Aktualności

Na początku tygodnia GLW potwierdził wystąpienie pięciu nowych ognisk ptasiej grypy HPAI (ogniska nr 323-327) w stadach drobiu na terenie woj. warmińsko-mazurskiego (4 ogniska) i mazowieckiego (1 ognisko). Ptaki z zakażonych stad (indyki, kury nioski, kaczki, gęsi, perliczki) zostały poddane ubojowi i utylizacji, a wokół zakażonych ognisk ustanowiono strefy zapowietrzenia i zagrożenia.

W Niemczech prawie 320 tys. ptaków z fermowego chowu zostało poddanych ubojowi i utylizacji z powodu zakażenia wirusem HPAI. Ogniska ptasiej grypy wystąpiły na terenie Bawarii, Dolnej Saksonii, Nadrenii-Północnej Westfalii, Brandenburgii i Baden-Wirtembergii.

Ogniska zakażenia drobiu wirusem HPAI stwierdzono w 7 fermach i 3 gospodarstwach na terenie Danii; ubojowi i utylizacji poddano ponad 116 tys. ptaków. Na terenie Czech służby weterynaryjne potwierdziły w ostatnich dniach wystąpienie 4 nowych ognisk ptasiej grypy: po dwa na fermach kaczek i w gospodarstwach (ubojowi i utylizacji poddano ok. 13,6 tys. ptaków). Również na terenie Rumunii stwierdzono ogniska ptasiej grypy: jedno w fermie w pobliżu Mures, pozostałe cztery w gospodarstwach. Nowe ogniska ptasiej grypy stwierdzono także na terenie Włoch i Szwecji.

W okresie pierwszych miesięcy br. stwierdzono w Europie blisko 1500 przypadków zakażenia dzikich ptaków wirusem ptasiej grypy, najwięcej na terenie Niemiec (762 przypadków), ale także na terenie Danii (235 przypadków), Austrii, Belgii, Czech, Estonii, Finlandii, Francji, Grecji, Włoch. Litwy, Holandii, Norwegii, Polski i Szwecji.


W dwóch ostatnich miesiącach ub.r. i w czterech pierwszych miesiącach br. wysoce zjadliwy wirus ptasiej grypy HPAI spowodował poważne straty we francuskim drobiarstwie. Do 3 maja stwierdzono 492 ogniska zakażenia drobiu wirusem HPAI, głównie (475 ognisk) na fermach kaczek i gęsi w południowo-zachodnich regionach Francji. Od listopada 2020 r. ubito i poddano utylizacji prawie 2,5 mln szt. zakażonego drobiu.

Światowa Organizacja ds. Zdrowia Drobiu OIE w porozumieniu z francuskimi władzami Inspekcji Weterynaryjnej obniżyła poziom aktualnego stanu zagrożenia zakażenia drobiu wirusem HPAI we Francji z „wysokiego” na „średni”. Na terenach wolnych od HPAI właściciele ferm przy ścisłej współpracy ze służbami weterynaryjnymi decydują się na nowe wstawienia, głównie drobiu wodnego.

W związku z tym Julien Denormandie, minister rolnictwa we francuskim rządzie, spotkała się z przedstawicielami przemysłu drobiarskiego i reprezentantami właścicieli ferm w celu m.in. oszacowania poniesionych strat i podjęcia procedur zmierzających do wypłacenia odszkodowań drobiarzom oraz przedyskutowania programu, który pozwoli uniknąć w przyszłości zakażenia drobiu wirusem HPAI w skali podobnej do tej, z jaką francuskie drobiarstwo miało do czynienia na przełomie 2020/21 r. Na potrzeby najpilniejszego finansowego wsparcia właścicieli ferm oraz przemysłu drobiarskiego francuski rząd przeznaczył kwotę ponad 18 mln €, przy czym wielkość poniesionych strat ogółem szacuje się na kwotę ponad 90 mln €.

Przyjęty na spotkaniu program zapobiegania zakażeniom drobiu wirusem HPAI opiera się na trzech filarach: wczesne określanie miejsc potencjalnego zagrożenia i zapobieganie zakażeniom oraz pełne wdrożenie przyjętych procedur. Polepszeniu mają też ulec zarówno nadzór, jak i bioasekuracja na fermach.

Aby skuteczniej zarządzać zdrowiem drobiu, francuskie służby weterynaryjne będą zbierały więcej informacji o stanie zdrowotnym ptaków w gospodarstwach i na fermach. Zdecydowano również o dekoncentracji ferm drobiarskich na terenach, gdzie zagrożenie wirusem HPAI jest szczególnie wysokie. Podjęte zostaną działania zmierzające do wprowadzenia w 2022 r. obowiązkowych szczepień drobiu przeciwko HPAI.


Minister rolnictwa przedstawił nowego Głównego Lekarza Weterynarii dr Mirosława Welza, który będzie odtąd nadzorował realizację nowej strategii zwalczania wirusa wysoce zjadliwej grypy drobiu w Polsce. Strategia będzie opierała się na wzmocnieniu monitoringu sytuacji epizootycznej, wczesnym wykrywaniu podejrzeń ognisk grypy oraz szybkiej likwidacji tych ognisk. Wczesnemu wykrywaniu mają służyć trzy nowe laboratoria, które zostaną przygotowane i wyposażone pod nadzorem Instytutu Weterynarii w Puławach.

Natomiast podczas posiedzenia sejmowej Komisji Rolnictwa Dominika Sokołowska, koordynatorka kampanii rolniczych Greenpeace, stwierdziła, że nawet najlepsze metody bioasekuracji i tworzenie kolejnych laboratoriów nie są w stanie powstrzymać rozprzestrzeniania się wirusa ptasiej grypy przy takim zagęszczeniu ferm, z jakim mamy do czynienia np. w powiatach żuromińskim i mławskim. „To nie wirus jest największym problemem, a dogodne warunki, jakie mu stworzono poprzez niekontrolowaną ekspansję przemysłowego chowu drobiu” – powiedziała Sokołowska. „Najwłaściwszym rozwiązaniem powinna być dekoncentracja ferm na terenach zagrożonych” – dodała przedstawicielka Zielonych.

W odpowiedzi minister rolnictwa wyjaśniał, że decyzje o budowie nowych ferm nie leżą w gestii MRiRW, tylko Ministerstwa Rozwoju, Pracy i Technologii oraz samorządów zobowiązanych do ochrony interesów mieszkańców. Niestety, okazuje się, że budowa nowych ferm jest możliwa na terenach nie objętych miejscowymi planami zagospodarowania przestrzennego, chociaż uzyskanie pozwolenia na budowę nowej fermy wymaga bardzo wielu uzgodnień i opinii.


Wiodące firmy przemysłu żywnościowego w Europie (Nestle, Mondelez International, Unilever czy Aldi Nord) przynaglają w piśmie skierowanym do Komisji Europejskiej i europosłów Parlamentu Europejskiego do przyspieszenia prac legislacyjnych nad wprowadzeniem całkowitego zakazu na terenie wszystkich państw należących do UE chowu kur niosek w klatkach, w tym także w klatkach wzbogaconych. Jednocześnie wskazują, że utrzymywanie kur niosek w chowie bezklatkowym jest coraz powszechniejsze, opłacalne finansowo, a ponadto zapewnia kurom znacznie lepsze warunki dobrostanu.

Dobrą okazją do wprowadzenia odpowiednich przepisów, które zabronią utrzymywania kur niosek w klatkach, jest prowadzony obecnie w KE i Parlamencie Europejskim przegląd dotychczasowych przepisów dotyczących dobrostanu zwierząt w państwach UE. Obecnie niecałe 50% jaj sprzedawanych w krajach UE pochodzi od kur utrzymywanych w klatkach, 32,5% z chowu w kurnikach ściółkowych, 11,8% z chowu na wolnych wybiegach i 6,2% w chowie organicznym.

Natomiast amerykańska firma Eat-Just planuje wprowadzenie w krajach UE wegańskiej alternatywy jaj zastępujących jaja znoszone przez kury. Wg Josh’a Tetrick’a, założyciela firmy i prezesa zarządu, alternatywne jaja wegańskie prawdopodobnie już w niedługim czasie będą najczęściej konsumowanymi jajami na całym świecie i być może rozpoczną erę powolnej eliminacji z naszej diety jaj od kur niosek.

Wegański preparat zastępujący kurze jaja jest produkowany przez Eat-Just na bazie białek ekstrahowanych z fasoli mung. Ze względu na bogactwo składników pokarmowych (białka, witaminy) fasola mung nazywana jest też „złotą fasolą” i należy do jednej z najzdrowszych roślin strączkowych na świecie. Wspiera układ nerwowy, wspomaga w stanach rozdrażnienia i w okresach długotrwałego stresu. Służy także jako skuteczny środek odtruwający organizm, wzmacnia zdrowie i kondycję osób w okresie rekonwalescencji. Uprawiana od setek lat w Indiach jest ważnym składnikiem kuchni azjatyckiej. Obecnie powszechnie jest uprawiana w Chinach oraz w Tajlandii i Malezji.


Szymon Giżyński, wiceminister rolnictwa RP w odpowiedzi na interpelację poselską informuje Sejm RP, że rząd polski ma zagwarantowane środki finansowe, z których zostaną wypłacone m.in. odszkodowania właścicielom ferm, w których stwierdzono ogniska zakażenia drobiu wysoce zjadliwym wirusem ptasiej grypy i z tego powodu znajdujący się na fermie drób poddano utylizacji zgodnie z obowiązującymi przepisami o zwalczaniu chorób zakaźnych zwierząt.

Aby odszkodowania zostały wypłacone, IW musi zgodnie z obowiązującymi przepisami dokonać oceny aktualnej sytuacji epizootycznej na terenie RP i oszacować wielkość wszystkich poniesionych wydatków w związku ze zwalczaniem ptasiej grypy, w tym również wysokość odszkodowań, a następnie na podstawie wydanych decyzji administracyjnych zwrócić się poprzez ministerstwo rolnictwa z odpowiednim wnioskiem do ministerstwa finansów z prośbą o uruchomienie potrzebnych środków finansowych i ich wypłatę dla właścicieli ferm.

Zgodnie z przepisami UE zwraca rządowi RP połowę kosztów poniesionych na odszkodowania dla właścicieli ferm, ale środki te są również uzależnione od decyzji administracyjnych odpowiednich organów IW i UE.

Jak podaje fermer.pl, w Nadrenii Północnej-Westfalii niemiecka policja zatrzymała samochód TIR wiozący kurczęta brojlery z Francji do uboju w Polsce, ponieważ z TIR-a wypadły cztery metalowe klatki z pojemnikami, z których na autostradę wydostawały się kurczęta. Wg policji, TIR „zgubił” ok. 1000 kurcząt.


Wirus ptasiej grypy nadal sieje spustoszenie na polskich fermach drobiu. Pomimo wzmożonej akcji likwidacji kolejnych ognisk, proces spowolnienia rozprzestrzeniania się choroby i opanowania groźnej sytuacji ciągle wymyka się spod kontroli.

Informacja o zakażeniu drobiu wirusem ptasiej grypy w Polsce obiega cały świat powodując narastanie problemów z eksportem mięsa drobiowego i jaj. Ponad 20 destynacji znacznie ograniczyło lub zupełnie zakazało importu polskich produktów drobiowych i jaj. Wg danych GUS eksport jaj już w okresie pierwszych dwóch miesięcy br. spadł o 23%, a ograniczenia importowe znacznie wzmogły się w ostatnim okresie.

Wprawdzie producenci drobiu i jaj starają się odbudować eksport, w tym także wskazując nowe destynacje, ale żalą się na brak odpowiedniego wsparcia ze strony administracji rządowej oraz agencji wspierających polski eksport. Niestety, dopóki będą pojawiały się kolejne nowe ogniska ptasiej grypy, rozmowy z władzami weterynaryjnymi dotychczasowych importerów i potencjalnych nowych są praktycznie niemożliwe – wyjaśniają państwowi urzędnicy i pracownicy agencji handlu zagranicznego.

Ponadto znaczącym utrudnieniem w podtrzymywaniu kontaktów handlowych z dotychczasowymi importerami i podejmowaniu rozmów z nowymi potencjalnymi importerami są obostrzenia związane z trwającą od ponad roku pandemią koronawirusa COVID-19 na całym świecie.


Przedstawiona ostatnio przez KRD-IG propozycja „ucywilizowania polskiego drobiarstwa” znalazła spore zainteresowanie wśród przedstawicieli zakładów drobiarskich, którzy chcą pełnić rolę integratora produkcji (większa odpowiedzialność, ale i większe prawa).

Właściciele ferm są gotowi rozmawiać na ten temat, ale najpierw oczekują ze strony projektodawców nieco więcej konkretnych szczegółów. Przedstawiciele KIPDiP uważają, powołując się na doświadczenia producentów żywca w innych krajach, że znaczne wyłączenie zasad wolnego rynku w produkcji żywca drobiowego może rodzić niebezpieczne sytuacje dla opłacalności produkcji fermowej.

Niespodziewanie Arabia Saudyjska wstrzymała z dniem 23 maja br. całkowicie import mięsa drobiowego z 11 brazylijskich zakładów drobiarskich (siedem należy do JBS SA, pozostałe cztery do mniejszych integratorów). Nadal jest importowane bez ograniczeń mięso drobiowe z BRF, drugiego pod względem wielkości produkcji drobiarskiej brazylijskiego integratora, który w styczniu br. ogłosił, że jest współwłaścicielem zakładu drobiarskiego w Arabii Saudyjskiej i planuje znacznie zwiększyć produkcję mięsa drobiowego.

W 2020 r. Arabia Saudyjska zaimportowała 550 tys. mięsa drobiowego, z czego ok. 468 tys. ton z Brazylii (11,3% całkowitego eksportu mięsa drobiowego z Brazylii). Minister Rolnictwa Arabii Saudyjskiej poinformował, że kraj osiągnął 60% samowystarczalności pod względem podaży mięsa drobiowego na rynku wewnętrznym, a do 2025 r. planuje zwiększyć samowystarczalność do 80% stopniowo ograniczając import drobiu.


           Niespodziewana likwidacja milionów kurcząt brojlerów na fermach w woj. mazowieckim i wielkopolskim z powodu zakażenia ptaków wysoce zjadliwym szczepem H5N8 wirusa ptasiej grypy spowodowała poważne zamieszanie w realizacji dotychczasowego programu produkcji mięsa drobiowego w Polsce, m.in. w zakresie eksportu poszczególnych elementów tuszek zgodnie z wcześniejszymi zamówieniami ze strony importerów.

Brytyjska firma Birtwistles, która na terenie UK realizuje głównie    zamówienia sieci HoReCa na mięso drobiowe, wystosowała ostrzeżenie do swoich klientów, że z powodu licznych przypadków wystąpienia ognisk zakażenia drobiu w Polsce wirusem ptasiej grypy i konieczności likwidacji zakażonych kurcząt nastąpiło ograniczenie eksportu elementów drobiowych z Polski. Fakt ten spowodował brak na brytyjskim rynku ok. 40% małych filetów piersi kurcząt, niezbędnych do przygotowania popularnych w W. Brytanii drobiowych burgerów.

Glenn Eastwood, dyrektor ds. produkcji w Birtwistles, twierdzi, że firma wprawdzie podejmuje wszelkie możliwe środki dla rozwiązania niespodziewanego problemu, ale jednocześnie przyznaje, że poważne problemy z importem mięsa drobiowego z krajów UE mogą potrwać jeszcze dwa-trzy miesiące.

Tymczasem z coraz większą ofertą mięsa drobiowego na brytyjskim rynku występuje MHP, ukraiński potentat drobiowy. W wyniku decyzji związanych z wdrożeniem w życie postanowień Brexitu Polska stała się dla brytyjskich importerów „trzecim krajem” i tym samym utraciła dotychczasowe przywileje celne obejmujące członków UE w wewnątrzunijnym obrocie towarami. Teraz polski przemysł drobiarski chcąc realizować eksport mięsa drobiowego do UK będzie musiał zmagać się z konkurencją firm ukraińskich, brazylijskich, tajlandzkich i amerykańskich.


Od kilku miesięcy na światowych giełdach rosną ceny zbóż i poekstrakcyjnej śruty sojowej silnie wpływając na opłacalność produkcji m.in. drobiu. Wielu ekspertów uważa, że głównym sprawcą tych podwyżek są Chiny, które zwiększając produkcję zwierzęcą zmuszone są do importu dużych ilości surowców paszowych. Przyglądając się produkcji kukurydzy, pszenicy i soi w różnych krajach na świecie, także w przeliczeniu na jednego mieszkańca tych krajów, lepiej oszacujemy potencjał surowcowy tych krajów do produkcji pasz, także w aspekcie importu i eksportu.

Światowa produkcja kukurydzy wynosi ponad 1 mld rocznie. Największym producentem kukurydzy są USA (385 mln ton, 1200 kg/mieszkańca), następnie Chiny (232 mln ton, 167 kg/mieszkańca), Brazylia (64 mln ton, 310 kg/mieszkańca) i Argentyna (40 mln ton, 900 kg/mieszkańca). Dla porównania Ukraina produkuje 28 mln ton kukurydzy (670 kg/mieszkańca), a Polska 4,4 mln ton (28 miejsce na świecie, 126 kg/mieszkańca).

Światowa produkcja pszenicy wynosi 750 mln ton. Największym producentem pszenicy na świecie są Chiny (132 mln ton, 95 kg/mieszkańca), następnie Indie (94 mln ton, 70 kg/mieszkańca), Rosja (74 mln ton, 500 kg/mieszkańca) i USA (63 mln ton, 192 kg/mieszkańca). Ukraina produkuje 26 mln ton pszenicy (620 kg/mieszkańca), a Polska 11 mln ton (16 miejsce na świecie, 315 kg/mieszkańca). Największymi producentami pszenicy na świecie w przeliczeniu na jednego mieszkańca są Australia (890 kg/mieszkańca) i Kanada (820 kg/mieszkańca).

Na świecie produkuje się 335 mln ton ziarna soi. Największymi producentami są USA (118 mln ton, 360 kg/mieszkańca), Brazylia (96 mln ton, 715 kg/mieszkańca) i Argentyna (59 mln ton, 1320 kg/mieszkańca). W Chinach produkuje się 12 mln ton soi (9 kg/mieszkańca), a w Paragwaju 9 mln ton (1300 kg/mieszkańca). Ukraina produkuje 4,3 mln ton (102 kg/mieszkańca), a Polska 14 tys. ton (58 miejsce na świecie, 0,4 kg/mieszkańca).


Trwa uporczywe poszukiwanie grzebowisk dla drobiu zakażonego wirusem ptasiej grypy i poddanego przymusowemu ubojowi. Przeciwko kolejnym propozycjom wyznaczenia takich grzebowisk protestują już nie tylko okoliczni mieszkańcy, ale także władze samorządowe, składając zawiadomienia do prokuratury. Na wykorzystanie wojskowych poligonów jako miejsca grzebania ubitego drobiu nie zgadza się MON.

W odpowiedzi na postulaty producentów drobiu domagających się szybkiego przyznania i wypłacenia środków publicznego wsparcia minister rolnictwa zapowiedział przygotowanie wniosku do KE o przydzielenie nadzwyczajnych środków finansowych dla wsparcia polskiego drobiarstwa. Jednocześnie podkreślił, że środki takie mogą być przyznane dopiero po opanowaniu choroby i uznaniu obszaru Polski jako wolnego od wirusa ptasiej grypy, tzn. nie wystąpienia żadnego ogniska ptasiej grypy przez okres 3 miesięcy. W związku z tym minister apeluje do właścicieli ferm o rygorystyczne przestrzeganie zasad bioasekuracji.

Przedstawiciele zrzeszeń producentów drobiu w Polsce proponują pilne wprowadzenie zasadniczych zmian w organizacji produkcji, m.in. oparcie dalszej produkcji o umowy kontraktacyjne oraz uruchomienie odpowiednich ubezpieczeń. Problem ten jest zresztą bez powodzenia dyskutowany od wielu lat. Umowa kontraktacyjna powinna określać zarówno zobowiązania, jak i uprawnienia obu umawiających się stron, być obowiązkowa, szczelna i zapewniać partnerom uczciwe relacje ekonomiczne. Przed zwiększeniem uprawnień integratorów w zakresie organizacji produkcji drobiu bronią się właściciele ferm twierdząc, że jest to ograniczenie ich wolności gospodarczej.

Obecnie przemysł drobiarski w Polsce skupuje więcej niż 50% potrzebnego drobiu z wolnej ręki bez żadnej umowy. Powracają też głosy na temat możliwości powszechnego wprowadzenia kontraktowego tuczu kurcząt brojlerów, w którym integrator zapewnia pisklęta, paszę i opiekę weterynaryjną, natomiast właściciel fermy zapewnia odpłatną usługę w zakresie chowu.


Bieżący numer