Aktualności
05-10-2026
Umowa Mercosur zaczyna być widoczna w rzeczywistych danych handlowych, które przedstawiła w ostatnich dniach argentyńska Agencja Handlu Zagranicznego. W ciągu pierwszych czterech miesięcy (od maja do sierpnia br.) jej tymczasowego stosowania eksport produktów rolno-spożywczych i agroprzemysłowych z Argentyny do Unii Europejskiej osiągnął 1,92 mld dolarów. To o 21 proc. więcej niż średnio w analogicznym okresie trzech poprzednich lat.Wartość eksportu towarów objętych obniżonymi cłami lub bezcłowo wzrósł aż o 44%, przy czym objął on m.in. takie towary jak ryby i ich przetwory, wołowinę, jagnięcinę czy miód. Wartość eksportu produktów rybnych jest większa aż o 93 proc. od średniej z analogicznego okresu trzech poprzednich lat, w przypadku wołowiny wzrost wynosi 50 proc.Wart przypomnieć, że Unia Europejska już wcześniej była jednym z kluczowych odbiorców argentyńskiej żywności. W 2025 r. była drugim, po Chinach, rynkiem eksportowym dla tamtejszego sektora agroprzemysłowego. Argentyńskie firmy sprzedały wówczas do UE produkty o wartości przekraczającej 6 mld dolarów.W 2025 r. Unia Europejska wyeksportowała do czterech państw Mercosur (Brazylia, Argentyna, Paragwaj i Urugwaj) towary za 53,3 mld euro, a import z tych krajów osiągnął 56,1 mld euro. Produkty rolne odpowiadały wcześniej za ponad 46 proc. eksportu Mercosur do UE.Cztery miesiące to zbyt krótki okres, by ocenić pełny wpływ umowy na europejskie rolnictwo. Dane z Argentyny pokazują jednak, że zmiana warunków handlu zaczyna przekładać się na realne przepływy towarów. Kolejne miesiące pokażą, czy wzrost eksportu z Mercosur utrzyma się i jak równolegle będzie rozwijała się sprzedaż europejskich, w tym polskich, produktów na rynek Ameryki Południowej.
02-10-2026
Nie tak dawno temu ceny jaj na amerykańskim rynku były bardzo wysokie! Głównym powodem była likwidacja wielu milionów kur niosek z powodu zakażenia wirusami grypy ptaków, co spowodowało spadek wolumenu produkcji, ale także nadmiernym popytem na rynku, wywołanym paniką wśród konsumentów, i kupowaniem przez nich znacznych ilości jaj na tzw. „zapas”. Na amerykańskim rynku dość szybko zabrakło wtedy głównie jaj z bezklatkowego chowu kur niosek, co też było jednym z powodów znacznego wzrostu cen sprzedaży szczególnie tych jaj!Ale już po mniej więcej jednym roku okazało się, że rynek i ceny takiego wyjątkowego produktu, jakim są jaja spożywcze, może być absolutnie nieprzewidywalny! Nowe stada kur niosek zaczęły znosić jaja, a wśród konsumentów opadła panika i rynek wrócił do spokoju, ale nie do równowagi.W drugiej połowie 2026 r. cena jaj spożywczych na amerykańskim rynku jest dramatycznie najniższa od dwudziestu lat i wynosi średnio 0,81 USD za tuzin jaj, tzn. niecałe 7 centów/szt. (0,26 zł/szt.). Po uwzględnieniu 20-letniej inflacji jest to spadek cen o 38% poniżej średniej (0,84 USD/tuzin jaj) z 20-letniego okresu i, co gorsza, jest to cena poniżej kosztów produkcji.Wobec przewidywanego w przyszłym roku wzrostu o 8% cen sprzedaży pasz dla kur niosek (16% wzrost cen kukurydzy i 5% wzrost cen soi) opłacalność produkcji jaj w USA stoi pod dużym znakiem zapytania.Stany Zjednoczone utrzymują ok. 151 mln kur niosek w chowie bezklatkowym (najnowsze dane), co stanowi około 48% ogółem pogłowia kur niosek. Spośród tych kur niosek ok. 22 mln jest użytkowana w systemie chowu organicznego.Przechodzenie na bezklatkowy chów kur niosek wprawdzie spowolniło w najgorszym okresie epidemii HPAI, ale obecnie powróciło do tempa podobnego do okresu przed wybuchem epidemii. Oczekiwania producentów wskazują, że przejście z chowu klatkowego kur niosek na chów bezklatkowy będzie kontynuowane wolniej i stopniowo, a proces ten nie będzie szybką i krótkoterminową eliminacją dotychczasowej konwencjonalnej produkcji w klatkowym chowie kur.
30-09-2026
Departament Komisji Europejskiej, jakim jest Dyrekcja Generalna ds. Zdrowia i Bezpieczeństwa Żywności, odpowiedzialna za wdrażanie unijnych polityk w zakresie bezpieczeństwa żywności, zdrowia publicznego i dobrostanu zwierząt, opublikowała dwa raporty, w których stwierdzono, że produkcja mięsa drobiowego (i wołowiny) w Brazylii nie odbiega od obowiązujących w prawie UE standardów poza drobnymi niedociągnięciami oraz że brazylijski system nadzoru nad antybiotykami jest w pełni skuteczny i w pełni chroni produkcję zwierzęcą przed wykorzystywaniem środków przeciwdrobnoustrojowych stosowanych w leczeniu ludzi.Audyt przeprowadzony przez przedstawicieli Dyrekcji Generalnej w Brazylii nie stwierdził, żeby w prowadzonej tam produkcji mięsa drobiowego miały miejsce procedury i postępowania, które były przedmiotem protestów europejskich rolników, w tym polskich producentów drobiu.Jednym słowem ustalenia audytorów KE różnią się od tych zastrzeżeń, które podnosili polscy producenci drobiu. Raport Dyrekcji Generalnej stwierdza, że cały system brazylijskiej kontroli bezpieczeństwa żywności, a tym samym mięsa drobiowego, jest oparty na udokumentowanych procedurach i w pełni wdrożonymi mechanizmami nadzoru, co gwarantuje, że mięso drobiowe eksportowane na rynek UE jest w pełni zgodne z obowiązującymi UE wymogami.W raporcie podkreślono, że przedmiotem analizy były kontrole stosowane na wszystkich istotnych etapach łańcucha dostaw, w tym u producentów pasz, w wylęgarniach, w gospodarstwach tuczu, w zatwierdzonych zakładach oraz w dystrybucji weterynaryjnych produktów leczniczych.Zatem nic nie stoi na przeszkodzie, aby znieść warunkowe wstrzymanie importu mięsa drobiowego z Brazylii na rynek UE i zgodnie z zawartym porozumieniem o wolnym handlu między państwami UE a państwami Mercosur realizować bezcłowy (w ramach kontyngentu) eksport brazylijskiego mięsa drobiowego do UE.

Partnerzy

Zakup czasopisma