Aktualności

Zakażenie kur niosek (ok. 500 tys. ptaków) wirusem influenzy (grypy ptaków) HPAI na dwóch fermach w północnej części Izraela spowoduje – wg analityków izraelskiego rynku – niedobór ok. 14 mln szt. jaj spożywczych miesięcznie. Europejscy producenci jaj spodziewają się zwiększonych zamówień ze strony izraelskiego handlu, który od wielu lat jest jednym z ważniejszych importerów jaj wyprodukowanych w krajach UE. Prawdopodobnie konieczność importu jaj przez Izrael zachęci rząd izraelski do wprowadzenia okresowej obniżki ceł importowych na jaja spożywcze. Wcześniej wirus HPAI zaatakował w Izraelu fermy kaczek i indyków.

Niespodziewanie w wyniku zakażenia wirusem HPAI w rezerwacie przyrody Emek ha-Chula na północy Izraela stwierdzono śmierć 5 tys. żurawi. Rejon jeziora Chula jest dwa razy do roku miejscem migracji tysięcy dzikich ptaków w Izraelu. Wg izraelskich służb weterynaryjnych wirusy HPAI wniósł do rezerwatu jeden z pracowników.

Rosyjski holding rolniczy Cherkizovo postanowił kupić za 26 mln USD większościowy pakiet udziałów w firmie drobiarskiej Krasnobor, która działa w rejonie Tuły (ok. 225 km na południe od Moskwy) i zajmuje trzecie miejsce na rosyjskim rynku w produkcji mięsa indyczego (27,2 tys. ton mięsa z indyków rocznie). Obecnie Cherkizovo, które produkuje rocznie ok. 60 tys. ton mięsa z indyków, posiada 57,7% udziałów a Krasnoborze, Arkady Levin (twórca Krasnoboru) posiada 24,5%, natomiast pozostałe 17,8% należy do udziałowców mniejszościowych. Jak twierdzi Sergiey Michailov, CEO Cherkizovo Group, zakup udziałów w Krasnoborze mieści się w ogólnej strategii rolniczego holdingu Cherkizovo, który zamierza w okresie kilku najbliższych lat stać się dominującym producentem indyków w Rosji. Popyt na mięso z indyków stale rośnie wśród rosyjskich konsumentów, a ponadto znajduje silne zainteresowanie ze strony przetwórstwa mięsnego.


Amerykańscy analitycy rynku drobiarskiego twierdzą, że globalna produkcja mięsa drobiowego z kurcząt brojlerów przekroczy w 2022 r. rekordowy poziom osiągając 100,9 mln ton, co oznacza wzrost o 2% w porównaniu do produkcji w 2021 r., i to pomimo wyzwań, jakie ciągle stoją przed fermowym chowem kurcząt brojlerów: wysokie ceny pasz i energii, restrykcyjne wymagania w zakresie dobrostanu oraz chów wolnorosnących krzyżówek kurcząt i wynikające z tego ograniczenie wielkości produkcji.

Ogromnymi problemami, wpływającymi również na produkcję drobiarską, są też ciągle bardzo znaczne ograniczenia wynikające z obostrzeń mających chronić ludzi przed rozprzestrzenianiem się kolejnych mutacji koronawirusa COVID-19, wysoka i trudna do opanowania inflacja ogarniająca cały świat, rozchwianie łańcucha dostaw surowców i wyrobów oraz niezwykle wysokie zapotrzebowanie na pracowników.

Głównym czynnikiem napędzającym wzrost produkcji drobiarskiej w 2022 r. będzie wysoki popyt na mięso drobiowe z kurcząt brojlerów ze strony konsumentów na całym świecie, którzy chcą kupować stosunkowo tanie produkty żywnościowe zawierające dużą ilość wysokowartościowego białka zwierzęcego.

Prognozy zakładają, że największy wzrost produkcji mięsa drobiowego w 2022 r. nastąpi w Brazylii, USA i Chinach. Wg przedstawianych prognoz wzrost produkcji mięsa drobiowego w USA wyniesie w 2022 r. ok. 1%, a producenci z powodu wysokich kosztów osiągną mniejszy zysk. Ważnym warunkiem będzie także utrzymanie, a nawet zwiększenie eksportu amerykańskiego drobiu. Produkcja mięsa drobiowego w Brazylii może osiągnąć kolejny rekordowy poziom (14,4-14,7 mln ton), a eksport wg optymistycznych prognoz powinien wzrosnąć o 3,5% w porównaniu do eksportu w 2021 r. W Chinach produkcja drobiarska raczej pozostanie na podobnym do 2021 r. poziomie wobec rosnącej podaży wieprzowiny oraz wysokich cen importowanych zbóż i soi. Znaczący wpływ na poziom konsumpcji mięsa drobiowego w Chinach będzie miała stopniowa likwidacja targowisk z handlem żywym drobiem.

W krajach UE produkcja mięsa drobiowego może wzrosnąć w 2022 r. o 1%, ale wzrost ten może być uzależniony od liczby nowych ognisk ptasiej grypy, cen pasz i energii oraz restrykcji COVID-owych. Część siły napędowej europejskiej produkcji drobiu będą odbierały nowe programy wdrażane w ramach „Zielonego Ładu”.

Natomiast w Tajlandii i Wietnamie produkcja mięsa drobiowego z kurcząt brojlerów może wzrosnąć w 2022 r. nawet o 3-4%, szczególnie w drugiej połowie przyszłego roku. Jeszcze większy wzrost o 5% przewiduje się dla produkcji mięsa drobiowego w Indiach, co będzie kontynuacją, chociaż w nieco wolniejszym tempie, wysokiego wzrostu, jaki zaobserwowano w drugiej połowie 2021 r.


Dr Izabela Handwerker, Powiatowy Lekarz Weterynarii w Bielsku-Białej potwierdziła 28 grudnia br. zakażenie drobiu wirusem ptasiej grypy w Bestwince, w której znajduje się m.in. ferma drobiu BestFarm. Aby uniknąć dalszego rozprzestrzeniania się wirusa HPAI w gminie Bestwina oraz sąsiednich gminach Czechowice-Dziedzice, Wilamowice, Jasienicy oraz mieście Bielsko-Biała PWL w Bielsku-Białej zaleca zamknięcie wszelkiego rodzaju drobiu w pomieszczeniach oraz natychmiastowego powiadamiania służby weterynaryjnej o wszelkich objawach, jakie mogą wystąpić u drobiu i wskazywać na zakażenie wirusem HPAI.

Europejskie służby weterynaryjne informują o nowych ogniskach ptasiej grypy na fermach drobiu w Szwecji, Danii, Rosji i Ukrainy. Zakażenie drobiu wirusem ptasiej grypy wystąpiło w grudniu br. w 13 krajach UE. Warto przypomnieć, że w 2021 r. na terenie 22 państw UE potwierdzono ogółem 1597 ognisk ptasiej grypy, przy czym we Francji – 482, Polsce – 382, Włoszech – 243, Niemczech – 241, na Węgrzech – 52, Republice Czech – 44, Szwecji – 17, Bułgarii – 13, Niderlandach – 12, Irlandii Płn. – 6 oraz Republice Irlandii – 5.

Niepojące informacje o wprowadzeniu nowych wysokich opłatach celnych antydumpingowych na import mięsa drobiowego nadeszły z RPA. Zaporowe cła importowe obejmują import drobiu z Brazylii oraz czterech państw UE: Danii, Republiki Irlandii, Polski i Hiszpanii i będą obowiązywały do końca czerwca 2022 r. Nowe cła na importowany mrożony drób wyniosą od 265% dla Brazylii do 85% dla Hiszpanii, w tym dla Danii 158% i dla Polski 97%, przy czym ocleniu będą podlegały importowane z krajów UE tylne ćwiartki, uda i pałki drobiowe, natomiast z Brazylii m.in. filety piersiowe.

Wg władz RPA decyzja o wprowadzeniu nowych antydumpingowych ceł na import mięsa drobiowego ma pomóc w rozwoju krajowej produkcji drobiarskiej. Organizacje konsumenckie RPA przestrzegają jednak, że taka decyzja może spowodować co najwyżej wzrost cen drobiu na wewnętrznym rynku, natomiast rozwój produkcji drobiarskiej wymaga podjęcia poważniejszych decyzji obejmującej dłuższą perspektywę czasu.


Pomimo bardzo poważnych strat w polskim drobiarstwie spowodowanych wirusem ptasiej grypy w pierwszym półroczu kończącego się 2021 r. polski przemysł drobiarski może zaliczyć mijający rok do udanych, zwłaszcza jeśli chodzi o eksport mięsa drobiowego. W ciągu pierwszych trzech kwartałów br. wartość eksportu drobiu zwiększyła się o 10,4% w porównaniu r/r i przekroczyła poziom w analogicznym okresie sprzed pandemii COVID-19. W tym samym okresie ub.r. (I-III kw.) wartość eksportu polskiego drobiu spadła o 7,1% w porównaniu do tego samego okresu w 2019 r.

Niestety, obowiązujące nadal obostrzenia covidowe skutecznie hamują powrót europejskiej sieci HoReCa do dawnego poziomu, co m.in. negatywnie wpływa na eksport polskiego mięsa drobiowego.

Pomimo optymistycznych informacji eksportowych sytuacja producentów drobiu w Polsce jest nadal trudna, przede wszystkim z powodu wyraźnej nadprodukcji i panujących wysokich kosztów produkcji w stosunku do ceny skupu. Analitycy polskiego rynku drobiarskiego zapowiadają w swoich prognozach niewielki spadek cen skupu kurcząt brojlerów w I kw. przyszłego roku (średnia cena skupu w grudniu 2021 r. wynosi 4,30 zł/kg, prognoza na I kw. 2022 r. zapowiada 3,90 zł/kg, a na koniec 2022 r. nawet 3,80 zł/kg).

Natomiast brazylijski przemysł drobiarski zanotował kolejny rekordowy rok pod względem eksportu mięsa drobiowego. W okresie 11 miesięcy (sty-list 2021 r.) Brazylia wyeksportowała 4,198 mln ton mięsa drobiowego, co oznacza wzrost o 9,08% w porównaniu do tego samego okresu w 2020 r. (3,849 mln ton). Jeszcze większy wzrost (o 25,3%) zanotowano w tym okresie w wartości wyeksportowanego drobiu: 6,944 mln USD w 2021 r. i 5,543 mln USD w 2020 r.

Nadal w kryzysie pozostaje eksport mięsa drobiowego w Argentynie, gdzie w okresie sty-sierp 2021 r. zanotowano spadek (w porównaniu do tego samego okresu w 2020 r.) wolumenu o 8,3% i wartości o 4,5%. Natomiast w porównaniu do wyników w 2019 r. wolumen wyeksportowanego mięsa drobiowego spadł w Argentynie o 44% (275 tys. ton w 2019 r. i 154 tys. ton w 2021 r.). Gwałtowny spadek eksportu drobiu w Argentynie został spowodowany m.in. wysokimi kosztami frachtu (wyższe o 6-7%) oraz nałożonym przez rząd dodatkowym cłem eksportowym (9%), co ma poprawić zaopatrzenie argentyńskiego rynku wewnętrznego.


Na Ukrainie cena jaj wzrosła o 35-40%. Powodem są przede wszystkim drogie zboża paszowe, zwłaszcza kukurydza, ale też zwykle w okresie przedświątecznym wzrasta popyt na jaja, co chętnie wykorzystują zarówno producenci, jak i handel, do podniesienia ceny sprzedaży jaj.

W Chinach, które odpowiadają za ok. 34% ogólnoświatowej produkcji jaj (dane FAO za 2019 r.), do gry zaczynają wchodzić duży producenci. Dotychczas zdecydowana większość jaj w Chinach jest produkowana w przyzagrodowym chowie kur niosek; drobne gospodarstwa produkują ok. 76% wszystkich jaj ogółem produkowanych w Chinach. Inaczej aniżeli w produkcji mięsa drobiowego, gdzie dwie chińskie firmy są wśród największych globalnych producentów kurcząt brojlerów, chińscy producenci jaj dotychczas byli na dalekich miejscach w światowym rankingu.

Sytuacja zaczyna się jednak szybko zmieniać. W 2021 r. na piątym miejscu wśród największych producentów jaj na świecie znalazła się chińska firma DQY z 20,6 mln szt. kur niosek. Wysokie miejsce na liście zajmuje też inna chińska firma Sichuan Sundaily Farm z 13 mln szt. kur niosek. Warto przypomnieć, że wśród 10 największych na świecie firm produkujących jaja to firmy amerykańskie, ale apetyt na zajęcie miejsca w czołówce mają też firmy brazylijskie.


Od kilku tygodni wirus ptasiej grypy HPAI atakuje drób w fermach w Niderlandach. W ostatnim czasie na fermie w Ysselsteyn wybito 24 tys. zakażonych indyków, w dwóch innych fermach, oddalonych o jeden kilometr od zakażonej fermy, wybito 40 tys. szt. indyków. Pod obserwacją niderlandzkiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności i Produktów Konsumenckich (NVWA) znajduje się drób w kolejnych ośmiu fermach, położonych w bliskiej odległości od zakażonej fermy.

Wirus HPAI sieje spustoszenie na fermach drobiu w Nigerii, Ghanie, Togo i RPA. W ciągu ostatnich czterech tygodni zakażenia na terenie tych krajów stwierdzono w 112 fermach. W RPA w 2021 r. poddano ubojowi i utylizacji ponad 3,7 mln szt. ptaków, w tym tysiące strusi w chowie fermowym i przydomowym. W Nigerii w tym czasie ubito i zutylizowano ponad 1,2 mln szt. drobiu.

Chiński rząd ogłosił, że w trakcie jesiennych żniw zebrano rekordowe ilości kukurydzy. Analitycy globalnego rynku zbóż wątpią w te informacje, ponieważ chińscy importerzy nadal importują znaczne ilości kukurydzy (na poziomie podobnym do importu w 2020 r.), a cena kukurydzy w Chinach nie uległa zmianie od dłuższego czasu, podczas gdy cena kukurydzy jest niższa na giełdzie w USA i w Brazylii.

Chiny pozostają też drugim krajem na świecie pod względem ilości importowanego drobiu oraz pierwszym w imporcie wołowiny i wieprzowiny. Realizując rządowy program zmierzający do zmniejszenia uzależnienia się od kłopotliwego importu mięsa Chiny będą potrzebowały ciągle znacznych ilości zbóż i białkowych surowców paszowych, w tym także pochodzących z importu.


Inflacja napiera na rynek i powoduje wzrost cen sprzedaży praktycznie wszystkich dóbr na całym świecie. Trudno powiedzieć, co jest głównym powodem tak wysokiej inflacji i kiedy właściwie zaczęła ona wywierać wpływ na rynkowe ceny.

Warto przypomnieć, że jeśli inflacja wynosi 3-4% i jest pod kontrolą instytucji finansowych, to w równym stopniu wywiera ona pozytywny wpływ na rozwój gospodarki i pozwala uchronić oszczędności przed stratami. Jeśli inflacja wymyka się spod kontroli i wynosi ponad 6-7%, to wprawdzie gospodarka rozwija się jeszcze bardziej, spada bezrobocie i zwiększa się eksport, ale kapitał zgromadzony na rachunkach oszczędnościowych zaczyna nadmiernie tracić swoją wartość. Jeśli natomiast wystąpi deflacja, to gospodarka zaczyna się zwijać i rozpoczyna się kryzys.

W ogniu batalii o uwolnienie kur niosek z klatek w mediach pojawiły się alarmujące informacje, że wycofywanie się wielkich sieci handlowych ze sprzedaży jaj z klatkowego chowu kur niosek i sprzedaż jaj wyłącznie od kur z chowu ściółkowego czy na wolnych wybiegach spowodowało znaczny, bo ok. 30% wzrost cen sprzedaży jaj. To prawda, jeśli porównamy obecne ceny sprzedaży jaj z cenami sprzed roku. W grudniu ub.r. ceny sprzedaży jaj były faktycznie stosunkowo niskie.

Najprawdopodobniej wynikało to z ograniczeń w turystyce i zamknięcia branży HoReCa. Można tak wnioskować, skoro cena sprzedaży jaj (prawie wyłącznie z klatkowego chowu) dwa lata wcześniej w grudniu 2019 r. (przed pandemią i wysoką inflacją) była podobna do obecnej ceny i wynosiła 41,09 zł/100 szt. dla klasy L (obecnie 46,77 zł/100 szt., o 13,8% więcej), a dla jaj kl. M wynosiła 37,00 zł/100 szt. (obecnie 37,80 zł/100 szt., o 2,2% więcej).

Analizując ceny sprzedaży jaj z perspektywy dwóch lat można powiedzieć, że zysk producentów jaj znacząco zmalał, gdyż obecny wzrost cen sprzedaży jaj nie pokrywa większych kosztów produkcji (zmiana systemu chowu kur niosek, wyższe ceny zakupu pasz i energii).


Konsumenci, zaniepokojeni rosnącymi cenami żywności, w tym także mięsa drobiowego, usłyszeli na ten temat wypowiedź H. Kowalczyka, wicepremiera i ministra rolnictwa. Minister wyjaśnił, że to nie eksport polskiego drobiu jest powodem wyższych cen drobiu, ale rosnące koszty produkcji, w tym głównie ceny pasz, które wzrosły wraz ze wzrostem ceny sprzedaży zbóż, oraz nośników energii.

Wg danych MRiRW (Biuletyny ZSRIR) cena sprzedaży kukurydzy w Polsce na początku grudnia ub.r. wynosiła 750 zł/tonę, obecnie wynosi ponad 1000,00 zł/tonę (wzrost ceny o ponad 35%), natomiast cena pszenicy paszowej wynosiła 750,00 zł/tonę, a obecnie 1300 zł/tonę (wzrost ceny o ponad 73%). Wysokie ceny zbóż w UE będą utrzymywały się prawdopodobnie także w najbliższych miesiącach, m.in. z powodu większego o ponad 11% eksportu pszenicy miękkiej (paszowej) oraz trzykrotnie większego eksportu kukurydzy. Ceny sprzedaży mieszanek paszowych dla drobiu w Polsce w III kw. br. były wyższe o ponad 20% w porównaniu do cen w tym samym okresie w ub.r. Znaczący wpływ na wzrost kosztów produkcji mięsa drobiowego mają też wysokie ceny nośników energii (gaz, prąd) i paliw.

A jak faktycznie kształtowały się ceny sprzedaży drobiu w 2021 r.? Cena sprzedaży tuszki kurcząt brojlerów (Biuletyny ZSRIR) wynosiła w styczniu br. 5,60-5,70 zł/kg, na koniec czerwca 7,50-7,70 zł/kg, na przełomie września/października 5,20-5,50 zł/kg, a obecnie 6,70-7,00 zł/kg. Cena sprzedaży fileta piersiowego wynosiła w kwietniu br. 13,50 zł/kg, w lipcu 15,70-16,40 zł/kg, w październiku 14,10 zł/kg, a obecnie 15,60 zł/kg.

Z prezentowanych danych wynika, że cena mięsa drobiowego w 2021 r. ulegała znacznym wahaniom: tuszki drobiowej o ± 25%, natomiast fileta piersiowego o ± 10%. Podobny przebieg zmian (z różnym nasileniem) cen sprzedaży mięsa drobiowego występował w poprzednich 2014-2021 latach: niższe ceny w I, II i IV kw., wyższe w III kw.

Warto przy tym zauważyć, że ubojnie płaciły producentom drobiu za żywiec w zależności od ceny sprzedaży mięsa drobiowego: więcej w III kw., mniej w I, II i IV kw. (dane ZSRIR), zachowując tym samym podobną marżę zysku niezależnie od ceny skupu.


Wg najnowszego Raportu amerykańskiej firmy Dun & Bradstreet w IV kw. 2021 r. daje się zaobserwować zdecydowany wzrost zaufania konsumentów do rynkowych działań przemysłu drobiarskiego oraz zwiększona nadzieja utrzymania się tego trendu w najbliższej przyszłości pomimo ogólnego zachwiania optymizmu wśród ludzi dodatkowo potęgowanego znaczącą inflacją. Najprawdopodobniej źródłem zwiększonego optymizmu konsumentów jest zdecydowanie większa elastyczność przemysłu drobiarskiego w dostosowywaniu swoich wyrobów do zmieniającego się popytu, w tym szeroka oferta produktów ułatwiających przygotowanie posiłków w domu. Niebagatelne znaczenie ma też przekonanie konsumentów o wyraźnie prozdrowotnych wartościach wyrobów drobiarskich w porównaniu do wyrobów z innych gatunków mięsa.

Z pewnością duży wpływ na kształtowanie się nowych zwyczajów żywieniowych wśród konsumentów ma także coraz bardziej widoczny trend w stosowaniu diety fleksitariańskiej, w której nawet 40-50% mięsa w codziennych posiłkach jest zastępowane wysoko wartościowymi warzywami. Trend ten dostrzegają także firmy drobiarskie, coraz częściej oferując wyroby łączące mięso z warzywami (tzw. mięso hybrydowe), w różnych kompozycjach, np. z większym lub mniejszym udziałem roślin wysokobiałkowych. Oferowane na półkach fleksitariańskich produkty zawierają zresztą nie tylko mniej białka, ale także mniej tłuszczów, zwłaszcza tych wielonasyconych, które występują szczególnie w wieprzowinie.

Wg badań rynkowych przeprowadzonych przez firmę Mintel ok. 32% respondentów twierdzi, że od czasu do czasu ogranicza ilość spożywanego mięsa, natomiast 19% czyni to regularnie. Nadal jednak głównym czynnikiem negatywnie wpływającym na postęp w tym zakresie jest smak oferowanego mięsa hybrydowego, w którym naturalny smak mięsny jest „przykrywany” silnym smakiem dodawanych warzyw. Producenci mięsa hybrydowego uważają, że należy nie tylko poprawić smak, ale również poczekać na przyzwyczajenie się konsumentów do nowego rodzaju pożywienia. Jednym z ważniejszych argumentów przemawiających za wprowadzeniem mięsa hybrydowego do naszej diety jest zdecydowanie mniejsza szkodliwość produkcji warzyw na zmiany klimatu i naturalnego środowiska w porównaniu do intensywnej produkcji zwierzęcej (mniejsze zużycie wody, gruntów ornych czy niższy ślad węglowy).



Kończy się 2021 r. i coraz częściej pojawiają się w mediach prognozy analityków próbujące przewidzieć stan gospodarki, w tym rolnictwa, produkcji żywności i rozwoju rynków rolnych w nadchodzącym 2022 r., a także w okresie najbliższych kilkunastu lat. Swoją prognozę przedstawiła również Komisja Europejska przewidując m.in., że kraje UE wyprodukują w 2031 r. 276 mln ton zbóż, o 2,5% mniej niż w bieżącym 2021 r. Niższa produkcja zbóż w UE będzie wynikała z mniejszego popytu, głównie z powodu niższego zapotrzebowania zbóż na cele paszowe. Zwiększy się też konkurencyjność eksportu zbóż z regionu Morza Czarnego (zboża rosyjskie i ukraińskie), co może powodować spadek eksportu zbóż z krajów UE.

Mniejsze zapotrzebowanie krajów UE na pasze do 2031 r. wynika z przewidywanego zmniejszenia konsumpcji mięsa wieprzowego przez mieszkańców UE, a także spadku eksportu wieprzowiny do krajów spoza UE. Eksperci KE przewidują natomiast wzrost spożycia mięsa drobiowego, głównie z powodu przekonania konsumentów o większych walorach prozdrowotnych tego gatunku mięsa dla ludzi.

KE w swojej prognozie przewiduje większą o 33% (do 5,2 mln ton/rocznie) produkcję roślin wysokobiałkowych w krajach UE, na które będzie większy popyt, głównie ze strony przemysłu paszowego (konsumpcja roślin wysokobiałkowych może wynieść w 2031 r. 5,6 mln ton wobec 4,9 mln ton w 2021 r.). Znaczącym czynnikiem skłaniającym przemysł paszowy do stosowania paszowych surowców białkowych wyprodukowanych w UE będzie rosnąca cena nasion soi i poekstrakcyjnej śruty sojowej SBM. Podobny trend zmniejszania udziału SBM w paszach obserwuje się także w Brazylii czy Chinach. Ponadto coraz częściej rolnicy będą uprawiali rośliny wysokobiałkowe jako doskonały sposób na zwiększenie zasobności gleb, szczególnie w sytuacji uporczywej wieloletniej uprawy tylko jednego gatunku zbóż.


Bieżący numer