Aktualności
01-04-2026
Produkcja mięsa drobiowego w Polsce jest silnie związana z eksportem. Polska jest liderem w eksporcie mięsa drobiowego w UE i zajmuje trzecie miejsce na świecie.MRiRW opublikowało w cotygodniowym Biuletynie „Rynek drobiu” (nr 12/2026) dane dotyczące eksportu mięsa drobiowego w Polsce w styczniu br. w porównaniu do stycznia ub.r.W styczniu 2026 r. Polska wyeksportowała ogółem 150,976 tys. ton mięsa drobiowego (w 2025 r. eksport wyniósł 160,046 tys. ton – spadek o 5,66%). Jednocześnie dzięki wzrostowi cen sprzedaży zwiększyła się wartość eksportu mięsa drobiowego w styczniu 2026 r., która wyniosła 1,793 mld zł (424,169 mln €), w porównaniu do wartości eksportu w styczniu 2025 r., która wyniosła 1,759 mld zł (412,703 mln €).Przypomnijmy, że w całym 2024 roku wyeksportowano z Polski ok. 2 mln ton mięsa i przetworów drobiowych, o wartości przekraczającej 20 mld zł (ok. 4,44 mld euro, a według niektórych danych nawet 5 mld euro). Wzrost wartości eksportu drobiu w 2024 r. wyniósł 8,5-10% r/r. (w porównaniu do wartości eksportu mięsa drobiowego w 2023 r.).Głównymi kierunkami eksportu mięsa drobiowego z Polski były w styczniu br. Niemcy (29,47 tys. ton, wartość 432,306 mln zł), następnie Francja (18,78 tys. ton, wartość 265,193 mln zł), W. Brytania (14,851 tys. ton, wartość 244,294 mln zł) i Holandia (14,785 tys. ton, wartość 153,662 mln zł).W 2025 r. Polska wyeksportowała w styczniu 28,109 tys. ton mięsa drobiowego do Niemiec (wartość 382,658 mln zł), do W. Brytanii (15,035 tys. ton, wartość 242,956 mln zł), do Francji (16,287 tys. ton, wartość 231,96 mln zł) i do Holandii (13,866 tys. ton, wartość 137,913 mln zł).
31-03-2026
Minęły ponad dwa lata (trzy sezony jesienno-zimowe), gdy w październiku 2023 roku Francja jako pierwszy kraj w Europie wprowadziła program obowiązkowych szczepień kaczek przeciwko wysoce zjadliwym wirusom grypy ptaków (HPAI).Po ogromnych stratach w poprzednich latach (przed 2023 r.) wszystkie gospodarstwa komercyjne posiadające w swoich fermach więcej niż 250 kaczek zostały zobowiązane – począwszy od października 2023 roku – do udziału w programie szczepień. W opublikowanym niedawno najnowszym raporcie ANSES informuje, że do końca marca 2024 r. 95% stad kaczek zostało zaszczepionych (ANSES to francuska Agencja ds. Bezpieczeństwa i Higieny Żywności, Środowiska i Pracy, organ administracji publicznej we Francji).Zgodnie z obowiązującym rozporządzeniem kaczki otrzymują pierwszą dawkę szczepionki w wieku 10 dni, a drugą około 20 dni później. Badania wg przyjętego przez ANSES modelu potwierdziły, że dzięki temu przez szczepienie 40-45% populacji kaczek było w pełni chronionych przed zakażeniem. Były to kaczki, które otrzymały obie dawki szczepionki, a jej skuteczność nie spadała w kolejnych dniach (tygodniach).Ponieważ zauważono, że ochrona przed zakażeniem zmniejszyła się u zaszczepionych kaczek po 10 tygodniu ich życia, więc podano trzecią dawkę tym ptakom, które są utrzymywane przez dłuższy okres, np. w przypadku produkcji foie-gras, szczególnie na terenie obszarów wysokiego ryzyka infekcji.Eksperci ANSES stwierdzili również, że wstrzymanie szczepień w miesiącach letnich w celu zmniejszenia kosztów spowodowało zwiększone ryzyko zakażenia kaczek wirusami HPAI w okresie następnej jesieni i zimy.Okazuje się, że wprowadzenie obowiązkowego programu szczepień kaczek we Francji pozwoliło na zebranie w okresie trzech lat bardzo wielu interesujących obserwacji, które będą stanowiły podstawę do podejmowania kolejnych decyzji w celu sprawnej realizacji programu szczepień.Z pewnością straty francuskiego budżetu z tytuły wypłaty koniecznych odszkodowań dla producentów kaczek zlikwidowanych z powodu zakażenia grypą ptaków zmniejszyły się, ale nadal pilnym problemem wymagającym rozwiązania jest finansowanie szczepień i udziału w kosztach samych producentów kaczek; dotychczas koszt szczepień ponosił wyłącznie budżet państwa.
27-03-2026
Zwykle w okresie przed świętami wielkanocnymi pojawia się w mediach więcej informacji o jajach. W dyskusję włączają się dietetycy i przedstawiciele różnych organizacji, wyrażając swoje poglądy na temat zdrowotności jaj i potrzeby ich spożywania – przede wszystkim przez dzieci i młodzież oraz osoby starsze.Można powiedzieć, że po trwającej kilka dekad akcji odradzania spożywania jaj i przedstawiania ich jako jednego z najważniejszych powodów śmiertelnie groźnych chorób układu krążenia, obecnie obserwujemy niebywały renesans jaja jako jednego z najważniejszych składników naszej codziennej diety. Odnosi się wrażenie, że bez codziennego spożywania jaj nasze zdrowie byłoby zdecydowanie bardziej narażone na różne zagrożenia.Tę popularność jaja zawdzięczają całej rzeszy naukowców i lekarzy, którzy – pomimo zmasowanej akcji przeciwko spożywaniu jaj – uporczywie przeciwstawiali się jej i udowadniali prozdrowotny charakter jaj, a zwłaszcza podkreślali ich unikalną wartość pokarmową oraz jej wpływ na nasze zdrowie.Jedzenie dwóch jajek dziennie to zdrowy nawyk, który poprawia pamięć i koncentrację (dzięki cholinie), wzmacnia kości (witamina D) oraz wzrok (luteina). Wysoka zawartość białka zwiększa sytość, co wspiera odchudzanie. Dla większości osób jest to bezpieczne – nie podnosi poziomu cholesterolu i nie szkodzi sercu.Niestety, na przeszkodzie rosnącej popularności spożywania jaj stają organizacje, które uważają, że jedynie jaja zniesione przez kury nioski utrzymywane poza chowem klatkowym powinny znajdować się na półkach sklepowych. Głównym argumentem takiego działania jest chęć zagwarantowania kurom komfortowych warunków chowu, których – według tych organizacji – nie zapewnia utrzymywanie kur w klatkach. Uwolnienie kur z klatek to nie tylko wyższe koszty produkcji, ale także konieczność poniesienia ogromnych nakładów finansowych na likwidację ferm klatkowych i zakładanie ferm bezklatkowych.Nie chodzi przy tym jedynie o wyższe ceny zakupu jaj przez konsumentów, lecz także o wprowadzanie sztucznego ograniczenia wyboru poprzez eliminowanie z rynku tańszego produktu, jakim są jaja z chowu klatkowego. Zamiast dążyć do zwiększenia spożycia jaj przez Polaków, które od kilkunastu lat utrzymuje się na stosunkowo niskim poziomie, próbuje się wprowadzać dodatkowe bariery w ich zakupie.Na koniec warto zapytać, czy ważniejsze jest zdrowie naszych dzieci i osób starszych, czy względny komfort kur utrzymywanych poza klatkami?

Partnerzy

Zakup czasopisma