Aktualności

Mięso drobiowe w postaci tuszek i elementów oraz jaja i ich przetwory są najbardziej popularnym i powszechnie dostępnym białkowym składnikiem codziennej diety milionów Meksykanów; mięso drobiowe stanowi ok. 60% spożywanych ogółem produktów mięsnych. W Meksyku mieszka ok. 130 mln ludności. Przewiduje się, że konsumpcja mięsa drobiowego wyniesie w 2022 r. ogółem ok. 4,77 mln ton, o 2% więcej aniżeli w 2021 r.

Przemysł drobiarski w Meksyku wykorzystuje różne krzyżówki kurcząt brojlerów: od tych mniejszych, przeznaczonych głównie jako kurczaki na rożno (kurczaki z rożna są bardzo popularne w Meksyku i stanowią ok. 37% spożycia mięsa drobiowego ogółem), po większe, z których wytwarzane są elementy, dania gotowe do spożycia oraz całe tuszki. W zależności od ubojowej masy ciała kurczęta są tuczone przez 8-12 tygodni.

Prognozy przewidują, że w Meksyku w 2022 r. zostanie wyprodukowanych ok. 4 mln ton mięsa drobiowego, o 1,7% więcej niż w 2021 r. Wzrost produkcji kurcząt brojlerów w Meksyku jest stymulowany głównie dzięki rosnącemu popytowi na rynku krajowym, zwiększającej się sile nabywczej ludności oraz stosunkowo niewielkim wahaniom cen pasz i surowców paszowych.

Przewiduje się, że Meksyk zaimportuje w 2022 r. ok 875 tys. ton mięsa drobiowego (2% więcej niż w 2021 r.), głównie z USA (mniej więcej połowa importu ogółem). Przedmiotem importu będą głównie schłodzone tylne ćwiartki kurcząt oraz mięso mechanicznie odkostnione, przeznaczone jako surowiec do produkcji gotowych dań drobiowych. Natomiast z Brazylii są importowane mrożone filety piersiowe, skrzydełka i tylne ćwiartki jako surowce do produkcji takich wyrobów, jak kiełbasy, szynki oraz elementy drobiowe.

Warto pamiętać, że w Meksyku jest wysokie spożycie jaj, które wynosi średnio ponad 320 szt./mieszkańca rocznie, podobnie jak w Japonii, Paragwaju i Chinach (prawie dwukrotnie więcej niż w Polsce). Wprawdzie w okresie ostatnich 5 lat konsumpcja jaj w Meksyku obniżyła się (głównie z powodu obaw związanych z ptasią grypą oraz rosnącymi cenami sprzedaży), ale dzięki staraniom meksykańskiego rządu jaja odzyskały swoją dawną silną pozycję w codziennej diecie Meksykanów. Ok. 77% wyprodukowanych w Meksyku jaj jest sprzedawanych w marketach, 15% w średnich i małych sklepach, natomiast do przetwórstwa trafia pozostałe 8%.


Dr M. Weltz, Główny Lekarz Weterynarii w Polsce, poinformował po spotkaniu w dniu 15 października br. z Alicją Hernandez, radcą rolnym Ambasady Stanów Zjednoczonych AP w Polsce, że dwa tygodnie temu 7 października br. amerykański Rejestr Federalny opublikował informację o uznaniu polskiego nadzoru weterynaryjnego nad mięsem drobiowym jako równoważnego nadzorowi weterynaryjnemu obowiązującemu w USA.

Decyzja ta otwiera drogę do uzgodnienia wzoru świadectwa zdrowia dla mięsa drobiowego, elementów tuszki drobiowej oraz wyrobów z mięsa drobiowego, które będą mogły być eksportowane z Polski na amerykański rynek oraz uznania ok. 30 zakładów drobiarskich w Polsce, zainteresowanych uzyskaniem uprawnień eksportowych mięsa drobiowego do USA, jako spełniających w pełni amerykańskie wymogi.

Dr M. Weltz podaje, że decyzja amerykańskiego Rejestru Federalnego wieńczy 15-letni wysiłek polskich władz weterynaryjnych w staraniach o zgodę na eksport polskiego mięsa drobiowego do USA. Wydaje się, że ze względu na wielkość amerykańskiej produkcji i import mięsa drobiowego przez USA decyzja amerykańskich władz weterynaryjnych dot. zezwolenia na eksport mięsa drobiowego ma dla Polski przede wszystkim ogromne znaczenie prestiżowe.

Warto bowiem wiedzieć, że przewidywana produkcja mięsa drobiowego z kurcząt brojlerów w USA w 2021 r. wyniesie 20, 31 mln ton i będzie nieco większa w porównaniu do produkcji w 2020 r. (20,25 mln ton). Natomiast produkcja mięsa drobiowego z kurcząt brojlerów w 27 krajach UE wyniesie w 2021 r. łącznie 10,93 mln ton i będzie nieco niższa w porównaniu do produkcji w 2020 r. (11,02 mln ton). Prognozy USDA przewidują, że produkcja mięsa drobiowego z kurcząt wzrośnie w 2022 r. zarówno w USA, jak i w UE, i wyniesie odpowiednio 20,548 mln ton oraz 11,100 mln ton.

Import mięsa drobiowego przez USA jest raczej symboliczny i wyniesie w 2021 r. 69 tys. ton (0,34% produkcji krajowej), natomiast import mięsa drobiowego przez UE w 2021 r. wyniesie 540 tys. ton (4,94% produkcji ogółem w UE). Prognozy USDA na 2022 r. przewidują spadek importu mięsa drobiowego w USA o 2,9%, natomiast w UE wzrost o 12,96%.    


Oprócz pokonywania skutków ograniczeń pandemii COVID-19 producenci zwierząt, w tym także producenci drobiu i przemysł drobiarski, muszą zmagać się z różnymi nowymi wyzwaniami.

Jednym z poważniejszych jest postępująca wśród konsumentów niechęć do jedzenia mięsa, zwłaszcza mięsa czerwonego. Trend ten utrzymuje się od pewnego czasu praktycznie w wielu krajach na całym świecie i jest zgodny z poradami dietetyków i lekarzy, którzy zalecają taki sposób odżywiania się w trosce o zachowanie zdrowia.

Wprawdzie wyniki badań ankietowych wśród konsumentów wskazują, że mniejsze spożycie mięsa czerwonego jest zastępowane większym spożyciem mięsa białego, głównie drobiowego, to i tak spożycie mięsa ogółem wśród Europejczyków maleje z każdym dniem. W W. Brytanii spożycie mięsa spadło w ciągu ostatniej dekady o 17%.

Zmniejszenie spożycia mięsa coraz częściej zalecają także sami producenci zwierząt i wyrobów mięsnych. Grzegorz Brodziak, dyrektor zarządzający Goodvalley, jednej z większych firm mięsnych w Polsce, twierdzi, że Polacy spożywają średniorocznie ok. 77 kg mięsa i jest to znacznie za dużo. Dietetycy zalecają bowiem spożycie na poziomie ok. 35 kg, czyli o ponad 54% mniej w porównaniu do obecnego spożycia, przy czym bardzo ważny jest świadomy wybór odpowiedniego rodzaju spożywanego mięsa.

Kolejną barierą zagrażającą utrzymaniu właściwej opłacalności produkcji mięsa jest znaczące obniżenie marży handlowej na sprzedawane mięso i wyroby mięsne przez wielkie sieci handlowe, które w przypadku braku zgody ze strony producenta na taką propozycję są gotowe całkowicie zaniechać sprzedaży jego produktów usuwając go z półek sklepowych. Takie postępowanie uderza przede wszystkim w małych i średnich producentów zwierząt i mięsa, którzy, jeśli sytuacja nie ulegnie zmianie, będą zmuszeni zrezygnować z prowadzonej produkcji.

Jak widać, pomimo różnych protestów i apeli o ochronę małych i średnich gospodarstw (np. rodzinnych) oraz zakładów mięsnych koncentracja produkcji zwierząt i przetwarzania mięsa postępuje dużymi krokami naprzód. Sprzyjają temu też rosnące z każdym dniem inflacja oraz ceny pasz i energii.


W polskim środowisku politycznym nadal trwają prace związane z nowelizacją przepisów zawartych w ustawie, popularnie zwanej „Piątką dla zwierząt”, obejmującej szeroko rozumianą ochronę praw zwierząt. Wiele z proponowanych przepisów zawartych w nowych propozycjach dotyczy produkcji drobiu i jaj i jest efektem toczącej się dyskusji na ten temat w środowiskach europejskich, a także w skali światowej.

Ciekawym przykładem działania pogłębiającego świadomość społeczną dot. ochrony praw zwierząt jest propozycja sieci handlowej Kaufland, aby sprzedawane kurczaki oznaczać różnymi kolorami wskazującymi klientom na sposób, w jaki były one utrzymywane w trakcie chowu.

I tak kolorem niebieskim oznaczone są opakowania tuszek i elementów kurcząt wyprodukowanych bez antybiotykowych stymulatorów wzrostu ASW, kolorem żółtym opakowania tuszek i elementów kurcząt wyprodukowanych przez okres co najmniej 8 tygodni bez ASW i z dostępem do wybiegów na wolnym powietrzu, natomiast kolorem zielonym opakowania tuszek i elementów kurcząt ras wolnorosnących chowanych zgodnie z zasadami BIO i bez ASW przez okres co najmniej 81 dni (ponad 11,5 tygodni) z dostępem do wolnych wybiegów przez 1/3 czasu życia, karmionych paszami bez GMO zawierającymi co najmniej 70% zbóż.


Od kilku lat w niebywałym tempie rośnie produkcja drobiarska w Brazylii. Pomimo wielu pocovidowych wyzwań miotających światową ekonomią przedstawiciele producentów drobiu i jaj w Brazylii przewidują, że 2021 r. będzie rokiem kolejnych rekordowych wyników. Oczekuje się, że produkcja w sektorze drobiarskim wzrośnie o 3,5% i osiągnie poziom 14,1-14,3 mln ton mięsa drobiowego (13,845 mln ton w 2020 r.), a eksport mięsa drobiowego, jaj i wyrobów drobiarskich zwiększy się nawet o 7,5%.

Produkcja jaj w Brazylii wyniesie w 2021 r. ponad 54,5 mld jaj, co stanowi wzrost o 2% w porównaniu do ub.r. (53,5 mld jaj w 2020 r.). Jednocześnie zwiększy się o 1,5% spożycie jaj w Brazylii i osiągnie poziom 255 jaj/mieszkańca (251 jaj/mieszkańca w 2020 r.). Od pewnego czasu obserwuje się w Brazylii powolny spadek spożycia mięsa, głównie czerwonego, natomiast wielkim powodzeniem cieszą się jaja, które są chętnie spożywane ze względu na swoje wysokie walory prozdrowotne. Brazylijski przemysł drobiarski jest przygotowany na zwiększony popyt na mięso drobiowe i jaja wśród mieszkańców Brazylii, których indywidualny dochód zwiększył się dzięki rządowej pomocy finansowej skierowanej zarówno w stronę przedsiębiorców, jak i mieszkańców.

Wzrastający popyt na produkty drobiarskie w krajach azjatyckich stanowi silną podstawę dla wzrostu brazylijskiego eksportu mięsa drobiowego i jaj. Ważnymi importerami brazylijskiego mięsa drobiowego (drób ubijany zgodnie z zasadami halal) są kraje arabskie. Mięso drobiowe z certyfikatem halal jest też importowane przez wiele społeczności muzułmańskich w krajach na całym świecie. W okresie od stycznia do sierpnia 2021 r. Brazylia wyeksportowała ponad 1 mln ton mięsa drobiowego z certyfikatem halal (ok. 40% eksportu mięsa drobiowego ogółem).

Niestety, podobnie jak producenci na całym świecie, także producenci drobiu i jaj w Brazylii muszą zmagać się z lawinowym wzrostem cen pasz i energii. Niemniej zarówno skala produkcji, jak i stosowane technologie pozwalają Brazylijczykom produkować mięso drobiowe i jaja w cenach silnie konkurencyjnych, co sprzyja wzrostowi eksportu drobiu, m.in. do krajów UE.



Główny Lekarz Weterynarii podał, że na przełomie 2020/21 stwierdzono największą jak dotychczas epizootię wysoce zjadliwej grypy ptaków (HPAI) w Polsce, jak również w Europie, zarówno pod względem czasu jej trwania, jak i liczby stwierdzonych ognisk choroby. W tym czasie w UE wykryto ponad 1200 ognisk HPAI u drobiu oraz ponad 2300 przypadków u dzikiego ptactwa, natomiast w Polsce potwierdzono 358 ognisk choroby HPAI oraz 92 przypadki u dzikiego ptactwa. W ogniskach utrzymywano ponad 14,3 mln szt. drobiu, z czego ponad 2,3 mln padło, a pozostałe zostały zlikwidowane.

W związku z powyższym GLW zatwierdził 30 września 2021 r. „Krajową strategię postępowania przy zwalczaniu wysoce zjadliwej grypy ptaków”. Strategia, opublikowana 7 października na stronie internetowej GIW, została opracowana w oparciu o obowiązujące przepisy prawa krajowego i UE oraz wytyczne Światowej Organizacji Zdrowia Zwierząt OIE.

Celem „Krajowej strategii…” jest ustalenie ram działania Inspekcji Weterynaryjnej w przypadku wystąpienia zagrożenia HPAI oraz zapewnienie, że podjęte zostaną wszelkie niezbędne działania zmierzające do utrzymania lub niezwłocznego odzyskania statusu epizootycznego kraju w odniesieniu do grypy ptaków, a ognisko choroby będzie wygaszone w czasie nie dłuższym niż 48 godzin od jego wyznaczenia przez PLW. Powyższy cel będzie realizowany w oparciu o następujące założenia:

·        zapobieganie występowaniu grypy ptaków w Polsce poprzez bierny i czynny monitoring, a także zwiększony nacisk na stosowanie skutecznych zasad bioasekuracji,

·        wdrożenie precyzyjnych procedur na wypadek wystąpienia grypy ptaków,

·        wzmocnienie współpracy wszystkich służb administracyjnych,

·        zapewnienie dostępności odpowiednich rezerw i środków na wypadek wystąpienia choroby.


Nieprzerwanie trwają rozmowy w organach władzy UE nad zmianami w przepisach dotyczących podniesienia wymagań zapewniających wyższy poziom dobrostanu w chowie zwierząt, w tym także w chowie drobiu. Przykładem ożywionej dyskusji, m.in. w europejskim Parlamencie, jest ograniczenie chowu kur niosek w bateriach klatkowych, a nawet całkowity zakaz utrzymywania kur niosek w klatkach.

Wg opinii A. Porady-Fałat, radcy w Stałym Przedstawicielstwie RP przy UE w Brukseli, przedstawionej ostatnio podczas Konferencji KRD-IG, głos przedstawicieli branży drobiarskiej w tej dyskusji, w tym przede wszystkim przedstawicieli polskiego drobiarstwa, jest zbyt słaby i mało przekonujący w stosunku do niezwykle aktywnych i mocno nagłaśnianych wypowiedzi przedstawicieli organizacji walczących w obronie praw zwierząt.

Natomiast przedstawiciele zakładów drobiarskich znajdujących się na terenie Polski prowadzą intensywne rozmowy z brytyjskimi władzami w sprawie eksportu polskiego mięsa drobiowego oraz przetworów drobiarskich. Wprowadzenie nowych przepisów importowych po wejściu w życie Brexitu spowodowało, że eksport wyprodukowanego w Polsce mięsa drobiowego do UK napotyka na nowe ograniczenia i wymagania, m.in. cła importowe niestosowane wcześniej, gdy UK była członkiem UE, a które znacząco podnoszą cenę sprzedaży polskiego drobiu na brytyjskim rynku.

Rozmowy między brytyjskimi importerami i polskimi eksporterami mięsa drobiowego dodatkowo komplikuje niezwykle korzystna oferta brazylijskich czy ukraińskich firm drobiarskich, które w tej sytuacji chętnie zwiększą eksport mięsa drobiowego na brytyjski rynek.

Powyższe problemy wraz z postępującą inflacją i wysokimi kosztami produkcji stanowią dla polskiego przemysłu drobiarskiego bardzo poważne wyzwania, które jeśli nie zostaną pomyślnie rozwiązane w najbliższych miesiącach, mogą przyczynić się do przyspieszenia koniecznych zmian zarówno w sposobie utrzymywania drobiu, jak i zapewnienia odpowiedniej opłacalności produkcji.


6 października br. Rada Polityki Pieniężnej przy NBP podniosła stopy procentowe chcąc w ten sposób przeciwdziałać nadmiernej inflacji i związanym z tym wzrostem cen w Polsce. Wg informacji, podanej w czasie konferencji przez A. Glapińskiego, prezesa NBP i przewodniczącego RPP, decyzja o podniesieniu stóp procentowych ma służyć przede wszystkim stabilizacji złotego, co powinno gwarantować dalszy równomierny wzrost rozwoju gospodarczego w Polsce, utrzymanie importu i eksportu na dotychczasowym poziomie oraz zapewnić równowagę popytowo/podażową. Niestety, główne źródła inflacji (m.in. wyższe podatki, droższy transport, wzrost cen surowców i energii na świecie, wzrost płac) są poza decyzjami NBP i RPP.

Jednym z najważniejszych elementów gwarantujących opłacalność produkcji drobiarskiej, oprócz cen skupu, są ceny pasz, wynikające m.in. z cen skupu zbóż z nowych zbiorów. Wg informacji podanej podczas EEC-2021 przez M. Piątkowską, prezesa Izby Zbożowo-Paszowej, tegoroczne zbiory zbóż właściwie zakończyły się. Chociaż wielkość zbiorów jest porównywalna do ubiegłorocznych, to jakość ziarna jest nieco gorsza, podobnie zresztą jak w innych europejskich krajach (np. Francja, Niemcy, gdzie jakość zebranych zbóż jest nawet gorsza w porównaniu do Polski). Dobrze zapowiadają się w Polsce zbiory kukurydzy, której ilość powinna być o 25% większa aniżeli w ub.r.

Ceny skupu zbóż na krajowym rynku, pomimo gorszej ich jakości, utrzymują się na wysokim poziomie m.in. z powodu niskiej oferty podażowej (rolnicy/producenci zbóż nie chcą sprzedawać zbóż) oraz wyższego popytu ze strony potencjalnych eksporterów. Niestety, w sytuacji nadmiernej produkcji mięsa drobiowego w Polsce i wynikających z tego problemów ze sprzedażą/eksportem tej nadwyżki w dobrych cenach podwyższenie stóp procentowych (i wynikający z tego wzrost oprocentowania kredytów) oraz utrzymywanie się wysokich cen skupu zbóż nie są najlepszymi informacjami dla drobiarzy, głównie w aspekcie zapewnienia odpowiedniej opłacalności produkcji drobiu i jaj.


Już 25 lat jest z nami Światowy Dzień Jaja. Ustanowiony w Wiedniu w 1996 r. Światowy Dzień Jaja obchodzony jest corocznie w drugi piątek października, w tym roku 8 października.

Zarówno producenci jaj, jak i lekarze czy specjaliści ds. żywienia i dietetyki, ale także politycy oraz ludzie kultury, sportu i mediów publicznych za pomocą środków masowego przekazu i na różnego rodzaju spotkaniach/uroczystościach będą prezentowali w tym dniu potęgę jednego z najważniejszych składników codziennej diety, jakimi są jaja dla wszystkich ludzi na świecie, niezależnie od ich wieku, stanu zdrowia, religii, przekonań czy regionalnych tradycji. W wielu krajach jaja są uznawane za symbol życia!

Zawarte w jajach składniki pokarmowe ze względu na ich bardzo wysoką wartość odżywczą oraz łatwą strawność i przyswajalność poprawiają zdrowie ludzi na całym świecie. Świetnie uzupełniają codzienne pożywienie nie tylko w najbogatszych krajach, ale także, a może nawet przede wszystkim, w krajach biednych, gdzie ludziom brakuje jedzenia, a jeśli jest ono nawet dostępne, to brakuje mu odpowiedniej wartości pokarmowej, głównie wysokowartościowego białka, niezbędnego dla prawidłowego rozwoju organizmu. Produkcja jaj stanowi też ważne źródło dochodu dla kobiet w najbiedniejszych krajach całego świata.

Białka w jajach złożone są z aminokwasów niezbędnych dla każdego człowieka w każdym okresie jego życia, od niemowląt do wieku starczego. Wzajemny stosunek zawartości poszczególnych aminokwasów, zwłaszcza egzogennych, został przyjęty przez lekarzy, fizjologów i żywieniowców jako wzorzec białka o najwyższej wartości pokarmowej. W jajach jest wiele niezbędnych tłuszczów, witamin i składników mineralnych. Jaja w naturalny sposób wzmacniają u ludzi układ odpornościowy, wspierają rozwój ciała i mózgu, zwłaszcza w okresie dziecięcym i młodzieńczym.

Wg World Resources Institute produkcja jaj jest jedynym rodzajem produkcji rolniczej najmniej oddziałującym na zmiany klimatyczne ze względu na bardzo niski ślad węglowy (ślad węglowy obejmuje emisję dwutlenku węgla, metanu, podtlenku azotu i innych gazów szklarniowych wyrażone w ekwiwalencie CO₂).

Można śmiało powiedzieć, że 8 października w Światowym Dniu Jaja ludzie ze wszystkich krajów świata, dla których ważne są idee zdrowego żywienia i zapobiegania niedożywieniu  powinni połączyć się we wspólnym promowaniu tego cudownego, naturalnego i niezwykłego produktu, jakim są jaja!


Wg opublikowanego ostatnio Raportu przez Rabobank w II i III kwartale br. nastąpiła zdecydowana poprawa na globalnym rynku drobiarskim. Zarówno firmy drobiarskie, jak i producenci drobiu odzyskali płynność finansową, a dla wielu z nich produkcja stała się znowu opłacalna. Dzieje się tak dzięki wzrastającemu zapotrzebowaniu na mięso drobiowe i jaj, ale także dzięki coraz większej równowadze ekonomicznej w światowej gospodarce, w tym w sektorze żywności, zakłóconej wcześniej przez wprowadzone restrykcje związane z przeciwdziałaniem pandemii COVID-19.

Prognozy dla przemysłu drobiarskiego w IV kwartale br. są nadal optymistyczne. Popyt na produkty drobiarskie wzrasta szybciej aniżeli podaż, co powoduje wzrost cen skupu i sprzedaży mięsa drobiowego i jaj. Sytuacja ta nie koniecznie pozytywnie wpływa na poprawę opłacalności produkcji, ponieważ ceny pasz są nadal na wyższym poziomie, chociaż w ostatnim okresie ustabilizowały się, co pozwala producentom drobiu lepiej planować dalszą produkcję. Nadal nad światową gospodarką wisi obawa o możliwość wprowadzenia kolejnych obostrzeń w przypadku rozwinięcia się nowej fali COVID-19.

W niektórych regionach świata wystąpił zauważalny brak pracowników w przemyśle drobiarskim i transporcie (szczególnie w USA, UK i Tajlandii), co powoduje zakłócenia w sprawnym funkcjonowaniu łańcucha dostaw żywności do handlu. Nadal też istnieje realne ryzyko wystąpienia nowych ognisk ptasiej grypy (wpływ na eksport/import).

Mniejszy import mięsa przez Chiny oraz nowe ogniska ptasiej grypy spowodowały spadek eksportu mięsa drobiowego z Europy, Rosji i Ukrainy. Jednocześnie wzrósł eksport produktów drobiarskich w USA i Brazylii, szczególnie do krajów arabskich.


Bieżący numer