Aktualności

18-09-2026
Szybko rozwija się eksport ukraińskich jaj. W 2025 r. eksport zwiększył się aż o 77% (127,5 ton) w porównaniu do poprzedniego 2024 r. Blisko 73% tego wzrostu to eksport jaj na rynek UE! W pierwszej połowie 2026 r. (styczeń-maj) eksport jaj z Ukrainy nadal zwiększał się – wzrost wyniósł 22% w porównaniu do tego samego okresu w 2025 r. Eksport w maju br. osiągnął siedmioletni szczyt, który wyniósł 229,18 mln sztuk. Głównymi kierunkami eksportu jaj z Ukrainy są Hiszpania, W. Brytania, Polska i Izrael. Ukraina sprzedaje jaja także do krajów Bliskiego Wschodu (12%) i Azji Południowo-Wschodniej (3%). Warto podkreślić, że eksport jaj z Ukrainy rozwija się skutecznie mniej więcej od siedmiu lat. Ponad 54% jaj jest produkowanych na Ukrainie w dużych fermach kur niosek. Tymczasem przydomowa produkcja jaj zmniejszyła się w tym czasie. Zwiększenie eksportu jaj w 2026 r. zanotowała też Brazylia. W sierpniu był on większy o 9% w porównaniu do eksportu w sierpniu poprzedniego roku i wyniósł on 2,3 tys. ton. Warto zauważyć, że w pierwszej połowie br. eksport brazylijskich jaj do Chile wzrósł aż o 600% (1,2 tys. ton) w porównaniu do tego samego okresu w roku poprzednim, co czyni Chile wiodącym kierunkiem eksportu jaj z Brazylii. Niestety, eksport brazylijskich jaj ogółem w okresie styczeń-sierpień 2026 r. był o 38% mniejszy w porównaniu do tego samego okresu w poprzednim roku i wyniósł ok. 20 tys. ton; przychód z eksportu jaj wyniósł 75,3 mln USD i był niższy o 42% w porównaniu do poprzedniego roku. Spowodowane to było głównie spadkiem eksportu brazylijskich jaj do Japonii (spadek o 76%) i Meksyku (spadek o 53%). Warto przypomnieć, że wysoki eksport jaj z Brazylii w 2025 r. był spowodowany znaczącą ilością zlikwidowanych (grypa ptaków) stad kur niosek w USA w ubiegłym roku, co negatywnie wpłynęło na poziom eksportu jaj z USA do Meksyku i Japonii.
16-09-2026
Brazylijski producent jaj Mantiqueira Brasil postanowił zwiększyć do 2028 r. swoją produkcję o 50% – zamiast produkowanych obecnie 4 mld jaj/rocznie chce produkować 6 mld jaj. W tym celu zwiększy wielkość należącego do Mantiqueira Brasil stada kur niosek o kolejne 7 mln sztuk.Nowe kurniki powstaną w latach 2026/28 na fermach w stanach Minas Gerais, Sao Paulo, Parana, Santa Catarina i Golas. Inwestycja pochłonie ok. 565 mln USD.Mantiqueira Brasil jest dziewiątym co do wielkości producentem jaj na świecie i od 2025 r. w 50% należy do brazylijskiego holdingu drobiarskiego JBS."Budujemy Mantiqueirę w dłuższej perspektywie" - powiedział Leandro Pinto, założyciel Mantiqueira. „Ten nowy cykl inwestycyjny wzmacnia naszą platformę w Brazylii, łącząc praktyki w zakresie dobrostanu zwierząt i wydajność produkcyjną, dzięki czemu możemy nadal konsekwentnie rozwijać się w nadchodzących latach, jednocześnie zwiększając naszą ambicję bycia jednym z największych firm w sektorze produkcji jaj na świecie”.Produkcja jaj będzie odbywała się zarówno w tradycyjnej klatkowej technologii, jak również w systemie bezklatkowego chowu kur niosek. Fermy będą wyposażone w sektory odchowu młodych kur, jak i w kurniki typowo produkcyjne. Ponadto znajdą się tam nowoczesne sortownie jaj, w których jaja wyprodukowane na fermie zostaną przygotowane do sprzedaży.Ogromny rozwój produkcji drobiarskiej w Brazylii jest możliwy m.in. dzięki wysokiej produkcji kukurydzy i soi. W swoim ostatnim raporcie Conab, rządowe centrum wsparcia brazylijskiego rolnictwa, publikuje wyniki zbiorów kukurydzy i soi w sezonie 2025/26. Łączny wolumen kukurydzy szacuje się na 144 mln ton, co oznacza wzrost o 2% w stosunku do poprzedniego sezonu, natomiast zbiory soi są prognozowane na rekordowe 180,4 mln ton, co stanowi wzrost o 5,2%.Dla porównania kraje UE wyprodukują w sezonie 2025/26 ok. 50,3 mln ton kukurydzy (spadek o 16,8% w porównaniu do poprzedniego sezonu 2024/25) i nieco ponad 3 mln ton soi (kraje UE zmuszone są importować corocznie ok. 13 mln ton śruty sojowej). 
14-09-2026
Paweł Garus z Niedar (Małopolska) z pomocą przyjaciela skonstruował drewnianą budkę i ustawił ją przy drodze wojewódzkiej nr 964, w której samoobsługowo można kupić jaja wyprodukowane w gospodarstwie Garusa. Pomysł rolnika, który w ten sposób sprzedaje nadwyżkowe jaja uzyskiwane od swoich 60 kur niosek szybko stał się medialnym hitem!To wprawdzie niewielka ilość jaj wprowadzanych jako żywność do ogólnego obrotu, ale warto pamiętać o przepisach rejestracyjnych i sanitarno-weterynaryjnych obowiązujących przy takiej sprzedaży, a wynikających z Ustawy o sprzedaży bezpośredniej wyprodukowanych w swoim gospodarstwie towarów rolnych jako żywności.W informacjach medialnych o pomyśle Pawła Garusa dziennikarze nie informują czy posiada on właściwe dokumenty rejestracyjne. Warto o nich pamiętać, bowiem brak takich dokumentów objęty jest karami finansowymi!Przedstawiciele europejskich rolników twierdzą, że rolnicy w UE nie mogą konkurować z importowanymi towarami rolnymi z krajów pozaunijnych, w których nie są przestrzegane standardy obowiązujące w UE, a których zastosowanie wiąże się z dodatkowymi kosztami. Obszernie mówił o tym Pierre Bascou, dyrektor ds. zrównoważonego rozwoju i wsparcia dochodów z Dyrekcji Generalnej ds. Rolnictwa i Rozwoju Obszarów Wiejskich przy Komisji Europejskiej, w trakcie Międzynarodowego Forum Społeczności Mleczarskiej, które odbyło się w dniach 9-10 września br. w Białymstoku.Problem gwarancji prowadzenia produkcji zwierzęcej zgodnie z wymogami UE i zachowania w ten sposób równych warunków konkurencji przy imporcie żywności z krajów, które na mocy podpisanych umów o wolnym bezcłowym handlu z UE (m.in. Mercosur, Meksyk, Indie, Kanada), stał się szczególnie aktualny w ostatnim czasie. Okazuje się, że obawy takie mają nie tylko europejscy rolnicy, ale również urzędnicy zasiadający we władzach unijnych organizacji.   
11-09-2026
Jak informuje portal farmer.pl, w połowie drogi między Szczurową a Niepołomicami przy ruchliwej drodze wojewódzkiej nr 964 (Małopolska) stanął samoobsługowy punkt sprzedaży jaj – estetyczna drewniana budka, którą postanowił tam ustawić rolnik z niedalekich Niedar. Niedary (gmina Drwinia) to niewielka wieś (ok. 300 mieszkańców) leżąca bezpośrednio przy drodze nr 964. Wzdłuż tej drogi znajduje się też popularna wśród rowerzystów ścieżka rowerowa.Rolnik z Niedar utrzymuje w swoim gospodarstwie ok. 60 kur niosek. Znoszą one codziennie ok. 40-45 jaj, z czego po zagospodarowaniu na własne potrzeby rolnikowi pozostaje nadwyżka ok 20-30 jaj dziennie.Wzorując się na popularnej w krajach Europy Zachodniej formie sprzedaży bezpośredniej przez rolników różnych produktów rolnych (niewymagających kontroli i zezwolenia organów państwowej inspekcji weterynaryjnej), rolnik z Niedar sprzedaje w systemie samoobsługi nadwyżkowe jaja ze swojego gospodarstwa. To zaledwie dwie/trzy 10-jajowe wytłaczanki dziennie, ilość znikoma z handlowego punktu widzenia, ale liczy się pomysł!W ustawionej drewnianej budce klienci kupują potrzebną im ilość jaj i płacą gotówką lub BLIK-em. Cena za jedno jajo wynosi 1,30 zł, a ewentualny zysk w całości pozostaje w kieszeni rolnika! Na razie, dopóki Urząd Skarbowy nie zechce opodatkować tej sprzedaży wprowadzając kasę fiskalną… Ale jeśli taki podatek pomoże zmniejszyć deficyt budżetowy, to dlaczego nie?Możliwość samoobsługowego zakupu jaj bezpośrednio od rolnika bez jego osobistego udziału, co mogłoby zajmować mu codziennie nawet kilka godzin, stała się bardzo szybko popularna wśród okolicznej ludności i przejeżdżających klientów. Praktycznie nie zdarza się, by ktoś nie zapłacił za kupione w tej budce jaja.Wzorem zachodnioeuropejskich rolników rolnik z Niedar zamierza poszerzyć zestaw produktów rolnych oferowanych w takiej sprzedaży, zależnie od sezonu i popytu.
09-09-2026
KE poinformowała, że europejscy inspektorzy zakończyli kontrolę produkcji wołowiny i drobiu w Brazylii pod kątem przestrzegania wymogów UE zakazujących stosowania w chowie zwierząt farmakologicznego wspomagania tempa wzrostu (dot. wołowiny) oraz środków przeciwbakteryjnych wykorzystywanych w leczeniu ludzi.Na podstawie raportu z tej inspekcji władze KE podejmą decyzję o zniesieniu (lub utrzymaniu) zakazu importu drobiu i wołowiny z Brazylii do UE, który to zakaz wszedł w życie z dniem 3 września br. Branża drobiarska w UE nie powinna spodziewać się tej decyzji w najbliższym czasie, ponieważ raport dopiero powstaje, a potem dopiero zostanie podjęta decyzja.Przypomnijmy, że Brazylia wyeksportowała w 2025 r. na rynek UE drób o wartości 763 mln USD, co stanowi ok. 8% brazylijskiego eksportu drobiu ogółem. Import drobiu z Brazylii w 2025 r. (i wcześniej) odbywał się wg uzgodnionego kontyngentu i obowiązujących ceł oraz braku przestrzegania przez brazylijskich producentów drobiu unijnych wymogów.Zbliża się jesień i wraz z nią wzrasta ryzyko zakażenia się drobiu wirusami grypy ptaków. Wprawdzie Polska ma status kraju wolnego od tej groźnej choroby – deklarację o zakończeniu likwidacji wszelkich ognisk grypy ptaków na fermach drobiu w Polsce GLW złożył pod koniec lipca do Światowej Organizacji Zdrowia Zwierząt (WOAH) – ale nadal istnieje groźba ponownego pojawienia się kolejnych nowych ognisk grypy ptaków wraz z nadejściem jesieni.Przedstawiciele MRiRW oraz Inspekcji Weterynaryjnej twierdzą, że nadal realizowane są procedury wynikające z „Krajowego programu mającego na celu nadzór nad zwierzętami pod kątem grypy ptaków" na lata 2025–2027. Zgodnie z nim wszystkich producentów drobiu w Polsce obowiązuje stosowanie rygorystycznych zasad przestrzegania bioasekuracji, a w przypadku stwierdzania nieprawidłowości wdrażane jest postępowanie administracyjne mające na celu dostosowania się do obowiązujących wymagań. Przypomnijmy, że obowiązuje w tym zakresie Rozporządzeniu Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 11 marca 2026 r. w sprawie środków zwalczania chorób drobiu.Inspekcja Weterynaryjna realizuje program wczesnego wykrywania przypadków występowania grypy ptaków wśród dzikich ptaków, drobiu w chowie fermowym i przydomowym oraz ptaków utrzymywanych w niewoli. Prowadzona jest też szeroko zakrojona akcja edukacyjna w połączeniu z bieżącą informacją nt. sytuacji epizootycznej.
07-09-2026
Import 40 tys. ton (ok. 680 tys. szt.) jaj z Turcji przez W. Brytanię zaniepokoił brytyjskich producentów. Obawy budzi przede wszystkim perspektywa wzrostu importu tureckich jaj w bliskiej przyszłości na brytyjski rynek w sytuacji, gdy większość jaj w W. Brytanii jest produkowana w systemie bezklatkowym i przez to jaja te mają wyższą cenę aniżeli wyprodukowane w systemie klatkowego chowu kur niosek, tak jak to się dzieje w Turcji. Ponadto okazało się, że cena jaj tureckich jest o 16% niższa w porównaniu do ceny jaj z Ukrainy, które to jaja są aktualnie importowane do W. Brytanii.Jednorazowy import blisko 700 tys. jaj z Turcji może być początkiem bliższej współpracy brytyjskich importerów i tureckich eksporterów, tym bardziej, że taka współpraca ma duże szanse powodzenia i może powodować stopniową eliminację ukraińskiego importu, który obecnie jest blisko 50-krotnie większy aniżeli ten jednorazowy import z Turcji.Konieczność importu jaj do W. Brytanii, który wzrósł w ciągu ostatnich pięciu lat o 60%, jest wynikiem spadku własnej produkcji jaj wynikającego z przejścia brytyjskich producentów jaj z klatkowego chowu kur niosek na chów bezklatkowy. Przypomnijmy, że ok. 85% kur na brytyjskich fermach produkujących jaja spożywcze jest utrzymywana w systemie bezklatkowym, głównie na ściółce i z wolnymi wybiegami.Sektorami, które w największym stopniu dążą do importu tańszych jaj, są przede wszystkim przetwórstwo żywności oraz branża hotelarsko-gastronomiczna. Przedstawiciele brytyjskiego ministerstwa rolnictwa, gospodarki żywnościowej i rybołówstwa przewidują, że import tańszych jaj z krajów, w których większość kur niosek jest utrzymywana w klatkach (Ukraina, Turcja) może skutecznie zahamować ewentualny dalszy rozwój własnej produkcji jaj polegający na tworzeniu nowych ferm utrzymujących kury nioski w systemie bezklatkowym czy przekształcaniu dotychczasowych ferm klatkowych na fermy bezklatkowe, co wiąże się z dodatkowymi nakładami finansowymi.Mówiąc najprościej, import tańszych jaj z Ukrainy czy Turcji, a w przyszłości może i z Brazylii, spowoduje spadek produkcji własnej. Sytuacja taka jest jedną z konsekwencji, jakie oddziałują na produkcję jaj w wyniku presji różnych organizacji prozwierzęcych domagających się uwolnienia kur niosek z klatek.
04-09-2026
KE nie poprzestaje w ustanawianiu nowych przepisów obejmujących różne aspekty sposobów utrzymywania kur niosek i kurcząt brojlerów czy transportu drobiu. Te nowe przepisy i terminy ich wdrożenia stanowią ogromne wyzwanie, przede wszystkim inwestycyjne i podnoszące koszty produkcji, dla bardzo wielu producentów jaj i kurcząt brojlerów w Polsce, kraju, w którym produkuje się najwięcej mięsa drobiowego spośród wszystkich krajów UE, oraz eksportującego najwięcej jaj w UE. Według szacunków przedstawicieli branży drobiarskiej zmiany te wymuszą na hodowcach w skali UE inwestycje o wartości od 2 do 3,2 mld €.W Polsce użytkowano w 2025 r. (dane DG AGRI z 18 czerwca 2026) 53,6 mln kur niosek, z tego 62,2% w klatkach wzbogaconych. Podobne ilości kur niosek użytkowano we wzbogaconych klatkach także w Hiszpanii (59,8%), Portugalii (67,1%), Węgrzech (67,6%), Bułgarii (64,5%), Grecji (76,5%), Litwie (76,6%) czy Estonii (77,1%). Na Malcie 99% kur niosek jest użytkowana w klatkowym systemie chowu. Ogółem w krajach UE 35,7% (143,1 mln szt.) kur niosek jest utrzymywana we wzbogaconych klatkach; pozostała ilość kur niosek na ściółce, w kurnikach z wolnymi wybiegami i chowie organicznym.Zapowiedź zmian w zasadach transportu kurcząt brojlerów może spowodować wzrost kosztów produkcji poprzez konieczność zwiększenia ilości transportów o 36%, co może kosztować ok. 526 mln €.Kolejnym wyzwaniem łączącym się ze wzrostem kosztów produkcji jest propozycja wprowadzenia szczepień ochronnych przeciwko wirusom grypy ptaków. Wprawdzie system DIVA umożliwia eksport mięsa drobiowego i jaj od drobiu szczepionego, ale zapowiedź wprowadzenia obowiązkowych szczepień będzie wymuszała na producentach kurcząt brojlerów i jaj poniesienie nowych kosztów. Wobec malejącej marży produkcyjnej mięsa drobiowego i jaj na rynku europejskim fakt ten będzie kolejnym krokiem do obniżenia opłacalności produkcji.W opinii przedstawicieli producentów kurcząt brojlerów (mięsa drobiowego) i jaj przed podjęciem decyzji o bezwarunkowym wprowadzeniu proponowanych zmian należy przeprowadzić dokładną analizę całkowitych kosztów transformacji sposobu utrzymywania kur niosek z chowu klatkowego na chów bezklatkowy (oszacowanie stopy zwrotu inwestycji w danym okresie czasu) oraz porównania nakładów niezbędnych dla szczepienia ogółu drobiu przeciwko grypie ptaków wobec kosztów likwidacji jedynie stad zakażonych wirusami HPAI. 
02-09-2026
Conagra, amerykańska firma oferująca m.in. bardzo popularne pikantne przekąski Banquet Mega Crispy Chicken Tenders w postaci kawałków mięsa z polędwiczki, a także z fileta z piersi kurczaka, przygotowane w chrupiącej panierce, postanowiła pozytywnie odpowiedzieć na większe zapotrzebowanie na białko wśród swoich klientów i zwiększyć zawartość białka w Chicken Tenders do 16 g (28%) w jednej przekąsce, ważącej 2 uncje (ok. 57 g). Jedna 22-uncjowa (ok. 625 g) torba zawiera 11 sztuk przekąsek o sugerowanej cenie detalicznej 7,49 $ (ok. 28,00 zł) i może być przygotowywana w frytkownicy lub piekarniku.Conagra sprzedała w ubiegłym roku przekąski Banquet Mega Crispy Chicken Tenders warte 1,8 mld USD.Z badań amerykańskiego rynku wynika, że 48% konsumentów aktywnie poszukuje więcej białka w swojej diecie, co stanowi wzrost o 6,8 punktu procentowego rok do roku. Połowa dorosłych z pokolenia Z zgłasza chęć dodania większej ilości białka do swojej diety, co oznacza wzrost o 14% w stosunku do poprzedniego roku.„Mięso drobiowe zawiera wysoko wartościowe białko, jest łatwe w przygotowaniu w każdej kuchni i charakteryzuje się pysznym smakiem” – twierdzi Ayesha Narula, wiceprezes i dyrektor generalny w Conagra Brands. Popyt na mięso z kurcząt stale rośnie od 40 lat i jest najpowszechniej dostępnym białkiem w USA. Spożycie mięsa drobiowego przewyższyło spożycie wieprzowiny w 1996 roku, aby stać się drugim najbardziej dostępnym białkiem, a następnie w 2010 roku wyprzedziło wołowinę. Średnie spożycie mięsa drobiowego z kurcząt w przeliczeniu na mieszkańca w USA przekroczyło 42,3 kg w 2024 r. i przewiduje się, że osiągnie 46 kg w 2027 roku – stwierdziła Conagra Brands w swoim komunikacie prasowym.
01-09-2026
Jeszcze jakiś czas temu wydawało się, że wegetarianizm, czyli odżywianie się wyłącznie w oparciu o produkty pochodzenia roślinnego z częściowym lub całkowitym wykluczeniem żywności pochodzenia zwierzęcego zapanuje na świecie i będzie dominującym sposobem odżywiania się całych pokoleń.Niestety, dieta roślinna jest niedoborowa w niektóre aminokwasy egzogenne, niezbędne do prawidłowego rozwoju i funkcjonowania organizmu. I dlatego wymaga suplementacji poprzez spożywanie produktów/preparatów wysokobiałkowych, zawierających przede wszystkim przetworzoną serwatkę jako główny składnik i źródło wysokowartościowego białka. W handlu spotkać można szeroki wybór takich suplementów, głównie w postaci różnego rodzaju przekąsek, napojów, preparatów sypkich czy batonów proteinowych.Od pewnego jednak czasu sympatia konsumentów, zwłaszcza tych w średnim i młodszym wieku, skierowała swoje zainteresowania w stronę mięsa drobiowego jako nie tylko naturalnego źródła łatwo strawnego i wysoce wartościowego białka, ale także znacznie bardziej smacznego w porównaniu z oferowanymi szeroko białkowymi suplementami. Co więcej, mięso drobiowe można spożywać w postaci różnorodnych dań obiadowych lub na kolację, a także w porze lunchu jako uzupełnienie wielu innych różnych wartościowych produktów żywnościowych.Zmiana zwyczajów odżywiania się szerokiego ogółu młodych ludzi, a także pokolenia starszego, poszukujących żywności i potraw zawierających mięso drobiowe, spowodowała, że właściciele restauracji i barów oraz marketingowcy handlu zaczęli z większym zainteresowaniem przyglądać się tym zmianom i w coraz większym stopniu oferować żywność zawierającą mięso drobiowe. Czynnikiem sprzyjającym tym zmianom jest też fakt, że dotychczasowa marża marketingowa dla wołowiny i wieprzowiny wyczerpała się w takim stopniu, że to właśnie mięso drobiowe znalazło się na topie w proponowanym obecnie modelu odżywiania się.Specjaliści marketingu proponują zatem intensywną promocję zalet mięsa drobiowego i potraw zawierających to mięso poprzez odpowiednie ich etykietowanie i reklamę, które będą wskazywały jednoznacznie na prozdrowotne znaczenie zawartego w nim białka. Podkreślanie tych zalet będzie miało dużo większe znaczenie dla konsumentów aniżeli tylko zwykła promocja cenowa w porównaniu do dotychczas oferowanych suplementów białkowych.Wg specjalistów kierunek zmierzający do zaniechania zwykłej walki cenowej z dotychczasowymi białkowymi suplementami i promocja nadzwyczajnych wartości mięsa drobiowego będzie bardziej atrakcyjna dla ogromnej rzeszy dzisiejszych bardziej świadomych konsumentów. Są oni gotowi zapłacić za mięso drobiowe tyle samo co dotychczas za suplementy wysokobiałkowe, a może nawet zapłacić więcej, zyskując dodatkowe walory towarzyszące spożywaniu mięsa drobiowego korzystając jednocześnie z jego ogromnej wartości prozdrowotnej.    
28-08-2026
Międzynarodowy zespół naukowców (USA, Włochy, UK) przeprowadził na Uniwersytecie w Oxford, UK badania w celu oszacowania wpływu systemu chowu (klatki, ściółka, wolne wybiegi, organiczny) kur niosek na środowisko naturalne, poziom dobrostanu i zdrowotność kur (śmiertelność) oraz potencjał produkcyjny. Badaniom poddano osiem modeli różnych systemów użytkowania kur niosek. Wyniki badań zostały opublikowane w lipcu br. w czasopiśmie naukowym „Royal Society Open Science” (Vol. 13, nr 7).W podsumowaniu naukowcy twierdzą, że przejście z klatkowego chowu kur niosek do produkcji jaj systemem ściółkowym, z wolnym wybiegiem czy organicznym może zwiększać negatywny wpływ na naturalne środowisko, zmniejszać dobrostan kur oraz wymagać użytkowania większej liczby kur w celu uzyskania tego samego poziomu produkcji jaj.Użytkowanie kur niosek w klatkach wykazuje w porównaniu do innych bezklatkowych systemów najmniejszy negatywny wpływ na środowisko naturalne w zakresie emisji gazów cieplarnianych, zanieczyszczenia wody i powietrza oraz konieczności wykorzystania większej powierzchni gruntów. Ponadto systemy bezklatkowe wymagają użytkowania większej liczby kur, aby wyprodukować taką samą ilość jaj, co bezpośrednio wiąże się ze wzrostem zapotrzebowania na pasze i koniecznością uboju większej liczby kur.W podsumowaniu badań naukowcy podkreślają, że całkowite odejście od klatkowego chowu kur niosek może spowodować spadek bezpieczeństwa żywnościowego ludności na świecie (mniejsza produkcja jaj) i zwiększyć negatywny wpływ na środowisko naturalne w stopniu większym, aniżeli wynika to z dotychczasowych szacunków.„Ponieważ mamy do czynienia z nasilającym się politycznie dążeniem do odejścia z klatkowego chowu kur niosek do chowu bezklatkowego, a może nawet do całkowitego zakazu stosowania tej technologii w nadchodzącej przyszłości (zakaz taki wprowadziła UE już w 2012 r.), zespół naukowców z Sustainable Food Solutions w Smith School of Enterprise and Environment w University of Oxford postuluje, aby dzięki opublikowanym wynikom badań konsumenci byli w pełni świadomi wszystkich potencjalnych skutków, jeśli chodzi o metody, za pomocą których produkujemy potrzebną nam żywność” – stwierdziła dr Harriet Bartlett, jedn z autorek przeprowadzonych badań. „Nasze badania podkreślają znaczenie ponownego wspólnego rozważenia wpływu różnych systemów użytkowania kur niosek na dobrostan kur niosek, na zmiany w środowisku naturalnym i poziom produkcji żywności pod kątem kształtowania przyszłości produkcji jaj. Świadomość tych trudnych kompromisów pomoże nam podejmować lepsze decyzje dotyczące środowiska i dobrostanu kur w przyszłości zamiast ulegać presji środowisk, które uważają, że całkowite odejście od klatkowego chowu kur jest najprostszym i najlepszym rozwiąznaniem” – powiedziała dr Bartlett.
26-08-2026
Belgijska Agencja ds. Bezpieczeństwa Żywności AFSCA (Agence Féderale pour la Sécurité de la Chaîne alimentaire) poinformowała, że w sierpniu u ponad 300 osób na terenie Belgii pojawiły się objawy zakażenia bakteriami z rodzaju Salmonella. Agencja wskazała, że bezpośrednią przyczyną zakażenia mogło być spożycie jaj z jednej z ferm kur niosek we Flandrii. Właściciele fermy walczyli z zakażeniem jaj bakteriami Salmonella od maja br., kiedy to firma Laerco BV wycofała z rynku pierwszą partię zakażonych jaj.Jaja z tej fermy były dystrybuowane przez firmę Laerco BV nie tylko na terenie Belgii, ale także eksportowane do ośmiu krajów UE (Czechy, Francja, Hiszpania, Holandia, Luksemburg, Polska, Portugalia i Włochy). Agencja Reuters przekazała informację, że w samej Belgii i sąsiednim Luksemburgu mogło być sprzedanych nawet 2 mln jaj pochodzących z fermy we Flandrii.Wg AFSCA liczba osób zakażonych bakteriami Salmonella może być w rzeczywistości większa, przy czym część osób mogła przejść infekcję bezobjawowo lub mieć łagodne objawy i nie została zarejestrowana/przebadana. AFSCA ostrzegła, że mimo wycofania zakażonych jaj część z nich może nadal znajdować się w domach konsumentów. „Salmonella jest stosunkowo powszechna w Belgii, ale nigdy nie mieliśmy tak rozległego ogniska zakażenia z tak dużą liczbą osób” - przekazała przedstawicielka AFSCA, cytowana przez agencję Reutera.Belgijska Agencja ds. Bezpieczeństwa Żywności AFSCA po raz pierwszy wykryła skażenie w maju br. Agencja nakazała wówczas wycofanie części jaj z rynku i zamknęła jeden z kurników na fermie we Flandrii. W związku z kolejnymi przypadkami zakażeń zamknięto całą fermę, a po drugim wycofaniu jaj z rynku, ogłoszonym 10 sierpnia, znajdujący się na niej drób wybito.Przy okazji warto przypomnieć, że szereg artykułów żywnościowych może stanowić potencjalne źródło zakażenia bakteriami Salmonella, nie tylko jaja. Salmonella jest traktowana jako jeden z najważniejszych wskaźników brudu i braku higieny, niemniej stosunkowo łatwo jest podatna na działanie temperatury; praktycznie ginie całkowicie po poddaniu żywności obróbce termicznej w temperaturze min. 70º C przez co najmniej kilka minut.Ryzyko zakażenia się bakteriami Salmonella gwałtownie wzrasta wtedy, gdy wykorzystujemy jaja surowe (całe jaja, białko lub żółtko) przygotowując w warunkach domowych majonez lub deser w postaci tiramisu czy musu czekoladowego.
24-08-2026
Nadmierna emisja amoniaku NH3 powstającego w trakcie fermowej produkcji drobiu (kurczęta brojlery, kury nioski, indyki) pogarsza jakość powietrza i stanowi poważne zagrożenie dla utrzymania prawidłowej równowagi naturalnego ekosystemu.Fermowa produkcja drobiu silnie oddziałuje na środowisko naturalne. Jednym z takich negatywnych oddziaływań jest emisja amoniaku, którego nadmiar w środowisku może sprzyjać eutrofizacji systemów wodnych, zwiększać zakwaszenie gleb i stanowić toksyczne zagrożenie dla upraw. Największym źródłem emisji NH3 jest rolnictwo (powyżej 90%), w tym hodowla zwierząt oraz stosowanie nawozów amonowych. Amoniak przede wszystkim powstaje w wyniku rozpadu i utleniania mocznika.Na straży przepisów dotyczących amoniaku stoi Dyrektywa Parlamentu Europejskiego w sprawie redukcji krajowych emisji niektórych rodzajów zanieczyszczeń atmosferycznych, a także krajowy Kodeks doradczy dobrej praktyki rolniczej - ograniczenia emisji amoniaku. W wymiarze praktycznym jest to realizacja podobnych praktyk i zmian technologii na poziomie gospodarstwa.Grupa producentów kurcząt brojlerów w brytyjskim regionie West Midlands (środkowa Anglia) postanowiła znaleźć praktyczne rozwiązanie jednego z największych wyzwań w zakresie ochrony środowiska i zarządzania w sektorze drobiu testując zastosowanie dodawanego do ściółki biowęgla jako potencjalnego czynnika wchłaniającego nadmiar amoniaku, co może zmniejszyć emisję tego niepożądanego gazu, m.in. poprzez poprawę jakości ściółki w kurnikach.Wyniki badań prowadzonych w różnych warunkach fermowej produkcji drobiu spodziewane są pod koniec tego roku. Producenci mają nadzieję, że projekt dostarczy jasnych dowodów na to, czy biowęgiel pomoże zmniejszyć emisję amoniaku, poprawić jakość ściółki i stworzyć lepsze warunki dla ptaków. Jeśli się powiedzie, to pozwoli zaoferować producentom drobiu praktyczne nowe narzędzie poprawy zrównoważonego rozwoju przy jednoczesnym wspieraniu dobrostanu i wydajności operacyjnej.Biowęgiel pozyskuje się z biomasy w wyniku pirolizy w temperaturze około 200–300 °C, bez dostępu tlenu. Proces przeprowadzany jest w ciśnieniu zbliżonym do atmosferycznego. Podczas procesu nazywanego toryfikacją dochodzi do suszenia, pirolizy i zgazowania wprowadzonej biomasy. Reakcje dotyczą głównie przekształcania hemiceluloz, a w mniejszym stopniu celulozy i ligniny. Efektem jest ubytek około 30% masy, wydzielenie tak zwanego torgazu i uzyskanie biowęgla. Produkt, chociaż zbliżony do węgla drzewnego, różni się od niego – do powstania węgla drzewnego dochodzi, gdy temperatura, w której przeprowadza się pirolizę, przekroczy 350 °C.
21-08-2026
Roczna produkcja mięsa drobiowego w Republice Południowej Afryki (RPA) wynosi około 1,68 – 1,8 miliona ton i pokrywa większość krajowego zapotrzebowania, jednak ze względu na wysoki popyt wewnętrzny państwo regularnie uzupełnia braki rynkowe poprzez import (głównie z Brazylii). Rząd RPA stosuje wysokie taryfy i cła, aby chronić krajowych producentów przed tanim mięsem z zagranicy.Produkcja mięsa drobiowego w RPA to największy sektor tamtejszego rynku mięsnego, zmagający się z wysokimi kosztami energii, cenami pasz oraz silną konkurencją z strony globalnych eksporterów. Od czerwca 2024 roku w pełni wznowiono oficjalny eksport polskiego drobiu do RPA po zniesieniu wcześniejszych restrykcji.Założona w 1960 roku Rainbow Chicken jest wiodącym producentem drobiu w RPA (produkcja roczna to 166 mln kurcząt brojlerów) i drugim co do wielkości w Afryce w pełni zintegrowanym producentem kurcząt brojlerów i pasz aż do produkcji świeżego, mrożonego i przetworzonego mięsa drobiowego. Jako lider na południowoafrykańskim rynku mięsa drobiowego, Rainbow Chicken ogłosił, że pracuje nad strategiczną ekspansją. "Eksport daje możliwość dywersyfikacji strumieni przychodów, jednocześnie tworząc dodatkową wartość w całym łańcuchu wartości drobiu" - powiedziała dr Charlene Bailey, manager ds. eksportu Rainbow Chicken.Wraz z coraz bardziej rosnącym globalnym popytem na niedrogie białko zwierzęce, firma postrzega eksport jako środek do osiągnięcia własnego długoterminowego wzrostu i odporności. Jednocześnie widzi, że ten rozwój pomaga napędzać konkurencyjność rolnictwa południowoafrykańskiego.Rainbow Chicken rozszerza eksport mięsa drobiowego do krajów afrykańskich i Bliskiego Wschodu, inwestując w systemy zapewnienia jakości i tworząc strategiczne partnerstwa, aby spełnić międzynarodowe standardy i wykorzystać rosnący globalny popyt na przystępne cenowo białko. Zwiększeniu eksportu sprzyja porozumienie o wolnym handlu na afrykańskim kontynencie (AfCFTA) zmniejszające bariery handlowe i poprawiające dostęp do rynku w krajach uczestniczących w tym porozumieniu.Warto wiedzieć, że AfCFTA (Afrykańska Kontynentalna Strefa Wolnego Handlu, ang. African Continental Free Trade Area) to największa na świecie strefa wolnego handlu pod względem liczby krajów. Porozumienie obejmuje 54 z 55 państw Unii Afrykańskiej, łącząc rynek liczący ponad 1,3 miliarda ludzi o łącznym PKB szacowanym na ok. 3 biliony dolarów. Handel w jej ramach zaczął działać od 1 stycznia 2021 roku.
19-08-2026
W maju 2026 r. rozpoczął się import artykułów rolno-spożywczych z krajów Mercosur, głównie z Brazylii, do krajów UE w ramach podpisanej wcześniej umowy handlowej KE-Kraje Mercosur.Import towarów rolno-spożywczych z krajów Mercosur do Polski w maju wyniósł 141 mln € i był niższy o 8 mln € aniżeli w kwietniu oraz niższy od przeciętnej wartości importu miesięcznego w poprzednim 2025 r. (142 mln €). Natomiast wartość polskiego eksportu towarów rolno-spożyczych do krajów Mercosur w czerwcu br. wyniosła 5,8 mln € i była wyższa niż w kwietniu (3,8 mln €), ale znacznie mniejsza niż przeciętna wartość miesięcznego eksportu w poprzednim 2025 r. (6,9 mln €). Dane te stały się podstawą dla ogłoszonych w Polsce entuzjastycznych komentarzy o braku podstaw do obawy przed zalewem polskiego rynku towarami rolno-spożywczymi z krajów Mercosur.Wg ekspertów była to przedwczesna radość! Przede wszystkim trudno oceniać skutki podpisanej umowy zaledwie po jednym miesiącu jej obowiązywania, szczególnie w kontekście eksportu-importu towarów rolno-spożywczych, który siłą rzeczy musi opierać się o sezonowość bardzo wielu towarów. W czerwcu UE zaimportowała z Krajów Mercosur więcej cukru, soi, słonecznika i innych makuchów. Ale nie tylko…Nie bez znaczeni jest fakt importu towarów rolno-spożywczych na rynek UE, który jest głównym kierunkiem polskiego eksportu towarów rolno-spożywczych (75% eksportu ogółem), a ewentualny wzrost importu z krajów Mercosur może stanowić dla polskiego eksportu śmiertelne zagrożenie. Świadczą o tym liczby.Wartość unijnego importu rolno-spożywczego z państw Mercosur w czerwcu 2026 r. wyniosła 2 475 mln euro i była o 6,9 proc. wyższa niż w maju 2026 r. oraz 17,9 proc. wyższa niż w czerwcu 2025 r. Natomiast eksport rolno-spożywczy UE do Mercosur w czerwcu 2026 r. wyniósł 264 mln euro i był o 12,1 proc. wyższy niż w maju 2026 r. oraz o 9,3 proc. wyższy niż w czerwcu 2025 r., ale o 1,1 proc. niższy niż przeciętnie miesięcznie w całym 2025 r. W czerwcu br. trafiło z krajów Mercosur na rynek UE 34,8 tys. ton mięsa drobiowego (solonego), głównie do Holandii, co stanowiło prawie połowę całorocznego importu w poprzednim 2025 r. Większy był też miesięczny import mięsa drobiowego (11,8 tys. ton w czerwcu 2026 r.) w porównaniu do przeciętnego miesięcznego importu (8,0 tys. ton) w poprzednim 2025 r. Zwiększony przywóz drobiu z państw Mercosur do UE zwiększa presję konkurencyjną na unijnym rynku oraz stwarza ryzyko wypierania polskich producentów i eksporterów drobiu z tego rynku, który jest dla nich kluczowym rynkiem zbytu.
17-08-2026
W Maroku, skądinąd niezwykle atrakcyjnym krajem pod względem turystycznym, od kilkunastu tygodni narasta poważny problem nadprodukcji mięsa drobiowego (podaż znacznie przekracza popyt) i wynikający z tego spadek opłacalności produkcji kurcząt brojlerów. Producenci drobiu ostrzegają przed pogłębiającym się kryzysem w sektorze kurczaków brojlerów, ponieważ ceny skupu spadły do mniej niż MAD7 (0,70 USD) za kilogram, znacznie poniżej kosztów produkcji szacowanych na poziom od MAD15 (1,50 USD) do MAD17 (1,70 USD) za kilogram.Wg nieoficjalnych informacji, produkcja kurcząt brojlerów w Maroko jest w ostatnich miesiącach większa nawet o 35-40%. Przedstawiciele stowarzyszeń producentów kurcząt brojlerów apelują w związku z tym do władz o wprowadzenie restrykcyjnej kontroli produkcji oraz o wsparcie finansowe, które zapobiegnie masowym bankructwom, zwłaszcza mniejszych producentów.Maroko boryka się z cyklicznymi suszami, co drastycznie ogranicza krajowe zbiory zbóż. Producenci drobiu są niemal całkowicie uzależnieni od importu kukurydzy i soi, co dodatkowo wzmaga napięcie w produkcji kurcząt brojlerów.Maroko zajmuje trzecie miejsce pod względem wielkości produkcji drobiu w Afryce (ustępując jedynie Egiptowi i RPA), a branża ta jest w pełni samowystarczalna i dynamicznie rośnie. Według danych Międzyprofesjonalnej Federacji Sektora Drobiarskiego (FISA), marokańska produkcja samych kurcząt rzeźnych (brojlerów) osiągnęła poziom 654 tysięcy ton, a wylęgarnie dostarczyły aż 542 miliony piskląt brojlerów. Maroko to również regionalny lider produkcji indyków; roczna produkcja mięsa indyczego wynosi 174 tys. ton. Średnia konsumpcja mięsa drobiowego wynosi 23,6 kg na mieszkańca, co stanowi około 55% całego zjadanego mięsa w tym kraju.Maroko z powodzeniem eksportuje pasze, jaja wylęgowe oraz jednodniowe pisklęta do krajów Afryki Zachodniej (m.in. Mauretania, Mali, Kamerun, Wybrzeże Kości Słoniowej).Rynek kurcząt brojlerów opiera się na tysiącach małych, niezależnych ferm (ponad 7600 autoryzowanych jednostek). Dla porównania, sektor indyków jest znacznie bardziej skonsolidowany i kontrolowany przez duże holdingi (np. Zalar Holding). Choć nowoczesny handel detaliczny (supermarkety) rośnie, ogromna część żywego drobiu wciąż trafia na lokalne rynki tradycyjne, tzw. „riacha”, gdzie ubój odbywa się na miejscu.
12-08-2026
Analitycy Banku BTG Pactual, największego banku inwestycyjnego w Ameryce Łacińskiej, przewidują, że Chiny w ciągu najbliższej dekady mogą trzykrotnie zwiększyć eksport mięsa drobiowego, zagrażając tym samym Brazylii będącej największym eksporterem mięsa drobiowego w skali globalnej, zwłaszcza do krajów Bliskiego Wschodu.Obecnie Brazylia ma 35% udział w światowym eksporcie mięsa drobiowego i wyprzedza USA, które ma 20% udział. W 2026 r. spodziewany jest prawie 10% udział Chin w światowym eksporcie mięsa drobiowego, co ulokuje ten kraj na trzecim miejscu; Chiny wyprzedzą tym samym Polskę, Tajlandię i Turcję. Jeszcze niecałe dziesięć lat temu udział chińskiego eksportu mięsa drobiowego wynosił mniej niż 3%.Ekspansja Chin na światowych rynkach drobiarskich wynika głównie z nadzwyczajnego wzrostu produkcji mięsa drobiowego w tym kraju. USDA twierdzi, że produkcja mięsa drobiowego w Chinach wzrośnie w 2026 r. o 5% w porównaniu do poprzedniego 2025 r. i osiągnie poziom 17,3 mln ton; dla porównania – produkcja mięsa drobiowego w 2026 r. w USA wyniesie prawie 22 mln ton, w Brazylii prawie 16 mln ton, natomiast w Chinach – przypomnijmy – ponad 17 mln ton (Chiny wyprzedziły Brazylię w 2024 r.).Nadal większość wyprodukowanego w Chinach mięsa drobiowego jest konsumowana na rynku wewnętrznym. Ale w skali globalnego eksportu mięsa drobiowego niebagatelną rolę mogą odegrać chińskie preferencje konsumpcyjne! Chińczycy ciągle preferują mniej popularne na światowych rynkach drobiowe stópki i inne elementy drobiowe (wysoki import stópek i innych elementów przez Chiny) aniżeli te, które są chętnie spożywane głównie przez mieszkańców w innych krajach, także tych, które zmuszone są importować znaczne ilości mięsa drobiowego.Popularny i bardzo ceniony na świecie, także wśród importerów mięsa drobiowego, filet z piersi kurczaka, nie jest specjalnie preferowany przez chińskich konsumentów. Tym samym może okazać się, że już wkrótce na globalnym rynku pojawią się znaczne ilości tańszego fileta z piersi kurcząt, wyprodukowanego w Chinach.Jeśli w ekonomice eksportu uwzględni się także stosunkowo tańszy fracht mięsa drobiowego z Chin na rynki arabskie aniżeli z Brazylii, to eksport filetów z piersi kurcząt może stanowić poważną konkurencję dla Brazylii i USA na lukratywnych rynkach Bliskiego Wschodu.Warto też wspomnieć, że w pierwszej połowie 2026 r. eksport mięsa drobiowego z Rosji do Chin spadł o 40%, natomiast Chiny zwiększyły dwukrotnie eksport mięsa drobiowego do Rosji. Przyczyniły się do tego m.in. umocnienie rubla (wzrost cen) oraz nadwyżka taniego mięsa drobiowego w Chinach (wzrost eksportu i spadek importu).
10-08-2026
Kilka lat temu, dokładnie w 2023/24 r., przez amerykański rynek przeszła fala braków jaj w sklepach, a po niej przyszła kolejna fala podwyżek cen jaj. Sprawa wydająca się z pozoru błahą stała się w krótkim czasie poważnym wydarzeniem nie tylko rynkowym, ale także politycznym.Brak jaj i wysoka ich cena sprzedaży była jednym z ważniejszych wątków trwającej wtedy w 2024 r. prezydenckiej kampanii wyborczej. Jaja bowiem stanowią dla bardzo wielu milionów Amerykanów wręcz kultowy i od wielu lat tradycyjny posiłek w czasie porannego śniadania. A ponadto wzrost ceny zakupu jaj został potraktowany jako wyraźny wskaźnik wzrostu kosztów żywności, a tym samym kosztów życia w USA.Po nieco bliższym przyjrzeniu się sposobom zachowania się konsumentów w marketach okazało się, że Amerykanie nieoczekiwanie poszukiwali na sklepowych półkach głównie jaj z bezklatkowego chowu kur, inaczej mówiąc – z chowu alternatywnego. Jaja od kur z chowu klatkowego cieszyły się mniejszym zainteresowaniem, można je było bez większych kłopotów nabyć, a ich cena nawet niewiele wzrosła.Panika dodatkowo podkręcała jajowy problem – głównie poprzez medialne spekulacje – doprowadzając w końcu do ograniczenia przez markety jednorazowej ilości sprzedawanych jaj (najwyżej dwa tuziny przy jednym zakupie!).Po kilku latach dochodzenia prokuratura w Nowym Jorku wspierana głosami koalicji 17 stanów (Nowy Jork, Arizona, Kalifornia, Kolorado, Connecticut, Floryda, Hawaje, Iowa, Maryland, Minnesota, Karolina Północna, Ohio, Pensylwania, Teksas, Utah, Vermont i Wisconsin) postawiła akt oskarżenia przeciwko trzem znaczącym firmom-producentom jaj w USA: Cal-Maine Foods, Versova i Hickman’s Egg Ranch twierdząc, że firmy te wykorzystując trudną sytuację producentów jaj (wielomilionowe uboje kur niosek z powodu zakażenia wirusami gryp ptaków i spadek produkcji z tego powodu) zawarły nieformalne porozumienie i bezpodstawnie podniosły cenę sprzedaży jaj.Zebrane przez prokuraturę dowody, przedstawione przez prokurator generalną stanu Nowy Jork Letitię James, były na tyle mocne, że przedstawiciele trzech firm zgodzili się z zarzutami i zawarli porozumienie, w ramach którego zostali zobowiązani do bezpłatnego przekazania do Banków Żywności 53 mln jaj, wypłatę 3,3 mln dolarów na rzecz stanów poszkodowanych w wyniku domniemanego porozumienia cenowego oraz zmiany swoich praktyk operacyjnych tak, aby ograniczyć ryzyko podobnych naruszeń w przyszłości. 
03-08-2026
Łotwa jest jednym z niewielu krajów w UE, w którym konsumpcja jaj jest na niewielkim poziomie i wynosi ok. 140-150 jaj/mieszkańca rocznie (9,00 kg jaj/mieszkańca), przy czym średnia dla krajów UE wynosi 210-250 jaj/mieszkańca. Jeszcze w 2008 r. konsumpcja jaj na Łotwie była wysoka i wynosiła nieco ponad 270 jaj/mieszkańca (16,1 kg/mieszkańca), ale od tego czasu obserwuje się w tym kraju systematyczny spadek konsumpcji jaj. Najmniejszą konsumpcję zanotowano w 2022 r., kiedy wyniosła ona zaledwie 130 jaj/mieszkańca (ok. 7,40 kg/mieszkańca).Jedną z przyczyn znacznej fluktuacji poziomu spożycia jaj na Łotwie, jaka jest przedstawiana w oficjalnych statystykach państwowych, jest wysoka produkcja jaj w gospodarstwach przydomowych, które z różnych względów nie są dokładnie odnotowywane.Chcąc doprowadzić do większej podaży jaj na łotewskim rynku oraz zwiększyć eksport jaj do ponad 20 krajów w UE i poza UE, utworzona w 1972 r. państwowa firma Balticovo, która została sprywatyzowana w 1994 r. i działa jako część powstałego wcześniej w 1961 r. holdingu rolniczego Agrova Baltics, zajmująca się produkcją jaj, ich przetwórstwem oraz handlem, postanowiła w ostatnim czasie wybudować na terenie Łotwy nowoczesne fermy kur niosek. Jedna z nich o wartości ponad 30 mln € pozwoli zwiększyć do końca 2027 r. dotychczasową produkcję o 56% (z 180 mln jaj do ok. 280 mln jaj rocznie), przy czym kury nioski będą utrzymywane w systemie bezklatkowym.W 2025 r. łotewski holding rolniczy Agrova Baltics przejął Sunrise Group, brytyjskiego producenta jaj, tworząc tym samym nowy zintegrowany podmiot na europejskim rynku jaj pod nazwą Agrova International.Kolejna ferma Vistas, będąca inwestycją Balticovo, powstaje w Jełgawie, ok. 40 km na poł.-zachód od Rygi, stolicy Łotwy. Ferma o wartości 120 mln € składa się z trzech kurników do odchowu kur, 12 kurników produkcyjnych oraz nowoczesnego zakładu sortowania jaj. W systemie bezklatkowym na fermie utrzymywanych jest ok. 2 mln kur niosek, co daje produkcję 1,7-1,8 mln jaj dziennie (ok. 600-620 mln jaj rocznie).Nowe fermy oznaczają kolejny etap rozwoju naszej firmy – powiedział Toms Auškāps, członek zarządu oraz szef komunikacji i rozwoju w Balticovo. Dzięki temu zdolność produkcyjna firmy będzie wynosić znacznie ponad miliard jaj rocznie, co pozwoli znacząco wzmocnić wiodącą pozycję w regionie oraz zapewni długoterminowy potencjał rozwojowy.
31-07-2026
Jeszcze nigdy przedtem mięso drobiowe nie znaczyło tak wiele dla konsumentów z pokolenia Z (trzydziesto-, dwudziestolatkowie i nastolatkowie urodzeni w latach 1995-2012) i Millenialsów (czterdziesto-i trzydziestolatkowie urodzeni w latach 1981-1996). Zupełnie nieoczekiwanie mięso drobiowe, a zwłaszcza wszelkiego rodzaju żywność opierająca się na mięsie drobiowym stanowi obecnie podstawowe źródło białka w diecie wielomiliardowej populacji ludności na świecie w wieku od kilkunastu do czterdziestu lat.Może trudno w to uwierzyć, ale Lynn Dornblaser, doradca klienta w amerykańskim Mintel Solution, stwierdziła podczas amerykańskiego szczytu dot. marketingu mięsa z kurcząt brojlerów, który odbył się kilka dni temu w Palm Harbour na Florydzie, że 96% konsumentów ma w swojej codziennej diecie mięso drobiowe, z tego 87% konsumentów zjada konkretnie mięso z kurcząt brojlerów. Warto wiedzieć, że Mintel Solution to agencja z 50-letnim doświadczeniem w badaniu globalnych trendów konsumenckich, która co miesiąc śledzi ponad 40 tys. produktów w 270 podkategoriach dóbr konsumpcyjnych poprzez bezpośrednie rozmowy i wywiady z ponad 1 mln konsumentów na całym świecie.Trend zjadania mięsa drobiowego świetnie wpisuje się w coraz szybciej rozwijającą się modę i zwyczaj wśród millenialsów i pokolenie Z zwaną fleksitarianizmem, który zakłada dietę przede wszystkim roślinną z niewielkim udziałem wysokowartościowego białka zwierzęcego, którym z pewnością jest mięso drobiowe.Ponieważ coraz więcej konsumentów gotuje w domu, aby uniknąć kosztów jedzenia na mieście, Lynn Dornblaser twierdzi, że produkty z kurczaka o wartości dodanej są tak wstępnie przygotowane, aby mogły z powodzeniem bezpośrednio konkurować z restauracjami. Mówiąc ściślej – są to wyroby specjalnie przeznaczone dla tych, którzy chcą samodzielnie w domu „odtworzyć dania inspirowane restauracją” i są gotowi do przyrządzania dań wg własnego gustu i przyzwyczajeń smakowych..Wg Mintel Solution ok. 14% populacji ludzi na świecie próbuje i nadal będzie próbowało kontrolować masę swojego ciała poprzez regularne zażywanie preparatów GLP-1. Zdecydowana większość spośród pozostałej 85% populacji mającej kłopoty z utrzymaniem prawidłowej masy ciała jest wysoce sceptyczna wobec skuteczności takiego postępowania i uważa, że znacznie lepszym i bardziej zdrowym jest spożywanie mniejszej ilości jedzenia bardziej bogatego w wartościowe białko, najlepiej pochodzące z mięsa drobiowego.
29-07-2026
Produkcja soi i kukurydzy stanowi w Brazylii najmocniejsze podstawy do rekordowej produkcji zwierzęcej, w tym przede wszystkim drobiu. Eksport wyprodukowanego w Brazylii mięsa drobiowego wyniósł w pierwszej połowie 2026 r. niemal 3 mln ton.Według Raportu Grain Harvest Survey 2025/26, opublikowanego w połowie lipca br. przez National Supply Company (Conab), Brazylia zbierze w 2026 r. ponad 360 mln ton zbóż, głównie kukurydzy i soi. Oznacza to wzrost o 92,8% w porównaniu ze zbiorami sprzed dziesięciu lat w sezonie 2015/16, kiedy produkcja zbóż w Brazylii wyniosła 186,8 mln ton. Prognozuje się, że w porównaniu do poprzedniego sezonu 2024/25 produkcja zbóż w Brazylii wzrośnie o 2,2%, co odpowiada 7,8 mln ton.Dwukrotny wzrost produkcji zbóż w ciągu ostatnich dziesięciu lat uzyskano przede wszystkim dzięki zwiększeniu obszaru ziemi uprawnej, który obecnie szacuje się na 83,5 mln hektarów (ok. 9,8% powierzchni Brazylii ogółem), ale także dzięki zastosowaniu nowoczesnych technologii uprawowych. Średni plon wyniesie w bieżącym sezonie 4,3 ton/ha, co stanowi wzrost w ciągu ostatnich dziesięciu lat o prawie 35% (plon w sezonie 2015/16 wyniósł 3,2 tony/ha).Soja wciąż pozostaje wiodącą uprawą w Brazylii i oczekuje się, że w bieżącym sezonie 2025/26 będzie stanowić ok. połowy całkowitej produkcji zbóż w tym kraju. Przewiduje się zbiór soi na poziomie ponad 180 mln ton, co oznacza wzrost o 5,3% w porównaniu z poprzednim sezonem. Wyniki te stawiają Brazylię jako największego na świecie producenta i eksportera soi.Brazylia jest też znaczącym producentem kukurydzy, którą dzięki znakomitym warunkom sieje się i zbiera trzykrotnie w ciągu jednego sezonu. Przewiduje się, że w bieżącym sezonie 2025/26 zbiory kukurydzy ogółem w Brazylii wyniosą prawie 148 mln ton (wzrost o 0,4% w porównaniu do poprzedniego sezonu 2024/25). Zbiór kukurydzy z pierwszego obsiania wyniósł prawie 30 mln ton. Pomimo suszy w stanach Goiás, Minas Gerais i Piauí zbiór kukurydzy z drugiego obsiania wyniesie prawie 110 mln ton (najwięcej kukurydzy zbiera się w stanie Mato Grosso). Trzeci zbiór będzie niewielki i wyniesie niecałe 3 mln ton (stany Sergipe i Alagoas).Warto wiedzieć, że pozostałe zbiory w Brazylii, w tym bawełna, pszenica, ryż, fasola, sorgo i inne, stanowią pozostałe 37,8 mln ton produkcji zbóż ogółem.
27-07-2026
Koreańczycy w Korei Płd. spożywają średnio rocznie 250 jaj/mieszkańca (ludność w Korei Płd. liczy ponad 52 mln osób). Ponadto przemysł spożywczy wykorzystuje wiele milionów jaj świeżych i przetworów jajecznych. Oznacza to, że roczna produkcja jaj w Korei Płd. wynosi średnio około 750 tysięcy ton (ok. 17–18 miliardów jaj rocznie).Niestety, grypa ptaków od kilku lat dziesiątkuje fermy kur niosek i na koreańskim rynku odczuwa się okresowy niedobór jaj, co powoduje destabilizację cen sprzedaży, przejawiającą się nawet kilkunastoprocentowymi wahaniami. Chcąc zapobiec takim sytuacjom rząd Korei próbuje przywracać równowagę rynkową poprzez import jaj z USA, UE lub innych krajów Azji Płd.-Wschodniej. Ostatnio taki import wyniósł ponad 210 mln jaj, głównie z USA i Tajlandii, co stanowi ok. 1,2% rocznej produkcji jaj; inaczej mówiąc – przy średnim spożyciu jaj 250/mieszkańca, Korea potrzebuje dziennie ok. 40 mln jaj (bez jaj potrzebnych do produkcji żywności).Wśród eksporterów jaj na koreański rynek znajdują się też producenci jaj z krajów UE (np. Hiszpania). Niestety, import ten jest obwarowany świadectwami weterynaryjnymi wydawanymi przez koreańskie służby sanitarno-weterynaryjne odpowiedzialne za bezpieczeństwo żywnościowe Korei oraz ochronę zdrowia kur niosek na koreańskich fermach.Wobec znacznej konkurencji na światowym rynku wśród eksporterów jaj uzyskanie odpowiedniego świadectwa koreańskich służb sanitarno-weterynaryjnych jest dość trudne i żmudne, zwłaszcza w odniesieniu do krajów, gdzie wirusy grypy ptaków powodują konieczność likwidacji milionów kur niosek. Wyjściem dla takiego problemu jest regionalizacja eksporterów, co ma miejsce np. podczas wydawania świadectw weterynaryjnych dla producentów jaj z USA.
24-07-2026
Populacja kur niosek w krajach Ameryki Płd. wzrosła w ciągu ostatnich dwóch lat (2024/25) o 7% i wynosi blisko 600 mln kur. Najwięcej – 185 mln kur niosek – jest utrzymywanych w Meksyku, co stanowi ok. 30% wszystkich kur utrzymywanych w krajach Ameryki Płd.Ale kraje Ameryki Płd. nie tylko posiadają dużą ilość kur niosek! Kraje Ameryki Płd. zajmują pierwsze miejsce na świecie pod względem spożycia jaj w przeliczeniu na jednego mieszkańca – wynosi ono średnio 277 jaj/osobę i spożycie to charakteryzuje się tendencją wzrostową. Spożycie jaj w 2025 r. wzrosło o 6,1% w porównaniu do spożycia w 2024 r., a wzrost spożycia odnotowano praktycznie we wszystkich krajach Ameryki Płd.W dziewięciu krajach (Meksyk, Argentyna, Kolumbia, Urugwaj, Kostaryka, Salwador, Dominikana, Gwatemala i Brazylia) spożycie jaj jest wyższe aniżeli średnie spożycie 277 jaj/osobę. Przy czym warto zauważyć, że spożycie jaj w Meksyku (410 jaj/osobę) jest większe o prawie 200 jaj/osobę w porównaniu do spożycia jaj w Wenezueli (poniżej 200 jaj/osobę).Drugie miejsce pod względem spożycia jaj zajmuje Argentyna (398 jaj/osobę), gdzie zanotowano znaczący wzrost spożycia w latach 2024/25 o 9,6%. Na trzecim miejscu jest Kolumbia (366 jaj/osobę, wzrost spożycia o 6,7% w okresie 2024/25), na czwartym Urugwaj (330 jaj/osobę, wzrost spożycia o 11,1% w okresie 2024/25), a na piątym miejscu jest Kostaryka (320 jaj/osobę, rekordowy wzrost spożycia o 33,3% w okresie 2024/25).Następne dziesięć miejsc zajmują kraje ze spożyciem powyżej 200 jaj/osobę. Wśród nich prym wiedzie Salwador (296 jaj/osobę, wzrost spożycia o 5,71% rok do roku). Szczególne miejsce zajmuje Brazylia ze spożycie 288 jaj/osobę i chociaż spożycie jaj wzrosło w latach 2024/25 o 7%, to ze względu na ogromną produkcję wzrost ten świadczy o znaczącym potencjale, jaki posiada ten kraj w produkcji jaj.Najniższe spożycie jaj notuje się w Paragwaju i Wenezueli, które wynosi w tych krajach poniżej 200 jaj/osobę. Niestety, pomimo wcześniejszego trendu wzrostowego Wenezuela w 2025 r. zanotowała spadek spożycia jaj o 5,9%.
22-07-2026
Początek 2026 r. jest bardzo pomyślny dla polskiego drobiarstwa: uboje kurcząt brojlerów wzrosły o 18% w porównaniu do poprzedniego roku, a eksport jest większy o 7%. Pomimo rosnącej konkurencji ze strony Brazylii i Ukrainy zwiększyła się sprzedaż mięsa drobiowego z Polski do Hiszpanii i Francji. Więcej polskiego mięsa drobiowego trafia też na rynek Filipin i Korei Płd.Wyraźny wzrost produkcji może jednak stanowić poważne zagrożenie dla utrzymania opłacalności produkcji na dotychczasowym poziomie. Konkurencja na światowych rynkach wymusza na eksporterach wzrost jakości eksportowanych towarów, ponieważ sama tylko niższa cena nie stanowi już jedynego argumentu wśród importerów mięsa drobiowego, aby kupować je z kraju, który z najwyższą troską dba o zachowanie europejskich standardów produkcji.Znaczącym problemem europejskich producentów kurcząt brojlerów, w tym także polskich, są wysokie i ciągle rosnące koszty produkcji, w tym przede wszystkim koszty energii. Produkcja drobiu w takich krajach jak Ukraina czy Brazylia opiera się na znacznie niższych kosztach energii, a także często na niższych kosztach robocizny.Nieoczekiwany i znaczący wzrost produkcji kurcząt brojlerów w bieżącym roku rodzi obawy wśród właścicieli ferm brojlerowskich o utrzymanie dotychczasowych cen skupu kurcząt. Analitycy runku drobiarskiego w Polsce przestrzegają w swoich opiniach, że w drugiej połowie br. ceny skupu kurcząt brojlerów mogą być niższe, a tym samym – przy ciągle wysokich kosztach produkcji – opłacalność produkcji spadnie do niższego poziomu.Czy w tej sytuacji dbałość o wysoką jakość oferowanego mięsa drobiowego będzie wystarczającym argumentem, aby utrzymać sprzedaż, zwłaszcza zaś eksport, na dotychczasowym poziomie? Czy minimalizacja zysku pozwoli przetrwać wielu fermom, zwłaszcza tym, gdzie efekt wielkiej skali nie jest tak widoczny i nie decyduje o utrzymaniu dalszej produkcji? Ważnymi czynnikami będzie tutaj nie tylko koszt energii, ale także cena zakupu paszy i koszty robocizny. 
20-07-2026
Od czasu do czasu pojawiają się długoterminowe prognozy wzrostu populacji ludzi na świecie i wynikająca z tego troska o ich wyżywienie. Frank Mitloehner, profesor zatrudniony na Uniwersytecie Kalifornijskim na stanowisku dyrektora Wydziału ds. Wiedzy o Zwierzętach, twierdzi, że w okresie do 2050 r. popyt na mięso i żywność pochodzenia zwierzęcego wzrośnie o 62%, przy czym ok. 45% tej żywności będzie stanowiło mięso drobiowe.Jest to ogromne wyzwanie dla przemysłu drobiarskiego, który powinien wyprodukować potrzebną ilość mięsa drobiowego nie uszczuplając naturalnych zasobów świata, ale – jak twierdzi prof. Mitloehner – jest to całkowicie możliwe. Co więcej, jest to ciągle możliwe bez rezygnacji z dotychczasowych przyzwyczajeń żywnościowych i konieczności przejścia – jak postukują niektóre środowiska – na dietę wegetariańską opartą głównie o produkty roślinne. Świadczą o tym domowe lodówki w kuchniach na całym świecie, gdzie ciągle znajduje się żywność pochodzenia zwierzęcego.Profesor Mitloehner stwierdził na Konferencji podczas Światowego Kongresu Drobiarskiego 13 lipca w Toronto, Kanada, że mięso drobiowe charakteryzuje się wysoką wartością pokarmową i najwyższej jakości białkiem, a przy tym jego produkcja jest wyjątkowo niskoemisyjna w porównaniu z produkcją wieprzowiny czy wołowiny. Dzięki licznym innowacjom dzisiejszy model produkcji drobiarskiej na przestrzeni ostatnich 75 lat stał się w ogromnym stopniu zrównoważony w porównaniu do produkcji w połowie 50-tych lat ubiegłego wieku.Produkowane dzisiaj kurczęta brojlery szybciej rosną, lepiej wykorzystują paszę i są znacznie zdrowsze. Podobnie dzieje się z produkcją jaj. Rosnąca na całym świecie popularność jaj i wynikający z tego zwiększony popyt sprzyjają rewolucyjnym wręcz zmianom w chowie kur niosek, jakie obserwuje się w trakcie odchodzenia od klatkowego chowu i wdrażania alternatywnych bezklatkowych technologii utrzymywania kur niosek.
17-07-2026
Już trwają przygotowania do celebracji 30 rocznicy Światowego Dnia Jaja, który będzie obchodzony na całym świecie 9 października 2026 r.W tym roku w mediach będzie obecne nie tylko hasło „Jaja to białko, które wzmacnia rozwój i chroni organizm”. To przesłanie powinno zmobilizować producentów jaj, dystrybutorów, handel i analityków rynku jaj, a przede wszystkim wszelkiego rodzaju dietetyków i lekarzy, do wzmożonego promowania jaj jako najlepszego źródła doskonałego białka dla dzieci, młodzieży, dorosłych oraz ludzi starszych.Światowa Organizacja Jaj (World Egg Organisation) zaproponowała kilka dni temu maskotkę tego wielkiego światowego święta jaj; jest nim „Eggwin”, zbitka słowna dwóch angielskich słów egg (jajo) i winner (zwycięzca).Jaja to wyjątkowy w pełni naturalny produkt żywnościowy, którego nie można niczym zastąpić. Wszelkie próby wprowadzenia na rynek tzw. „sztucznych jaj w proszku” skończyły się klęską!Na świecie coraz więcej ludzi w każdym wieku docenia wyjątkową wartość pokarmową jaj, a dla miliardów ludzi o niższych dochodach jaja są nadzieją na zdecydowaną poprawę wartości odżywczej codziennej diety – twierdzi Julian Madeley, dyrektor generalny Światowej Organizacji Jaj WEO.Jaja stanowią ogromną szansę na wzmocnienie rozwoju wielomiliardowych populacji w krajach tzw. Trzeciego Świata, a działania WEO dążą do promocji produkcji jaj, nie tylko w skali wielkofermowej, ale przede wszystkim w chowie przydomowym, w którym kury nioski uwolnione z klatek mają bardzo dobre warunki środowiskowe, sprzyjające dobrostanowi.Niestety, nadal istnieje ogromne zagrożenie ze strony wirusów grypy ptaków. Ciągle na całym świecie likwidowane są miliony kur niosek w zarażonych stadach. Wydaje się, że intensywny proces edukacji producentów w zakresie bioasekuracji, powszechny dozór służb sanitarno-weterynaryjnych oraz wprowadzenie szczepionek pozwoli znacznie ograniczyć te straty, z pożytkiem zarówno dla producentów jaj, jak i dla konsumentów.Niech zatem święcą się jaja! Tak trochę w nawiązaniu do popularnego przed laty hasła 1-majowego… 
15-07-2026
 Na posiedzeniu Rady UE ds. Rolnictwa i Rybołówstwa AGROFISH w Brukseli wiceminister Adam Nowak reprezentujący Polskę zgłosił sprzeciw przeciwko propozycji KE w kierunku dalszego ograniczania produkcji jaj w klatkowym chowie kur niosek.Głównym argumentem tego sprzeciwu jest nakładanie przez władze KE na europejskich producentów drobiu i jaj kolejnych dodatkowych kosztów negatywnie wpływających na rentowność produkcji podczas, gdy jednocześnie kontynuowane jest otwieranie europejskiego rynku na tańsze produkty drobiarskie (mięso drobiowe i jaja) wytwarzane w krajach pozaunijnych.Najnowszym przykładem takie nierównej konkurencji jest zgłoszenie przez europejskich producentów importu do UE kaczek pekińskich z Chin po dumpingowych cenach. Dzięki państwowemu wsparciu chińscy producenci kaczek mogą oferować kacze tuszki i elementy w konkurencyjnie niższych cenach aniżeli możliwe jest wyprodukowanie takich samych wyrobów w UE.Zgodnie z założeniami 14. chińskiego planu pięcioletniego obejmującego m.in. modernizację rolnictwa, w tym również sektora hodowli zwierząt gospodarskich, państwo ma obowiązek wspierania ochrony zasobów genetycznych oraz krajowych programów hodowlanych. Producenci kaczek otrzymują również wsparcie władz lokalnych poprzez dotowanie produkcji pasz oraz dopłaty do całego łańcucha produkcji i dostaw mieszanek paszowych (struktura upraw, magazynowanie, transport).Postępowanie antydumpingowe dotyczyć będzie 2025 roku, a objęci nim zostaną chińscy producenci eksportujący kaczkę pekińską na europejski rynek. Natomiast analiza strat europejskich rolników dotyczyć będzie znacznie dłuższego okresu (2022/25 r.).
13-07-2026
Upały i susza powodują, że prognozy zbiorów zbóż na świecie w krajach półkuli północnej przewidują znaczący spadek. W USA analitycy amerykańskiego Departamentu Rolnictwa USDA informują, że oprócz czynników pogodowych wpływ na niższe zbiory będzie miał też mniejszy o ok. 6% niż zwykle areał obsiany pszenicą. Z suszą zmaga się również Ukraina, gdzie z tego powodu przewiduje się spadek zbiorów o 20-30%.W UE susza i upały powodują, że zbiory pszenicy mogą być niższe nawet o 30%, zwłaszcza w takich krajach jak Hiszpania, Niemcy, Francja, Belgia, Holandia i Polska. Oczekuje się, że całkowita produkcja zbóż w UE i Wielkiej Brytanii w 2026 r. spadnie o 23,4 mln ton (ok. 8%) do 286,6 mln ton w porównaniu do poprzedniego 2025 roku– zapowiedzieli analitycy COCERAL w nadzwyczajnej prognozie upraw UE.Mniejsza o ok. 8% będzie również produkcja kukurydzy w UE; prognozy przewidują zbiory na poziomie 52,7 mln ton zamiast 57,4 mln ton w poprzednim 2025 roku. Zbiory we Francji wyniosą 9,4 mln ton i będą niższe o prawie 32% w porównaniu do poprzedniego 2025 roku. Tymczasem zarówno wielkość, jak i wartość brazylijskiego eksportu mięsa drobiowego z kurcząt brojlerów w I połowie br. pobiły dotychczasowy rekord z tego samego okresu w poprzednim 2025 r. Eksport 2,94 mln ton mięsa drobiowego był wyższy o 13%, a przychody z tego tytułu są większe o 17% i wyniosły 5,7 mld USD.Głównymi kierunkami brazylijskiego eksportu mięsa drobiowego w czerwcu br. pozostawały Chiny (50,1 tys. ton), Japonia (46,6 tys. ton), ZEA (46,2 tys. ton) i Arabia Saudyjska (33,1 tys. ton). Większe ilości mięsa drobiowego zostały wyeksportowane do krajów UE (28 tys. ton), RPA (26,3 tys. ton), Meksyku (24,5 tys. ton), Korei Płd. (18,5 tys. ton) oraz Filipin (12,5 tys. ton).Wg najnowszych informacji brazylijskiego ministerstwa rolnictwa średnia cena sprzedaży mięsa drobiowego z kurcząt brojlerów wynosi w Brazylii 123,2 €, podczas gdy w USA cena ta wynosi 227,4 €, a w krajach UE 298,6 €.
10-07-2026
Konsumpcja drobiu w UE stale rośnie napędzana jego przystępną ceną, walorami zdrowotnymi i wygodą przygotowania. Średnie spożycie wynosi obecnie około 25-26 kg na mieszkańca rocznie. Ze względu na różnice kulturowe i dietetyczne, poziom konsumpcji znacząco różni się w poszczególnych krajach członkowskich.Największym producentem drobiu w Europie jest Polska. W 2023 r. spożycie mięsa drobiowego w Polsce osiągnęło rekordowy poziom ok. 31,5 kg na mieszkańca. Wysoką konsumpcję drobiu notuje się również w Hiszpanii i Portugalii (ok. 32-33 kg/mieszkańca). We Francji i Niemczech konsumpcja drobiu jest na średnim poziomie i wynosi ok. 25 kg/mieszkańca.Natomiast w krajach Ameryki Płd. spożycie mięsa drobiowego jest znacznie większe aniżeli w Europie i bardziej zróżnicowane. W 2025 r. średnie spożycie w tych krajach wynosiło 38,71 kg/mieszkańca i było większe o 3,54% w porównaniu do 2024 r. Przypomnijmy: w krajach Ameryki Płd. (440 mln mieszkańców) wyprodukowano w 2025 r. ok. 39 mln ton mięsa z kurczaka, natomiast w UE (450 mln mieszkańców) wyprodukowano ok.14 mln ton,Wśród krajów Ameryki Płd. największe spożycie mięsa drobiowego notuje się w Peru (ok. 55 kg/mieszkańca), następnie w Panamie (52 kg/mieszkańca) i w Boliwii (50 kg/mieszkańca). Na czwartym miejscu jest Argentyna (nieco poniżej 50 kg/mieszkańca), na kolejnym jest Dominikana (48 kg/mieszkańca) i Brazylia (47 kg/mieszkańca). Spożycie mięsa drobiowego poniżej 40 kg notuje się w Kolumbii (38 kg/mieszkańca), Meksyku (36 kg/mieszkańca) i Kostaryce (35 kg/mieszkańca). Wśród krajów o spożyciu poniżej 30 kg mięsa drobiowego na mieszkańca wyróżnia się Wenezuela (29 kg/mieszkańca), gdzie w ostatnim czasie zanotowano wzrost spożycia o prawie 38% w porównaniu do poprzedniego roku.Najniższe spożycie mięsa drobiowego ma miejsce w Urugwaju (26 kg/mieszkańca), ale jest to kraj, w którym mieszkańcy spożywają rocznie ponad 100 kg mięsa/mieszkańca (jedno z najwyższych na świecie), przy czym ponad 60 kg stanowi wołowina. Warto wiedzieć, że w Urugwaju pogłowie bydła przewyższa populację ludzką kilkukrotnie, a zwierzęta są wypasane w sposób tradycyjny na naturalnych pastwiskach. Wołowina z tego regionu uchodzi za jedno z najzdrowszych, ponieważ bydło żywi się głównie trawą, dzięki czemu zawiera wysoki poziom kwasów Omega-3 i niski poziom złego cholesterolu.
08-07-2026
Trwa ożywiona dyskusja wśród europejskich, także polskich, producentów drobiu i jaj na temat dalszej rentowności przemysłu drobiarskiego w sytuacji rosnących kosztów produkcji i planowanych ograniczeń pomocy i wsparcia ze strony UE.Szczególnie polscy drobiarze są zainteresowani tymi problemami, bowiem osiągnięta ogromnym wysiłkiem wysoka produkcja drobiarska i związany z tym eksport mięsa drobiowego i jaj coraz muszą coraz mocniej zmagać się z narastającymi wymaganiami władz unijnych oraz rosnącymi kosztami energii i robocizny. Problemem bowiem z jednej strony jest konieczność i obowiązek przestrzegania europejskich standardów dotyczących bardzo wielu aspektów chowu kurcząt brojlerów, indyków czy kur niosek, korzystanie z drogiej energii czy zapewnienia pracownikom odpowiedniego wynagrodzenia, które siłą rzeczy znacznie zwiększają koszty produkcji i silnie wpływają na cenę końcową produktów drobiarskich, a z drugiej strony ciągle rosnąca konkurencja importowanych z krajów poza unijnych (Azja, Ukraina, Ameryka Płd.) w coraz większych ilościach tańszych produktów drobiarskich na podstawie zawieranych przez władze UE umów handlowych o bezcłowym i liberalnym eksporcie na rynek unijny.Ale problem jest znacznie poważniejszy! Bowiem wysokie ceny wyprodukowanych w UE mięsa drobiowego i jaj z zachowaniem europejskich standardów przy drogiej energii i kosztach robocizny pozbawiają unijnych producentów jakiejkolwiek szansy konkurowania cenowo na globalnych rynkach z mięsem drobiowym czy jajami wyprodukowanymi w krajach, które nie muszą przestrzegać unijnych standardów, mają tańszą robociznę i często tańszą także energię.
06-07-2026
Po krajach UE swój rynek na import z Ukrainy tańszych jaj i mięsa drobiowego otwiera W. Brytania. Rząd W. Brytanii zawarł z ukraińskim rządem porozumienie, zgodnie z którym przez okres dwóch lat (od 1 kwietnia 2026 r. do 31 marca 2028 r.) zniesione zostają taryfy celne na import jaj i mięsa drobiowego z Ukrainy do W. Brytanii. Rząd w Londynie uzasadnia swoją decyzję koniecznością wsparcia ukraińskiego przemysłu drobiarskiego, który zmuszony jest działać w warunkach wojny z Rosją.Przedstawiciele brytyjskiego sektora drobiarskiego protestują przeciwko takiemu postępowania, gdyż jednocześnie w tym samym czasie administracja rządowa w Londynie wymaga całkowitego odejścia producentów jaj od klatkowego chowu kur i zainwestowania w bezklatkowy chów kur niosek. Podobnie producentów kurcząt brojlerów zmusza się do zwiększenia dobrostanu, m.in. poprzez rozgęszczenie zasiedleń kurników czy wydłużenie tuczu wykorzystując w tym celu wolnorosnące krzyżówki kurcząt.Zarówno odejście od klatkowego chowu kur niosek, jak i wykorzystanie wolnorosnących krzyżówek kurcząt wiążą się ze wzrostem kosztów produkcji i spadkiem opłacalności. Natomiast dla rządu w Londynie ważniejsze jest poparcie konsumentów, którzy będą mogli kupić tańsze jaja czy mięso drobiowe, chociaż pochodzą one z produkcji ukraińskiej, która nie jest zobligowana do przestrzegania zaleceń, jakie rząd brytyjski stawia swoim producentom.O skali importu jaj i mięsa drobiowego z Ukrainy do W. Brytanii najlepiej świadczą liczby. W 2025 r., a więc jeszcze przed całkowitą liberalizacją handlu, działający w W. Brytanii importerzy i handel sprowadziły z Ukrainy 11, 9 tys. ton jaj i przetworów jajecznych oraz 43,4 tys. ton mięsa drobiowego.Przypomnijmy, że podobne problemy z importem ukraińskich produktów drobiarskich (jaja i mięso drobiowe) mieli i mają polscy producenci. Zgłaszane protesty przez przedstawicieli polskiego drobiarstwa Komisja Europejska w Brukseli kwitowała koniecznością wsparcia Ukrainy, toczącej wojnę z Rosją. Kuriozalną wręcz sytuacją były natomiast zgłaszane w tym samym czasie w brytyjskiej prasie pretensje i zarzuty, głównie z inicjatywy międzynarodowych organizacji broniących praw zwierząt, do polskich właścicieli ferm drobiarskich, że działają one wbrew obowiązującym przepisom, m.in. bez niezbędnych audytów środowiskowych.
03-07-2026
Z dużym zainteresowaniem producenci drobiu obserwują rynek zbóż i wypowiedzi analityków tego rynku w okresie przed żniwami w północnych krajach naszego globu. Wprawdzie pojawiają się opinie, że w niektórych regionach plony zbóż mogą być nieco mniejsze od tych rekordowych z ubiegłego sezonu 2025/26, ale nie powinny być niższe od średnich plonów z kilku ostatnich lat.Nadzieję na utrzymanie się stabilizacji popytu i podaży w najbliższych miesiącach na rynku zbóż budzi globalny system eksportu i importu zbóż oraz większe zapasy w porównaniu do poprzednich lat. Sytuacja ta powoduje, że ceny na najważniejszych giełdach światowych nie wahają się znacznie, a potencjalni importerzy ze spokojem obserwują aktualną podaż i czekają na pierwsze zbiory.Pomimo nieco słabszych plonów nie powinno brakować zboża o najbardziej pożądanych parametrach na potrzeby młynarstwa, a to oznacza, że również przemysł paszowy powinien ze spokojem oczekiwać na ostateczną ocenę zbiorów zbóż w nadchodzącym sezonie 2026/27.Dobrym przykładem może być tutaj kukurydza w UE, gdzie można spodziewać się nieco niższych zbiorów we Francji, głównym producencie kukurydzy w UE, ale jednocześnie wyższych zbiorów w krajach Europy wschodniej, głównie w Rumunii i Bułgarii.Nie bez znaczenia są prognozy wyższych zbiorów zbóż w tzw. krajach czarnomorskich, znaczących eksporterów zbóż w skali globalnej, oraz w krajach Azji Mniejszej i Środkowej oraz Afryki Płn., będących zwykle dużymi importerami zbóż.
01-07-2026
Organizacje, które twierdzą, że bronią praw zwierząt, i dążą m.in. za wszelką cenę do likwidacji np. chowu klatkowego kur niosek („uwolnienie kur z klatek”), zagrażają bezpieczeństwu żywnościowemu na świecie i ograniczają biedniejszym społeczeństwom (ok. 30% ludności na świecie) łatwy i tani dostęp do wysokowartościowej żywności, zawierającej wiele ważnych składników pokarmowych, w tym zwłaszcza białko bogate w aminokwasy egzogenne niezbędne do normalnego rozwoju młodych ludzi, szczególnie pod względem rozwoju intelektualnego.Co więcej, przedstawiciele i aktywiści tych organizacji walczą nie tylko o poprawienie dobrostanu zwierząt i uczynienie ich bardziej szczęśliwymi, ale zmierzają do znacznego ograniczenia produkcji zwierzęcej, a nawet do jej całkowitej likwidacji. W swych deklaracjach głoszą, że wszelki chów zwierząt na potrzeby produkcji wysokowartościowej żywności, w tym mięsa drobiowego czy jaj, nie godzi się z ideą ochrony praw zwierząt do wolnego życia bez konieczności ich bezwzględnego wykorzystywania przez człowieka.Nie wolno zmuszać kurcząt brojlerów do szybkiego przyrostu masy ciała przy niskim zużyciu paszy czy kur niosek do znoszenia jaj przez wiele miesięcy ich życia poprzez takie kształtowanie warunków środowiskowych (np. program świetlny), które zmuszają kury do ciągłej produkcji jaj.W swoich materiałach publikowanych przez organizacje broniące praw zwierząt w celu uświadomienia konsumentom, że kupując i spożywając żywność pochodzenia zwierzęcego popierają oni, być może nie w pełni świadomie, wykorzystywanie zwierząt do produkcji żywności bez której można normalnie odżywiać się i rozwijać, czego najlepszym dowodem są diety wegetariańskie i wegańskie. W tym celu szeroko wykorzystują materiały oddziałujące na emocje ludzi wzbudzając wśród konsumentów niechęć do kupowania i spożywania żywności pochodzenia zwierzęcego.W tej sytuacji sensowne wydaje się zadanie pytania, czy celem działania organizacji walczących o prawa zwierząt i o poprawę ich dobrostanu, w tym drobiu, rzeczywiście zmierza do stworzenia lepszych warunków ich chowu, czy jednak docelowym zamiarem jest ograniczenie, a nawet likwidacja produkcji zwierzęcej na świecie
29-06-2026
Pasza ciągle stanowi ok. 60-65% kosztów produkcji kurcząt brojlerów czy jaj. Nie powinniśmy się więc dziwić, że każdy producent przywiązuje ogromną wagę do jakości i wartości pokarmowej każdej partii paszy, jaka jest przywieziona na fermę. Czy słusznie?Okazuje się, że zdecydowanie. Przede wszystkim koncepcja danego rodzaju paszy powstaje najpierw na monitorze specjalisty, który z mozołem układa i koryguje recepturę każdej mającej być wyprodukowaną partią paszy. Posługuje się przy tym danymi o wartości pokarmowej i jakości każdego z zaproponowanych surowców, danymi, które gwarantuje dostawca lub które są sprawdzane w przyzakładowym laboratorium.Po wyprodukowaniu pasza trafia do magazynu, a następnie jest transportowana na fermę. Dobrze, jeśli jest to transport złożony z jednej partii paszy, wyprodukowanej wg tej samej receptury i z tych samych surowców. Gorzej, jeśli transport jest składany z kilku partii tego samego wprawdzie rodzaju paszy, ale gdzie każda partia została wyprodukowana wg nieco zmienionej receptury i z różnych partii surowców. A jak wszyscy doskonale wiedzą zarówno zboża, jak i śruty poekstrakcyjne, mogą różnić się znacznie! Dotyczy to także surowców będących źródłem makroskładników czy nawet premiksów.Po wyprodukowaniu pasza trafia do magazynów, gdzie w różnych warunkach przebywa kilka lub kilkanaście dni. Poszczególne składniki pokarmowe ulegają zmianom, większym lub mniejszym. Zmienia się wartość pokarmowa paszy, czasami zmienia się też jej jakość.Wreszcie pasza trafia na fermę, a w końcu do karmidła kurcząt brojlerów, indyków czy kur niosek. Przed ostatecznym spożyciem jest magazynowana w silosie przez kilka dni, czasem dłużej. Znów następują dalsze zmiany wartości pokarmowej i jakości paszy, która trafia do karmideł.Ktoś może w tym miejscu zapytać, czy zmiany te są aż tak duże i czy rzeczywiście mają wpływ na wyniki produkcyjne (przyrost masy ciała i stopień wykorzystania paszy przez kurczęta brojlery czy indyki lub masę i ilość zniesionych jaj).W rzeczywistości zmiany te mogą być znikome, ale przy produkcji milionów kurcząt brojlerów czy dziesiątek tysięcy indyków lub użytkowaniu milionów kur niosek zmiany te mogą przynosić całkiem wymierne straty. Jeśli przy produkcji 100 tys. kurcząt brojlerów uzyskamy średni przyrost masy ciała mniejszy o 50 g/kurczę, to ogółem mamy o 5 ton mniejszą ilość żywca z kurnika! Jeśli do tego wzrośnie nam spożycie paszy o – zaledwie – 20 g/kurczę, to musimy dostarczyć brojlerom dodatkowo 2 tony paszy. Podobnie będzie przy produkcji indyków czy jaj.Warto zdawać sobie z tego sprawę, zanim zaczniemy stawać na głowie, aby za wszelką cenę poprawić opłacalność naszej produkcji. Zresztą takich haczyków w codziennej produkcji drobiarskiej jest znacznie więcej, a niektóre z nich nawet bardzo kosztowne…
26-06-2026
W krajach Ameryki Płd. i Środkowej utrzymywanych jest ok. 600 mln kur niosek. Ogółem pogłowie kur wzrosło w tych krajach w ostatnich dwóch latach o 4.7%.Największa ilość kur niosek jest utrzymywana w Meksyku (185 mln szt.), a pogłowie wzrosło w tym kraju o 5,6% w latach 2024/25. Ilość kur w Meksyku stanowi 31% wszystkich kur niosek w krajach Ameryki Płd. i Środkowej. Na drugim miejscu jest Brazylia, w której utrzymywanych jest ok. 142 mln szt. kur; w okresie ostatnich dwóch lat pogłowie kur niosek wzrosło w Brazylii o 3,5%. Razem pogłowie kur niosek w Meksyku i Brazylii stanowi prawie 55% ogólnej liczby kur w krajach Ameryki Płd. i Środkowej.Największy wzrost pogłowia kur w okresie ostatnich dwóch lat zanotowano w Argentynie; wyniósł on 8,7%. W Argentynie utrzymywanych jest ponad 62 mln szt. kur. Czwarte miejsce zajmuje Kolumbia z ponad 58 mln kur niosek (wzrost pogłowia o 4,1%), natomiast na piątym miejscu jest Peru z 28 mln kur (wzrost o 2,9%).W pozostałych dwunastu krajach Ameryki Płd. i Środkowej utrzymywanych jest łącznie ok. 20 mln kur niosek. We wszystkich tych krajach zanotowano imponujący wzrost pogłowia kur niosek. I tak w Boliwii pogłowie kur wzrosło w okresie ostatnich dwóch lat o 32% (13 mln kur), w Kostaryce o 21% (6 mln kur), w Paragwaju o 11% (5 mln kur), w Urugwaju o 10% (4 mln kur) i w Salwadorze o 8% (6 mln kur).Potencjał produkcji jaj w Krajach Ameryki Płd. i Środkowej jest ciągle duży; przypomnijmy – w krajach tych utrzymywanych jest ok. 600 mln kur niosek, natomiast łączna populacja ludności wynosi ponad 627 milionów osób. Ze względu na odrębne kryteria geograficzne, statystyki te najczęściej dzieli się na dwa konkretne regiony: Ameryka Płd. 440 mln mieszkańców, Ameryka Środkowa (w tym Meksyk) 187 mln mieszkańców.Dla porównania populacja ludności w krajach UE wynosi ok. 450 mln mieszkańców, natomiast pogłowie kur niosek wynosi średnio 365-375 mln.
24-06-2026
Wg przedstawicieli IERiGŻ rynki krajów Azji Płd.-Wsch. będą stanowiły potencjalnie najważniejszy kierunek eksportu polskiego mięsa, w tym szczególnie mięsa drobiowego. Rosnąca populacja w tych krajach, wzrost dochodu na osobę, coraz wyższy poziom spożycia mięsa oraz niewystarczający potencjał własnej produkcji zaspokajającej rosnący popyt na mięso i wyroby mięsne stanowią podstawę prognoz dla rozwoju eksportu mięsa z Polski w najbliższych latach.Szansę taką widzi szczególnie polska branża drobiarska, która poprzez swoich przedstawicieli aktywnie oddziałuje na dalekowschodnie rynki azjatyckie w celu zwiększenia eksportu. Jeszcze kilka lat temu udział eksportu polskiego mięsa do tych krajów wynosił 7% w eksporcie ogółem mięsa z Polski, natomiast w 2025 r. wielkość tego eksportu spadła do zaledwie 2%. Głównym powodem było znaczne zmniejszenie eksportu polskiego mięsa do Chin, Hong-Kongu i Japonii oraz bardzo silna konkurencja ze strony światowych liderów w eksporcie mięsa, jakimi są Brazylia, Australia i USA.Ważne też są takie aspekty, jak bariery sanitarne i weterynaryjne czy konieczność regionalizacji eksportu z powodu różnych chorób drobiu. Nie bez znaczenia jest też logistyka transportu uwzględniająca znaczną odległość krajów Azji Płd.-Wsch. oraz potencjalne zakłócenia w trakcie realizacji zakontraktowanych transportów.Tymczasem przedstawiciele ukraińskiego potentata drobiarskiego MHP twierdzą, że po ekspansji na europejskich rynkach nadchodzi czas podboju rynków w krajach Ameryki Płd. W swoich założeniach eksportowych MHP postrzega znaczny potencjał w Argentynie, dokąd już mogłoby być eksportowane mięso drobiowe produkowane na Ukrainie.Plany MHP w stosunku do krajów Ameryki Płd. sięgają dalej i przewidują budowę infrastruktury (fermy, zakłady wylęgowe, ubojnie, wytwórnie pasz) służącej produkcji mięsa drobiowego, a także wykup udziałów w argentyńskich firmach drobiarskich. Przedstawiciele MHP są przekonani, że na rynkach południowo-amerykańskich będzie miejsce zarówno dla mięsa drobiowego z Brazylii i USA, jak i z zakładów należących do MHP.
22-06-2026
W odpowiedzi na niezwykle groźną sytuację w polskim drobiarstwie w pierwszych miesiącach 2026 r. spowodowaną zakażeniem drobiu wirusami grypy ptaków (do 19 kwietnia 101 ognisk HPAI w 45 fermach, likwidacji poddano blisko 6,8 mln szt. drobiu) Główny Lekarz Weterynarii uruchomił kwietniu br. specjalny zespół ds. dochodzeń epizootycznych, który od 22 kwietnia wspiera działania terenowych służb weterynaryjnych. W ramach tych działań Inspekcja Weterynaryjna funkcjonuje w pełnej gotowości współpracując równolegle z administracją kryzysową, zwłaszcza w województwach objętych zakażeniami.Służby nie ukrywały, że sytuacja budziła skojarzenia z 2021 rokiem, kiedy w Polsce odnotowano rekordową liczbę 403 ognisk HPAI. Właśnie dlatego podjęto tak zdecydowane działania i prowadząc je bez zbędnej zwłoki. Każde nowe ognisko traktowano jako zagrożenie najwyższego poziomu.Niestety, w ciągu kolejnych kilkunastu tygodni z powodu HPAI w 143 ogniskach (dane z 19 czerwca br.) wybito 9,7 mln szt. drobiu, w tym prawie 4,9 mln kur niosek, co stanowi utratę ok. 12% pogłowia kur niosek w Polsce w chowie fermowym. Przedstawiciele producentów jaj spożywczych ostrożnie szacują, że z powodu zakażenia wirusami grypy ptaków do końca br. może ulec likwidacji kolejne 1,2-2 mln kur niosek, natomiast wg pesymistycznych przewidywań likwidacji może ulec nawet kolejne 5 mln kur niosek. Spowoduje to utratę ponad 20% pogłowia kur niosek, co w istotny sposób wpłynie na podaż jaj spożywczych na rynku w Polsce, a także spowoduje ewentualny wzrost cen ich sprzedaży.Według Pawła Podstawki, prezesa Krajowej Federacji Hodowców Drobiu i Producentów Jaj, grypa ptaków ma największy wpływ na regularną produkcję jaj, co w prosty sposób wynika z długiego procesu odbudowy stad niosek, który trwa od 6 do 9 miesięcy. W związku z tym odbudowanie dotychczasowego potencjału produkcji i przywrócenie równowagi podaży jaj może nastąpić w pierwszej połowie przyszłego 2027 r.
19-06-2026
Brazylijscy producenci mięsa drobiowego twierdzą, że aby utrzymać i nadal rozwijać dotychczasowy poziom produkcji, należy zwiększyć wysiłki w zakresie promocji wyrobów drobiarskich. Wg Brazylijskiego Stowarzyszenia Białka Zwierzęcego ABPA świetną okazją do tego są Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej, które aktualnie toczą się w krajach Ameryki Płn., tj. w Kanadzie, USA i Meksyku.ABPA wspólnie z Brazylijską Agencją Promocji Handlu i Inwestycji ApexBrasil przygotowała i prowadzi w tych krajach szeroką międzynarodową kampanię na rzecz promowania produkowanej w Brazylii żywności opartej na białku zwierzęcym, w tym ze szczególnym uwzględnieniem mięsa drobiowego. Kampania jest częścią strategii wzmacniającej międzynarodowy wizerunek i obecność białek zwierzęcych produkowanych w Brazylii, podkreślając uznane na całym świecie atrybuty, takie jak jakość, bezpieczeństwo żywnościowe, zrównoważony rozwój i zdolność dostaw.W 651 punktach medialnych w USA, Kanadzie i Meksyku promocja brazylijskiej żywności z udziałem mięsa drobiowego ma dotrzeć do konsumentów i turystów w dużych miastach Ameryki Północnej. W USA kampania będzie się przede wszystkim koncentrować w Nowym Jorku, a obejmuje reklamę zewnętrzną, taksówki, sklepy spożywcze, hotele, bary, restauracje, akademie i windy korporacyjne. W Kanadzie kampania będzie prowadzona w Toronto i Vancouver poprzez reklamę zewnętrzną na lotniskach, w metrach, pociągach, na przystankach autobusowych, w taksówkach, centrach handlowych i punktach gastronomicznych. Tymczasem w Meksyku kampania będzie koncentrować się na reklamach outdoorowych w głównych alejach w Mexico City.Konsumenci w USA, Kanadzie i Meksyku będą mogli też zeskanować kod QR, który skieruje ich do ekskluzywnych treści cyfrowych w języku angielskim, portugalskim i hiszpańskim zawartych w reklamowym filmie opracowanym specjalnie dla prowadzonej kampanii. Film łączy radość ze wspólnego świętowania i zachęca do integracji między ludźmi z różnych kultur poprzez spożywanie brazylijskiego kurczaka i jaj. Film pokazuje też związek między sportem a spożyciem białka zwierzęcego, popierając pozytywne relacje między sprawnością fizyczną i spożywaniem żywności opartej na mięsie drobiowym i jajach.
18-06-2026
Rosnący eksport jaj z Ukrainy na rynek UE stanowi główną siłę napędową wśród ukraińskich inwestorów, którzy tworzą nowe fermy kur niosek. Nowe fermy powstają głównie w zachodniej Ukrainie, gdzie nie są prowadzone kinetyczne działania wojenne i skąd łatwiej jest prowadzić operacje logistyczne. Wg ukraińskich źródeł, eksport jaj z Ukrainy do UE stanowi ok. 70% całego eksportu jaj.Związek Gospodarstw Drobiarskich Ukrainy informuje, że w I kwartale 2026 r. wyeksportowano prawie 580 mln jaj, o 17% więcej aniżeli w I kw. poprzedniego 2025 r. Statystyki branżowe wskazują, że eksport jaj z Ukrainy jest najwyższy od 5 lat. Dochód z tego eksportu był rekordowy w I kwartale br. i wyniósł 66 mln USD, co oznacza 7,5-krotnie wzrost w porównaniu do dochodu uzyskanego w I kw. poprzedniego 2025 r.Szczególnie udany był eksport ukraińskich jaj w marcu br. Wyeksportowano w tym miesiącu ponad 216 mln jaj (ponad 37% całego eksportu w I kw. br.), o 23% więcej niż w lutym, a w porównaniu do marca 2025 r. więcej o 25%; przychód z eksportu jaj w marcu br. wzrósł o 57% w porównaniu do marca ub.r.Polska jest na trzecim miejscu jako importer jaj z Ukrainy (11,7% udział w eksporcie ogółem). Nasz kraj wyprzedzają Hiszpania (26,1% udział) i W. Brytania (13,1%). Udział krajów UE stanowi na początku br. ok. 74% całego eksportu ukraińskich jaj.Aby sprostać rosnącemu eksportowi jaj, ukraińscy inwestorzy tworzą m.in. dużą fermę kur niosek w rejonie Lwowa. Po zakończeniu inwestycji 2,3 mln kur niosek będzie produkować ok. 1,7 mln jaj dziennie. Pierwsze 100 tys. kur zasiedliło już nowe kurniki. Obiekt ma posiadać również infrastrukturę zdolną do sortowania, pakowania i przechowywania jaj.Kolejna ferma kur niosek powstaje na Wołyniu. Spółka Cort Agro Pluschce planuje wybudować pod Kowelem (ok. 75 km od granicy z Polską) fermę na 600 tys. kur niosek zdolną produkować dziennie 95 tys. jaj (rocznie 37,4 mln jaj).
12-06-2026
W dniach 2-5 czerwca br. w Mexico City odbyło się Expo Pack Mexico 2026. Expo jest organizowane przez północnoamerykańskie stowarzyszenie handlowe PMMI: The Association for Packaging and Processing Technologies i stanowi część Expo Pack, amerykańskich targów, które organizowane są w Chicago, Atlancie, Filadelfii i Las Vegas.Przez cztery dni tysiące profesjonalistów z branży pakowania i przetwórstwa mogło zobaczyć różne maszyny w działaniu, zapoznać się z najnowocześniejszymi technologiami, uzyskać dostęp do specjalistycznej wiedzy i możliwości biznesowych definiujących przyszłość produkcji żywności, w tym także produkcji drobiarskiej, w krajach Ameryki Łacińskiej.Co to ma wspólnego z przemysłem drobiarskim? Otóż okazuje się, że bardzo wiele, szczególnie w aspekcie dalszej automatyzacji produkcji i przetwórstwa mięsa drobiowego.Po prostu brakuje pracowników, zwłaszcza tych, którzy są gotowi pracować za niskie wynagrodzenie. Wynagrodzenia wzrosły w Meksyku ponad dwukrotnie w ciągu ostatnich kilku lat, a ludzie nie chcą już pracować w gospodarstwach rolnych lub w podobnych sektorach. W związku z tym w przemyśle drobiarskim wyraźnie występuje niedobór siły roboczej.Tym niedoborom siły roboczej można przeciwdziałać stosując nowoczesne metody konserwacji predykcyjnej, wykorzystując maszyny oparte na sztucznej inteligencji, szerokiej implementacji robotyki przemysłowej opartej na wielopoziomowej współpracy, inteligentnym czujnikom, połączonym systemom zarządzania, cyfrowym rozwiązaniom w dziedzinie opakowań, poprawiając w ten sposób wydajność operacyjną.Wydaje się, że jedynym sposobem na rozwiązanie pogłębiającego się problemu niedoboru siły roboczej i rosnących kosztów pracy jest i będzie w najbliższych latach coraz większa automatyzacja procesów produkcyjnych.
10-06-2026
Brazylijski przemysł drobiarski informuje o kolejnym rekordzie: przychód z eksportu mięsa drobiowego w maju br. przekroczył magiczny poziom 1 mld USD! Oznacza to wzrost wartości eksportu o 36% w porównaniu do poprzedniego wyniku w maju 2025 roku. Rekordowa też była ilość wyeksportowanego mięsa drobiowego. Wg Brazylijskiego Stowarzyszenia Białka Zwierzęcego ABPA w maju br. wyeksportowano 509 tys. ton świeżego i przetworzonego mięsa drobiowego, co stanowi wzrost o 30% w porównaniu do wielkości eksportu w poprzednim maju 2025 r.Pomimo trudności w przepływie towarów na światowym rynku Brazylia sprzedała w maju br. 48,3 tys. ton mięsa drobiowego w Chinach, 43,2 tys. ton w Japonii i 40,2 tys. ton w UE, przy czym wzrost eksportu na tych trzech kierunkach wyniósł odpowiednio 35%, 54% i 62%.Z polskiego punktu widzenia niepokojące są wyniki brazylijskiego eksportu mięsa drobiowego na rynek UE w ilości 40,2 tys. ton w ciągu jednego tylko miesiąca i niezwykle znaczący wzrost o 62% w porównaniu do wielkości eksportu w maju poprzedniego 2025 r.Ricardo Santin, prezes ABPA, wyjaśnia, że rekordowo wysoki eksport w maju br. w porównaniu do eksportu w poprzednim roku wynika przede wszystkim z niewielkiego eksportu w maju ub.r. spowodowanego koniecznością wstrzymania eksportu po wykryciu ogniska grypy ptaków HPAI na jednej z ferm drobiu w stanie Rio Grande do Sul. Niemniej ekspansja brazylijskiego mięsa drobiowego na światowych rynkach trwa nadal. Wzrost eksportu mięsa drobiowego Brazylia zanotowała bowiem także w ciągu pierwszych pięciu miesięcy 2026 r., który był większy o 9% w porównaniu do poprzedniego 2025 roku i wyniósł 2,45 mln ton. Przychód z tego eksportu wyniósł 4,71 mld USD i był wyższy o 11% w porównaniu do poprzedniego 2025 roku.
08-06-2026
Produkcja mięsa ogółem wzrosła na świecie czterokrotnie w ciągu ostatnich 60 lat, a przeciętny człowiek ma dziś dostęp do znacznie większej ilości produktów mięsnych niż pokolenie jego dziadków. W przeliczeniu na osobę podaż mięsa niemal się podwoiła; należy bowiem pamiętać, że wraz ze wzrostem produkcji mięsa wzrosła też populacja ludzi na świecie (z 4,1 mld w 1976 r. do 8,3 mld w 2025 r.). Wg FAO szczególnie mocno wzrosła podaż drobiu: z mniej niż 3 kg na osobę w 1961 r. do 17 kg w 2022 r. (ok. 18 kg w 2025 r.).Światowa produkcja mięsa drobiowego wynosi 153 miliony ton rocznie, co stanowi ponad 40% całkowitej globalnej produkcji mięsa. Sektor ten stale się rozwija z uwagi na niski koszt hodowli i wysoką popularność tego białka. Liderami w skali globu są kraje o dużej populacji oraz rozwiniętym eksporcie:·        Stany Zjednoczone – produkcja na poziomie około 18–22 milionów ton rocznie, co daje im ponad 20% udziału w globalnej podaży,·        Brazylia – światowy gigant, który obok USA jest największym dostawcą drobiu.·        Chiny – trzeci najważniejszy producent i kraj o największym pogłowiu drobiu na świecie.W ostatnich latach produkcja mięsa drobiowego w Polsce wyniosła około 3,25-3,5 mln ton rocznie, z czego znaczna część (ok. 1,79 mln ton) trafia na rynki zagraniczne (głównie do Niemiec, Holandii, Francji oraz Wielkiej Brytanii). Polska jest absolutnym liderem w Unii Europejskiej, odpowiadając za ponad 21% całej unijnej produkcji. Jest też trzecim największym eksporterem mięsa drobiowego na świecie (ustępując jedynie Brazylii i USA).Raport FAO pokazuje także duże nierówności. W krajach o niskich i średnich dochodach, gdzie problem bezpieczeństwa żywnościowego jest największy, produkty pochodzenia zwierzęcego są wielokrotnie droższe w relacji do dochodów niż w państwach bogatych.
03-06-2026
MHP, ukraiński holding drobiarski, wzmacnia swoją pozycję na europejskim rynku poprzez wykup kolejnej firmy drobiarskiej, tym razem, greckiego Nitsiakosa, jednego z największych producentów drobiu w Grecji. W pierwszym etapie MHP jest gotów wykupić 70% akcji greckiej grupy Nitsiakos, przy czym transakcja zostanie przeprowadzona etapami do końca 2028 r. W zawartej umowie jest też opcja wykupu pozostałych 30% udziałów w latach 2030-2035.Grupa Nitsiakos, największy producent mięsa drobiowego w Grecji, została założona w 1970 r. i prowadzi działalność w zakresie chowu kurcząt brojlerów i indyków, produkcji pasz dla drobiu oraz dla zwierząt towarzyszących. W dwóch zakładach ubijanych jest rocznie 41 mln kurcząt brojlerów, w kolejnych ubijane są indyki i króliki. Firma posiada również zakład przetwórstwa mięsa drobiowego i czerwonego. W 2025 r. Nitsiakos osiągnął przychody równe 540 mln €.Zakup greckiego producenta drobiu jest kolejnym krokiem ukraińskiego MHP zmierzającym do umocnienia swojej pozycji na europejskim rynku drobiarskim, zwłaszcza w krajach południa UE. W 2019 r. MHP zakupił słoweńską Perutnina Ptuj, następnie w Hiszpani grupę Uvesa oraz firmę Payán Hermanos.Przypomnijmy, że MHP osiągnął w 2025 r. przychody na poziomie 3,76 mld USD, o 23,6% większe w porównaniu do poprzedniego 2024 r. Lokalizując swoją produkcję w krajach Europy Płd.-Wsch. ukraiński MHP zamierza nie tylko zwiększyć sprzedaż mięsa drobiowego w krajach UE, ale także obniżyć koszty eksportu mięsa drobiowego do krajów Bliskiego Wschodu oraz Afryki Płn.Działalność MHP, ukraińskiego holdingu rolniczo-spożywczego i jednego z największych producentów drobiu w Europie, jest w dużej mierze finansowana przez Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju (EBOR). Według doniesień medialnych, pożyczki dla holdingu MHP stanowiły swego czasu ok. 20% wszystkich środków pomocowych dla firm działających w UE.
01-06-2026
Jak bumerang wraca problem sprzedaży jaj z klatkowego chowu kur niosek. Impulsem do takiej dyskusji w ostatnich dniach była decyzja właścicieli sieci handlowej DINO o przywróceniu sprzedaży jaj z klatkowego chowu kur, tzw. „trójek”, w ponad 3 tys. sklepów tej bardzo popularnej sieci handlowej.Wcześniej właściciele DINO postanowili całkowicie wycofać ze sprzedaży tzw. „trójki” do końca 2025 r., podobnie jak inne wielkie sieci handlowe, ale w sytuacji potencjalnej możliwości niedoborów jaj w Polsce z powodu konieczności likwidacji milionów kur na fermach na przełomie 2025 i 2026 r., na terenie których stwierdzono zakażenie kur wirusami grypy ptaków, postanowili pozostawić możliwość sprzedaży jaj z klatkowego chowu kur oprócz jaj z chowu bezklatkowego.Zakłócenia w rytmicznej dostawie jaj są obserwowane zresztą w całej Europie, a niektóre z krajów UE wspierają się importem jaj z krajów spoza UE, np. z Ukrainy lub Turcji. Z dniem 1 maja pojawił się nowy kierunek ewentualnego importu jaj z krajów Mercosur, głównie z Brazylii, kraju, który w ostatnim czasie intensywnie rozwija produkcję jaj i nie kryje się z wielkich chęci eksportu na globalnym rynku, w tym do krajów UE.Warto podkreślić, że od pewnego czasu produkcja jaj na świecie rozwija się bardzo intensywnie. Rozwój ten jest szeroko wspierany przez rządy wielu krajów i różne organizacje, które twierdzą, że stosunkowo łatwa technologicznie produkcja jaj stanowi doskonałe źródło wysoko wartościowej żywności szczególnie w krajach o niskiej dochodowości ludności.Jednocześnie obok produkcji fermowej z powodzeniem rozwija się przydomowy chów kur niosek, w trakcie którego można wykorzystywać resztki pokarmowe z domowej kuchni oraz różne nasiona i rośliny uprawiane w tych gospodarstwach. Świetnym sposobem na wzbogacenie tych prostych i czasami zbyt ubogich pasz są dodatki paszowe bogate w składniki mineralne i witaminy, oferowane przez specjalistyczne wytwórnie.Ważną rolę w rozwijaniu przydomowego chowu kur odgrywają doradcy, którzy nie tylko informują o najlepszych krzyżówkach kur, ale także o konieczności przestrzegania profilaktyki weterynaryjnej (np. szczepieniu przeciwko rzekomemu pomorowi kur), potrzebie stosowania właściwego programu świetlnego i zasadach ogólnej organizacji takiego chowu.
27-05-2026
Ukraiński koncern drobiarski MHP postanowił nie kontynuować ogromnej inwestycji w Chorwacji, która przewidywała produkcję 100 mln kurcząt brojlerów rocznie w kilkuset kurnikach zlokalizowanych na kilkunastu fermach wokół miejscowości Sisak, ok. 60 km na południowy wschód od Zagrzebia, stolicy Chorwacji.Budowie kurników, wylęgarni piskląt, wytwórni pasz, ubojni, chłodni i zaplecza transportowego sprzeciwiła się społeczność nie tylko Sisaku, ale także w całej Chorwacji. Protesty pojawiły się też w stolicy Zagrzebiu.Warto przypomnieć, że planowana przez MHP produkcja kurcząt brojlerów w Chorwacji byłaby dwukrotnie większa aniżeli obecna cała produkcja kurcząt brojlerów w Chorwacji.Ukraiński MHP od wielu lat z powodzeniem rozwija swoją działalność na terenie Bałkanów. Głównym ośrodkiem działania MHP na Bałkanach jest słoweńska Grupa Perutnina Ptuj (PP, która została kupiona przez MHP w 2019 r. i stanowi część aktywów w europejskim segmencie zarządzanym przez ukraińską firmę.Firma Perutnina Ptuj w momencie nawiązania partnerstwa strategicznego z MHP posiadała zakłady produkcyjne w czterech krajach bałkańskich: Słowenii, Chorwacji, Serbii, Bośni i Hercegowinie. Własnością PP były także jednostki dystrybucyjne w Austrii, Macedonii i Rumunii, a swoje produkty PP sprzedawała w piętnastu krajach europejskich.
25-05-2026
Kilka dni temu, w piątek 22 maja, w hotelu The Westin Warsaw zebrali się przedstawiciele administracji rządowej, branżowych organizacji drobiarskich oraz eksperci krajowi i zagraniczni, aby przedstawić aktualny stan polskiego drobiarstwa i przedyskutować jego dalszy rozwój, a zwłaszcza przyszłość eksportu polskiego mięsa drobiowego i jaj w sytuacji zmieniających się zasad i nowych możliwości handlu międzynarodowego w obrębie UE i w skali globalnej oraz zagrożeń epizootycznych i wynikających z nich przepisów dotyczących nadzoru sanitarno-weterynaryjnego i procedur bioasekuracji.Polska branża drobiarska, będąca liderem produkcji w Unii Europejskiej i trzecim największym eksporterem drobiu na świecie, stoi dziś przed szeregiem wyzwań dotyczących zarówno produkcji, handlu, jak i bezpieczeństwa biologicznego. „Tych wyzwań nie brakuje zarówno na poziomie krajowym, europejskim, jak i światowym” - mówił Goszczyński, prezes Krajowej Rady Drobiarstwa.Jednym z najnowszych problemów mających ogromne znaczenie dla przyszłości polskiego drobiarstwa jest uruchomienie przez władze KE umowy handlowej między krajami UE i Mercosur oraz stopniowe łagodzenie coraz większego eksportu mięsa drobiowego z Ukrainy do UE. W ramach tych umów na rynek europejski będzie napływało tanie i nie objęte cłem mięso drobiowe z Brazylii i Ukrainy w ilościach narastających z każdym rokiem.Import z tych dwóch kierunków będzie ogromnym wyzwaniem konkurencyjnym dla polskiego mięsa drobiowego, które obecnie jest z powodzeniem eksportowane z Polski na rynek europejski. W tej nowej sytuacji opłacalność dalszej produkcji kurcząt brojlerów w Polsce może być silnie zagrożona. Po stosunkowo dobrej cenie skupu kurcząt brojlerów w II/III kwartałach 2025 r. obecnie cena ta jest niższa o ok. 16%. I chociaż prognozy na rynku zbóż nie zapowiadają znaczących podwyżek cen sprzedaży pasz, to koszty energii stoją pod wielkim znakiem zapytania.Niemniej ważnym zagrożeniem dla utrzymania równowagi rynkowej podaży i popytu mięsa drobiowego są narastające problemy wynikające z nowych ognisk grypy ptaków i rzekomego pomoru drobiu. Służby sanitarno-weterynaryjne wprawdzie radzą sobie z likwidacją kolejnych ognisk, ale ciągle największym wyzwaniem jest powstrzymanie dalszego rozprzestrzeniania się wirusów, szczególnie w rejonach o dużym zagęszczeniu ferm drobiarskich.
22-05-2026
Ukraińskie firmy konsekwentnie rozwijają produkcję kurcząt brojlerów w regionie Lwowa. Suchowolia Agro postanowiła rozbudować swoją fermę w pobliżu miejscowości Brody niedaleko Lwowa inwestując w kolejne 6 kurników oprócz posiadanych obecnie 10 kurników. Dzięki temu firma Suchowolia Agro zwiększy produkcję kurcząt do 7,43 mln rocznie.Suchowolia Agro należy do ukraińskiego rolniczego holdingu ULAR, utworzonego w 2003 r. i działającego głównie w zachodniej Ukrainie. Swoją działalność firma rozpoczynała od jednego kurnika. Obecnie jest jednym z największych producentów mięsa drobiowego na Ukrainie; we własnych zakładach drobiarskich produkuje dziennie 400 ton mięsa drobiowego. W oparciu o wyprodukowane rocznie 120 tys. ton zbóż (pszenica, kukurydza, soja) na posiadanych 40 tys. ha ziemi uprawnej ULAR wytwarza własne pasze dla kurcząt brojlerów.Firma ULAR specjalizuje się w eksporcie mięsa drobiowego do ponad 50 krajów na całym świecie, oferując nie tylko tuszki, ale także elementy drobiowe. Jakość produkowanego przez ULAR mięsa drobiowego jest gwarantowana międzynarodowym standardem jakości ISO oraz certyfikatem Halal.Natomiast Brazylia, pomimo wejścia w życie z dn. 1 maja br. umowy o wolnym handlu UE z krajami Mercosur, stawia kolejne przeszkody w eksporcie żywności z UE na swój rynek. Kilka dni temu francuskich drobiarzy wzburzyła decyzja parlamentu brazylijskiego zakazująca importu słynnego foie gras, francuskiego pasztetu z wątróbek gęsi lub kaczych. Pasztet ten od wielu lat cieszy się ogromną popularnością na całym świecie jako jeden nie tylko z droższych, ale także najsłynniejszych przysmaków.Przedstawiciele brazylijskich producentów drobiu twierdzą, że chów gęsi i kaczek na stłuszczone wątroby, które są podstawowym surowcem do produkcji foie gras, opiera się na braku przestrzegania podstawowych zasad dobrostanu.Nowe regulacje zaczęły obowiązywać na początku maja i mogą oznaczać całkowite zamknięcie brazylijskiego rynku dla francuskich producentów. Dla branży to szczególnie drażliwa kwestia, ponieważ Brazylia była jednym z rozwijających się kierunków eksportowych dla foie gras.Francuscy producenci podkreślają, że decyzja może mieć konsekwencje wykraczające poza sam sektor spożywczy. W ich ocenie nowe przepisy podważają zasady umowy handlowej zawartej między Komisją Europejską a państwami Ameryki Południowej tworzącymi Mercosur. Na razie brak jest w tej sprawie jakiejkolwiek reakcji ze strony przedstawicieli KE.
21-05-2026
Nie maleje liczba ognisk grypy ptaków stwierdzonych na fermach drobiu w Polsce. W maju br. służby sanitarno-weterynaryjne potwierdziły 36 nowych ognisk grypy ptaków, przy czym utylizacji poddano w tym okresie blisko 1,29 mln szt. kur niosek, ponad 405 tys. indyków rzeźnych i ok. 49 tys. kaczek; łącznie od początku roku zlikwidowano w Polsce z powodu zakażenia grypą ptaków 9,65 mln szt. drobiu różnych gatunków.Zdecydowana większość ognisk grypy ptaków została stwierdzona na fermach drobiu w pow. kaliskim i ostrowskim (woj., wielkopolskie) oraz w pow. żuromińskim i bieżuńskim (woj., mazowieckie). Oba regiony są uznawane za wielkie zagłębia drobiarskie ze względu na ilość ferm i ich zagęszczenie, co z pewnością może mieć wpływ na ogólną liczbę ognisk w tych regionach.Problem zakażenia wirusami grypy ptaków dotyczy także ferm w innych krajach na całym świecie. Miliony drobiu jest likwidowane z tego powodu w USA, ale także w krajach azjatyckich. W ostatnim czasie stwierdzono trzy ogniska w Indiach. W Japonii od października ub.r. likwidacji poddano prawie 5,73 mln szt. drobiu, natomiast w Korei Płd. w tym samym okresie czasu w 57 fermach zutylizowano ponad 6,0 mln szt. drobiu. Pojedyncze ogniska grypy ptaków stwierdzono także na Filipinach i Tajwanie oraz w Kambodży.Niestety, obecność wirusów grypy ptaków stwierdza się nie tylko u innych gatunków zwierząt hodowlanych (np. bydło), ale także u ludzi. Od 2015 r. w krajach Dalekiego Wsch. stwierdzono 164 przypadki zakażenia ludzi, przy czym obecność wirusów grypy ptaków wykryto u 161 ludzi w Chinach, u 2 ludzi w Kambodży i u jednego w Wietnamie.Obecny wzrost ognisk grypy ptaków nie dzieje się w próżni. Naukowcy wskazują na kilka kluczowych czynników, które napędzają rozprzestrzenianie się wirusa H5N1 na całym świecie.Według niektórych ekspertów wirus „całkowicie wymknął się spod kontroli” w populacjach dzikich ptaków. Ptaki wędrowne przenoszą wirusa na ogromne odległości, wprowadzając go do nowych regionów i zakażając różne gatunki zwierząt. Ta powszechna obecność tworzy ogromny, niekontrolowany rezerwuar dla wirusa.Być może najbardziej niepokojący rozwój to zdolność wirusa do infekowania ssaków. To niekontrolowane rozprzestrzenianie się wirusów grypy ptaków wśród ssaków jest krytycznym krokiem, ponieważ przybliża potencjalną możliwość rozprzestrzeniania się między ludźmi.
18-05-2026
Chińska produkcja drobiarska rozwija się w szalonym tempie, jeśli chodzi o skalę. Jeszcze nie tak dawno Chiny zajmowały trzecie miejsce na świecie pod względem wielkości produkcji mięsa drobiowego, ale już dzisiaj sięgnęły po drugą pozycję wyprzedzając Brazylię, która produkuje ok. 16 mln ton mięsa drobiowego!Produkcja mięsa drobiowego w Chinach zwiększyła się w ciągu kilku ostatnich lat o 3 mln ton (tyle mięsa drobiowego ogółem produkuje Polska) i obecnie wynosi 17,3 mln ton. Więcej produkują jedynie Stany Zjednoczone (ok. 19-22 mln ton).I chociaż wewnętrzny popyt Chin na mięso drobiowe jest nadal bardzo wysoki, to chińskie przedsiębiorstwa drobiarskie postanowiły część swojej produkcji eskortować na rynki zagraniczne. Rosnąca ilość mięsa drobiowego z Chin powoduje m.in. destabilizację na rynku rosyjskim, przede wszystkim z powodu niskich cen chińskiego mięsa drobiowego w porównaniu z cenami mięsa drobiowego wyprodukowanego w Rosji.Ale chińscy drobiarze eksportują mięso drobiowe także na rynek europejski – eksport ten wynosił w 2020 r. zaledwie 20 tys. ton. Obecnie, m.in. dzięki ułatwieniom eksportowym i kontrolnym wprowadzonym przez KE, blisko 70 chińskich firm drobiarskich ma prawo eksportować do UE, a eksport ten praktycznie – jak twierdzi prezes Grupy Drosed – odbywa się poza realną kontrolą europejskich służb weterynaryjnych. W 2025 r. eksport mięsa drobiowego z Chin do UE i W. Brytanii wyniósł 150 tys. ton, a jest to mięso po znacznie konkurencyjnie niskich cenach.Jeszcze nie tak dawno temu polscy przedstawiciele przemysłu drobiarskiego w Polsce głosili z dumą, że niebawem ruszy eksport mięsa drobiowego z Polski na rynek chiński. Jednak ze względów proceduralnych i administracyjnych chińskie pozwolenie przesuwa się w czasie.Przypomnijmy, że na początku 20-tych lat Chiny wstrzymały eksport mięsa drobiowego z Polski ze względu na liczne przypadki grypy ptaków w tamtym okresie, m.in. w 2021 r. stwierdzono w Polsce 403 ogniska. Potem wprawdzie liczba ognisk stopniowo malała, ale obecnie w ciągu zaledwie czterech i pół miesięcy (do 15 maja br.) liczba ognisk grypy ptaków w Polsce sięgnęła liczby 139 i należy spodziewać się ich wzrostu w kolejnych miesiącach, a tym samym chińskie pozwolenie może oddalać się w czasie.Podsumowując: sytuacja na europejskim rynku drobiarskim robi się coraz trudniejsza dla polskiego przemysłu drobiarskiego. Możliwość konkurowania z brazylijskim i chińskim mięsem drobiowym może być szalenie trudna, przede wszystkim ze względu na wysokie koszty produkcji w UE.

Partnerzy

Zakup czasopisma