Przed polską produkcją drobiarską stoją poważne zagrożenia i tylko większa mobilizacja realizowana wspólnie przez całe środowisko może im się przeciwstawić
Kilka dni temu, w piątek 22 maja, w hotelu The Westin Warsaw zebrali się przedstawiciele administracji rządowej, branżowych organizacji drobiarskich oraz eksperci krajowi i zagraniczni, aby przedstawić aktualny stan polskiego drobiarstwa i przedyskutować jego dalszy rozwój, a zwłaszcza przyszłość eksportu polskiego mięsa drobiowego i jaj w sytuacji zmieniających się zasad i nowych możliwości handlu międzynarodowego w obrębie UE i w skali globalnej oraz zagrożeń epizootycznych i wynikających z nich przepisów dotyczących nadzoru sanitarno-weterynaryjnego i procedur bioasekuracji.
Polska branża drobiarska, będąca liderem produkcji w Unii Europejskiej i trzecim największym eksporterem drobiu na świecie, stoi dziś przed szeregiem wyzwań dotyczących zarówno produkcji, handlu, jak i bezpieczeństwa biologicznego. „Tych wyzwań nie brakuje zarówno na poziomie krajowym, europejskim, jak i światowym” - mówił Goszczyński, prezes Krajowej Rady Drobiarstwa.
Jednym z najnowszych problemów mających ogromne znaczenie dla przyszłości polskiego drobiarstwa jest uruchomienie przez władze KE umowy handlowej między krajami UE i Mercosur oraz stopniowe łagodzenie coraz większego eksportu mięsa drobiowego z Ukrainy do UE. W ramach tych umów na rynek europejski będzie napływało tanie i nie objęte cłem mięso drobiowe z Brazylii i Ukrainy w ilościach narastających z każdym rokiem.
Import z tych dwóch kierunków będzie ogromnym wyzwaniem konkurencyjnym dla polskiego mięsa drobiowego, które obecnie jest z powodzeniem eksportowane z Polski na rynek europejski. W tej nowej sytuacji opłacalność dalszej produkcji kurcząt brojlerów w Polsce może być silnie zagrożona. Po stosunkowo dobrej cenie skupu kurcząt brojlerów w II/III kwartałach 2025 r. obecnie cena ta jest niższa o ok. 16%. I chociaż prognozy na rynku zbóż nie zapowiadają znaczących podwyżek cen sprzedaży pasz, to koszty energii stoją pod wielkim znakiem zapytania.
Niemniej ważnym zagrożeniem dla utrzymania równowagi rynkowej podaży i popytu mięsa drobiowego są narastające problemy wynikające z nowych ognisk grypy ptaków i rzekomego pomoru drobiu. Służby sanitarno-weterynaryjne wprawdzie radzą sobie z likwidacją kolejnych ognisk, ale ciągle największym wyzwaniem jest powstrzymanie dalszego rozprzestrzeniania się wirusów, szczególnie w rejonach o dużym zagęszczeniu ferm drobiarskich.
