Polecamy nowy numer
Produkcja mięsa ogółem wzrosła na świecie czterokrotnie w ciągu ostatnich 60 lat, a przeciętny człowiek ma dziś dostęp do znacznie większej ilości produktów mięsnych niż pokolenie jego dziadków. W przeliczeniu na osobę podaż mięsa niemal się podwoiła; należy bowiem pamiętać, że wraz ze wzrostem produkcji mięsa wzrosła też populacja ludzi na świecie (z 4,1 mld w 1976 r. do 8,3 mld w 2025 r.). Wg FAO szczególnie mocno wzrosła podaż drobiu: z mniej niż 3 kg na osobę w 1961 r. do 17 kg w 2022 r. (ok. 18 kg w 2025 r.).Światowa produkcja mięsa drobiowego wynosi 153 miliony ton rocznie, co stanowi ponad 40% całkowitej globalnej produkcji mięsa. Sektor ten stale się rozwija z uwagi na niski koszt hodowli i wysoką popularność tego białka. Liderami w skali globu są kraje o dużej populacji oraz rozwiniętym eksporcie:· Stany Zjednoczone – produkcja na poziomie około 18–22 milionów ton rocznie, co daje im ponad 20% udziału w globalnej podaży,· Brazylia – światowy gigant, który obok USA jest największym dostawcą drobiu.· Chiny – trzeci najważniejszy producent i kraj o największym pogłowiu drobiu na świecie.W ostatnich latach produkcja mięsa drobiowego w Polsce wyniosła około 3,25-3,5 mln ton rocznie, z czego znaczna część (ok. 1,79 mln ton) trafia na rynki zagraniczne (głównie do Niemiec, Holandii, Francji oraz Wielkiej Brytanii). Polska jest absolutnym liderem w Unii Europejskiej, odpowiadając za ponad 21% całej unijnej produkcji. Jest też trzecim największym eksporterem mięsa drobiowego na świecie (ustępując jedynie Brazylii i USA).Raport FAO pokazuje także duże nierówności. W krajach o niskich i średnich dochodach, gdzie problem bezpieczeństwa żywnościowego jest największy, produkty pochodzenia zwierzęcego są wielokrotnie droższe w relacji do dochodów niż w państwach bogatych.
MHP, ukraiński holding drobiarski, wzmacnia swoją pozycję na europejskim rynku poprzez wykup kolejnej firmy drobiarskiej, tym razem, greckiego Nitsiakosa, jednego z największych producentów drobiu w Grecji. W pierwszym etapie MHP jest gotów wykupić 70% akcji greckiej grupy Nitsiakos, przy czym transakcja zostanie przeprowadzona etapami do końca 2028 r. W zawartej umowie jest też opcja wykupu pozostałych 30% udziałów w latach 2030-2035.Grupa Nitsiakos, największy producent mięsa drobiowego w Grecji, została założona w 1970 r. i prowadzi działalność w zakresie chowu kurcząt brojlerów i indyków, produkcji pasz dla drobiu oraz dla zwierząt towarzyszących. W dwóch zakładach ubijanych jest rocznie 41 mln kurcząt brojlerów, w kolejnych ubijane są indyki i króliki. Firma posiada również zakład przetwórstwa mięsa drobiowego i czerwonego. W 2025 r. Nitsiakos osiągnął przychody równe 540 mln €.Zakup greckiego producenta drobiu jest kolejnym krokiem ukraińskiego MHP zmierzającym do umocnienia swojej pozycji na europejskim rynku drobiarskim, zwłaszcza w krajach południa UE. W 2019 r. MHP zakupił słoweńską Perutnina Ptuj, następnie w Hiszpani grupę Uvesa oraz firmę Payán Hermanos.Przypomnijmy, że MHP osiągnął w 2025 r. przychody na poziomie 3,76 mld USD, o 23,6% większe w porównaniu do poprzedniego 2024 r. Lokalizując swoją produkcję w krajach Europy Płd.-Wsch. ukraiński MHP zamierza nie tylko zwiększyć sprzedaż mięsa drobiowego w krajach UE, ale także obniżyć koszty eksportu mięsa drobiowego do krajów Bliskiego Wschodu oraz Afryki Płn.Działalność MHP, ukraińskiego holdingu rolniczo-spożywczego i jednego z największych producentów drobiu w Europie, jest w dużej mierze finansowana przez Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju (EBOR). Według doniesień medialnych, pożyczki dla holdingu MHP stanowiły swego czasu ok. 20% wszystkich środków pomocowych dla firm działających w UE.
Jak bumerang wraca problem sprzedaży jaj z klatkowego chowu kur niosek. Impulsem do takiej dyskusji w ostatnich dniach była decyzja właścicieli sieci handlowej DINO o przywróceniu sprzedaży jaj z klatkowego chowu kur, tzw. „trójek”, w ponad 3 tys. sklepów tej bardzo popularnej sieci handlowej.Wcześniej właściciele DINO postanowili całkowicie wycofać ze sprzedaży tzw. „trójki” do końca 2025 r., podobnie jak inne wielkie sieci handlowe, ale w sytuacji potencjalnej możliwości niedoborów jaj w Polsce z powodu konieczności likwidacji milionów kur na fermach na przełomie 2025 i 2026 r., na terenie których stwierdzono zakażenie kur wirusami grypy ptaków, postanowili pozostawić możliwość sprzedaży jaj z klatkowego chowu kur oprócz jaj z chowu bezklatkowego.Zakłócenia w rytmicznej dostawie jaj są obserwowane zresztą w całej Europie, a niektóre z krajów UE wspierają się importem jaj z krajów spoza UE, np. z Ukrainy lub Turcji. Z dniem 1 maja pojawił się nowy kierunek ewentualnego importu jaj z krajów Mercosur, głównie z Brazylii, kraju, który w ostatnim czasie intensywnie rozwija produkcję jaj i nie kryje się z wielkich chęci eksportu na globalnym rynku, w tym do krajów UE.Warto podkreślić, że od pewnego czasu produkcja jaj na świecie rozwija się bardzo intensywnie. Rozwój ten jest szeroko wspierany przez rządy wielu krajów i różne organizacje, które twierdzą, że stosunkowo łatwa technologicznie produkcja jaj stanowi doskonałe źródło wysoko wartościowej żywności szczególnie w krajach o niskiej dochodowości ludności.Jednocześnie obok produkcji fermowej z powodzeniem rozwija się przydomowy chów kur niosek, w trakcie którego można wykorzystywać resztki pokarmowe z domowej kuchni oraz różne nasiona i rośliny uprawiane w tych gospodarstwach. Świetnym sposobem na wzbogacenie tych prostych i czasami zbyt ubogich pasz są dodatki paszowe bogate w składniki mineralne i witaminy, oferowane przez specjalistyczne wytwórnie.Ważną rolę w rozwijaniu przydomowego chowu kur odgrywają doradcy, którzy nie tylko informują o najlepszych krzyżówkach kur, ale także o konieczności przestrzegania profilaktyki weterynaryjnej (np. szczepieniu przeciwko rzekomemu pomorowi kur), potrzebie stosowania właściwego programu świetlnego i zasadach ogólnej organizacji takiego chowu.
