Polskie Drobiarstwo
Ogólnopolski miesięcznik dla producentów drobiu i pasz
Zakup czasopisma

Polecamy nowy numer

Nadal trwa ucieranie eksportu produktów rolnych z Ukrainy na rynek UE. Zawieszenie 5 czerwca br. przez KE ceł na import produktów rolnych zawierało klauzulę ograniczającą bezcłowy import m.in. mięsa drobiowego, jaj, cukru i miodu do wielkość średniej tego importu w latach 2021-2023.Ponieważ wielkość eksportu jaj z Ukrainy do UE w okresie styczeń-czerwiec br. przekroczyła dopuszczalny roczny limit, KE nałoży w ciągu najbliższych dwóch tygodni cła na dalszy import jaj z Ukrainy do UE. Podobne rozwiązanie wprowadzono już na eksport ukraińskiego owsa, a zapowiadane jest nałożenie ceł na import cukru.Analitycy rynku jaj w UE twierdzą, że eksport ukraińskich jaj do UE będzie nadal kontynuowany, ale już w cenie powiększonej o wartość cła. Kwestią otwartą pozostaje problem, czy import ukraińskich jaj, teraz już z cłem, spowoduje zaburzenie równowagi na europejskim rynku, a jeśli tak, to w jakim stopniu.Wiadomo, że produkcja jaj na Ukrainie jest tańsza w porównaniu do kosztów produkcji w wielu spośród europejskich krajów, zwłaszcza w tych, gdzie kury nioski są utrzymywane w systemie bezklatkowym. Ale wiadomo też, że jakaś część jaj produkowanych w UE jest wykorzystywana do produkcji wyrobów jajczarskich i nie trafia na półki sklepowe jako jaja konsumpcyjne, a zatem może być sprzedawana w niższych cenach bez marży handlowej.Polscy producenci jaj są żywo zainteresowani problemem eksportu jaj z Ukrainy do UE. Wprawdzie Polska jest dopiero szóstym producentem jaj w UE (po Niemczech, Francji, Hiszpanii, Niderlandach i Włochach), ale drugim co do wielkości eksporterem jaj, szczególnie na wewnętrzny rynek UE. Zatem import jaj z Ukrainy stanowi poważną konkurencję dla polskiego eksportu.Podobny jak na Ukrainie jest system produkcji jaj w Polsce. Zdecydowana większość kur niosek jest utrzymywana w klatkach, co oznacza, że ze względu na sposób utrzymywania kur koszt produkcji jaj w Polsce może być porównywalny do tego, ile wynosi na Ukrainie. Wprawdzie polscy producenci wymienili starsze typy klatek na nowocześniejsze, ale te starsze znalazły nabywców m.in. na Ukrainie. 
Służby Inspekcji Animal and Plant Health Inspection Service APHIS, działającej w strukturach amerykańskiego Departamentu ds. Rolnictwa USDA, poinformowały 12 czerwca, że indyki (92,4 tys. szt.) na fermie w Lyon County są zakażone wysoce zjadliwym wirusem HPAI grypy ptaków i podlegają likwidacji.Ognisko grypy ptaków na fermie indyków w Lyon jest dziesiątym ogniskiem stwierdzonym na fermach w stanie Minnesota w 2024 r. Większość przypadków zakażenia drobiu wirusem grypy ptaków stwierdzono na fermach indyków, ale jedno z ognisk stwierdzono na fermie kur niosek w Meeker County, gdzie zlikwidowano z tego powodu 1,368 mln kur niosek. We wszystkich ogniskach badania laboratoryjne potwierdziły obecność wysoce zjadliwego szczepu H5N1 wirusa grypy ptaków. Służby inspekcji weterynaryjnej oraz właściciele ferm drobiu są zaniepokojeni znacznym rozprzestrzenianiem się wirusów grypy ptaków.Sytuacja w stanie Minnesota przypomina liczne zakażenia drobiu wirusem grypy ptaków w Polsce na fermach położonych w woj. mazowieckim i wielkopolskim wiosną 2021 r. Przypomnijmy, że w 2021 r. wykryto w Polsce ponad 400 ognisk grypy ptaków, a likwidacji uległo kilka milionów sztuk drobiu (kurczęta brojlery, kury nioski, indyki, kaczki).  Ostatnio stwierdzone ognisko grypy ptaków na fermie indyków w Lyon County wystąpiło bezpośrednio po wykryciu kilka dni wcześniej zakażenia wirusem H5N1 grypy ptaków stada bydła mlecznego, położonego w Benton County, oddalonego od fermy indyków w Lyon County o ok. 200 km. Ze względu na znaczną odległość wydaje się bardzo mało prawdopodobne, aby wirus grypy ptaków, który zakaził stado bydła w Benton County, mógł być źródłem zakażenia stada indyków w Lyon County. Ale…Niemniej służby inspekcji weterynaryjnej zarówno w stanie Minnesota, jak i federalne, są przekonane, że wykryte w ostatnim czasie ogniska grypy ptaków na fermach drobiu w tym stanie mogą być związane z przemieszczaniem zwierząt, zwłaszcza bydła, które może być nosicielem wysoce zjadliwego szczepu H5N1 wirusa grypy ptaków. I chociaż zakażone bezobjawowo bydło nie ma bezpośredniego kontaktu z drobiem na fermach, to kolejnym bardzo ważnym ogniwem w procesie rozprzestrzeniania się wirusów grypy ptaków są ludzie (sprzęt, środki transportu itp.), którzy mają kontakt z zakażonym bydłem i drobiem.W związku z powyższym, oprócz restrykcyjnych procedur bioasekruacji, wprowadzono bezwzględny obowiązek testowania na obecność wirusów grypy ptaków wszystkich sztuk bydła, które są przemieszczane na terenie stanu Minnesota.
Australijska służba weterynaryjna potwierdziła w ostatnim miesiącu zakażenie kur niosek w pięciu fermach położonych w południowo-wschodnim stanie Victoria.Badanie laboratoryjne wykazało, że kury nioski na dwóch fermach należących do firmy Farm Pride Foods w Lethbridge zostały zakażone wirusem HPAI grypy ptaków serotyp H7N3. Wirus z tym samym genotypem został stwierdzony u zakażonych kur niosek na trzech fermach położonych w Meredith, również w stanie Victoria.Wiadomość o likwidacji ok. 1 mln zakażonych kur niosek spowodowała zaniepokojenie konsumentów obawami, że w handlu może brakować ciągłości w dostawach jaj. W związku z pojawiającymi się zwiększonymi zakupami jaj sieć handlowa Coles wprowadziła okresowe ograniczenie w zakupach jaj do dwóch opakowań przy zakupie jednorazowym.Na decyzję podjętą przez sieć handlową Coles zareagowała Murray Watt, minister rolnictwa w australijskim rządzie, twierdząc, że jeśli nawet z powodu zakażenia wirusem grypy ptaków zostało zlikwidowanych ok. 1 mln kur niosek, to wobec 22-23 mln kur niosek ogółem w Australii jest to ok. 4% populacji. „Jednocześnie nie chcę twierdzić, że likwidacja tylu kur niosek nie ma żadnego znaczenia dla utrzymania ciągłości dostaw jaj w handlu” – powiedziała Murray Watt. „Natomiast mogę z całym przekonaniem stwierdzić, że konsumenci nie muszą obawiać się jakichkolwiek braków jaj w sprzedaży, ponieważ w pełni panujemy nad powstałą sytuacją”.Wobec powtarzających się przypadków zakażenia wirusem grypy ptaków pracowników na fermach drobiu oraz lekarzy weterynarii mających kontakt z zakażonymi ptakami KE postanowiła zamówić w CSL Seqirus UK Ltd. 40 mln dawek szczepionki przeciwko wirusowi grypy ptaków. Pierwsze 665 tys. dawek szczepionki zostało wysłane do Finlandii, ale kolejne partie będą w najbliższym czasie wysyłane do pozostałych krajów.„Chociaż ryzyko zakażenia się ludzi wirusem grypy ptaków jest nadal bardzo niskie, to chcemy w pierwszym rzędzie chronić te osoby, które z racji wykonywanej pracy na fermach drobiu są w grupie wysokiego ryzyka” – stwierdziła Stella Kyriakides, unijny komisarz ds. zdrowia i bezpieczeństwa żywności.

Partnerzy

Zakup czasopisma