardzo wartościowym składnikiem codziennej diety pod względem zdrowotnym praktycznie dla każdej osoby niezależnie od wieku i płci. Spożywanie jaj ewidentnie przyczynia się do lepszego życia wszystkich mieszkańców Ziemi!Jaja zawierają białko najlepiej zbilansowane pod względem zawartości aminokwasów egzogennych istotnie niezbędnych dla zdrowia ludzi, które są przyswajalne przez organizm praktycznie w 100%. Jedynie mleko matki ma tak idealnie zbilansowane aminokwasy!Ponadto jaja zawierają szereg ważnych witamin, zarówno rozpuszczalnych w tłuszczach (A, D, E i K0, jak i szereg witamin z grupy B. Szczególnie ważna jest tutaj witamina B12, której nie znajdziemy w diecie wegetariańskiej, a której niedobór stanowi zagrożenie dla naszego układu nerwowego. Jaja są bogate też w mikroelementy: fosfor, potas, sód, żelazo, magnez, miedź, cynk i selen).Warto wiedzieć, że prowadzone przez ostatnie 30 lat intensywne badania i doświadczenia żywieniowe i medyczne, w tym przez najlepsze amerykańskie kliniki Uniwersytetu Harvard, wskazują, że częsta konsumpcja jaj nie ma żadnego wpływu na ryzyko chorób serca i układu krwionośnego. Potwierdzają to również specjaliści z amerykańskiego Towarzystwa Chorób Serca, którzy uważają, że jaja powinny stanowić ważny składnik zdrowej codziennej diety. Uważają również, że cholesterol zawarty w żywności nie stanowi żadnego zagrożenia dla zdrowia ludzi.Amerykańska FDA zamierza wpisać w tym roku do swojego katalogu zdrowego odżywiania jaja jako rekomendowana zdrowa żywność. Decyzja ta może istotnie wpłynąć na opinię o jajach jako zdrowej żywności wśród ludzi na całym świecie.Niestety, producentów jaj w Polsce martwi niskie spożycie jaj przez Polaków, trwające nieprzerwanie od kilkunastu lat. Ale trzeba też przyznać, że promocja codziennego spożywania jaj jako sposobu na zdrowe odżywianie się nie jest zbyt częsta. Warto więc może wzmóc promocję spożywania jaj zarówno wśród dzieci i młodzieży, jak i osób starszych. Chcesz być zdrowy, jedz jaja!  
07-10-2022
Wojna na Ukrainie wywołała poważny problem kontynuacji dotychczasowych kierunków eksportu zbóż. Brak możliwości wywozu znacznych ilości pszenicy i kukurydzy z ukraińskich magazynów wywołał w wielu krajach potrzebę nowego spojrzenia na problem bezpieczeństwa żywnościowego. Rządy w wielu krajach, które w ostatnich latach były eksporterami zbóż, postanowiły wprowadzić restrykcje eksportowe. Decyzje te wywołały poważne zaniepokojenie rządów w tych krajach, które – z różnych względów – były dotychczas głównymi importerami zbóż. Analitycy światowego handlu produktami rolniczymi twierdzą, że świat wszedł w erę nacjonalizmu żywnościowego. Pojawiają się też opinie, że sytuacja ta w pewnym stopniu wywołuje w niektórych krajach swego rodzaju panikę. Ośrodki władzy w tych krajach starają się bowiem zapewnić sobie niezbędną ilość ważnych produktów rolnych, a w tym głównie zbóż, importując je niezależnie od ceny na światowych giełdach. Ponieważ trudno jest spodziewać się gwałtownego wzrostu produkcji zbóż na świecie w stopniu pozwalającym zaspokoić obecny znaczący popyt ze strony dotychczasowych importerów, analitycy globalnego rynku rolnego przewidują, że zebrane w ostatnich tygodniach zboże pozwoli w najbliższym czasie uspokoić światowy handel zbożami. Najlepszym wyrazem nowego ładu na globalnym rynku handlem zbożami powinien być spadek obecnych cen, często wyraźnie spekulacyjnych. Prawdopodobnie nie będą to ceny sprzed pandemii i galopującej inflacji, ale na pewno zapewniające spokojniejsze planowanie i realizację bezpieczeństwa żywnościowego na całym świecie. Wydaje się, że pojawiające się w mediach różne niepokojące wiadomości, np. o nagłym zaprzestaniu produkcji makaronów czy wypieku chleba, dodatkowo napędzają stan chaosu i paniki w opinii społecznej, co zamiast łagodzić powoduje narastanie niepotrzebnych napięć. A może są ośrodki, które celowo podbijają ten chaos i panikę wśród konsumentów?
05-10-2022
Wg danych Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności EFSA oraz Europejskiego Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób ECDC w Europie w okresie od czerwca 2021 r. do czerwca br. wykryto i potwierdzono 2467 ognisk zakażenia drobiu wirusem grypy ptaków. Ogniska zakażenia wystąpiły w 37 europejskich krajach, a służby weterynaryjne nakazały wybicie i likwidację ok. 48 mln szt. drobiu w fermach i gospodarstwach przydomowych w celu przeciwdziałania dalszemu rozprzestrzenianiu się zjadliwych szczepów wirusów grypy ptaków. Niestety, jak informują służby weterynaryjne, wraz z nadejściem jesieni pojawiają się nowe ogniska zakażeń drobiu fermowego i przydomowego wirusami grypy ptaków. Wobec braku skutecznej szczepionki oraz ciągłego niebezpieczeństwa roznoszenia zjadliwych szczepów wirusów grypy ptaków przez przemieszczające się dzikie ptaki oraz ludzi jedynym sposobem ograniczenia dalszego rozprzestrzeniania się choroby jest likwidacja zakażonego drobiu, ustanowienie stref zapowietrzenia i zagrożenia wokół wykrytego ogniska oraz stosowanie restrykcyjnych procedur bioasekuracji. Od kilku dni media w Polsce informują o zagrożeniu dla zdrowia konsumentów spożywających mięso drobiowe kurcząt brojlerów z powodu stosowania do produkcji pasz, głównie drobiowych, olejów technicznych zamiast olejów paszowych. Proceder sprzedaży producentom pasz w Polsce importowanych olejów technicznych ze sfałszowanymi certyfikatami jakości jako olejów spełniających wskaźniki jakościowe dla olejów do produkcji pasz prowadził polski oddział niemieckiej firmy Berg-Schmidt, specjalizującej się od ponad 50 lat w produkcji tłuszczów paszowych i sprzedającej swoje produkty do 144 krajów na całym świecie. Firma Berg-Schmidt jest częścią rodzinnego holdingu Stern-Wywiol_Gruppe z Hamburga. Polski oddział Berg-Schmidt posiada od 2006 r. zakład produkcyjny w Pomarzanowicach k/Poznania i swoją produkcję opiera na kontroli jakości zgodnie z procedurami ISO 9001, ISO 22000 i certyfikatem GMP+. Producenci mięsa drobiowego bronią się przed zarzutami, bezpodstawnie stawianymi przez media, twierdząc, że powyższa afera jest wyłącznie aferą paszową, a produkowane i sprzedawane mięso nie stanowi żadnego zagrożenia dla zdrowia ludzi i spełnia wszystkie wymagania bezpieczeństwa żywnościowego. W chwili obecnej trwa intensywne śledztwo polegające m.in. na skrupulatnym badaniu próbek pasz i mięsa przez wyspecjalizowane laboratoria Inspekcji Weterynaryjnej. Prawdopodobnie Berg-Schmidt sprzedawał oleje techniczne ze sfałszowaną dokumentacją również firmom produkującym żywność lub kosmetyki. Wg wstępnych danych Prokuratury Krajowej, podawanych przez niektóre media, istnieje znaczne prawdopodobieństwo, że wobec braku pozytywnych wyników badania próbek pasz na obecność niebezpiecznych zanieczyszczeń, m.in. dioksyn, afera ze sprzedażą tłuszczów technicznych jako tłuszczów spożywczych zostanie potraktowana jako wyłącznie afera podatkowa (świadoma zamiana numeru VAT dla sprzedawanych olejów w celu wyłudzenia podatku).  
03-10-2022
Potwierdzenie przez krajowe służby weterynaryjne zakażenia drobiu wirusem grypy ptaków powoduje wprowadzenie całego szeregu nakazów i zakazów obejmujących osoby i fermy utrzymujące zakażony drób. Jedną ze szczególnie dokuczliwych konsekwencji wykrycia i potwierdzenia zakażenia drobiu wirusem grypy ptaków jest wstrzymanie możliwości eksportu mięsa drobiowego i jaj z regionu, na terenie którego potwierdzono wystąpienie ogniska grypy ptaków.Zakaz importu mięsa drobiowego i jaj z takich regionów chętnie wprowadzają państwa na całym świecie, chociaż taki zakaz nie jest obligatoryjny i często zależy wyłącznie od decyzji władz sanitarnych danego kraju. Zakaz taki przestaje obowiązywać, jeśli przez okres trzech miesięcy na terenie wyznaczonego regionu nie zostanie wykryte i potwierdzone kolejne nowe ognisko grypy ptaków.Ponieważ ogniska grypy ptaków są ciągle wykrywane i potwierdzane w bardzo wielu krajach, w światowym handlu mięsem drobiowym i jajami panuje swego rodzaju niepewność co do możliwości kontynuacji eksportu produktów drobiowych z chwilą wykrycia nowego ogniska. Sytuacja mogłaby ulec zmianie, jeśli światowe władze weterynaryjne uznałyby zakażenie się drobiu wirusem grypy ptaków jako chorobę, która nie rozprzestrzenia się poprzez sprzedaż produktów drobiowych z regionu, gdzie wykryto ognisko grypy ptaków.Propozycję taką przedstawili w ostatnim czasie m.in. producenci drobiu i jaj w Meksyku twierdząc, że jeśli nie ma możliwości skutecznego zapobiegania rozprzestrzenianiu się wirusów grypy ptaków poprzez wędrujące dzikie ptaki i pomimo stosowania restrykcyjnych procedur w zakresie bioasekuracji dochodzi do zakażenia drobiu fermowego wirusem grypy ptaków roznoszonym w wielu przypadkach właśnie przez dzikie ptaki, to nie należy z tego powodu wprowadzać niektórych administracyjnych zakazów, w tym zwłaszcza wstrzymanie możliwości eksportu mięsa drobiowego i jaj z danego regionu.  
30-09-2022
Amerykański Departament ds. Rolnictwa przewiduje w swoim najnowszym Raporcie, że produkcja mięsa z indyków w USA w 2022 r. będzie mniejsza o 2% w porównaniu do produkcji w ub.r. i będzie najniższa od tej w połowie lat 80-tych. Dane z amerykańskiego Narodowego Serwisu Statystyki Rolniczej wskazują, że w 2022 r. zostanie wyprodukowanych 212 mln indyków wobec 216,5 mln wyprodukowanych w 2021 r.Największy spadek w produkcji indyków nastąpi w stanach Minnesota i Karolina Płn. (spadek o 35%) oraz Dakocie Płd. (spadek o 32%) i chociaż w stanach Pensylwania, Michigan i Wirginia spodziewany jest wzrost produkcji mięsa indyczego (o ok. 16%), nie zapobiegnie to spadkowi produkcji mięsa z indyków ogółem w USA w br.Główną przyczyną mniejszej produkcji indyków w USA w 2022 r. są liczne ogniska zakażenia tych ptaków wirusem grypy ptaków i koniecznością uboju/utylizacji ponad 6,8 mln szt. indyków. straty zanotowano na indyczych fermach reprodukcyjnych, tuczu oraz odchowu.Mniejsza produkcja oraz inflacja spowodowały, że cena indyków w amerykańskich sieciach handlowych gwałtownie skoczyła do góry. Zwiększony popyt konsumentów spodziewany jest m.in. z powodu tradycyjnego spożywania indyków z okazji Święta Dziękczynienia, ale i tak analitycy rynku drobiarskiego w USA przewidują, że w wielu amerykańskich rodzinach w tym szczególnym dniu zamiast tradycyjnie pieczonego całego indyka na stołach znajdzie się więcej elementów indyczego mięsa (np. filet z piersi indyka) lub tuszki kurcząt brojlerów, a nawet popularne amerykańskie steki wołowe.

Partnerzy

Zakup czasopisma