Aktualności
22-05-2024
Wiceminister M. Kołodziejczak stwierdził w rozmowie z PAP, że rozmowy z przedstawicielami ukraińskiego rządu na temat problemów związanych z importem i eksportem produktów rolnych między Polską i Ukrainą zostały przerwane. Jednym z powodów – wg wiceministra – jest niepewna sytuacja Mykoły Solskiego, ukraińskiego ministra rolnictwa, który został oskarżony przez prokuraturę o nadużycia i zwolniony z aresztu po wpłaceniu kaucji.Wydaje się, że powodów przerwania rozmów polsko-ukraińskich w sprawach rolnych jest jednak więcej. W czerwcu br. kończy się kadencja obecnej Komisji Europejskiej, która ma wspólnie z Radą Europy decydujący głos w sprawie warunków importu produktów rolnych z Ukrainy na teren UE. Skład nowej KE dopiero zostanie zatwierdzony przez Europarlament nowo wybierany w czerwcu br., a co może nastąpić nawet za kilka miesięcy.Brak jest również wyraźnych decyzji w sprawie kontynuacji dalszej prezydentury, a tym samym rządu, na Ukrainie, która zgodnie z ukraińską konstytucją zakończyła się 20 maja br., a co może mieć także wpływ na politykę rolną Ukrainy, chociaż sytuacja na Ukrainie jest w znacznej mierze bardziej zależna od międzynarodowych holdingów rolnych, działających od lat na Ukrainie.Z dużym prawdopodobieństwem można też przypuszczać, że wiele polskich i ukraińskich firm związanych z produkcją rolną i żywnością zdołało ułożyć sobie warunki współpracy w tej złożonej rzeczywistości. Często jest tak, że biznes szybciej znajduje pozytywne rozwiązania aniżeli dzieje się to w sferze politycznej.Potwierdzają to również przedstawiciele firm ukraińskich, którzy coraz częściej mówią o potrzebie współpracy. A że w tej współpracy są też elementy konkurencji, to powinny one służyć wyłącznie rozwojowi, a nie wzajemnemu szkodzeniu – twierdzą tak przedstawiciele polskiego biznesu.
20-05-2024
Światowa produkcja mięsa drobiowego opiera się na tuczu i uboju ponad 70 mld szt. kurcząt brojlerów. W Polsce rocznie ubijanych jest ponad 1 mld kurcząt. W znakomitej większości przypadków tucz tych kurcząt prowadzony jest w intensywny sposób, którego celem jest maksymalizacja tempa wzrostu tak, aby w możliwie jak najkrótszym czasie przy minimalnym zużyciu paszy oraz maksymalnym wykorzystaniu powierzchni kurników uzyskać jak najcięższe kurczęta.Niestety, spełnienie tych warunków, z pewnością słusznych z punktu widzenia ekonomicznej opłacalności produkcji, często wiąże się z pominięciem dobrostan kurcząt. Jest także przyczyną różnych schorzeń (np. syndrom nagłej śmierci, deformacja stawów i kości nóg, zmiany miopatyczne mięśnia piersiowego), powodujących cierpienie ptaków. Na ten problem od wielu lat zwracają uwagę organizacje zrzeszające obrońców praw zwierząt, które dążą do wprowadzenia ograniczeń przede wszystkim w zakresie zagęszczenia kurcząt na 1 m2 pow. kurnika, a także spowolnienia tempa wzrostu.Wytyczne dla poprawy dobrostanu kurcząt brojlerów zostały przed kilku laty opisane w inicjatywie European Chicken Commitment. Zawierają one m.in. postulat, aby maksymalne zagęszczenie kurcząt na 1 m2 pow. kurnika wynosiło 30 kg w końcowej fazie tuczu, a tempo wzrostu średnio 60 g/dziennie.Trzeba jednak przyznać, że również wśród producentów kurcząt pogłębia się świadomość braku odpowiedniego dobrostanu kurcząt w trakcie ich intensywnego tuczu. Ale by ta świadomość mogła być przestrzegana w codziennej praktyce, muszą być wprowadzone odpowiednie przepisy. I kontrola ich wdrożenia. Takie przepisy ustanawia UE. W kilku krajach UE zagęszczenie kurcząt brojlerów wynosi 33 kg/m2 lub mniej; są to Austria, Bułgaria, Grecja, Luksemburg, Łotwa i Portugalia. W Polsce blisko 85% ferm spełnia te warunki. Ale są też kraje, gdzie zagęszczenie kurcząt na poziomie 39-42 kg/m2 nadal występuje w 70-90% ferm (Belgia, Dania, Finlandia, Francja, Niderlandy).Aby przedyskutować aktualny stan produkcji kurcząt brojlerów w aspekcie poprawy ich dobrostanu oraz wpływu tych podwyższonych wymagań na opłacalność produkcji mięsa drobiowego, przedstawiciele europejskiego drobiarstwa postanowili zebrać się 22 maja br. na webinarium w Warszawie. Organizatorem tego webinarium jest Europejskie Stowarzyszenie Producentów, Importerów i Eksporterów Mięsa Drobiowego AVEC, a ze strony polskich producentów KRD-IG. Warto wsłuchać się w opinie i głosy, jakie padną podczas tego spotkania. Będą one też swego rodzaju wyznacznikiem dalszych prac nad prawem europejskim chroniącym dobrostan kurcząt brojlerów.
17-05-2024
W ostatnim miesiącu ceny pszenicy i kukurydzy na giełdach w Paryżu (Matif) i Chicago (CBOT) w kontraktach terminowych na wrzesień br. wzrosły znacząco o kilkanaście procent. Czy trend ten, po utrzymujących się niskich cenach w okresie luty/kwiecień br., utrzyma się przez dłuższy okres czasu, zastanawiają się zarówno kupujący, jak i producenci (rolnicy). Zachętę do wzrostu cen potęgują też zapowiedzi utrzymującej się suszy u głównych światowych eksporterów zbóż (Ukraina, Rosja, UE). Wprawdzie prognozy USDA zapowiadają wzrost produkcji, zwłaszcza pszenicy, ale wzrost ten nastąpi głównie w Chinach i Indiach, które i tak są importerami pszenicy netto.Nie brakuje też opinii, że chwilowy wzrost cen zbóż na giełdach (w okresie krótkoterminowym trend cen zbóż jest nadal spadkowy) jest działaniem spekulacyjnym zachęcającym rolników do sprzedaży zmagazynowanego zboża, gdyż wg tych opinii już wkrótce trend wzrostowy cen zbóż może wyhamować, co może wywołać niepokój wśród sprzedających i zachęcić ich do sprzedaży zmagazynowanych zbóż w celu uniknięcia dalszych strat z powodu spadku cen.Zmiany cen sprzedaży zbóż na światowych giełdach, a tym samym w Polsce, mogą niepokoić polskich producentów drobiu. Utrzymujące się w okresie pierwszych czterech miesięcy br. na stosunkowo stabilnym poziomie (z lekkim wzrostem) ceny skupu kurcząt brojlerów i indyków gwarantowały stabilny poziom opłacalności, a nawet jej poprawę.Niestety, w kwietniu zanotowano spadek cen sprzedaży drobiu: o 5,04% kurcząt brojlerów i o 6,7% indyków. Jeśli na rynku zbóż utrzyma się trend wzrostowy cen, to przy spadku cen sprzedaży mięsa drobiowego i potencjalnej możliwości spadku cen skupu żywca drobiowego opłacalność produkcji kurcząt brojlerów i indyków może ulec pogorszeniu w okresie najbliższych tygodni/miesięcy. Odpowiedź na te pytania poznamy dopiero za kilka tygodni, a może i miesięcy.Ciągle bowiem brak jest jednoznacznych decyzji w sprawie eksportu żywności, w tym głównie zbóż, z Ukrainy na teren UE. Producenci ukraińscy poszukując rynków zbytu na swoje produkty z niesłabnącym zainteresowaniem spoglądają na kraje UE i uporczywie poszukują ścieżek umożliwiających im sprzedaż żywności na europejskim rynku. W trakcie negocjacji chętnie oferują wszelką współpracę, ale na europejskim rynku, gdzie jest nadmiar żywności i UE jest jej eksporterem, także zboża i mięsa drobiowego, trudno jest współpracować. Raczej trzeba twardo konkurować…

Partnerzy

Zakup czasopisma