Aktualności
01-06-2026
Jak bumerang wraca problem sprzedaży jaj z klatkowego chowu kur niosek. Impulsem do takiej dyskusji w ostatnich dniach była decyzja właścicieli sieci handlowej DINO o przywróceniu sprzedaży jaj z klatkowego chowu kur, tzw. „trójek”, w ponad 3 tys. sklepów tej bardzo popularnej sieci handlowej. Wcześniej właściciele DINO postanowili całkowicie wycofać ze sprzedaży tzw. „trójki” do końca 2025 r., podobnie jak inne wielkie sieci handlowe, ale w sytuacji potencjalnej możliwości niedoborów jaj w Polsce z powodu konieczności likwidacji milionów kur na fermach na przełomie 2025 i 2026 r., na terenie których stwierdzono zakażenie kur wirusami grypy ptaków, postanowili pozostawić możliwość sprzedaży jaj z klatkowego chowu kur oprócz jaj z chowu bezklatkowego. Zakłócenia w rytmicznej dostawie jaj są obserwowane zresztą w całej Europie, a niektóre z krajów UE wspierają się importem jaj z krajów spoza UE, np. z Ukrainy lub Turcji. Z dniem 1 maja pojawił się nowy kierunek ewentualnego importu jaj z krajów Mercosur, głównie z Brazylii, kraju, który w ostatnim czasie intensywnie rozwija produkcję jaj i nie kryje się z wielkich chęci eksportu na globalnym rynku, w tym do krajów UE. Warto podkreślić, że od pewnego czasu produkcja jaj na świecie rozwija się bardzo intensywnie. Rozwój ten jest szeroko wspierany przez rządy wielu krajów i różne organizacje, które twierdzą, że stosunkowo łatwa technologicznie produkcja jaj stanowi doskonałe źródło wysoko wartościowej żywności szczególnie w krajach o niskiej dochodowości ludności. Jednocześnie obok produkcji fermowej z powodzeniem rozwija się przydomowy chów kur niosek, w trakcie którego można wykorzystywać resztki pokarmowe z domowej kuchni oraz różne nasiona i rośliny uprawiane w tych gospodarstwach. Świetnym sposobem na wzbogacenie tych prostych i czasami zbyt ubogich pasz są dodatki paszowe bogate w składniki mineralne i witaminy, oferowane przez specjalistyczne wytwórnie. Ważną rolę w rozwijaniu przydomowego chowu kur odgrywają doradcy, którzy nie tylko informują o najlepszych krzyżówkach kur, ale także o konieczności przestrzegania profilaktyki weterynaryjnej (np. szczepieniu przeciwko rzekomemu pomorowi kur), potrzebie stosowania właściwego programu świetlnego i zasadach ogólnej organizacji takiego chowu.
27-05-2026
Ukraiński koncern drobiarski MHP postanowił nie kontynuować ogromnej inwestycji w Chorwacji, która przewidywała produkcję 100 mln kurcząt brojlerów rocznie w kilkuset kurnikach zlokalizowanych na kilkunastu fermach wokół miejscowości Sisak, ok. 60 km na południowy wschód od Zagrzebia, stolicy Chorwacji.Budowie kurników, wylęgarni piskląt, wytwórni pasz, ubojni, chłodni i zaplecza transportowego sprzeciwiła się społeczność nie tylko Sisaku, ale także w całej Chorwacji. Protesty pojawiły się też w stolicy Zagrzebiu.Warto przypomnieć, że planowana przez MHP produkcja kurcząt brojlerów w Chorwacji byłaby dwukrotnie większa aniżeli obecna cała produkcja kurcząt brojlerów w Chorwacji.Ukraiński MHP od wielu lat z powodzeniem rozwija swoją działalność na terenie Bałkanów. Głównym ośrodkiem działania MHP na Bałkanach jest słoweńska Grupa Perutnina Ptuj (PP, która została kupiona przez MHP w 2019 r. i stanowi część aktywów w europejskim segmencie zarządzanym przez ukraińską firmę.Firma Perutnina Ptuj w momencie nawiązania partnerstwa strategicznego z MHP posiadała zakłady produkcyjne w czterech krajach bałkańskich: Słowenii, Chorwacji, Serbii, Bośni i Hercegowinie. Własnością PP były także jednostki dystrybucyjne w Austrii, Macedonii i Rumunii, a swoje produkty PP sprzedawała w piętnastu krajach europejskich.
25-05-2026
Kilka dni temu, w piątek 22 maja, w hotelu The Westin Warsaw zebrali się przedstawiciele administracji rządowej, branżowych organizacji drobiarskich oraz eksperci krajowi i zagraniczni, aby przedstawić aktualny stan polskiego drobiarstwa i przedyskutować jego dalszy rozwój, a zwłaszcza przyszłość eksportu polskiego mięsa drobiowego i jaj w sytuacji zmieniających się zasad i nowych możliwości handlu międzynarodowego w obrębie UE i w skali globalnej oraz zagrożeń epizootycznych i wynikających z nich przepisów dotyczących nadzoru sanitarno-weterynaryjnego i procedur bioasekuracji.Polska branża drobiarska, będąca liderem produkcji w Unii Europejskiej i trzecim największym eksporterem drobiu na świecie, stoi dziś przed szeregiem wyzwań dotyczących zarówno produkcji, handlu, jak i bezpieczeństwa biologicznego. „Tych wyzwań nie brakuje zarówno na poziomie krajowym, europejskim, jak i światowym” - mówił Goszczyński, prezes Krajowej Rady Drobiarstwa.Jednym z najnowszych problemów mających ogromne znaczenie dla przyszłości polskiego drobiarstwa jest uruchomienie przez władze KE umowy handlowej między krajami UE i Mercosur oraz stopniowe łagodzenie coraz większego eksportu mięsa drobiowego z Ukrainy do UE. W ramach tych umów na rynek europejski będzie napływało tanie i nie objęte cłem mięso drobiowe z Brazylii i Ukrainy w ilościach narastających z każdym rokiem.Import z tych dwóch kierunków będzie ogromnym wyzwaniem konkurencyjnym dla polskiego mięsa drobiowego, które obecnie jest z powodzeniem eksportowane z Polski na rynek europejski. W tej nowej sytuacji opłacalność dalszej produkcji kurcząt brojlerów w Polsce może być silnie zagrożona. Po stosunkowo dobrej cenie skupu kurcząt brojlerów w II/III kwartałach 2025 r. obecnie cena ta jest niższa o ok. 16%. I chociaż prognozy na rynku zbóż nie zapowiadają znaczących podwyżek cen sprzedaży pasz, to koszty energii stoją pod wielkim znakiem zapytania.Niemniej ważnym zagrożeniem dla utrzymania równowagi rynkowej podaży i popytu mięsa drobiowego są narastające problemy wynikające z nowych ognisk grypy ptaków i rzekomego pomoru drobiu. Służby sanitarno-weterynaryjne wprawdzie radzą sobie z likwidacją kolejnych ognisk, ale ciągle największym wyzwaniem jest powstrzymanie dalszego rozprzestrzeniania się wirusów, szczególnie w rejonach o dużym zagęszczeniu ferm drobiarskich.

Partnerzy

Zakup czasopisma