Aktualności

01-06-2026
Jak bumerang wraca problem sprzedaży jaj z klatkowego chowu kur niosek. Impulsem do takiej dyskusji w ostatnich dniach była decyzja właścicieli sieci handlowej DINO o przywróceniu sprzedaży jaj z klatkowego chowu kur, tzw. „trójek”, w ponad 3 tys. sklepów tej bardzo popularnej sieci handlowej. Wcześniej właściciele DINO postanowili całkowicie wycofać ze sprzedaży tzw. „trójki” do końca 2025 r., podobnie jak inne wielkie sieci handlowe, ale w sytuacji potencjalnej możliwości niedoborów jaj w Polsce z powodu konieczności likwidacji milionów kur na fermach na przełomie 2025 i 2026 r., na terenie których stwierdzono zakażenie kur wirusami grypy ptaków, postanowili pozostawić możliwość sprzedaży jaj z klatkowego chowu kur oprócz jaj z chowu bezklatkowego. Zakłócenia w rytmicznej dostawie jaj są obserwowane zresztą w całej Europie, a niektóre z krajów UE wspierają się importem jaj z krajów spoza UE, np. z Ukrainy lub Turcji. Z dniem 1 maja pojawił się nowy kierunek ewentualnego importu jaj z krajów Mercosur, głównie z Brazylii, kraju, który w ostatnim czasie intensywnie rozwija produkcję jaj i nie kryje się z wielkich chęci eksportu na globalnym rynku, w tym do krajów UE. Warto podkreślić, że od pewnego czasu produkcja jaj na świecie rozwija się bardzo intensywnie. Rozwój ten jest szeroko wspierany przez rządy wielu krajów i różne organizacje, które twierdzą, że stosunkowo łatwa technologicznie produkcja jaj stanowi doskonałe źródło wysoko wartościowej żywności szczególnie w krajach o niskiej dochodowości ludności. Jednocześnie obok produkcji fermowej z powodzeniem rozwija się przydomowy chów kur niosek, w trakcie którego można wykorzystywać resztki pokarmowe z domowej kuchni oraz różne nasiona i rośliny uprawiane w tych gospodarstwach. Świetnym sposobem na wzbogacenie tych prostych i czasami zbyt ubogich pasz są dodatki paszowe bogate w składniki mineralne i witaminy, oferowane przez specjalistyczne wytwórnie. Ważną rolę w rozwijaniu przydomowego chowu kur odgrywają doradcy, którzy nie tylko informują o najlepszych krzyżówkach kur, ale także o konieczności przestrzegania profilaktyki weterynaryjnej (np. szczepieniu przeciwko rzekomemu pomorowi kur), potrzebie stosowania właściwego programu świetlnego i zasadach ogólnej organizacji takiego chowu.
27-05-2026
Ukraiński koncern drobiarski MHP postanowił nie kontynuować ogromnej inwestycji w Chorwacji, która przewidywała produkcję 100 mln kurcząt brojlerów rocznie w kilkuset kurnikach zlokalizowanych na kilkunastu fermach wokół miejscowości Sisak, ok. 60 km na południowy wschód od Zagrzebia, stolicy Chorwacji.Budowie kurników, wylęgarni piskląt, wytwórni pasz, ubojni, chłodni i zaplecza transportowego sprzeciwiła się społeczność nie tylko Sisaku, ale także w całej Chorwacji. Protesty pojawiły się też w stolicy Zagrzebiu.Warto przypomnieć, że planowana przez MHP produkcja kurcząt brojlerów w Chorwacji byłaby dwukrotnie większa aniżeli obecna cała produkcja kurcząt brojlerów w Chorwacji.Ukraiński MHP od wielu lat z powodzeniem rozwija swoją działalność na terenie Bałkanów. Głównym ośrodkiem działania MHP na Bałkanach jest słoweńska Grupa Perutnina Ptuj (PP, która została kupiona przez MHP w 2019 r. i stanowi część aktywów w europejskim segmencie zarządzanym przez ukraińską firmę.Firma Perutnina Ptuj w momencie nawiązania partnerstwa strategicznego z MHP posiadała zakłady produkcyjne w czterech krajach bałkańskich: Słowenii, Chorwacji, Serbii, Bośni i Hercegowinie. Własnością PP były także jednostki dystrybucyjne w Austrii, Macedonii i Rumunii, a swoje produkty PP sprzedawała w piętnastu krajach europejskich.
25-05-2026
Kilka dni temu, w piątek 22 maja, w hotelu The Westin Warsaw zebrali się przedstawiciele administracji rządowej, branżowych organizacji drobiarskich oraz eksperci krajowi i zagraniczni, aby przedstawić aktualny stan polskiego drobiarstwa i przedyskutować jego dalszy rozwój, a zwłaszcza przyszłość eksportu polskiego mięsa drobiowego i jaj w sytuacji zmieniających się zasad i nowych możliwości handlu międzynarodowego w obrębie UE i w skali globalnej oraz zagrożeń epizootycznych i wynikających z nich przepisów dotyczących nadzoru sanitarno-weterynaryjnego i procedur bioasekuracji.Polska branża drobiarska, będąca liderem produkcji w Unii Europejskiej i trzecim największym eksporterem drobiu na świecie, stoi dziś przed szeregiem wyzwań dotyczących zarówno produkcji, handlu, jak i bezpieczeństwa biologicznego. „Tych wyzwań nie brakuje zarówno na poziomie krajowym, europejskim, jak i światowym” - mówił Goszczyński, prezes Krajowej Rady Drobiarstwa.Jednym z najnowszych problemów mających ogromne znaczenie dla przyszłości polskiego drobiarstwa jest uruchomienie przez władze KE umowy handlowej między krajami UE i Mercosur oraz stopniowe łagodzenie coraz większego eksportu mięsa drobiowego z Ukrainy do UE. W ramach tych umów na rynek europejski będzie napływało tanie i nie objęte cłem mięso drobiowe z Brazylii i Ukrainy w ilościach narastających z każdym rokiem.Import z tych dwóch kierunków będzie ogromnym wyzwaniem konkurencyjnym dla polskiego mięsa drobiowego, które obecnie jest z powodzeniem eksportowane z Polski na rynek europejski. W tej nowej sytuacji opłacalność dalszej produkcji kurcząt brojlerów w Polsce może być silnie zagrożona. Po stosunkowo dobrej cenie skupu kurcząt brojlerów w II/III kwartałach 2025 r. obecnie cena ta jest niższa o ok. 16%. I chociaż prognozy na rynku zbóż nie zapowiadają znaczących podwyżek cen sprzedaży pasz, to koszty energii stoją pod wielkim znakiem zapytania.Niemniej ważnym zagrożeniem dla utrzymania równowagi rynkowej podaży i popytu mięsa drobiowego są narastające problemy wynikające z nowych ognisk grypy ptaków i rzekomego pomoru drobiu. Służby sanitarno-weterynaryjne wprawdzie radzą sobie z likwidacją kolejnych ognisk, ale ciągle największym wyzwaniem jest powstrzymanie dalszego rozprzestrzeniania się wirusów, szczególnie w rejonach o dużym zagęszczeniu ferm drobiarskich.
22-05-2026
Ukraińskie firmy konsekwentnie rozwijają produkcję kurcząt brojlerów w regionie Lwowa. Suchowolia Agro postanowiła rozbudować swoją fermę w pobliżu miejscowości Brody niedaleko Lwowa inwestując w kolejne 6 kurników oprócz posiadanych obecnie 10 kurników. Dzięki temu firma Suchowolia Agro zwiększy produkcję kurcząt do 7,43 mln rocznie.Suchowolia Agro należy do ukraińskiego rolniczego holdingu ULAR, utworzonego w 2003 r. i działającego głównie w zachodniej Ukrainie. Swoją działalność firma rozpoczynała od jednego kurnika. Obecnie jest jednym z największych producentów mięsa drobiowego na Ukrainie; we własnych zakładach drobiarskich produkuje dziennie 400 ton mięsa drobiowego. W oparciu o wyprodukowane rocznie 120 tys. ton zbóż (pszenica, kukurydza, soja) na posiadanych 40 tys. ha ziemi uprawnej ULAR wytwarza własne pasze dla kurcząt brojlerów.Firma ULAR specjalizuje się w eksporcie mięsa drobiowego do ponad 50 krajów na całym świecie, oferując nie tylko tuszki, ale także elementy drobiowe. Jakość produkowanego przez ULAR mięsa drobiowego jest gwarantowana międzynarodowym standardem jakości ISO oraz certyfikatem Halal.Natomiast Brazylia, pomimo wejścia w życie z dn. 1 maja br. umowy o wolnym handlu UE z krajami Mercosur, stawia kolejne przeszkody w eksporcie żywności z UE na swój rynek. Kilka dni temu francuskich drobiarzy wzburzyła decyzja parlamentu brazylijskiego zakazująca importu słynnego foie gras, francuskiego pasztetu z wątróbek gęsi lub kaczych. Pasztet ten od wielu lat cieszy się ogromną popularnością na całym świecie jako jeden nie tylko z droższych, ale także najsłynniejszych przysmaków.Przedstawiciele brazylijskich producentów drobiu twierdzą, że chów gęsi i kaczek na stłuszczone wątroby, które są podstawowym surowcem do produkcji foie gras, opiera się na braku przestrzegania podstawowych zasad dobrostanu.Nowe regulacje zaczęły obowiązywać na początku maja i mogą oznaczać całkowite zamknięcie brazylijskiego rynku dla francuskich producentów. Dla branży to szczególnie drażliwa kwestia, ponieważ Brazylia była jednym z rozwijających się kierunków eksportowych dla foie gras.Francuscy producenci podkreślają, że decyzja może mieć konsekwencje wykraczające poza sam sektor spożywczy. W ich ocenie nowe przepisy podważają zasady umowy handlowej zawartej między Komisją Europejską a państwami Ameryki Południowej tworzącymi Mercosur. Na razie brak jest w tej sprawie jakiejkolwiek reakcji ze strony przedstawicieli KE.
21-05-2026
Nie maleje liczba ognisk grypy ptaków stwierdzonych na fermach drobiu w Polsce. W maju br. służby sanitarno-weterynaryjne potwierdziły 36 nowych ognisk grypy ptaków, przy czym utylizacji poddano w tym okresie blisko 1,29 mln szt. kur niosek, ponad 405 tys. indyków rzeźnych i ok. 49 tys. kaczek; łącznie od początku roku zlikwidowano w Polsce z powodu zakażenia grypą ptaków 9,65 mln szt. drobiu różnych gatunków.Zdecydowana większość ognisk grypy ptaków została stwierdzona na fermach drobiu w pow. kaliskim i ostrowskim (woj., wielkopolskie) oraz w pow. żuromińskim i bieżuńskim (woj., mazowieckie). Oba regiony są uznawane za wielkie zagłębia drobiarskie ze względu na ilość ferm i ich zagęszczenie, co z pewnością może mieć wpływ na ogólną liczbę ognisk w tych regionach.Problem zakażenia wirusami grypy ptaków dotyczy także ferm w innych krajach na całym świecie. Miliony drobiu jest likwidowane z tego powodu w USA, ale także w krajach azjatyckich. W ostatnim czasie stwierdzono trzy ogniska w Indiach. W Japonii od października ub.r. likwidacji poddano prawie 5,73 mln szt. drobiu, natomiast w Korei Płd. w tym samym okresie czasu w 57 fermach zutylizowano ponad 6,0 mln szt. drobiu. Pojedyncze ogniska grypy ptaków stwierdzono także na Filipinach i Tajwanie oraz w Kambodży.Niestety, obecność wirusów grypy ptaków stwierdza się nie tylko u innych gatunków zwierząt hodowlanych (np. bydło), ale także u ludzi. Od 2015 r. w krajach Dalekiego Wsch. stwierdzono 164 przypadki zakażenia ludzi, przy czym obecność wirusów grypy ptaków wykryto u 161 ludzi w Chinach, u 2 ludzi w Kambodży i u jednego w Wietnamie.Obecny wzrost ognisk grypy ptaków nie dzieje się w próżni. Naukowcy wskazują na kilka kluczowych czynników, które napędzają rozprzestrzenianie się wirusa H5N1 na całym świecie.Według niektórych ekspertów wirus „całkowicie wymknął się spod kontroli” w populacjach dzikich ptaków. Ptaki wędrowne przenoszą wirusa na ogromne odległości, wprowadzając go do nowych regionów i zakażając różne gatunki zwierząt. Ta powszechna obecność tworzy ogromny, niekontrolowany rezerwuar dla wirusa.Być może najbardziej niepokojący rozwój to zdolność wirusa do infekowania ssaków. To niekontrolowane rozprzestrzenianie się wirusów grypy ptaków wśród ssaków jest krytycznym krokiem, ponieważ przybliża potencjalną możliwość rozprzestrzeniania się między ludźmi.
18-05-2026
Chińska produkcja drobiarska rozwija się w szalonym tempie, jeśli chodzi o skalę. Jeszcze nie tak dawno Chiny zajmowały trzecie miejsce na świecie pod względem wielkości produkcji mięsa drobiowego, ale już dzisiaj sięgnęły po drugą pozycję wyprzedzając Brazylię, która produkuje ok. 16 mln ton mięsa drobiowego!Produkcja mięsa drobiowego w Chinach zwiększyła się w ciągu kilku ostatnich lat o 3 mln ton (tyle mięsa drobiowego ogółem produkuje Polska) i obecnie wynosi 17,3 mln ton. Więcej produkują jedynie Stany Zjednoczone (ok. 19-22 mln ton).I chociaż wewnętrzny popyt Chin na mięso drobiowe jest nadal bardzo wysoki, to chińskie przedsiębiorstwa drobiarskie postanowiły część swojej produkcji eskortować na rynki zagraniczne. Rosnąca ilość mięsa drobiowego z Chin powoduje m.in. destabilizację na rynku rosyjskim, przede wszystkim z powodu niskich cen chińskiego mięsa drobiowego w porównaniu z cenami mięsa drobiowego wyprodukowanego w Rosji.Ale chińscy drobiarze eksportują mięso drobiowe także na rynek europejski – eksport ten wynosił w 2020 r. zaledwie 20 tys. ton. Obecnie, m.in. dzięki ułatwieniom eksportowym i kontrolnym wprowadzonym przez KE, blisko 70 chińskich firm drobiarskich ma prawo eksportować do UE, a eksport ten praktycznie – jak twierdzi prezes Grupy Drosed – odbywa się poza realną kontrolą europejskich służb weterynaryjnych. W 2025 r. eksport mięsa drobiowego z Chin do UE i W. Brytanii wyniósł 150 tys. ton, a jest to mięso po znacznie konkurencyjnie niskich cenach.Jeszcze nie tak dawno temu polscy przedstawiciele przemysłu drobiarskiego w Polsce głosili z dumą, że niebawem ruszy eksport mięsa drobiowego z Polski na rynek chiński. Jednak ze względów proceduralnych i administracyjnych chińskie pozwolenie przesuwa się w czasie.Przypomnijmy, że na początku 20-tych lat Chiny wstrzymały eksport mięsa drobiowego z Polski ze względu na liczne przypadki grypy ptaków w tamtym okresie, m.in. w 2021 r. stwierdzono w Polsce 403 ogniska. Potem wprawdzie liczba ognisk stopniowo malała, ale obecnie w ciągu zaledwie czterech i pół miesięcy (do 15 maja br.) liczba ognisk grypy ptaków w Polsce sięgnęła liczby 139 i należy spodziewać się ich wzrostu w kolejnych miesiącach, a tym samym chińskie pozwolenie może oddalać się w czasie.Podsumowując: sytuacja na europejskim rynku drobiarskim robi się coraz trudniejsza dla polskiego przemysłu drobiarskiego. Możliwość konkurowania z brazylijskim i chińskim mięsem drobiowym może być szalenie trudna, przede wszystkim ze względu na wysokie koszty produkcji w UE.
15-05-2026
Brazylijski eksport drobiu na rynek UE został postawiony przed koniecznością wykazania, że producenci kurcząt brojlerów w Brazylii nie stosują profilaktycznie preparatów przeciw drobnoustrojom w celu zwiększenia tempa wzrostu i poprawy wydajności tuczu, a także nie używają w celu poprawy zdrowotności kurcząt środków farmakologicznych zarezerwowanych wyłącznie do leczenie ludzi.Zdziwienie przedstawicieli brazylijskiego Assocaton of Animal Protein (ABPA) budzi decyzja KE o nie umieszczeniu Brazylii na liście krajów uprawnionych do eksportu drobiu do krajów UE pomimo zawartej zaledwie kilka miesięcy temu Umowie o bezcłowym handlu z krajami Mercosur, w tym z Brazylią.Zdziwienie tym większe, że dotychczas UE była ósmym spośród najważniejszych importerów rynkiem dla brazylijskich eksporterów drobiu ogółem, a drugim pod względem ważności importerem mięsa drobiowego o wyższej wartości przetworzonej. W 2025 r., pomimo czasowego zawieszenia eksportu z powodu stwierdzenia ogniska grypy ptaków na jednej z ferm w Brazylii, eksport mięsa drobiowego do UE wyniósł 233,137 tys. ton, czyli niemalże 4,5 tys. ton co tydzień. Eksport mięsa drobiowego z Brazylii do UE w 2025 r. był nieco wyższy (o 0,54%) w porównaniu do eksportu w 2024 r., co oznacza stabilizację tego kierunku eksportu w perspektywie co najmniej kilkuletniej.Czy wykluczenie Brazylii z listy jest uzasadnione, czy okaże się błędem? Podobnie jak inne kraje, Brazylia stopniowo zaostrza swoje ustawodawstwo dotyczące antybiotyków, w tym kolejny raz jeszcze w kwietniu tego roku.Brazylijski Assocaton of Animal Protein (ABPA), reagujący na usunięcie Brazylii z listy zatwierdzonych krajów, podkreślił, że brazylijscy eksporterzy drobiu w pełni przestrzegają wszystkich wymogów UE, w tym tych dotyczących środków przeciwdrobnoustrojowych. Oprócz różnych ograniczeń, które zostały uruchomione na poziomie legislacyjnym, we wrześniu ubiegłego roku branża rozpoczęła własną kampanię ostrożnego użytkowania środków farmakologicznych w chowie kurcząt brojlerów.ABPA stwierdził, że już trwają rozmowy między brazylijskim Ministerstwem Rolnictwa a władzami UE w celu wyjaśnienia wszelkich wątpliwości i przywrócenia Brazylii na liście krajów uprawnionych do eksportu mięsa drobiowego do UE. Przedstawiciele KE twierdzą, że jeśli pomimo wykorzystania przez Brazylię nadzwyczajnych środków rozmowy nie powiodą się, to brazylijski eksport mięsa z kurczaka do UE zostanie zawieszony na początku września br.
14-05-2026
Sytuacja epizootyczna w polskim drobiarstwie nie ulega poprawie. Przypomnijmy, że epizoocja oznacza masowe występowanie chorób zakaźnych u zwierząt (dzikich lub domowych) na określonym terenie i w określonym czasie. Jest to zjawisko określane potocznie jako zaraza lub pomór, charakteryzujące się znacznie wyższą liczbą zachorowań niż w poprzednich okresach.Od początku br. stwierdzono 135 ognisk grypy ptaków HPAI (informacja GIW z dn. 14 maja br.), w których wybito blisko 9,4 mln szt. drobiu, w tym kilka dużych stad kur niosek na fermach produkujących jaja spożywcze oraz wiele stad reprodukcyjnych. Liczba ognisk grypy ptaków w ciągu zaledwie niecałych pięciu miesięcy br. przekracza liczbę ognisk w całym 2025 r. (128 ognisk, 10,2 mln szt. drobiu zlikwidowanego).Rzekomy pomór drobiu ND to druga groźna choroba będąca przyczyną likwidacji w tym roku ponad 3.6 mln szt. drobiu w 48 ogniskach (informacja GIW z dn. 14 maja br.), przy czym rzekomy pomór drobiu pustoszy przede wszystkim fermy kurcząt brojlerów. Łącznie w ogniskach obu chorób zlikwidowano w Polsce do dn. 14 maja ponad 13 mln szt. drobiu.Możliwość braku rytmicznych dostaw jaj spożywczych spowodowała, że jedna z sieci handlowych w Polsce postanowiła zawiesić decyzję o wycofaniu ze sprzedaży jaj spożywczych pochodzących od kur w chowie klatkowym. Czas pokaże, czy pozostałe sieci handlowe również odejdą od deklaracji o zakazie sprzedaży jaj od kur niosek utrzymywanych w klatkach.Niestety, import w tym przypadku może okazać się złudny, ponieważ eksporterzy mięsa drobiowego i jaj spożywczych na europejski rynek często nie przestrzegają norm obowiązujących w UE, zwłaszcza w ograniczeniu lub zakazie stosowania niektórych szkodliwych – wg prawa UE – substancji.Od kilku dni głośno jest w tej sprawie po spektakularnej decyzji KE z dn. 12 maja br. o wstrzymaniu z dniem 3 września br. m.in. importu mięsa drobiowego i jaj z Brazylii, jednego z krajów Mercosur. Powodem jest m.in. powszechne stosowanie na brazylijskich fermach antybiotyków w celach profilaktycznych w produkcji kurcząt brojlerów, co jest od wielu lat zabronione w krajach UE.Aby jednak ta decyzja stała się obowiązującym prawem, projekt nowego aneksu musi być jeszcze zatwierdzony na forum Rady i oczywiście ogłoszony w Dzienniku Urzędowym Unii. Co to oznacza? Nie tylko to, że na razie prawo nie zostało zmienione, ale też to, że zacznie obowiązywać dopiero od 3 września tego roku, i to pod warunkiem, że Brazylia nie przekona Komisji Europejskiej o poprawieniu swoich procedur kontrolnych, co już zapowiada.Sprawa jest dość kłopotliwa, ponieważ od wielu lat UE, a także Polska, importuje mięso drobiowe z Brazylii. W 2025 r. Polska zaimportowała 27,2 tys. ton mięsa drobiowego z Brazylii, ponad 16-krotnie więcej w porównaniu do importu w 2024 r. (1, 7 tys. ton). Tym samym rodzi się pytanie, czy dotychczas importowane mięso drobiowe spełniało wymagania UE?
11-05-2026
Tradycyjnie brytyjski rynek jaj spożywczych opiera się na jajach z brązową skorupką. Tak było jeszcze do wczoraj, a przynajmniej od blisko 50 lat, kiedy to Brytyjczycy zdecydowali, że brązowe jaj są zdrowsze i smaczniejsze (sic!). Wcześniej, mniej więcej do końca lat 70-tych, rynek był zdominowany przez jaja z białą skorupką. Dzisiaj wśród brytyjskich konsumentów ponownie rośnie popyt na jaja z białą skorupką.Przypomnijmy, że na świecie krajami, gdzie na rynku zdecydowanie dominują jaja z białą skorupką, są Stany Zjednoczone, Meksyk, Kanada i niektóre kraje skandynawskie. W pozostałych krajach albo dominują jaja z brązową skorupką, albo rynek jest podzielony mniej więcej po połowie na jaja z brązową lub białą skorupką.Generalnie na europejskim rynku jaj dominują te z brązową skorupką, chociaż jeszcze kilkadziesiąt lat temu sporą atrakcją były jaja z białą skorupką po sprowadzeniu z Ameryki Płn. pierwszych krzyżówek kur niosek Leghorn.Dyskusja nad tym, czy jaja z brązową skorupką są zdrowsze i smaczniejsze od tych z białą skorupką, toczy się wśród zarówno naukowców, jak i konsumentów od bardzo wielu lat i prawdopodobnie jeszcze długo nie znajdziemy odpowiedzi na to trudne i zagadkowe pytanie.Warto wiedzieć, że wśród hobbystów oddających się przydomowemu chowowi (forma celownika wg Wielkiego Słownika Języka Polskiego PAN) kur niosek można spotkać kury znoszące jaja ze skorupką koloru niebieskiego, zielonkawego, oliwkowego, a nawet czekoladowego.Nowy trend na brytyjskim rynku jajecznym spotkał się z zainteresowaniem wśród tamtejszych producentów jaj. Przeprowadzone badania ankietowe wskazują, że – jak twierdzą właściciele stad takich kur niosek – krzyżówki kur niosek znoszących jaja z białą skorupką charakteryzują się łatwiejszym zarządzaniem stadem, wyższą nieśnością, większą zdrowotnością, lepszą trwałością upierzenia, dłuższym cyklem nieśności oraz mniejszym zużyciem paszy, co ma wpływ na poprawę zrównoważonego rozwoju i zmniejszenie śladu węglowego.Chociaż producenci jaj w W. Brytanii mogą być bardziej zadowoleni z użytkowania kur znoszących jaja z biała skorupką, to ostatecznie przede wszystkim konsumenci zdecydują, czy wolą białe, czy brązowe jaja. Wszak – jak stwierdził to jeden z komentatorów – nie ma nic piękniejszego na świecie jak zmieniająca się moda, której fluktuacje napędzają producentów wszelkich dóbr, w tym także żywności, a klientów zachęcają do podążania za tymi zmianami…
08-05-2026
Jak informuje KE w swoim cotygodniowym Biuletynie DG AGRI DASHBOARD : POULTRY MEAT (18 tydzień br.), średnia cena sprzedaży mięsa drobiowego z kurcząt brojlerów wynosi w krajach UE 290,17 €/100 kg, natomiast cena mięsa drobiowego z kurcząt brojlerów w US w tym samym czasie wynosi 230.52 €/100 kg, a w Brazylii zaledwie 123,16 €/100 kg.Średnia cena sprzedaży mięsa drobiowego z Polski na rynku UE wynosi – wg tego samego źródła – 173,07 €/100 kg i jest to najniższa cena mięsa drobiowego w UE. Już na pierwszy rzut oka widać, że trudno będzie europejskim producentom konkurować z ceną brazylijskiego mięsa drobiowego.Warto o tym wiedzieć w perspektywie rozpoczętego importu mięsa drobiowego z Brazylii na rynek UE już od 1 maja br., zresztą zgodnie z Porozumieniem zawartym przez KE z krajami Mercosur na podstawie zawartej wcześniej Umowy o wolnym, czyli bezcłowym handlu z tymi krajami.Jednocześnie pojawiają się pojedyncze na razie głosy o powikłaniach w codziennej realizacji postanowień zawartej Umowy. M.in. polscy eksporterzy przetworów mlecznych informują, że Brazylia nie chce zaakceptować świadectw weterynaryjnych dotyczących niektórych gotowych wyrobów mlecznych, chociaż przedstawiciele MRiRW twierdzą, że nie ma żadnych przeszkód w tym względzie, a jeśli będą się pojawiać, to w ramach obustronnych uzgodnień będą stopniowo wyjaśniane.Jednocześnie przedstawiciele MRiRW informują, że wzmożona zostanie kontrola graniczna dotycząca obecności substancji niedozwolonych w UE w importowanej żywności i produktach rolnych z krajów poza UE.O tym, że potrzebna jest taka kontrola świadczy wydarzenie w Grecji, gdzie w importowanej niewielkiej partii (ok. 3 ton) mięsa drobiowego z Brazylii stwierdzono obecność bakterii z rodzaju Salmonella; stopień zakażenia wynosił ok. 80% importowanej partii mięsa drobiowego.Warto w tym miejscu przytoczyć fragment oświadczenia MRiRW opublikowanego 5 maja br., w którym MRiRW informuje, że stanowisko obecnego rządu jest niezmienne: jesteśmy przeciwko umowie UE-Mercosur, ponieważ nie zgadzamy się na nierówne zasady gry. Polscy rolnicy muszą spełniać najbardziej wyśrubowane normy na świecie i nie mogą konkurować z towarem produkowanym najniższym kosztem, z pominięciem standardów środowiskowych i zdrowotnych.Ministerstwo Rolnictwa chroni nie tylko rolników, ale i polskich konsumentów. Zleciliśmy drastyczne zwiększenie kontroli na granicach oraz we wszystkich punktach przeładunkowych. Zasada jest prosta: żadna żywność, która nie spełnia rygorystycznych norm jakościowych Unii Europejskiej, nie ma prawa wjechać do Polski.
06-05-2026
W obszernym wywiadzie Katarzyna Gawrońska, prezes Krajowej Izby Producentów Drobiu i Pasz, wskazuje na niezwykle trudną w ostatnim okresie sytuację w polskim drobiarstwie wynikającą z konieczności likwidacji milionów sztuk drobiu na fermach zakażonych wirusami grypy ptaków lub rzekomym pomorem drobiu oraz drobiu na fermach objętych likwidacją prewencyjną, położonych w pobliżu ferm, na których inspekcja sanitarno-weterynaryjna potwierdziła wcześniej objawy jednej z dwóch groźnych chorób.Szczególny niepokój budzi konieczność likwidacji drobiu w licznych ogniskach na terenach będących zagłębiami drobiarskimi, znajdujących się w województwach mazowieckim i wielkopolskim. Likwidowane są nie tylko fermy produkujące jaja czy kurczęta brojlery, ale także fermy rodzicielskie dostarczające jaja wylęgowe do zakładów wylęgu drobiu.Wyraźnie zaczyna brakować jaj wylęgowych brojlerowskich oraz do produkcji kurek, niezbędnych do odbudowy pogłowia kur niosek na fermach produkujących jaja, co może skutkować w najbliższej przyszłości zaburzeniami równowagi rynkowej w podaży mięsa drobiowego i jaj spożywczych. Problem może być głębszy, ponieważ również w krajach UE brakuje jaj wylęgowych, szczególnie tych potrzebnych do odbudowy pogłowia kur niosek na fermach, gdzie zlikwidowano kury zakażone wirusami grypy ptaków lub pomoru rzekomego.Sytuacja staje się szczególnie niepokojąca m.in. z pierwszorzędnego obowiązku wywiązywania się z umów eksportowych, jakie zostały zawarte przez producentów mięsa drobiowego i jaj spożywczych działających na terenie Polski.Na terenach szczególnie zagrożonych działają zespoły ds. dochodzeń epizootycznych powołane 22 kwietnia br. decyzją Głównego Lekarza Weterynarii. Ich zadaniem jest przygotowanie wszelkich niezbędnych informacji i opinii w celu zwalczania grypy ptaków i rzekomego pomoru drobiu. Wyniki działania inspektorów Inspekcji Weterynaryjnej mają pozwolić na opracowanie procedur, które umożliwią przerwanie dotychczasowych wektorów zakażeń i wdrożenie działań naprawczych.
04-05-2026
Dzień 1 maja będzie odtąd kojarzył się obywatelom państw UE nie tylko jako Święto Pracy, ale również jako dzień wejścia w życie jednej z najważniejszych umów handlowych, jakie zawarła Komisja Europejska z krajami Mercosur. Umowa zakłada zniesienie lub redukcję ceł na ponad 90% towarów, w tym produktów zarówno przemysłowych, jak i rolno-spożywczych.Wprawdzie na tymczasowych warunkach, ponieważ umowa została zaskarżona przez Parlament Europejski do Trybunału Sprawiedliwości UE. Również polski rząd zapowiada własną skargę do ETS. Wydanie postanowienia przez ETS może jednak trwać jakiś czas. Nie wiemy też, jakie to będzie postanowienie i czego będzie dotyczyć. Z pewnością nie będzie zobowiązywało władze UE do wycofania się z umowy, może najwyżej do wprowadzenia jakichś dodatkowych korekt.Bezcłowy handel produktami rolniczymi, w tym produktami drobiarskimi, będzie stopniowo rozszerzany. Do krajów UE będą napływały z krajów Mercosur (Brazylia, Argentyna, Urugwaj, Boliwia i Paragwaj) nie objęte cłem tańsza wołowina, wieprzowina i mięso drobiowe. W pierwszych latach w niewielkich ilościach, ale ich ilość ma z każdym rokiem zwiększać się.Wprawdzie eksperci UE, m.in. Ewa Synowiec, członkini grupy Ambasadorów Handlu oraz Team Europe Direct, b. Dyrektor w Dyrekcji Generalnej ds. Handlu i Bezpieczeństwa Gospodarczego Komisji Europejskiej, twierdzą, że dzięki umowie zwiększy się np. eksport żywności przetworzonej z UE do krajów Mercosur, ograniczany dotychczas wysokimi cłami. Umowa z państwami Mercosur jest nie tylko o handlu produktami rolnymi, a udział rolnictwa w krajowym produkcie brutto jest niski, zarówno w UE (ok. 1,7%), jak i w Polsce (2,8%) w porównaniu do ok. 30% dla przemysłu.Ponadto oprócz zwykłej dwustronnej klauzuli ochronnej Unia Europejska po raz pierwszy zagwarantowała sobie możliwość szybkiego wprowadzenia ceł ochronnych, jeśli import danego produktu, np. mięso drobiowego, znacząco wzrośnie i będzie wyraźnie tańszy od produktów unijnych.Polska branża drobiarska obawia się destabilizacji rynku UE po wejściu w życie umowy UE–Mercosur. Dariusz Goszczyński, prezes KRD przypomniał, że po liberalizacji handlu z Ukrainą eksport drobiu wzrósł z 90 do 170 tys. ton, co wystarczyło, by zaburzyć europejski rynek. Reakcja instytucji unijnych – polegająca na przywróceniu ceł i kontyngentów – nastąpiła dopiero po kilku miesiącach, co według branży pokazuje ograniczoną skuteczność mechanizmów ochronnych.
29-04-2026
Kolejne ogniska grypy ptaków w Polsce; jeszcze kilka dni temu na liście GLW było ich 101 (od początku 2026 r.), dzisiaj jest już 106. Najwięcej wybitych zostało kur niosek – od początku roku ponad 3,5 mln szt. W całym 2024 r. wybito z powodu grypy ptaków 1,7 mln szt. kur niosek, natomiast w 2025 r. 5,5 mln szt.Ponieważ sytuacja na rynku jaj w Polsce staje się z tego powodu napięta, drobiarze apelują o podjęcie natychmiastowych i pilnych działań na poziomie krajowym w celu ochrony stad kur niosek w fermach produkujących zarówno jaja spożywcze, jak i wylęgowe. Tym bardziej, że odbudowa pogłowia kur w fermach po likwidacji zakażonych stad może trwać nawet sześć miesięcy.Jan Podstawka, prezes KFHDiPJ, przypomina, że od kilku miesięcy jego organizacja proponuje wprowadzenie na terenie Polski pilotażowego programu szczepienia kur niosek na HPAI. „Na terenie UE mamy już preparaty dopuszczone do użytku u drobiu w profilaktyce HPAI” – twierdzi prezes KFHDiPJ. „Co więcej, stosowanie szczepionek wektorowych, pozbawionych aktywnych wirusów, jest całkowicie bezpieczne i pozwala odróżnić zwierzęta zaszczepione od zakażonych podczas monitoringu epidemiologicznego. Jaja od zaszczepionych kur są całkowicie czyste pod kątem mikrobiologicznym”.Główny Lekarz Weterynarii informuje, że w związku z sytuacją epidemiologiczną związaną z zakażeniami drobiu wirusami wysoce zjadliwej grypy ptaków w powiatach żuromińskim, mławskim i sierpeckim, skierowany został zespół do prowadzenia dochodzeń epizootycznych w celu zapewnienia wsparcia terenowym organom Inspekcji Weterynaryjnej; zespół wykonuje zadania od 22 kwietnia br.Ponadto oprócz rutynowych obostrzeń administracyjnych w rejonie zapowietrzonym powiatowy lekarz weterynarii może nakazać prewencyjne uśmiercanie zwierząt na obszarach objętych ograniczeniami lub w zakładach uznanych za kontaktowe do ognisk. Działania związane z prewencyjnym uśmiercaniem zwierząt są szczególnie istotne na obszarach o wysokiej koncentracji produkcji oraz w przypadku utrzymywania zwierząt wrażliwych w bliskiej odległości od ognisk.Cały czas obowiązuje też wzmożone i rygorystyczne przestrzeganie zasad bioasekuracja zgodnie z zaleceniami Głównego Lekarza Weterynarii.
27-04-2026
Sytuacja polskich ferm pod względem zakażenia wirusami grypy ptaków budzi najwyższy niepokój. W ostatnich tygodniach liczba zakażonych ferm gwałtownie przyspieszyła. W kwietniu służby sanitarno-weterynaryjne potwierdziły ogniska grypy ptaków w 45 fermach; od początku br. roku do 19 kwietnia stwierdzono w Polsce 101 ognisk grypy ptaków, a likwidacji poddano blisko 6,8 mln szt. drobiu różnych gatunków.Jest to też największa liczba ognisk grypy ptaków spośród wszystkich krajów UE w 2026 r. Kolejnymi krajami na liście są Niemcy (39 ognisk), Włochy (19 ognisk), Niderlandy i Włochy (po 16 ognisk).W odpowiedzi na rozwój sytuacji Główny Lekarz Weterynarii uruchomił specjalny zespół ds. dochodzeń epizootycznych, który od 22 kwietnia wspiera działania terenowe. Równolegle w województwach objętych zakażeniami działa administracja kryzysowa, a Inspekcja Weterynaryjna funkcjonuje w trybie pełnej gotowości.Jednym ze sposobów powstrzymania dalszego rozprzestrzeniania się groźnych wirusów są prewencyjne uboje drobiu w fermach, w których wprawdzie nie stwierdzono objawów choroby, a tym samym obecności wirusów grypy ptaków, ale ze względu na bliskie położenie w stosunku do ferm zakażonych podjęto decyzję o uśmierceniu prewencyjnym. Niestety, takie postępowanie jest bardzo dokuczliwe dla właścicieli ferm, bowiem oznacza utratę konkretnych zysków z prowadzonej działalności drobiarskiej.Sytuacja taka ma miejsce szczególnie na terenie województwa mazowieckiego, gdzie w ostatnich tygodniach stwierdzono 26 ognisk grypy ptaków, co stanowi blisko 68% wszystkich ognisk wykrytych w kwietniu. Większość wykrytych ognisk miała miejsce w rejonach szczególnego zagęszczenia ferm drobiu, co dodatkowo utrudnia skuteczne zwalczanie zakażeń.Służby nie ukrywają, że obecna sytuacja budzi skojarzenia z 2021 rokiem, kiedy w Polsce odnotowano rekordową liczbę 403 ognisk HPAI. Właśnie dlatego działania są dziś tak zdecydowane i prowadzone bez zwłoki. Każde nowe ognisko traktowane jest jako zagrożenie najwyższego poziomu.
24-04-2026
Wg ukraińskiego portalu Latifundist Ukraina wyeksportowała w marcu br. rekordową ilość mięsa drobiowego (43,47 tys. ton), o 5,3% więcej aniżeli miesiąc wcześniej, tzn. w lutym.W I kwartale br. eksport mięsa drobiowego z Ukrainy wyniósł blisko 118 tys. ton, z czego 42,4 tys. ton (36% eksportu ogółem w tym okresie) ukraińskiego mięsa drobiowego zostało wyeksportowane do krajów UE, m.in. do Holandii 8,0 tys. ton, do W. Brytanii 5,3 tys. ton i do Słowacji 4,3 tys. ton.Jeśli dotychczasowa koniunktura eksportu mięsa drobiowego z Ukrainy utrzyma się w kolejnych miesiącach br., to możliwe jest wyeksportowanie ogółem w 2026 r. z Ukrainy ponad 470 tys. ton, w tym prawie 170 tys. ton na rynek europejski.Jak podaje MRiRW, Polska wyeksportowała w styczniu 2026 r. ogółem 150,976 tys. ton mięsa drobiowego (w 2025 r. eksport wyniósł 160,046 tys. ton – spadek o 5,66%).Głównymi kierunkami eksportu mięsa drobiowego z Polski były w styczniu br. Niemcy (29,47 tys. ton, wartość 432,306 mln zł), następnie Francja (18,78 tys. ton, wartość 265,193 mln zł), W. Brytania (14,851 tys. ton, wartość 244,294 mln zł) i Holandia (14,785 tys. ton, wartość 153,662 mln zł).
22-04-2026
W I kwartale br. ukraińscy producenci wyeksportowali blisko 580 mln jaj, co stanowi wzrost o 17% w porównaniu do wielkości eksportu w I kwartale ub.r. Wyjątkowy jest natomiast wzrost wartości tego eksportu, który wyniósł 66 mln USD i jest o 744% wyższy aniżeli wartość eksportu jaj w I kwartale 2025 r.Warto też podkreślić, że szczególnie marzec br. był rekordowy pod względem wielkości eksportu ukraińskich jaj, który wyniósł 216 mln szt. i stanowił ponad 37% całego eksportu w I kwartale br., przy czym w porównaniu do eksportu w lutym br. eksport ten wzrósł o 23%. Wartość eksportu jaj w marcu br. wzrosła o 57% w porównaniu do wartości eksportu jaj w marcu ub.r.Wg informacji ukraińskiego stowarzyszenia producentów jaj prawie 75% tegorocznego eksportu trafiło na rynek UE, głównie do Hiszpanii (26,1%), W. Brytanii (13,1%) i Polski (11,7%) oraz Izraela (8,3%).Konsumpcja krajowa jaj ogółem na Ukrainie spadła, ponieważ populacja zmniejszyła się. Produkcja przewyższa krajowy popyt, a równowaga jest utrzymywana dzięki wzrastającemu eksportowi – uważa Siergiej Karpenko, dyrektor wykonawczy Związku Producentów Drobiu Ukrainy.W 2025 roku Ukraina wyeksportowała około 40% wyprodukowanych jaj. W ubiegłym roku sprzedaż do zagranicznych klientów wzrosła o 65,6% do 2,05 mld UAH (40,6 mln €), a wg Związku Producentów Drobiu 70% tego wolumenu trafiło na rynek europejski. W 2025 r. UE zakupiła więcej jaj od Ukrainy, ponieważ produkcja własna krajów UE spadła z powodu likwidacji ferm kur niosek zakażonych wirusami grypy ptaków lub rzekomego pomoru drobiu.Wzrastająca koniunktura na eksport jaj zachęciła m.in. ukraińską firmę Oliyar do uruchomienia nowej fermy kur niosek w pobliżu Lwowa; docelowo 2,3 mln kur niosek na tej fermie ma produkować ok. 52 mln jaj miesięcznie. Produkcja jaj będzie nową gałęzią produkcji firmy, której dotychczasowa działalność oparta była na produkcji olejów roślinnych.Nowa ferma ma spełniać wszelkie europejskie wymogi dobrostanowe i standardy produkcji. Procesy produkcyjne będą w pełni zautomatyzowane — w szczególności systemy zbierania jaj i usuwanie ściółki. Zdaniem inwestora, pozwoli to zwiększyć wydajność i wzmocnić kontrolę weterynaryjną.
20-04-2026
Na globalnym rynku jaj zachodzą w ostatnim czasie poważne zmiany. W przeważającej części – prawie w 100% – krajowa dotychczas produkcja jaj zaczyna być produkcją międzynarodową.Znaczącym sygnałem do takich zmian dała brazylijska, ale zarejestrowana w Luksemburgu, firma Global Egg, które w ostatnim czasie przejęła amerykańską firmę jajeczną Pearl Valley Farms, zlokalizowaną w Illinois, posiadającą w swoich fermach ok. 2 mln kur niosek, a w swoim portfolio osiem marek handlowych obejmujących jaja, produkty z jaj oraz nawozy.Wcześniej Global Eggs przejął inną amerykańską firmę jajeczną Hillandale Farms, dwie firmy jajeczne w Hiszpanii, firmę Prodhin w Urugwaju, obejmując tym samym udziały w rynkach jaj w Europie, USA i Ameryce Płd.Global Eggs ma szanse stać się największym na świecie producentem jaj, przewyższając dotychczasowych liderów w tej branży, tzn. amerykański Cal-Maine czy meksykański Proan. Te dwie ostatnie firmy nadal rozwijają swoja produkcję, ale w oparciu o inną strategię aniżeli brazylijski Global Eggs.Na globalnym rynku coraz śmielej działa też inny brazylijski potentat jajeczny. Zajmująca przez wiele lat pierwsze miejsce w Brazylii firma Granja Mantiqueira, związana poprzez spółkę joint venture z brazylijskim holdingiem drobiarskim JBS, przejęła amerykańską firmę Hickman’s Egg Ranch. Przypomnijmy, że Hickman’s Egg Ranch stracił w ostatnich latach ponad 6 mln kur niosek z powodu zakażenia wirusami grypy ptaków.Prawdopodobnie jesteśmy świadkami bardzo poważnych zmian w światowej produkcji jaj, gdzie dominujące znaczenie zaczynają odgrywać globalne firmy, a wiodącą rolę będzie odgrywał niezwykle prężny brazylijski przemysł drobiarski. Rdzeniem tych zmian będą firmy rozsiane w różnych krajach na świecie, zarządzane z jednego biura w dogodnym miejscu, np. z Luksemburga, nie objęte ryzykiem uciążliwości i niebezpieczeństwem związanym z transportem morskim, jak to obecnie ma miejsce w handlu mięsem drobiowym.
17-04-2026
Poekstrakcyjna śruta sojowa jako najważniejsze źródło białka odgrywa znaczącą rolę w produkcji pasz dla drobiu. Praktycznie skład mieszanek paszowych dla drobiu składają się z dwóch głównych surowców – zboża i poekstrakcyjnej śruty sojowej plus mieszanina witamin i składników mineralnych, tzw. premix.Wśród zbóż bardzo ważną rolę pełni kukurydza, a w przypadku korzystnych cen zakupu także pszenica, rzadziej jęczmień czy sorgo. W Polsce od kilkudziesięciu lat prowadzone prace nad wyhodowaniem odmian kukurydzy dającej wysokie plony w naszym klimacie przyczyniły się do tego, że jako jeden z największych producentów drobiu nie musimy importować kukurydzy czy innych zbóż, aby wyprodukować mieszanki paszowe dla kurcząt brojlerów, kur niosek czy indyków. Mamy również wystraczające ilości pszenicy.Natomiast – niestety – z chwilą wprowadzonego przez KE w 1999 r. całkowitego zakazu stosowania w produkcji pasz dla drobiu mączek zwierzęcych kraje UE, w tym także Polska, niejako „skazane” są na import znaczących ilości poekstrakcyjnej śruty sojowej jako głównego źródła białka w paszach dla drobiu.Dlatego niezwykle interesującą informacją dla producentów drobiu w Polsce jest wiadomość o pozytywnych wynikach prac hodowlanych, którym celem jest uzyskanie takich odmian soi, które mogą być z powodzeniem uprawiane w naszym klimacie. Nowe odmiany soi pozwalają podejmować świadome decyzje producentów rolnych w Polsce o uprawie tej rośliny nie tylko jako potencjalnego źródła dla przemysłu tłuszczowego i paszowego, ale także służyć ograniczeniu kosztownego importu poekstrakcyjnej śruty sojowej.W ciągu zaledwie kilku lat powierzchnia uprawy soi w Polsce wzrosła ponad trzykrotnie – z około 25,5 tys. ha w 2021 roku do blisko 80 tys. ha w 2024 roku. Ten wzrost nie jest przypadkowy. To efekt jednoczesnego działania rynku, polityki rolnej oraz coraz większej wiedzy rolników.Soja zaczyna pojawiać się nie tylko w gospodarstwach wyspecjalizowanych, ale również tam, gdzie do tej pory dominowały zboża czy kukurydza. W wielu regionach kraju przestaje być rośliną „egzotyczną”, a staje się normalnym elementem zmianowania.Jednym z głównych powodów rosnącego zainteresowania jest opłacalność. Przy plonach rzędu 2,5–3,5 t/ha i cenach skupu sięgających 1800–2200 zł za tonę soja zaczyna konkurować z tradycyjnymi uprawami. W niektórych gospodarstwach daje nawet lepszy wynik ekonomiczny niż kukurydza czy zboża.
16-04-2026
Brazylijski przemysł drobiarski zwiększa eksport mięsa drobiowego. W marcu br. wyniósł on ponad 504 tys. ton i był większy o 6% w porównaniu do eksportu w marcu ub.r.; podobnie wyższa o 6,2% była wartość eksportu mięsa drobiowego w marcu br.Rekordowe ilości wyeksportowanego mięsa drobiowego z Brazylii są niezwykłe, jeśli weźmie się pod uwagę zakłócenia w handlu morskim, z jakimi mieliśmy do czynienia na Bliskim Wschodzie, w Zatoce Perskiej i w Cieśninie Ormuz. Pomimo zagrożeń mięso drobiowe z Brazylii docierało – wprawdzie w mniejszych ilościach – do krajów dotkniętych kłopotami wynikającymi z zamknięcia Cieśniny Ormuz.Dzięki zapobiegliwości brazylijskiego przemysłu drobiarskiego (spadek eksportu o blisko 19% w regiony zagrożone działaniami wojennymi) mięso drobiowe z Brazylii znalazło nowe kierunki i nowych klientów. Wynikały one z rosnącego popytu na mięso drobiowe na całym świecie, szczególnie w krajach Azji. M.in. eksport brazylijskiego mięsa drobiowego do Chin osiągnął w ostatnim czasie poziom podobny do tego, jaki Brazylia uzyskiwała przez wystąpieniem ognisk grypy ptaków na fermach w Brazylii rok temu.Eksport mięsa drobiowego z Brazylii do Japonii wyniósł w marcu br. 42,1 tys. ton, a do Arabii Saudyjskiej 38,7 tys. ton (spadek o 5% w porównaniu do marca ub.r.). Natomiast eksport do krajów UE wzrósł w marcu br. o 37% i do RPA o 21%.Według ABPA w ciągu pierwszych trzech miesięcy 2026 roku Brazylia wyeksportowała 1,46 mln ton mięsa i produktów z kurczaka. Oznacza to wzrost o 69,0 tys. ton (lub o ponad 5%) w porównaniu z tym samym okresem ubiegłego roku.Jeśli chodzi o całkowitą produkcję mięsa drobiowego z kurczaków, Brazylia jest na trzeciej pozycji za Stanami Zjednoczonymi i Chińską Republiką Ludową – informuje amerykański USDA Foreign Agricultural Service (FAS). Agencja prognozuje wzrost produkcji w Brazylii w 2026 r. o 2% (rok do roku) do poziomu 15,7 mln ton. Byłby to kolejny rekord i znaczące osiągnięcie dla kraju, którego produkcja mięsa drobiowego jeszcze w 2000 roku wynosiła około 6 mln ton rocznie.
13-04-2026
Prezydent Indonezji Prabowo Subianto oraz Prezydent USA Donald Trump podpisali Porozumienie w sprawie wzajemnego handlu (Agreement on Reciprocal Trade – ART). Umowa została oficjalnie podpisana 19 lutego 2026 r. w Waszyngtonie. Porozumienie ma na celu "wzajemnie korzystną współpracę gospodarczą" znosząc bariery handlowe i obniżając cła.Indonezja zdołała wynegocjować obniżenie cła na swoje towary eksportowane do USA do 19% (unikając wyższych ceł, którymi wcześniej groził Donald Trump) i jednocześnie zobowiązała się wyeliminować cła na ponad 99% amerykańskich towarów. Umowa obejmuje m.in. zniesienie ograniczeń dla amerykańskich inwestorów w Indonezji oraz ułatwienia w handlu produktami rolniczymi. I tu zaczyna się problem dla indonezyjskiego sektora drobiarskiego.Przypomnijmy, że Indonezja licząca ponad 285 mln ludności, to nie tylko znaczący rynek, ale także producent (rocznie) ponad 3,8 mln ton mięsa drobiowego i ok. 6,31 mln ton jaj; jest to jeden z największych rynków drobiarskich w Azji Płd.-Wsch. Niestety, zmieniające się ceny pasz mają silny wpływ na opłacalność produkcji drobiu i jaj, a tym samym wpływają na równowagę podażowo-popytową.Wśród produktów z USA, które mają uzyskać łatwiejszy dostęp rynku w Indonezji, są elementy tuszek kurcząt brojlerów, takie jak tylne ćwiartki kurczaka czy mechanicznie odkostnione mięso. Dla indonezyjskich przetwórców żywności fakt ten może brzmieć jak mile widziane wiadomości. Mechanicznie odkostnione mięso jest niedrogie, wszechstronne i szeroko stosowane w produktach przetworzonych.Ironia polega na tym, że sytuacja ta pojawia się w czasie, gdy indonezyjski przemysł drobiarski udowodnił już swoją niezwykłą zdolność do wzrostu. Innymi słowy, zdolność produkcyjna nie jest problemem. Problemem jest stabilność drobiarskiego rynku, którą przez kilka ostatnich lat starał się wspomagać indonezyjski rząd, a która – poprzez zawarcie wspomnianej wcześniej umowy – może zostać zdestabilizowana.Obawy indonezyjskich producentów drobiu i jaj przypominają obawy polskich – i szerzej europejskich – producentów, którzy czują zagrożenie opłacalności prowadzonej przez siebie produkcji w sytuacji bezcłowego importu mięsa drobiowego i jaj spoza UE.
10-04-2026
W ostatnim tygodniu wirusy grypy ptaków zaatakowały stada drobiu w regionach kluczowych dla produkcji drobiarskiej w Polsce: w powiatach żuromińskim i mławskim (woj. mazowieckie) orz w powiatach ostrowskim i ostrzeszowskim (woj. wielkopolskie) – łącznie służby sanitarno-weterynaryjne potwierdziły 12 ognisk grypy ptaków. Ponadto w pow. żuromińskim stwierdzono dwa ogniska rzekomego pomoru drobiu i jedno ognisko w pow. zielonogórskim.Ogółem w tych ogniskach likwidacji poddano ponad 736 tys. szt. drobiu. Od początku 2026 r. w 70 ogniskach z powodu grypy ptaków wybito ok. 5,1 mln szt. drobiu, natomiast w 35 ogniskach z powodu rzekomego pomoru drobiu wybito ponad 2,7 mln szt. drobiu (w ub.r. w wyniku zakażenia grypą ptaków i rzekomym pomorem drobiu w Polsce wybito prawie 19 mln szt. drobiu).Obie choroby – zwłaszcza grypa ptaków – mają charakter sezonowy i spodziewano się spadku liczby zachorowań wiosną, ale niekorzystna aura nie sprzyja niestety czasowemu zanikowi choroby. Ostatni tydzień przyniósł wręcz wyraźny wzrost zachorowań.Specjaliści apelują o wzmożenie procedur bioasekuracji w chowie drobiu jako jednego z najbardziej skutecznych środków zapobiegawczych przed zakażeniem wirusami zarówno grypy ptaków, jak i rzekomego pomoru drobiu.Niestety, przekonanie producentów i decyzje administracji państwowej zgodnie z przepisami UE, że niezależnie od zastosowanych procedur w sytuacji stwierdzenia zakażenia budżet wypłaci odszkodowanie za utracone ptaki, prowadzą do tego, że odpowiedzialność producentów jest nieco złagodzona, żeby nie powiedzieć – zlekceważona.Kolejnym, chociaż nie ostatnim problemem, jest nadmierne zagęszczenie kurników i ferm w niektórych regionach Polski. W naturalny sposób ryzyko zachorowania tam drobiu jest znacznie większe, m.in. poprzez niekontrolowane (?) przemieszczanie się ludzi, jak i przez bytujące tam dzikie ptactwo.
08-04-2026
Kilka dni temu w polskich mediach (TVP, PAP i na portalach rolniczych) pojawiły się interesujące informacje o szczęśliwych kurach znoszących bardziej zdrowe jaja. Po bliższym zapoznaniu się z tymi informacjami raczej trudno mówić o jakiejś wyjątkowej zdrowotności takich jaj, ale w całej opowieści jest z pewnością ziarno prawdy. Jaja od szczęśliwych kur zdobywają na rynku coraz większe zainteresowanie wśród konsumentów.Prowadzący na Dolnym Śląsku gospodarstwo „Manufaktura Dobra” Tomasz Majda zdradza szczegóły o swoim ekologicznym gospodarstwie, w którym żyją szczęśliwe kury. Pastwiskowy chów kur oparty jest na mobilnych kurnikach, przesuwanych co kilka dni na rozległym pastwisku, dzięki czemu kury mają dostęp do świeżej trawy i naturalnego pożywienia. „To powoduje, że utrzymywane w moim gospodarstwie kury żyją w warunkach najbardziej zbliżonych do warunków naturalnych” – twierdzi Tomasz Majda.„Wyjątkowość naturalnych warunków chowu kur w gospodarstwie „Manufaktura Dobra” wpływa silnie na pozytywne emocje ptaków, pozwalając im swobodnie i bez ograniczeń zaspokajać swoje naturalne potrzeby behawiorystyczne” – twierdzi dr Joanna Rosenberger, ekspertka z wrocławskiego Uniwersytetu Przyrodniczego.I chociaż jaja kurze są pod względem swojego podstawowego składu bardzo stabilne, to jednak warunki chowu kur mogą mieć istotny wpływ na zawartość niektórych witamin i soli mineralnych, a przede wszystkim na smak, wybarwienie żółtka i zapach. Warto więc sięgać po jaja z chowu ekologicznego (tzw. „zerówki”), podobnie jak warto sięgać po mięso pastwiskowych kurcząt, ryb łowionych w jeziorach czy atlantyckich łososi.
01-04-2026
Produkcja mięsa drobiowego w Polsce jest silnie związana z eksportem. Polska jest liderem w eksporcie mięsa drobiowego w UE i zajmuje trzecie miejsce na świecie.MRiRW opublikowało w cotygodniowym Biuletynie „Rynek drobiu” (nr 12/2026) dane dotyczące eksportu mięsa drobiowego w Polsce w styczniu br. w porównaniu do stycznia ub.r.W styczniu 2026 r. Polska wyeksportowała ogółem 150,976 tys. ton mięsa drobiowego (w 2025 r. eksport wyniósł 160,046 tys. ton – spadek o 5,66%). Jednocześnie dzięki wzrostowi cen sprzedaży zwiększyła się wartość eksportu mięsa drobiowego w styczniu 2026 r., która wyniosła 1,793 mld zł (424,169 mln €), w porównaniu do wartości eksportu w styczniu 2025 r., która wyniosła 1,759 mld zł (412,703 mln €).Przypomnijmy, że w całym 2024 roku wyeksportowano z Polski ok. 2 mln ton mięsa i przetworów drobiowych, o wartości przekraczającej 20 mld zł (ok. 4,44 mld euro, a według niektórych danych nawet 5 mld euro). Wzrost wartości eksportu drobiu w 2024 r. wyniósł 8,5-10% r/r. (w porównaniu do wartości eksportu mięsa drobiowego w 2023 r.).Głównymi kierunkami eksportu mięsa drobiowego z Polski były w styczniu br. Niemcy (29,47 tys. ton, wartość 432,306 mln zł), następnie Francja (18,78 tys. ton, wartość 265,193 mln zł), W. Brytania (14,851 tys. ton, wartość 244,294 mln zł) i Holandia (14,785 tys. ton, wartość 153,662 mln zł).W 2025 r. Polska wyeksportowała w styczniu 28,109 tys. ton mięsa drobiowego do Niemiec (wartość 382,658 mln zł), do W. Brytanii (15,035 tys. ton, wartość 242,956 mln zł), do Francji (16,287 tys. ton, wartość 231,96 mln zł) i do Holandii (13,866 tys. ton, wartość 137,913 mln zł).
31-03-2026
Minęły ponad dwa lata (trzy sezony jesienno-zimowe), gdy w październiku 2023 roku Francja jako pierwszy kraj w Europie wprowadziła program obowiązkowych szczepień kaczek przeciwko wysoce zjadliwym wirusom grypy ptaków (HPAI).Po ogromnych stratach w poprzednich latach (przed 2023 r.) wszystkie gospodarstwa komercyjne posiadające w swoich fermach więcej niż 250 kaczek zostały zobowiązane – począwszy od października 2023 roku – do udziału w programie szczepień. W opublikowanym niedawno najnowszym raporcie ANSES informuje, że do końca marca 2024 r. 95% stad kaczek zostało zaszczepionych (ANSES to francuska Agencja ds. Bezpieczeństwa i Higieny Żywności, Środowiska i Pracy, organ administracji publicznej we Francji).Zgodnie z obowiązującym rozporządzeniem kaczki otrzymują pierwszą dawkę szczepionki w wieku 10 dni, a drugą około 20 dni później. Badania wg przyjętego przez ANSES modelu potwierdziły, że dzięki temu przez szczepienie 40-45% populacji kaczek było w pełni chronionych przed zakażeniem. Były to kaczki, które otrzymały obie dawki szczepionki, a jej skuteczność nie spadała w kolejnych dniach (tygodniach).Ponieważ zauważono, że ochrona przed zakażeniem zmniejszyła się u zaszczepionych kaczek po 10 tygodniu ich życia, więc podano trzecią dawkę tym ptakom, które są utrzymywane przez dłuższy okres, np. w przypadku produkcji foie-gras, szczególnie na terenie obszarów wysokiego ryzyka infekcji.Eksperci ANSES stwierdzili również, że wstrzymanie szczepień w miesiącach letnich w celu zmniejszenia kosztów spowodowało zwiększone ryzyko zakażenia kaczek wirusami HPAI w okresie następnej jesieni i zimy.Okazuje się, że wprowadzenie obowiązkowego programu szczepień kaczek we Francji pozwoliło na zebranie w okresie trzech lat bardzo wielu interesujących obserwacji, które będą stanowiły podstawę do podejmowania kolejnych decyzji w celu sprawnej realizacji programu szczepień.Z pewnością straty francuskiego budżetu z tytuły wypłaty koniecznych odszkodowań dla producentów kaczek zlikwidowanych z powodu zakażenia grypą ptaków zmniejszyły się, ale nadal pilnym problemem wymagającym rozwiązania jest finansowanie szczepień i udziału w kosztach samych producentów kaczek; dotychczas koszt szczepień ponosił wyłącznie budżet państwa.
27-03-2026
Zwykle w okresie przed świętami wielkanocnymi pojawia się w mediach więcej informacji o jajach. W dyskusję włączają się dietetycy i przedstawiciele różnych organizacji, wyrażając swoje poglądy na temat zdrowotności jaj i potrzeby ich spożywania – przede wszystkim przez dzieci i młodzież oraz osoby starsze.Można powiedzieć, że po trwającej kilka dekad akcji odradzania spożywania jaj i przedstawiania ich jako jednego z najważniejszych powodów śmiertelnie groźnych chorób układu krążenia, obecnie obserwujemy niebywały renesans jaja jako jednego z najważniejszych składników naszej codziennej diety. Odnosi się wrażenie, że bez codziennego spożywania jaj nasze zdrowie byłoby zdecydowanie bardziej narażone na różne zagrożenia.Tę popularność jaja zawdzięczają całej rzeszy naukowców i lekarzy, którzy – pomimo zmasowanej akcji przeciwko spożywaniu jaj – uporczywie przeciwstawiali się jej i udowadniali prozdrowotny charakter jaj, a zwłaszcza podkreślali ich unikalną wartość pokarmową oraz jej wpływ na nasze zdrowie.Jedzenie dwóch jajek dziennie to zdrowy nawyk, który poprawia pamięć i koncentrację (dzięki cholinie), wzmacnia kości (witamina D) oraz wzrok (luteina). Wysoka zawartość białka zwiększa sytość, co wspiera odchudzanie. Dla większości osób jest to bezpieczne – nie podnosi poziomu cholesterolu i nie szkodzi sercu.Niestety, na przeszkodzie rosnącej popularności spożywania jaj stają organizacje, które uważają, że jedynie jaja zniesione przez kury nioski utrzymywane poza chowem klatkowym powinny znajdować się na półkach sklepowych. Głównym argumentem takiego działania jest chęć zagwarantowania kurom komfortowych warunków chowu, których – według tych organizacji – nie zapewnia utrzymywanie kur w klatkach. Uwolnienie kur z klatek to nie tylko wyższe koszty produkcji, ale także konieczność poniesienia ogromnych nakładów finansowych na likwidację ferm klatkowych i zakładanie ferm bezklatkowych.Nie chodzi przy tym jedynie o wyższe ceny zakupu jaj przez konsumentów, lecz także o wprowadzanie sztucznego ograniczenia wyboru poprzez eliminowanie z rynku tańszego produktu, jakim są jaja z chowu klatkowego. Zamiast dążyć do zwiększenia spożycia jaj przez Polaków, które od kilkunastu lat utrzymuje się na stosunkowo niskim poziomie, próbuje się wprowadzać dodatkowe bariery w ich zakupie.Na koniec warto zapytać, czy ważniejsze jest zdrowie naszych dzieci i osób starszych, czy względny komfort kur utrzymywanych poza klatkami?
24-03-2026
Główny Inspektorat Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych poinformował 20 marca br., że na podstawie decyzji oddziału IJHARS w Katowicach kontrola graniczna nie dopuściła na wjazd do Polski 302 tys. jaj kurzych (ok. 20 ton) importowanych z Ukrainy. Powodem zatrzymania transportu jaj były błędy w oznakowaniu jaj, m.in. wskazującej na sposób użytkowania kur niosek.Informacja ta jest jedną z ważniejszych pozwalających konsumentom w krajach UE zidentyfikować, czy jaja pochodzą od kur utrzymywanych w klatkach czy w jednej z wielu technologii alternatywnych (np. na ściółce, na wolnych wybiegach lub w chowie ekologicznym).Przedstawiciele IJHARS wyjaśnili, że błędy w oznakowaniu jaj importowanych na rynek europejski z krajów spoza UE, głównie z Ukrainy (import jaj w 2025 r. wyniósł ponad 10 tys. ton (ok. 580 tys. szt.), pojawiają się m.in. z powodu różnic w obowiązujących przepisach na terenie UE i Ukrainy, w tym zwłaszcza w oznakowaniu zarówno jaj, jak i opakowań, w których te jaja są importowane. Jako przykład IJHARS podał, że na początku marca br. z powodu błędnego (lub jego braku) opisu nie wpuszczono na teren Polski partii ponad 600 tys. szt. jaj. Podobne przypadki stwierdzano także w ub.r.Przypomnijmy, że od listopada 2024 roku wszystkie jaja sprzedawane na rynku UE muszą być stemplowane bezpośrednio w kurniku, co ma zapewnić jednoznaczne określenie metody chowu i kraju pochodzenia. Zasada ta dotyczy zarówno jaj pochodzących z UE, jak i importowanych spoza Wspólnoty, w tym jaj z Ukrainy.Celem wprowadzonych zmian jest poprawa identyfikowalności produktów i ochrona konsumentów przed nieuczciwym oznakowaniem, np. sugerującym ekologiczny lub wolnowybiegowy charakter produkcji jaj, które w rzeczywistości pochodzą z chowu klatkowego.
20-03-2026
Wydłużenie okresu nieśności kur niosek przy utrzymaniu opłacalności takiej produkcji frapuje producentów jaj na całym świecie od dziesiątek lat. Powszechnie panujący system polega na użytkowaniu kur przez okres nieco dłuższy niż jeden rok (ok. 70-72 tygodnie, w tym 18-20 tygodni odchów i 50-52 tygodnie produkcja nieśna), co pozwala uzyskać do 300 jaj w przeliczeniu na jedną kurę.Aby wydłużyć okres nieśności, producenci pozostawiają kury na drugi rok nieśności. W praktyce wykorzystuje się w tym celu naturalny proces przepierzania się kur niosek po pierwszym roku użytkowania i po krótkiej przerwie wprowadza się kury w drugi, nieco krótszy okres nieśności.Od pewnego czasu producenci jaj podejmują próbę użytkowania kur niosek bez konieczności przepierzania przez okres 100 tygodni oczekując, że w tym czasie uzyskają średnio 500 jaj od każdej kury.Nowy sposób użytkowania kur niosek jest możliwy dzięki postępowi genetycznemu, z jakim mamy do czynienia w ostatnich latach oraz wynikom dokładnych badań w zakresie zapotrzebowania kur na składniki pokarmowe, niezbędne zwłaszcza w końcowym okresie nieśności.Ważną rolę odgrywa także zarządzanie stadem kur, szczególnie poprzez kształtowaniu właściwego środowiska (wymiana powietrza w kurniku, czystość powietrza, temperatura i wilgotność) oraz stymulację kur niosek odpowiednim programem świetlnym.Oprócz gwarancji wysokiego statusu zdrowotnego kur zarządzanie stadem musi służyć obniżeniu stresu, występującego z różnym nasileniem u kur w końcowym okresie użytkowania. Występujący wtedy stres ma stosunkowo silne znaczenie w utrzymaniu odpowiednio wysokiej nieśności, zapewniającej opłacalność długotrwałego użytkowania kur. Wiąże się to także z zapewnieniem kurom poczucia dobrostanu na odpowiednio wysokim poziomie.
18-03-2026
W Polsce w ostatnich dniach (10 i 12 marca) w dwóch fermach kurcząt brojlerów stwierdzono zakażenie wirusami rzekomego pomoru drobiu. Na fermie w Wierzbnicy, gm. Bytom Odrzański (woj. lubuskie) poddano likwidacji 229 tys. kurcząt, natomiast na fermie w Kłębach, gm. Golczewo (woj. zachodniopomorskie) likwidacji poddano 276 tys. kurcząt; łącznie ponad 0,5 mln ptaków.Powyższe ogniska to 27 i 28 zanotowane w br. Łącznie w Polsce od początku roku likwidacji poddano z powodu zakażenia wirusami rzekomego pomoru blisko 2,4 mln szt. drobiu (16 ognisk to ogniska na fermach kurcząt brojlerów).Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności EFSA opublikował raport dot. występowania przypadków zakażenia drobiu i dzikiego ptactwa wirusami grypy ptaków w krajach europejskich w okresie ostatnich trzech miesięcy (od początku grudnia 2025 r. do końca lutego 2026 r.). W raporcie stwierdzono, że ilość potwierdzonych ognisk na fermach drobiu i wykrytych przypadków zakażenia dzikich ptaków jest większa w porównaniu do poprzednich lat.W ciągu trzech miesięcy wirus został wykryty w 32 europejskich krajach ponad 2500 razy. Ponad 400 przypadków zakażenia stwierdzono na fermach drobiu (289 ognisk) i wśród drobiu w chowie przyzagrodowym (117 przypadków). Wśród dzikich ptaków stwierdzono 2108 zakażeń. Według autorów raportu ponad 90% przypadków zachorowań drobiu na grypę ptaków było związanych z zakażeniami dzikich ptaków.Jimmy Weng, dyrektor ds. marketingu w australijskiej firmie Silanna, opublikował wyniki doświadczeń z zastosowaniem promieniowania UV typ C w zwalczaniu wirusów grypy ptaków. Prezentowana technologia może stanowić doskonałe wzmocnienie bioasekuracji w chowie drobiu.Przepływowe urządzenia do zwalczania bakterii, wirusów i grzybów w odkażanym powietrzu, powszechnie stosowane w pomieszczeniach szpitalnych, biurowych i wszędzie tam, gdzie przebywają ludzie, a wymagane jest oczyszczenie powietrza z obecnych w nim patogenów, mogą być z powodzeniem wykorzystane w skutecznym odkażaniu powietrza wpływającego do kurników.Wyniki przeprowadzonych badań na Uniwersytecie w Siennie (Włochy) wykazały, że promieniowanie UV o długości fali 235 nm jest niezwykle skuteczne w inaktywowaniu wirusów i bakterii, w tym tak opornych patogenów jak wirusy grypy ptaków H5N1 (inaktywowanie 99,9% wirusów w odkażonym powietrzu). Zastosowanie technologii UV w praktyce drobiarskiej wymaga instalacji odpowiednich urządzeń gwarantujących bezpieczeństwo dla zdrowia ptaków i ludzi.
16-03-2026
W związku z podpisaniem przez KE umowy handlowej z krajami Mercosur warto bliżej przyglądać się produkcji drobiu i jaj w krajach Ameryki Płd. To z tych bowiem krajów będzie w najbliższych latach eksportowane mięso drobiowe z kurcząt brojlerów na rynek europejski, stanowiąc znaczącą konkurencję dla europejskich producentów mięsa drobiowego, zwłaszcza dla polskich producentów kurcząt brojlerów.Argentyna jest piątym państwem na kontynencie Ameryki Płd. pod względem wielkości produkcji mięsa drobiowego po Brazylii, Meksyku, Kolumbii i Peru. Jednocześnie zajmuje drugie miejsce pod względem wielkości konsumpcji mięsa drobiowego, które wynosi 49,4 kg/mieszkańca. Dzięki znacznej promocji spożycie mięsa drobiowego w Argentynie wzrosło w 2025 r. o kolejne 0,9 kg/mieszkańca w porównaniu do spożycia w 2024 r. i jest porównywalne do spożycia w Kolumbii i Peru.Argentyna wyprodukowała w 2025 r. 750 mln kurcząt brojlerów, co stanowi wzrost o 1,5% w porównaniu do 2024 r. Argentyna jest też eksporterem mięsa drobiowego; w 2025 r. wyeksportowano 206,5 tys. ton (37,2% w postaci elementów drobiowych, 32% podroby, 23,7% tuszki, pozostałe 7% to przetwory drobiowe).Może nie są to imponujące ilości w porównaniu do światowych potentatów w eksporcie mięsa drobiowego, ale warto podkreślić, że mięso drobiowe trafiło z Argentyny aż do 76 krajów na całym świecie, w tym także do największych importerów mięsa drobiowego, jakim są Chiny, Wietnam, RPA czy Chile.
13-03-2026
W raporcie „Jestem ZA świadomym wyborem dla zdrowia”, opracowanym przez ekspertów SGGW pod kierunkiem prof. dr hab. Moniki Michalczuk i dr Jakuba Urbana w ramach projektu badawczo-edukacyjnego „Żywimy na Zdrowie”, zawarto wyniki badań i analizy wysokiej jakości żywności ze szczególnym uwzględnieniem mięsa kurcząt wolnorosnących utrzymywanych w gospodarstwach na Podlasiu w chowie z wybiegami. Tuszki kurcząt pochodzące z tego rodzaju chowu oferowane są przez Zakłady Drobiarskie DROSED S.A. w sieciach handlowych pod nazwą handlową „Kurczak zagrodowy”.Naukowcy z SGGW sprawdzili, jak warunki chowu oraz sposób żywienia kurcząt przekładają się na jakość mięsa, a w konsekwencji – na jego wartość dla zdrowia człowieka. Odniesieniem porównawczym dla tych badań było mięso kurcząt konwencjonalnych, utrzymywanych w intensywnym chowie fermowym przez okres ok. 40 dni.Wyniki badań przeprowadzone w czterech niezależnych ośrodkach badawczych wykazały wyraźnie, że naturalny chów kurcząt oraz sposób żywienia mają znaczący wpływ nie tylko na jakość i walory smakowe mięsa z fileta piersiowego i nóg od tych kurcząt, ale mięso to zawiera także więcej białka, w tym szczególnie cennego kolagenu, oraz wyraźnie mniej tłuszczu, za to o znacząco lepszym profilu lipidowym, korzystniejszym dla zdrowia ludzi. Właściwy profil lipidowy naszej diety ma bowiem kluczowe znaczenie wspierające profilaktykę wielu chorób cywilizacyjnych, nękających dzisiejsze społeczeństwa na całym świecie.Obecne w mięsie kurcząt z chowu zagrodowego antyoksydanty z powodzeniem neutralizują wolne rodniki w organizmie ludzi, łagodząc skutki stresu oksydacyjnego, który sprzyja procesom starzenia się oraz zapobiegają rozwojowi wielu chorób przewlekłych – twierdzi dr inż. Grażyna Prokopiuk, dyrektor generalnej Sedar S.A., bezpośredniego producenta „Kurczaka Zagrodowego”.W chowie kurczaka zagrodowego ogromne znaczenie ma, oprócz wydłużonego, bardziej naturalnego i mniej intensywnego chowu, żywienie paszami opartymi w 100% na naturalnych składnikach. Pasza jest ponadto wzbogacona licznymi dodatkami fitobiotycznymi oraz odpowiednio dobranymi pro- i prebiotykami.W kontekście tych badań przypomina mi się rozmowa, jaką miałem okazję prowadzić przed 50 latami w londyńskim pubie z brytyjskimi ekspertami od produkcji kurcząt brojlerów. Na moje pytanie, co sądzą o walorach smakowych i prozdrowotnych zaletach szybkorosnących kurcząt brojlerów, odpowiedzieli z naturalną angielską swadą, że po kilkunastu latach z pewnością wymrą wszyscy ci konsumenci, którzy znają i pamiętają smak kurcząt chowanych w naturalnych zagrodowych warunkach. Okazuje się, że nie mieli racji…
11-03-2026
Od kilkunastu dni cały świat śledzi z niepokojem działania wojenne na Bliskim Wschodzi. Wciąż eksperci nie są gotowi przewidzieć skutków tej wojny, w tym jej wpływu na eksport produktów drobiowych, co może mieć istotne znaczenie ze względu na znaczny import mięsa drobiowego przez kraje Bliskiego Wschodu.Dla Polski ten kierunek eksportu mięsa drobiowego nie jest aż tak znaczący (np. eksport do Zjednoczonych Emiratów Arabskich wyniósł w ub.r. ok. 5 tys. ton mięsa drobiowego rocznie), niemniej branża z uwagą śledzi wszelkie wydarzenia z tym związane, np. wszelkie utrudnienia w transporcie morskim.Natomiast w kraju powoli rozpoczynają się przygotowania rynku jaj do Świąt Wielkanocnych. Wg Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej – PIB na rynku nie powinno brakować jaj, a cena ich sprzedaży powinna być raczej stabilna. W porównaniu do ub.r. (połowa lutego) cena jaj kl. M jest wyższa o 2%, a jaj kl. L o 13%, natomiast w porównaniu do cen w 2024 r. cena jaj kl. M jest wyższa o 18%. Nadal w sieciach handlowych można kupić jaja w promocji, co sprzyja utrzymywaniu się stosunkowo niskiej ceny.Stopniowo, ale wciąż w ruchu postępującym, zmieniają się preferencje konsumentów w zakupach jaj pochodzących z bezklatkowego chowu kur niosek, tym bardziej że ze względu na zwiększającą się podaż cena jaj ze ściółkowego chowu kur lub na wolnych wybiegach mniej różni się od ceny jaj z chowu klatkowego. Kolejną siecią handlową całkowicie rezygnującą ze sprzedaży jaj z klatkowego chowu kur jest Lidl; wcześniej sieć wycofała produkty (makarony, ciasta, dania gotowe), w których używano jaj z klatkowego chowu kur.
09-03-2026
Pomimo gwałtownych protestów europejskich rolników, w tym przedstawicieli AVEC, Stowarzyszenia Przetwórców Drobiu i Handlu Drobiarskiego w UE, KE przystąpiła do wcześniej realizacji umowy handlowej z krajami Mercosur.Fakt ten może oznaczać nadejście bardzo trudnego okresu dla polskiego drobiarstwa, przede wszystkim z powodu istotnej konkurencji na rynku europejskim ze strony taniego mięsa drobiowego, importowanego głównie z Brazylii. Podkreśla się jednocześnie, że model brazylijskiego rolnictwa, w tym także produkcji drobiu, różni się diametralnie od rolnictwa europejskiego.Analitycy rynku drobiarskiego przewidują spadek dochodów producentów kurcząt brojlerów w Polsce w ciągu najbliższych lat o 20-40%, przy czym prognozy dla zysku netto uzyskiwanego przez przemysł drobiarski sięgają nawet 50% spadku. Przewiduje się, że wpływy z eksportu mięsa drobiowego zmniejszą się w Polsce o 225 mln € rocznie (do około 540 mln €, spadek o 30%). Z tego powodu 15-30 tys. miejsc pracy w branży drobiarskiej może być zagrożona.Kolejnym zagrożeniem dla opłacalności produkcji drobiu w Polsce może być perspektywa nowej pogłębionej współpracy między Niemcami a ukraińskim przemysłem drobiarskim, jaką niedawno przedstawił rząd Niemiec. Podczas spotkania przedstawicieli administracji obu krajów omówiono m.in. zasady kontroli chorób zwierząt oraz mechanizmy, które mają zapewnić ciągłość eksportu drobiu z Ukrainy na rynek Unii Europejskiej.Warto przypomnieć, że Niemcy są głównym odbiorcą eksportu mięsa drobiowego z Polski. W 2025 r. Polska wyeksportowała na niemiecki rynek 347,0 tys. ton mięsa drobiowego (310,5 tys. ton w 2024 r.), co stanowiło prawie 20% eksportu mięsa drobiowego ogółem.
06-03-2026
W krajach UE w 2026 r. wykryto i potwierdzono 163 ogniska grypy ptaków w chowie fermowym drobiu, natomiast w tym samym czasie wykryto i potwierdzono 1498 przypadków zakażenia dzikich ptaków wirusem grypy ptaków (dane wg Systemu Informacji o Chorobach Zwierząt KE z dnia 4 marca 2026 r.).Najwięcej ognisk grypy ptaków w fermowym chowie drobiu stwierdzono od początku br. w Polsce (42 ogniska), następnie w Niemczech (35 ognisk) oraz we Włoszech (16 ognisk) i Francji (14 ognisk). Z powodu zakażenia wirusem grypy ptaków w Polsce zlikwidowano w br. ponad 4 mln szt. drobiu. ogniska grypy ptaków wykryto również w Bułgarii, Danii, Holandii, Czechach, Szwecji, Bośni i Hercegowinie oraz na Węgrzech.Annie Genevard, minister rolnictwa we francuskim rządzie, ogłosiła, że wkrótce zostanie otwarty program pomocy finansowej dla tych producentów drobiu, którzy ponieśli starty spowodowane wirusem grypy ptaków w latach 2025/26. Wg ostatnio opublikowanych danych w okresie od sierpnia ub.r. do 16 lutego br. liczba ognisk grypy ptaków we Francji wyniosła 118. Przypomnijmy, że począwszy do października 2023 r. we Francji stosuje się szczepienie drobiu przeciwko grypie ptaków.Ministerstwo rolnictwa (Defra) w W. Brytanii ogłosiło, że rozpoczyna testowanie szczepienia drobiu w chowie fermowym przeciwko grypie ptaków. Testy będą trwały przez najbliższe 24 tygodnie, a do testowania wybrano fermy indycze, ponieważ – wg specjalistów – to indyki są szczególnie podatne na zakażenie wysoce zjadliwym szczepem wirusów grypy ptaków H5N1. Choroba charakteryzuje się u indyków ciężkimi objawami, a śmiertelność osiąga wysokie wskaźniki.Uzyskane wyniki będą stanowiły podstawę do sformułowania przyszłych zaleceń dla brytyjskiej grupy zadaniowej ds. szczepień przeciwko HPAI. Prowadzone obserwacje będą obejmowały również nadzór służb sanitarno-weterynaryjnych nad ewentualnym wpływem szczepień na eksport drobiu. Testy podobne do tych w W. Brytanii rozpoczęto również w Holandii.Przedstawiciele administracji państwowej i producentów drobiu w W. Brytanii, Holandii i Francji twierdzą, że prowadzone badania i testy pozwolą na opracowanie skutecznych metod szczepienia drobiu przeciwko grypie ptaków, co znacznie poprawi ochronę drobiu przed zakażeniami i wzmocni działanie dotychczas stosowanej bioasekuracji. 
04-03-2026
Wg ekspertów Polskiego Stowarzyszenia Bioasekuracji drobiarzom w Polsce wypłacono w ub.r. na podstawie decyzji administracyjnych wynikających z obowiązujących przepisów o zwalczaniu niektórych chorób zwierzęcych odszkodowania za zlikwidowane stada drobiu (likwidacji poddano 18,8 mln ptaków) z powodu zakażenia wirusami grypy ptaków w wysokości 936 mln zł, co stanowi ok. 52% wartości wszystkich odszkodowań wypłaconych w ub.r. rolnikom z tytułu odszkodowań za zutylizowane zwierzęta z powodu zakażenia wirusami rzekomego pomoru drobiu, grypy ptaków i ASF (łączna kwota odszkodowań wyniosła 1,8 mln zł).Eksperci zwrócili uwagę, że koszty odszkodowań to jedynie część wydatków, gdyż należy do nich też doliczyć np. utracone dochody producentów w okresie przestoju produkcyjnego. Nawet po otrzymaniu odszkodowania gospodarstwo przez wiele tygodni, a nawet miesięcy, pozostaje bez przychodu, ponosząc jednocześnie stałe koszty funkcjonowania takie jak: kredyty, leasingi, wynagrodzenia czy utrzymanie infrastruktury.Z dniem 18 marca wchodzi w Polsce w życie nowa ustawa (Dz.U. 2025 poz. 1795) dot. zdrowia zwierząt, która dostosowuje polskie przepisy do przepisów UE.Nowe przepisy mają uporządkować system nadzoru, zwiększyć skuteczność kontroli oraz podnieść standardy bioasekuracji, tak aby ograniczyć ryzyko powstawania ognisk chorób i związanych z nimi wielomilionowych strat dla producentów i budżetu państwa.Wraz z wejściem w życie nowej ustawy o zdrowiu zwierząt znacząco wzrasta odpowiedzialność finansowa hodowców za naruszenia przepisów. Kary za łamanie zasad bioasekuracji, brak wymaganych zgłoszeń, transport zwierząt bez odpowiednich dokumentów czy zatajenie podejrzenia choroby, mogą sięgać nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych. W tej perspektywie bioasekuracja przestaje być wyłącznie wymogiem formalnym narzuconym przepisami.Skuteczne zabezpieczenia biologiczne, konsekwentne przestrzeganie procedur, szybkie wykrywanie ognisk oraz sprawna współpraca producentów z administracją weterynaryjną powinny mieć bezpośrednie przełożenie na ograniczenie strat finansowych.
02-03-2026
Kraje UE zmagają się z nadprodukcją żywności, w tym także z nadwyżką mięsa drobiowego. Wspierane od wielu lat rolnictwo produkuje żywność w ilości znacznie przekraczającej popyt Europejczyków, przy czym produkcja tej żywności jest w UE – niestety – w dużym stopniu droższa od podobnej produkcji w innych częściach świata, co znacznie utrudnia walką z konkurencją.Nadwyżka mięsa drobiowego musi być eksportowana z UE do krajów pozaunijnych. Jeszcze kilka lat temu było to łatwiejsze, ale dzisiaj dotychczasowi importerzy żywności z UE sami stają się znaczącymi eksporterami drobiu (np. Rosja czy Chiny).W ostatnim czasie Chiny zalewają Rosję mięsem drobiowym, z kolei Rosja zalewa Białoruś tanim mlekiem, drobiem i wieprzowiną. Dumpingowe ceny proponowane przez eksporterów rujnują lokalne rolnictwo.Głównym powodem wysokich kosztów produkcji żywności w UE są regulacje i opłaty wynikające z szeroko rozumianego programu Zielony Ład, którego głównym celem jest zmniejszenie emisji gazów cieplarnianych do 90% obecnej emisji i związanych z tym dodatkowych opłat (podatkiem ETS) dla firm emitujących więcej gazów cieplarnianych aniżeli zakłada to program.Dobrym przykładem są elektrownie, które mogłyby sprzedawać prąd po niższej cenie, ale muszą doliczać koszty wykupu podatku ETS. Wzrósł on od 2020 r. 2,5-krotnie i wynosi obecnie 63 €. Analitycy spodziewają się dalszego wzrostu tego podatku po wprowadzeniu ETS2. A energia elektryczna stanowi jeden z najważniejszych elementów kosztów produkcji drobiarskiej, co jeszcze bardziej osłabi konkurencyjność cenową europejskiego mięsa drobiowego na rynkach światowych.W tej sytuacji musi budzić najwyższe zaniepokojenie europejskiej branży drobiarskiej, w tym zwłaszcza polskiej, podjęcie przez KE przedwczesnej realizacji umowy z krajami Mercosur pomimo zaskarżenia jej do TSUE oraz braku akceptacji ze strony Parlamentu Europejskiego. 
27-02-2026
W Zakładzie Doświadczalnym w Kołudzie Wielkiej potwierdzono ognisko wysoce zjadliwej grypy ptaków i w związku z tym – zgodnie z wymogami dotyczącymi zwalczania chorób zakaźnych – 22 lutego postanowiono zlikwidować stado zarodowe gęsi białej kołudzkiej (8,5 tys. paków).Spowoduje to częściowy brak nowych piskląt rodzicielskich gęsi na rynku w przyszłym roku, ale dzięki wysiłkom kierownictwa Zakładu w Kołudzie Wielkiej i wykorzystaniu zasobów genetycznych gęsi kołudzkiej w stadach satelitarnych powinna pozwolić przywrócić dotychczasowy poziom produkcji najdalej w ciągu dwóch lat.Warto podkreślić, że gęsi w stadach satelitarnych zabezpieczają zasoby genetyczne gęsi kołudzkiej w takim stopniu, że rasa tych gęsi – szczególna na europejskim rynku drobiarskim – nie ulegnie degradacji.Kolejnym pozytywnym czynnikiem sprzyjającym utrzymaniu dotychczasowej produkcji jest fakt wykorzystywania stad rodzicielskich gęsi przez kilka lat, co przy odpowiedniej polityce likwidacji i zasiedleń pozwoli zmniejszyć rozmiary braku piskląt na rynku gęsim, a co za tym idzie, utrzymania dotychczasowej produkcji i związanego z tym eksportu polskiej gęsi owsianej.
25-02-2026
Rośnie światowe zainteresowanie wpływem mikroplastiku na zdrowie ludzi i zwierząt. Coraz częściej w trakcie badania mięsa drobiowego i przetworów z mięsa drobiowego oraz jaj wykrywane są mikrocząsteczki plastiku.Oznacza to, że w łańcuchu pokarmowym kurcząt brojlerów, indyków i kur niosek znajduje się mikroplastik. Te mikrocząsteczki stanowią potencjalne zagrożenie w pierwszym rzędzie dla zdrowia ptaków, a następnie, przechodząc do mięsa drobiowego czy jaj, mogą stanowić potencjalne zagrożenie dla zdrowia ludzi.W trakcie badań stwierdzono, że mikroplastik powoduje degradację układu pokarmowego, wpływa na sprawność systemu nerwowego, w tym na funkcjonowanie mózgu. Sprzyja stłuszczeniu wątroby, co z kolei ma wpływ na tempo wzrostu ptaków i ich masę ciała. Powoduje ogólne osłabienie organizmu, co przejawia się mniejszą aktywnością, a tym samym obniża efektywność produkcyjną tuczu czy nieśności.Oznacza to, że gdy początkowe obawy wynikające z obecności mikroplastiku dotyczyły przede wszystkim oceanów i wpływie obecności na zawartość mikroplastiku w rybach i owocach morzu, to najnowsze badania wskazują, że w równym stopniu mikroplastik stanowi zagrożenie dla rolnictwa lądowego, w tym dla produkcji drobiu i jaj.Zagrożenie obecnością mikroplastiku w środowisku naturalnym wynika przede wszystkim z faktu, że szeroko używany na świecie plastik nie ulega degradacji do prostych związków chemicznych, jak np. papier, drewno czy stal, ale zamiast tego rozpada się stopniowo na coraz mniejsze cząstki które z łatwością mogą wnikać, przechodzić do produktów rolniczych (np. zbóż) i tam w nich się osadzać, a potem trafiać do przewodu pokarmowego kurcząt brojlerów czy kur niosek, aby w końcu znaleźć się w mięsie drobiowym czy jajach, które na co dzień spożywamy.Dlatego tak ważne jest gromadzenie wszelkich plastikowych opakowań oraz wyrobów i przekazywanie ich firmom recyklingowym w celu przetworzenia lub unicestwienia, co w najbardziej skuteczny sposób może doprowadzić do ograniczenia wzrostu obecności mikroplastiku w środowisku naturalnym.
23-02-2026
W październiku 2023 r. firma Petrinja Chicken Company, zarejestrowana w Chorwacji, ale w całości należąca do Andrija Matiukha, ukraińskiego producenta kurczaków, poinformowała, że planuje wybudowanie w Chorwacji najnowocześniejszego i największego w Europie zakładu drobiarskiego, który będzie obejmował wylęgarnię piskląt brojlerowskich, fermy tuczu kurcząt, ubojnie i przetwórnie mięsa drobiowego oraz wytwórnie pasz. Koszt tej mega inwestycji ma wynieść 500 mln euro.Kilka dni temu chorwackie media ujawniły, że planowany przez Andrija Matiukha zakład drobiarski ma powstać na terenie strefy ekonomicznej w rejonie Sisaka, w centralnej części Chorwacji. Zakład ma obejmować m.in. 18 ferm z roczną produkcją 100 mln brojlerów.Przeciwko budowie mega fermy protestują mieszkańcy Sisaka twierdząc, że budowa będzie wymagała wycinki ok. 18 ha lasu, zużycie do 4 tys. m3 wody oraz będzie stanowiła źródło fetoru i ryzyko skażenia płynącej niedaleko rzeki Sawy. Protesty popiera burmistrz Sisaka i zapowiada blokadę pozwolenia na budowę, ale przedstawiciele rządu, m.in. minister rolnictwa, uważają, że powstający zakład da setki nowych miejsc pracy i spełnia wymóg zgodności inwestycji z prawem.Ponieważ obecna produkcja mięsa drobiowego w Chorwacji jest na poziomie, który spełnia wymóg samowystarczalności, analitycy rynku drobiarskiego przypuszczają, że mięso drobiowe wyprodukowane w nowopowstającym zakładzie będzie przede wszystkim przedmiotem eksportu do krajów na rynku wewnątrzunijnym oraz do krajów spoza UE.Na terenie Chorwacji produkcję kurcząt brojlerów realizuje już inny ukraiński potentat drobiarski MHP, który również planuje wzrost produkcji o kolejne 25 mln kurcząt rocznie.Warto przypomnieć, że UE jest obecnie jednym z największych światowych producentów mięsa drobiowego (ok. 14 mln ton rocznie) i jest samowystarczalna w produkcji drobiu (ok. 108-110%), a nadwyżki są eksportowane, głównie do Wielkiej Brytanii, Ghany i Ukrainy.
20-02-2026
Produkcja jaj w USA w 2024 r. wyniosła 93,1 mld jaj, o ok. 1% mniej niż w 2023 r. Jaja te zostały wyprodukowane przez 311 mln kur niosek utrzymywanych w chowie fermowym, natomiast w 2023 r. liczba kur niosek w USA wynosiła 301,7 mln (o ok. 3% mniej). Nieśność wynosiła w 2024 r. 82,5 jaja/100 kur niosek, o 1% więcej niż w 2023 r., natomiast w ciągu całego 2024 r. liczba jaj zniesionych średnio przez jedną kurę nioskę wyniosła 301 jaj.Warto przypomnieć, że jeszcze 10 lat temu w 2014 r. liczba jaj zniesionych średnio przez jedną kurę nioskę wynosiła 286 (o 5% mniej). Wzrost ten uzyskano dzięki lepszej zdrowotności kur i skuteczniejszej profilaktyce oraz doskonalszym programom żywienia i postępowi genetycznemu oraz bardziej odpowiedniemu zarządzaniu stadami kur niosek.Konsumpcja jaj wśród Amerykanów wyniosła w 2024 r. 273 jaja/mieszkańca, przy czym w 2020 była znacznie wyższa i wynosiła 293 jaja/mieszkańca. Warto przypomnieć, że w 2016 r. (8 lat wcześniej) Amerykanie spożywali średnio rocznie 253 jaja/mieszkańca, prawie o 16% mniej niż w 2020 r.Presja sieci handlowych i HoReCa powoduje, że prawdopodobnie w 2026 r. – jak podaje w swoich prognozach USDA Agricultural Marketing Service – ok. 76% kur niosek powinno być utrzymywanych w systemie bezklatkowym. W 2024 r. ponad 60% kur niosek była utrzymywana w tradycyjnych klatkach, natomiast w chowie bezklatkowym prawie 39% kur niosek, z czego 6,7% w chowie organicznym. W lutym 2025 r. 42% jaj zostało wyprodukowane przez kury w chowie bezklatkowym (ok. 122,6 mln kur), z czego 7% w chowie organicznym (20,5 mln kur). Amerykański przemysł jajeczny stracił w br. (od początku 2026 r.) z powodu zakażenia wirusami grypy ptaków ok. 7,08 mln kur niosek. W poprzednich latach roczne straty z tego powodu wyniosły (łącznie w latach 2022-2026 ponad 151 mln kur niosek):·         2022 – 34 stada i 44,31 mln ptaków·         2023 – 18 stad i 14,39 mln ptaków·         2024 – 34 stada i 40,19 mln ptaków·         2025 – 58 stad i 45,22 mln ptaków
18-02-2026
Polski przemysł drobiarski jest zaniepokojony trudną sytuacją w realizacji porozumienia z Chinami w sprawie eksportu drobiu na rynek chiński. Trwające wiele miesięcy rozmowy na najwyższych szczeblach władzy Chin i Polski, w tym szczególnie przedstawicieli służb weterynaryjnych oraz celnych zakończyły się porozumieniem zawierającym szereg zasad umożliwiających stałe dostawy drobiu do Chin.Specyficzny chiński rynek drobiarski jest bardzo atrakcyjny dla potentatów drobiarskich na świecie, w tym zwłaszcza dla Brazylii, która w ostatnim czasie uzyskała nieograniczony dostęp w zakresie eksportu drobiu do Chin.Zgodnie z podpisanym porozumieniem pierwsze transporty polskiego drobiu miały wrócić na chiński rynek w październiku ub.r. Niestety, do dzisiaj eksport polskiego drobiu do Chin nie ruszył z miejsca.Analitycy rynku drobiarskiego twierdzą, że prawdopodobnie główną przyczyną mogą być ewentualne konsekwencje wprowadzanych przez KE, a implementowanych przez Polskę, przepisów ograniczających dostęp do europejskiego rynku firmom spoza UE i NATO, w tym z Chin. Przygotowywany przez polski rząd projekt ustawy o cyberbezpieczeństwie państwa przewiduje m.in.:  • ograniczenia dla dostawców uznanych za „wysokiego ryzyka”,• możliwość wykluczania firm spoza UE i NATO z części rynku,• zaostrzenie zasad bezpieczeństwa technologicznego.Wprowadzenie ograniczeń eksportowych na rynek europejski dla firm spoza UE może spowodować reakcję władz Chin, co będzie skutkować redukcją eksportu produktów wytwarzanych w firmach europejskich, w tym także żywności. Tym samym restrykcje chińskie mogą objąć drób eksportowany z Polski.Przedstawiciele MRiRW twierdzą, że obawy polskich drobiarzy są przedwczesne, ponieważ w Polsce prace nad nową Ustawą są dopiero w fazie projektowej, niemniej decyzje KE w tej sprawie są jednoznaczne.
17-02-2026
Spadek rentowności staje się coraz bardziej palącym problemem dla rosyjskich hodowców drobiu – powiedział Juszyn, dyrektor wykonawczy Rosyjskiego Stowarzyszenia Mięsa w wywiadzie udzielonym serwisowi informacyjnemu Interfax.Pomimo niewielkiego wzrostu produkcji w 2025 r. rosyjski przemysł drobiarski stoi przed poważnymi wyzwaniami. Ceny hurtowe mięsa drobiowego są w strefie spadkowej od połowy 2024 r., a spadek w ciągu ostatniego roku wyniósł 5-10%. Sytuacja jest jeszcze poważniejsza na tle ok. 40% wzrostu inflacji produktów żywnościowych, z jaką zmaga się rosyjski rynek w ciągu ostatnich 5 lat.Produkcja mięsa drobiowego w Rosji jest większa w porównaniu do popytu (nadpodaż), a w celu utrzymania rentowności część wyprodukowanego mięsa drobiowego musi być wyeksportowana, głównie do Chin (Rosja po Brazylii jest drugim eksporterem mięsa drobiowego na chiński rynek).Jednak zupełnie nowym zagrożeniem dla utrzymania rentowności rosyjskiego przemysłu drobiarskiego jest znacząco rosnący eksport mięsa drobiowego z Chin na rosyjski rynek oraz do krajów WNP (stowarzyszonych z Rosją).Są to głównie tuszki kurcząt brojlerów z białą skórą oraz pochodzące od nich mięso drobiowe i elementy, które nie cieszą się dużym popytem wśród chińskich konsumentów. Chińczycy zdecydowanie wolą kurczęta ze skórą barwy żółtawej, której kolor zależy nie tyle od składu paszy, co od obecności określonych genów.W 2025 roku Rosja zaimportowała z Chin około 110 tys. ton mięsa drobiowego, przy czym miesięczne dostawy wzrosły do grudnia ub.r. prawie pięciokrotnie w porównaniu z początkiem roku - twierdzi Jurij Kowalew, dyrektor generalny Rosyjskiej Unii Producentów Wieprzowiny.
13-02-2026
GIW potwierdził kolejne ogniska grypy ptaków w Polsce. W tym tygodniu (8-13 lutego) w czterech ogniskach zutylizowano prawie 106 tys. szt. drobiu (od początku br. ponad 3,7 mln szt.). Trzy ogniska stwierdzono na fermach indyczych, czwarte na fermie kaczek rzeźnych.W UE stwierdzono od początku br. łącznie 123 ogniska grypy ptaków; najwięcej w Polsce (35 ognisk), następnie w Niemczech (26 ognisk), we Włoszech (16 ognisk), Francji (11 ognisk) oraz na Węgrzech i w Belgii (po 10 ognisk).Nadal w Polsce groźny jest wirus rzekomego pomoru drobiu. W lutym stwierdzono 5 ognisk tej choroby, w których zutylizowano ponad 318,6 tys. szt. drobiu; od początku br. 22 ogniska, zlikwidowano w nich ponad 1,7 mln szt. drobiu. Trzy ogniska stwierdzono w fermowym chowie drobiu (kurczęta brojlery), kolejne dwa w przyzagrodowym chowie drobiu.Warto zauważyć, że spośród 22 ognisk 11 ognisk stwierdzono w woj. wielkopolskim, po 3 ogniska w woj. warmińsko-mazurskim i woj. kujawsko-pomorskim, 2 ogniska w oj. łódzkim oraz po 1 ognisku w woj. zachodniopomorskim, dolnośląskim i mazowieckim.
12-02-2026
W ciągu ostatnich trzech dekad produkcja jaj na świecie wzrosła o ponad 150 proc. Głównymi regionami produkcji jaj jest Azja (ok. 63 proc. światowej podaży), kraje Ameryki Płn. i Płd. (20 proc.) oraz Europa (ok. 10 proc.).Jednocześnie dynamicznie rozwija się światowy handel jajami. Największymi eksporterami jaj na świecie są Holandia, która rocznie eksportuje jaja o wartości 600-999 mln USD (zależnie od źródła danych i roku), następnie Polska, która zajmuje drugie miejsce – w 2024 r. Polska wyeksportowała 238,6 tys. ton jaj o wartości 472 mln € (wzrost o 7,5% r/r). Głównymi odbiorcami polskich jaj pozostają partnerzy handlowi w UE, na czele z Niemcami, Holandią, Francją, Czechami i Włochami. Kolejni światowi eksporterzy to Turcja i USA, chociaż Stany Zjednoczone z powodu likwidacji milionów kur niosek (grypa ptaków) zmuszone były do importu jaj z Indii w celu zrównoważenia podaży z popytem.Z kolei największymi importerami jaj na świecie są Niemcy, Holandia (często jako hub reeksportowy) oraz Hongkong.Nowym graczem na światowym rynku jaj zamierza stać się w najbliższych latach Brazylia. Od wielu lat produkcja jaj w Brazylii w pełni pokrywała wewnętrzny popyt. Od dwóch-trzech lat brazylijscy producenci eksportują jaja; w 2024 r. eksport wyniósł 18,5 tys. ton, natomiast w 2025 r. wzrósł o 121,4% i wyniósł 40,9 tys. ton (podwojenie wielkości eksportu wg danych ABPA). Wartość eksportu brazylijskich jaj wzrosła jeszcze bardziej i wyniosła w 2025 r. 97,2 mln USD (wzrost o 147,5% w porównaniu do 39,3 mln USD wartości eksportu w 2024 r.).Głównymi importerami brazylijskich jaj w 2025 r. były USA (19,6 tys. ton, wzrost o 827% w porównaniu do eksportu w 2024 r.). Nałożone przez administrację amerykańską cła importowe zmusiły Brazylię do reorganizacji eksportu jaj. Ważnymi importerami stały się Japonia (5,4 tys. ton, wzrost o 229,1%), Chile (4,1 tys. ton, spadek o 40%), Meksyk (3,2 tys. ton, wzrost o 496%) i Zjednoczone Emiraty Arabskie (3,1 tys. ton, wzrost o 31,5%). 
09-02-2026
Od początku br. do 8 lutego w Polsce w 33 ogniskach grypy ptaków zutylizowano ponad 3,671 mln szt. drobiu, w tym blisko 2,732 mln kur niosek (74,4% ogółem zlikwidowanego w tym okresie drobiu). Wprawdzie likwidacja prawie 2,8 mln kur niosek nie spowodowała widocznych zakłóceń w podaży jaj w polskim handlu, ale stało się tak m.in. dzięki importowi jaj spoza UE (Ukraina, Turcja).Natomiast w Niemczech z powodu likwidacji kur niosek na fermach zakażonych wirusem grypy ptaków (24 ogniska od początku br.) powstało napięcie w stabilnej podaży jaj; po prostu w sklepach na terenie niektórych regionów zabrakło jaj! Zakłócenie dotychczasowej płynnej podaży wpłynęło na wzrost cen sprzedaży jaj.Co więcej, trudnościom na niemieckim rynku jaj towarzyszy zamieszanie na europejskim rynku jaj. Kolejne ogniska grypy ptaków na przełomie 2025/26 i wynikające stąd ograniczenia w eksporcie uniemożliwiają powrót do równowagi na rynku jaj w UE, między innymi w Niemczech.Okazuje się bowiem, że tuż za granicą w holenderskich hurtowniach zalegają znaczne ilości jaj, ale ponieważ pochodzą one z ferm znajdujących się na obszarach objętych restrykcjami (obszar zagrożenia wokół ferm zakażonych wirusami grypy ptaków), nie mogą być one przedmiotem sprzedaży, w tym eksportu. W holenderskiej prowincji Limburgia Północna ptasia grypa całkowicie sparaliżowała handel jajami. Miliony jaj – bezpiecznych z weterynaryjnego punktu widzenia – gromadzą się w magazynach tymczasowych; nie można ich eksportować ze względu na prawo UE.Holenderscy właściciele ferm kur niosek znajdujących się w strefach objętych nadzorem znaleźli się zatem pod podwójną presją: tracą najważniejszych klientów i muszą sprzedawać swoje wysokiej jakości jaja poniżej wartości rynkowej, jaką jest sprzedaż świeżych jaj w skorupkach.Przypomnijmy, że zgodnie z obowiązującym prawem UE, także w Polsce, zakaz eksportu produktów drobiarskich z obszarów uznanych jako zagrożone obejmuje m.in. mięso drobiowe (wszystkie gatunki drobiu), jaja konsumpcyjne w skorupkach czy jaja wylęgowe. Wprawdzie przepisy te zapobiegają ewentualnemu dalszemu rozprzestrzenianiu się wirusów grypy ptaków, ale wiążą się z bardzo wysokim kosztami odszkodowań, jakie są wypłacane z budżetu państwa właścicielom zlikwidowanych ferm.
06-02-2026
Dokładnie 8 lutego o godz. 18:30 na stadionie w San Jose (Kalifornia) rozpocznie się jedno z największych wydarzeń sportowych w USA – mecz Super Bowl LX o puchar Lombardi Trophy między drużyną Patriots z New England (północno-wschodni region USA) a drużyną Seahawks z Seattle (stan Waszyngton).Na stadionie w San Jose zasiądzie kilkadziesiąt tysięcy kibiców, wśród nich specjalni goście (bilety od 6 tys. USD/osobę do 40 tys. USD/osobę). Przed telewizorami w samych USA zasiądzie tego wieczoru kilkadziesiąt, może ponad sto milionów ludzi.Wielka impreza, wielki dzień dla Amerykanów, ale co ma z tym wspólnego drobiarstwo?Otóż tradycyjnie dla kibiców na stadionie w San Jose i widzów przed telewizorami przemysł drobiarski w całym USA przygotuje 1,48 miliarda panierowanych skrzydełek kurcząt brojlerów, o ok. 10 mln więcej aniżeli rok temu. Informację o tym z wielką dumą opublikowała w swoim raporcie Chicken Wings amerykańska Narodowa Komisja ds Kurcząt (National Chicken Council).Wprawdzie najbardziej popularnym daniem w stanie New England jest gęsta, kremowa zupa z małżami, ziemniakami i warzywami, natomiast w Seatlle najpopularniejsze są dania z łososia, to akurat w tym dniu najważniejsze w USA będą gorące panierowane skrzydełka.A teraz może kilka danych, które lepiej zobrazują nam, co tak naprawdę jest tych 1,48 miliarda panierowanych skrzydełek:·        ułożone jedne za drugim skrzydełka te okrążyłyby Ziemię trzykrotnie tworząc potrójny chrupiący równik,·        gdyby ktoś chciał zjeść 1,48 miliarda skrzydełek zjadając jedno skrzydełko co 30 sekund, to skończyłby ten posiłek po 1400 latach, gdzieś ok. 3430 r.,·        do przewiezienia 1,48 miliarda skrzydełek potrzeba 3400 w pełni załadowanych półciężarówek, które ustawione jedna za drugą utworzyłyby konwój o długości ok. 64 km.
04-02-2026
Grypa ptaków zaatakowała stada kur niosek w Korei Płd., co spowodowało niedobór jaj na rynku koreańskim. W celi ustabilizowania podaży jaj władze w Korei Płd. zostały zmuszone do importu. Dostawa ponad 2,0 mln jaj dotarła z USA pod koniec stycznia br. i przewidywane są kolejne dostawy. Podobna sytuacja była w Korei Płd. dwa lata temu.Koreańskie władze sanitarno-weterynaryjne potwierdziły również kolejne ogniska grypy ptaków na fermach kurcząt brojlerów i kaczek.W ciągu ostatnich dwóch tygodni japońska agencja zdrowia zwierząt odnotowała pięć kolejnych ognisk grypy ptaków u drobiu. Ogniska grypy ptaków potwierdzono również na fermach w Filipinach.Niestety, również w Polsce GIW odnotowuje kolejne ogniska grypy ptaków na fermach drobiu. Od początku br. w 26 ogniskach poddano likwidacji ponad 3,5 mln szt. drobiu; w ostatnich dwóch tygodniach zlikwidowano z powodu zakażenia wirusem HPAI ponad 2 mln szt. drobiu.W całym ubiegłym roku na terenie kraju potwierdzono 128 ognisk, w wyniku likwidacji których wybito ponad 10 mln szt. drobiu. Czyżby ilość ognisk grypy ptaków (26 ognisk, 3,5 mln szt. drobiu) w ciągu zaledwie 33 dni br. zapowiadała przekroczenie liczby ptaków zlikwidowanych w ub. r.? 
03-02-2026
Rzadko zaglądamy do krajów znajdujących się w Afryce. A przecież także na tym kontynencie jest przemysł drobiarski, przy czym mięso drobiowe stanowi jedno z ważniejszych źródeł białka zwierzęcego dla setek milionów ludzi tam mieszkających.Zajrzyjmy zatem do największego kraju Afryki, jakim jest Nigeria. Na powierzchni prawie 924 tys. km2 żyje 234 mln ludzi. Nigeria ma ogromny potencjał gospodarczy: jest największym w Afryce producentem ropy naftowej, produkuje ziarna kakao, orzeszki ziemne i olej palmowy, a dzięki szeroko rozwiniętej działalności filmowej i muzycznej, pysznej kuchni i tętniącemu życiu artystycznemu stanowi jedno z ważniejszych globalnych centrów rozrywki.Nigeria jest jedną z większych afrykańskich potęg drobiarskich. Przemysł drobiarski stanowi ok. 25% PKB rolnictwa Nigerii. Rocznie jest produkowanych 1,5 mln ton mięsa drobiowego i ok. 16 mld jaj.Niestety, podaż mięsa drobiowego wyprodukowanego w Nigerii zaspokaja zaledwie jedną trzecią popytu. Aby to zrekompensować, każdego roku na nigeryjski rynek wchodzą duże ilości mięsa drobiowego, zarówno importowanego, jak i przemycanego.Według Stowarzyszenia Praktyków Paszowych Nigerii, rocznie prawie 1 mln ton mięsa drobiowego jest przemycana. Prezes stowarzyszenia, dr Ayoola Oduntan, twierdzi, że mięso drobiowe jest najbardziej przemyconym mięsem w Nigerii.Dalszy rozwój produkcji drobiarskiej jest uzależniony od importu surowców paszowych, głównie kukurydzy i śruty sojowej. Ogromnym problemem jest też zwalczanie chorób drobiu, a w obrocie mięsem drobiowym słaba infrastruktura (chłodnie, specjalistyczny transport), co powoduje duże straty.Analitycy przewidują, że rosnące dochody ludności i szybko postępująca urbanizacja znacząco zwiększą popyt na tanie białko zwierzęce, jakim jest mięso drobiowe. Niestety, brak stabilizacji finansowej państwa, nadmierna korupcja i napięcia społeczne (etniczne, religijne) nie pozwalają na swobodny rozwój tej tak potrzebnej gałęzi produkcji rolniczej, jaką jest drobiarstwo w Nigerii.
30-01-2026
Decyzjami polityków UE kształtuje się nowy porządek w światowym handlu mięsem drobiowym. Ten porządek jest wynikiem liberalizacji handlu między UE a krajami spoza UE i obejmuje nie tylko produkty rolne, w tym mięso drobiowe, ale także w dużej mierze produkty przemysłowe.Umowa UE z krajami Mercosur otwiera europejski rynek m.in. na import mięsa drobiowego z Brazylii, największego eksportera mięsa drobiowego na świecie, chociaż kraje UE również są znaczącymi eksporterami mięsa drobiowego. Rynek UE jest bowiem od wielu lat nie tylko samowystarczalny, ale ma nadwyżki mięsa drobiowego, które muszą być sprzedane do krajów poza UE.Co więcej, Polska zajmuje trzecie miejsce na świecie w eksporcie mięsa drobiowego po Brazylii i USA, przy czym zdecydowana większość eksportu mięsa drobiowego z Polski trafia na rynek wewnętrzny UE. W momencie realizacji umowy z Mercosur polskie mięso drobiowe będzie musiało konkurować na europejskim rynku z tanim mięsem drobiowym z Brazylii.Dosłownie w ostatnich dniach pojawiły się w przestrzeni medialnej pierwsze bardziej konkretne informacje o planowanym podpisaniu umowy handlowej przez UE z Indiami. Przewidywana w tej umowie liberalizacja handlu ma obejmować także produkty rolne.Wg zapewnień przedstawicieli polskiego rządu, inaczej jak w przypadku umowy z krajami Mercosur, umowa z Indiami nie będzie stanowiła zagrożenia dla eksportu polskiego mięsa drobiowego. Znakomita część (ok. 60%) populacji mieszkańców Indii to wegetarianie. A wśród pozostałych 40% ludności konsumpcja mięsa drobiowego jest ciągle bardzo niska i wynosi 6-7 kg/mieszkańca rocznie.Produkcja mięsa drobiowego w Indiach rozwija się w szybkim tempie, mniej więcej o 8% rocznie. Mimo to kraj ten będzie w najbliższych latach bardzo chłonnym rynkiem dla mięsa drobiowego, przede wszystkim ze względu na olbrzymią ilość mieszkańców; 40% populacji to prawie 600 mln ludzi, więcej niż w całej UE (450 mln).Niestety, jak to życiu bywa, chłonny indyjski rynek jest też przedmiotem zainteresowania największych eksporterów mięsa drobiowego i dlatego również tam eksport europejskiego, w tym polskiego, mięsa drobiowego będzie musiał zmagać się z silną konkurencją.

Partnerzy

Zakup czasopisma