Aktualności

Bakterie z rodzaju Salmonella są jedną z ważniejszych przyczyn chorób u ludzi przenoszonych przez żywność, w tym przez żywność pochodzenia zwierzęcego, przy czym źródłem zakażenia bakteriami z rodzaju Salmonella są także produkty drobiarskie (mięso drobiowe i jaja). Wprawdzie wszystkie produkty drobiarskie są spożywane wyłącznie po obróbce termicznej, która powinna zabić ewentualnie obecne w nich bakterie Salmonella, ale do skażenia może dochodzić w trakcie przygotowywania posiłków lub w wyniku niedostatecznej obróbki termicznej. Wg danych Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego – Państwowego Zakładu Higieny w Polsce w 2020 r. stwierdzono prawie 5,5 tys. przypadków zatruć pokarmowych u ludzi spowodowanych bakteriami Salmonella.

Zgodnie z art. 5 ust.1 Rozporządzenia nr 2160/2003 Parlamentu Europejskiego i Rady z 17 listopada 2003 r. w sprawie zwalczania bakterii Salmonella i innych określonych odzwierzęcych czynników chorobotwórczych przenoszonych przez żywność i wynikającego z tego rozporządzenia celu unijnego w odniesieniu do stad kur niosek gatunku Gallus gallus, określony w rozporządzeniu nr 200/2010 Komisji Europejskiej z 10 marca 2010 r. minister rolnictwa wydał w styczniu 2020 r. Rozporządzenie wprowadzające „Krajowy program zwalczania niektórych serotypów Salmonella w stadach kur hodowlanych Gallus gallus” na lata 2020-2022.

Na początku stycznia 2022 r. minister rolnictwa wydał kolejne Rozporządzenie dotyczące zwalczania zakażeń stad kur niosek bakteriami Salmonella będące kontynuacją programu zawartego w Rozporządzeniu z 2020 r. Realizacja krajowych programów zwalczania Salmonelli u kur niosek rozpoczęła się w 2008 r., w którym stwierdzono 9,36% stad skażonych tą bakterią. W 2020 r. takich stad było już tylko 2,81%, natomiast w 2022 r. powinno być 2,5-2,6% (60-62 stad) zakażonych Salmonellą. Docelowo odsetek stad z dodatnim wynikiem badań laboratoryjnych ma być zredukowany do 2% lub poniżej tej wartości.

Zwalczaniem Salmonelli zajmują się Inspekcja Weterynaryjna na czele z Głównym Lekarzem Weterynarii, wojewódzcy lekarze weterynarii oraz powiatowi lekarze weterynarii. Obecnie funkcjonuje 16 wojewódzkich inspektoratów weterynarii i 305 powiatowych inspektoratów weterynarii.


Wojewódzki Lekarz Weterynarii w Poznaniu poinformował, że na fermie drobiu (ponad 627 tys. kur niosek) w Kiełpinie, gm. Siedlce (pow. wolsztyński) stwierdzono zakażenie ptaków wirusem grypy ptaków o wysokiej zjadliwości HPAI typu H5N1, potwierdzone wynikami badań przeprowadzonych przez Państwowy Instytut Weterynaryjny PIB w Puławach.

Natomiast MRiRW opublikowało na stronie RCL projekt nowego rozporządzenia, w którym zawarte są nowe szczegółowe wymagania związane ze zwalczaniem i zapobieganiem zakażeniu drobiu wirusem grypy ptaków o wysokiej zjadliwości HPAI. Projekt przewiduje m.in. zmniejszenie zbyt restrykcyjnych wymagań dla małych gospodarstw utrzymujących drób, aby mogły one wdrożyć skuteczne sposoby bioasekuracji.

Jednocześnie projekt wprowadza obowiązek większego zabezpieczenia ferm drobiu (utrzymujących więcej niż 350 szt. ptaków) przed ryzykiem zawleczenia choroby, m.in. poprzez wyłożenie mat dezynfekcyjnych, wyznaczenie stref „brudnych” i „czystych” dla pracowników (odzież ochronna i środki higieny), wdrożenie procedur czyszczenia i dezynfekcji pomieszczeń i sprzętu oraz środków transportu, zwalczanie szkodników, zabezpieczenie przed przedostawaniem się dzikich ptaków do pomieszczeń z drobiem oraz miejsc magazynowania pasz i materiałów ściółkowych.

Wszystkie gospodarstwa i fermy utrzymujące drób (niezależnie od ilości) będą zobowiązane do zgłoszenia służbom weterynaryjnym miejsc, w których utrzymywany jest drób, ścisłego zabezpieczenia ptaków przed kontaktem z dzikim ptactwem, a także do prowadzenia codziennej obserwacji stanu zdrowotnego utrzymywanych ptaków i prowadzenia w tym celu odpowiedniej dokumentacji.

Projekt zobowiązuje służby weterynaryjne do permanentnego kontrolowania wyznaczonych środków i sposobów zapobiegania ryzyku zakażenia drobiu chorobami zakaźnymi, w tym także wirusami grypy ptaków.


Zakażenie kur niosek (ok. 500 tys. ptaków) wirusem influenzy (grypy ptaków) HPAI na dwóch fermach w północnej części Izraela spowoduje – wg analityków izraelskiego rynku – niedobór ok. 14 mln szt. jaj spożywczych miesięcznie. Europejscy producenci jaj spodziewają się zwiększonych zamówień ze strony izraelskiego handlu, który od wielu lat jest jednym z ważniejszych importerów jaj wyprodukowanych w krajach UE. Prawdopodobnie konieczność importu jaj przez Izrael zachęci rząd izraelski do wprowadzenia okresowej obniżki ceł importowych na jaja spożywcze. Wcześniej wirus HPAI zaatakował w Izraelu fermy kaczek i indyków.

Niespodziewanie w wyniku zakażenia wirusem HPAI w rezerwacie przyrody Emek ha-Chula na północy Izraela stwierdzono śmierć 5 tys. żurawi. Rejon jeziora Chula jest dwa razy do roku miejscem migracji tysięcy dzikich ptaków w Izraelu. Wg izraelskich służb weterynaryjnych wirusy HPAI wniósł do rezerwatu jeden z pracowników.

Rosyjski holding rolniczy Cherkizovo postanowił kupić za 26 mln USD większościowy pakiet udziałów w firmie drobiarskiej Krasnobor, która działa w rejonie Tuły (ok. 225 km na południe od Moskwy) i zajmuje trzecie miejsce na rosyjskim rynku w produkcji mięsa indyczego (27,2 tys. ton mięsa z indyków rocznie). Obecnie Cherkizovo, które produkuje rocznie ok. 60 tys. ton mięsa z indyków, posiada 57,7% udziałów a Krasnoborze, Arkady Levin (twórca Krasnoboru) posiada 24,5%, natomiast pozostałe 17,8% należy do udziałowców mniejszościowych. Jak twierdzi Sergiey Michailov, CEO Cherkizovo Group, zakup udziałów w Krasnoborze mieści się w ogólnej strategii rolniczego holdingu Cherkizovo, który zamierza w okresie kilku najbliższych lat stać się dominującym producentem indyków w Rosji. Popyt na mięso z indyków stale rośnie wśród rosyjskich konsumentów, a ponadto znajduje silne zainteresowanie ze strony przetwórstwa mięsnego.


Amerykańscy analitycy rynku drobiarskiego twierdzą, że globalna produkcja mięsa drobiowego z kurcząt brojlerów przekroczy w 2022 r. rekordowy poziom osiągając 100,9 mln ton, co oznacza wzrost o 2% w porównaniu do produkcji w 2021 r., i to pomimo wyzwań, jakie ciągle stoją przed fermowym chowem kurcząt brojlerów: wysokie ceny pasz i energii, restrykcyjne wymagania w zakresie dobrostanu oraz chów wolnorosnących krzyżówek kurcząt i wynikające z tego ograniczenie wielkości produkcji.

Ogromnymi problemami, wpływającymi również na produkcję drobiarską, są też ciągle bardzo znaczne ograniczenia wynikające z obostrzeń mających chronić ludzi przed rozprzestrzenianiem się kolejnych mutacji koronawirusa COVID-19, wysoka i trudna do opanowania inflacja ogarniająca cały świat, rozchwianie łańcucha dostaw surowców i wyrobów oraz niezwykle wysokie zapotrzebowanie na pracowników.

Głównym czynnikiem napędzającym wzrost produkcji drobiarskiej w 2022 r. będzie wysoki popyt na mięso drobiowe z kurcząt brojlerów ze strony konsumentów na całym świecie, którzy chcą kupować stosunkowo tanie produkty żywnościowe zawierające dużą ilość wysokowartościowego białka zwierzęcego.

Prognozy zakładają, że największy wzrost produkcji mięsa drobiowego w 2022 r. nastąpi w Brazylii, USA i Chinach. Wg przedstawianych prognoz wzrost produkcji mięsa drobiowego w USA wyniesie w 2022 r. ok. 1%, a producenci z powodu wysokich kosztów osiągną mniejszy zysk. Ważnym warunkiem będzie także utrzymanie, a nawet zwiększenie eksportu amerykańskiego drobiu. Produkcja mięsa drobiowego w Brazylii może osiągnąć kolejny rekordowy poziom (14,4-14,7 mln ton), a eksport wg optymistycznych prognoz powinien wzrosnąć o 3,5% w porównaniu do eksportu w 2021 r. W Chinach produkcja drobiarska raczej pozostanie na podobnym do 2021 r. poziomie wobec rosnącej podaży wieprzowiny oraz wysokich cen importowanych zbóż i soi. Znaczący wpływ na poziom konsumpcji mięsa drobiowego w Chinach będzie miała stopniowa likwidacja targowisk z handlem żywym drobiem.

W krajach UE produkcja mięsa drobiowego może wzrosnąć w 2022 r. o 1%, ale wzrost ten może być uzależniony od liczby nowych ognisk ptasiej grypy, cen pasz i energii oraz restrykcji COVID-owych. Część siły napędowej europejskiej produkcji drobiu będą odbierały nowe programy wdrażane w ramach „Zielonego Ładu”.

Natomiast w Tajlandii i Wietnamie produkcja mięsa drobiowego z kurcząt brojlerów może wzrosnąć w 2022 r. nawet o 3-4%, szczególnie w drugiej połowie przyszłego roku. Jeszcze większy wzrost o 5% przewiduje się dla produkcji mięsa drobiowego w Indiach, co będzie kontynuacją, chociaż w nieco wolniejszym tempie, wysokiego wzrostu, jaki zaobserwowano w drugiej połowie 2021 r.


Dr Izabela Handwerker, Powiatowy Lekarz Weterynarii w Bielsku-Białej potwierdziła 28 grudnia br. zakażenie drobiu wirusem ptasiej grypy w Bestwince, w której znajduje się m.in. ferma drobiu BestFarm. Aby uniknąć dalszego rozprzestrzeniania się wirusa HPAI w gminie Bestwina oraz sąsiednich gminach Czechowice-Dziedzice, Wilamowice, Jasienicy oraz mieście Bielsko-Biała PWL w Bielsku-Białej zaleca zamknięcie wszelkiego rodzaju drobiu w pomieszczeniach oraz natychmiastowego powiadamiania służby weterynaryjnej o wszelkich objawach, jakie mogą wystąpić u drobiu i wskazywać na zakażenie wirusem HPAI.

Europejskie służby weterynaryjne informują o nowych ogniskach ptasiej grypy na fermach drobiu w Szwecji, Danii, Rosji i Ukrainy. Zakażenie drobiu wirusem ptasiej grypy wystąpiło w grudniu br. w 13 krajach UE. Warto przypomnieć, że w 2021 r. na terenie 22 państw UE potwierdzono ogółem 1597 ognisk ptasiej grypy, przy czym we Francji – 482, Polsce – 382, Włoszech – 243, Niemczech – 241, na Węgrzech – 52, Republice Czech – 44, Szwecji – 17, Bułgarii – 13, Niderlandach – 12, Irlandii Płn. – 6 oraz Republice Irlandii – 5.

Niepojące informacje o wprowadzeniu nowych wysokich opłatach celnych antydumpingowych na import mięsa drobiowego nadeszły z RPA. Zaporowe cła importowe obejmują import drobiu z Brazylii oraz czterech państw UE: Danii, Republiki Irlandii, Polski i Hiszpanii i będą obowiązywały do końca czerwca 2022 r. Nowe cła na importowany mrożony drób wyniosą od 265% dla Brazylii do 85% dla Hiszpanii, w tym dla Danii 158% i dla Polski 97%, przy czym ocleniu będą podlegały importowane z krajów UE tylne ćwiartki, uda i pałki drobiowe, natomiast z Brazylii m.in. filety piersiowe.

Wg władz RPA decyzja o wprowadzeniu nowych antydumpingowych ceł na import mięsa drobiowego ma pomóc w rozwoju krajowej produkcji drobiarskiej. Organizacje konsumenckie RPA przestrzegają jednak, że taka decyzja może spowodować co najwyżej wzrost cen drobiu na wewnętrznym rynku, natomiast rozwój produkcji drobiarskiej wymaga podjęcia poważniejszych decyzji obejmującej dłuższą perspektywę czasu.


Pomimo bardzo poważnych strat w polskim drobiarstwie spowodowanych wirusem ptasiej grypy w pierwszym półroczu kończącego się 2021 r. polski przemysł drobiarski może zaliczyć mijający rok do udanych, zwłaszcza jeśli chodzi o eksport mięsa drobiowego. W ciągu pierwszych trzech kwartałów br. wartość eksportu drobiu zwiększyła się o 10,4% w porównaniu r/r i przekroczyła poziom w analogicznym okresie sprzed pandemii COVID-19. W tym samym okresie ub.r. (I-III kw.) wartość eksportu polskiego drobiu spadła o 7,1% w porównaniu do tego samego okresu w 2019 r.

Niestety, obowiązujące nadal obostrzenia covidowe skutecznie hamują powrót europejskiej sieci HoReCa do dawnego poziomu, co m.in. negatywnie wpływa na eksport polskiego mięsa drobiowego.

Pomimo optymistycznych informacji eksportowych sytuacja producentów drobiu w Polsce jest nadal trudna, przede wszystkim z powodu wyraźnej nadprodukcji i panujących wysokich kosztów produkcji w stosunku do ceny skupu. Analitycy polskiego rynku drobiarskiego zapowiadają w swoich prognozach niewielki spadek cen skupu kurcząt brojlerów w I kw. przyszłego roku (średnia cena skupu w grudniu 2021 r. wynosi 4,30 zł/kg, prognoza na I kw. 2022 r. zapowiada 3,90 zł/kg, a na koniec 2022 r. nawet 3,80 zł/kg).

Natomiast brazylijski przemysł drobiarski zanotował kolejny rekordowy rok pod względem eksportu mięsa drobiowego. W okresie 11 miesięcy (sty-list 2021 r.) Brazylia wyeksportowała 4,198 mln ton mięsa drobiowego, co oznacza wzrost o 9,08% w porównaniu do tego samego okresu w 2020 r. (3,849 mln ton). Jeszcze większy wzrost (o 25,3%) zanotowano w tym okresie w wartości wyeksportowanego drobiu: 6,944 mln USD w 2021 r. i 5,543 mln USD w 2020 r.

Nadal w kryzysie pozostaje eksport mięsa drobiowego w Argentynie, gdzie w okresie sty-sierp 2021 r. zanotowano spadek (w porównaniu do tego samego okresu w 2020 r.) wolumenu o 8,3% i wartości o 4,5%. Natomiast w porównaniu do wyników w 2019 r. wolumen wyeksportowanego mięsa drobiowego spadł w Argentynie o 44% (275 tys. ton w 2019 r. i 154 tys. ton w 2021 r.). Gwałtowny spadek eksportu drobiu w Argentynie został spowodowany m.in. wysokimi kosztami frachtu (wyższe o 6-7%) oraz nałożonym przez rząd dodatkowym cłem eksportowym (9%), co ma poprawić zaopatrzenie argentyńskiego rynku wewnętrznego.


Na Ukrainie cena jaj wzrosła o 35-40%. Powodem są przede wszystkim drogie zboża paszowe, zwłaszcza kukurydza, ale też zwykle w okresie przedświątecznym wzrasta popyt na jaja, co chętnie wykorzystują zarówno producenci, jak i handel, do podniesienia ceny sprzedaży jaj.

W Chinach, które odpowiadają za ok. 34% ogólnoświatowej produkcji jaj (dane FAO za 2019 r.), do gry zaczynają wchodzić duży producenci. Dotychczas zdecydowana większość jaj w Chinach jest produkowana w przyzagrodowym chowie kur niosek; drobne gospodarstwa produkują ok. 76% wszystkich jaj ogółem produkowanych w Chinach. Inaczej aniżeli w produkcji mięsa drobiowego, gdzie dwie chińskie firmy są wśród największych globalnych producentów kurcząt brojlerów, chińscy producenci jaj dotychczas byli na dalekich miejscach w światowym rankingu.

Sytuacja zaczyna się jednak szybko zmieniać. W 2021 r. na piątym miejscu wśród największych producentów jaj na świecie znalazła się chińska firma DQY z 20,6 mln szt. kur niosek. Wysokie miejsce na liście zajmuje też inna chińska firma Sichuan Sundaily Farm z 13 mln szt. kur niosek. Warto przypomnieć, że wśród 10 największych na świecie firm produkujących jaja to firmy amerykańskie, ale apetyt na zajęcie miejsca w czołówce mają też firmy brazylijskie.


Od kilku tygodni wirus ptasiej grypy HPAI atakuje drób w fermach w Niderlandach. W ostatnim czasie na fermie w Ysselsteyn wybito 24 tys. zakażonych indyków, w dwóch innych fermach, oddalonych o jeden kilometr od zakażonej fermy, wybito 40 tys. szt. indyków. Pod obserwacją niderlandzkiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności i Produktów Konsumenckich (NVWA) znajduje się drób w kolejnych ośmiu fermach, położonych w bliskiej odległości od zakażonej fermy.

Wirus HPAI sieje spustoszenie na fermach drobiu w Nigerii, Ghanie, Togo i RPA. W ciągu ostatnich czterech tygodni zakażenia na terenie tych krajów stwierdzono w 112 fermach. W RPA w 2021 r. poddano ubojowi i utylizacji ponad 3,7 mln szt. ptaków, w tym tysiące strusi w chowie fermowym i przydomowym. W Nigerii w tym czasie ubito i zutylizowano ponad 1,2 mln szt. drobiu.

Chiński rząd ogłosił, że w trakcie jesiennych żniw zebrano rekordowe ilości kukurydzy. Analitycy globalnego rynku zbóż wątpią w te informacje, ponieważ chińscy importerzy nadal importują znaczne ilości kukurydzy (na poziomie podobnym do importu w 2020 r.), a cena kukurydzy w Chinach nie uległa zmianie od dłuższego czasu, podczas gdy cena kukurydzy jest niższa na giełdzie w USA i w Brazylii.

Chiny pozostają też drugim krajem na świecie pod względem ilości importowanego drobiu oraz pierwszym w imporcie wołowiny i wieprzowiny. Realizując rządowy program zmierzający do zmniejszenia uzależnienia się od kłopotliwego importu mięsa Chiny będą potrzebowały ciągle znacznych ilości zbóż i białkowych surowców paszowych, w tym także pochodzących z importu.


Inflacja napiera na rynek i powoduje wzrost cen sprzedaży praktycznie wszystkich dóbr na całym świecie. Trudno powiedzieć, co jest głównym powodem tak wysokiej inflacji i kiedy właściwie zaczęła ona wywierać wpływ na rynkowe ceny.

Warto przypomnieć, że jeśli inflacja wynosi 3-4% i jest pod kontrolą instytucji finansowych, to w równym stopniu wywiera ona pozytywny wpływ na rozwój gospodarki i pozwala uchronić oszczędności przed stratami. Jeśli inflacja wymyka się spod kontroli i wynosi ponad 6-7%, to wprawdzie gospodarka rozwija się jeszcze bardziej, spada bezrobocie i zwiększa się eksport, ale kapitał zgromadzony na rachunkach oszczędnościowych zaczyna nadmiernie tracić swoją wartość. Jeśli natomiast wystąpi deflacja, to gospodarka zaczyna się zwijać i rozpoczyna się kryzys.

W ogniu batalii o uwolnienie kur niosek z klatek w mediach pojawiły się alarmujące informacje, że wycofywanie się wielkich sieci handlowych ze sprzedaży jaj z klatkowego chowu kur niosek i sprzedaż jaj wyłącznie od kur z chowu ściółkowego czy na wolnych wybiegach spowodowało znaczny, bo ok. 30% wzrost cen sprzedaży jaj. To prawda, jeśli porównamy obecne ceny sprzedaży jaj z cenami sprzed roku. W grudniu ub.r. ceny sprzedaży jaj były faktycznie stosunkowo niskie.

Najprawdopodobniej wynikało to z ograniczeń w turystyce i zamknięcia branży HoReCa. Można tak wnioskować, skoro cena sprzedaży jaj (prawie wyłącznie z klatkowego chowu) dwa lata wcześniej w grudniu 2019 r. (przed pandemią i wysoką inflacją) była podobna do obecnej ceny i wynosiła 41,09 zł/100 szt. dla klasy L (obecnie 46,77 zł/100 szt., o 13,8% więcej), a dla jaj kl. M wynosiła 37,00 zł/100 szt. (obecnie 37,80 zł/100 szt., o 2,2% więcej).

Analizując ceny sprzedaży jaj z perspektywy dwóch lat można powiedzieć, że zysk producentów jaj znacząco zmalał, gdyż obecny wzrost cen sprzedaży jaj nie pokrywa większych kosztów produkcji (zmiana systemu chowu kur niosek, wyższe ceny zakupu pasz i energii).


Konsumenci, zaniepokojeni rosnącymi cenami żywności, w tym także mięsa drobiowego, usłyszeli na ten temat wypowiedź H. Kowalczyka, wicepremiera i ministra rolnictwa. Minister wyjaśnił, że to nie eksport polskiego drobiu jest powodem wyższych cen drobiu, ale rosnące koszty produkcji, w tym głównie ceny pasz, które wzrosły wraz ze wzrostem ceny sprzedaży zbóż, oraz nośników energii.

Wg danych MRiRW (Biuletyny ZSRIR) cena sprzedaży kukurydzy w Polsce na początku grudnia ub.r. wynosiła 750 zł/tonę, obecnie wynosi ponad 1000,00 zł/tonę (wzrost ceny o ponad 35%), natomiast cena pszenicy paszowej wynosiła 750,00 zł/tonę, a obecnie 1300 zł/tonę (wzrost ceny o ponad 73%). Wysokie ceny zbóż w UE będą utrzymywały się prawdopodobnie także w najbliższych miesiącach, m.in. z powodu większego o ponad 11% eksportu pszenicy miękkiej (paszowej) oraz trzykrotnie większego eksportu kukurydzy. Ceny sprzedaży mieszanek paszowych dla drobiu w Polsce w III kw. br. były wyższe o ponad 20% w porównaniu do cen w tym samym okresie w ub.r. Znaczący wpływ na wzrost kosztów produkcji mięsa drobiowego mają też wysokie ceny nośników energii (gaz, prąd) i paliw.

A jak faktycznie kształtowały się ceny sprzedaży drobiu w 2021 r.? Cena sprzedaży tuszki kurcząt brojlerów (Biuletyny ZSRIR) wynosiła w styczniu br. 5,60-5,70 zł/kg, na koniec czerwca 7,50-7,70 zł/kg, na przełomie września/października 5,20-5,50 zł/kg, a obecnie 6,70-7,00 zł/kg. Cena sprzedaży fileta piersiowego wynosiła w kwietniu br. 13,50 zł/kg, w lipcu 15,70-16,40 zł/kg, w październiku 14,10 zł/kg, a obecnie 15,60 zł/kg.

Z prezentowanych danych wynika, że cena mięsa drobiowego w 2021 r. ulegała znacznym wahaniom: tuszki drobiowej o ± 25%, natomiast fileta piersiowego o ± 10%. Podobny przebieg zmian (z różnym nasileniem) cen sprzedaży mięsa drobiowego występował w poprzednich 2014-2021 latach: niższe ceny w I, II i IV kw., wyższe w III kw.

Warto przy tym zauważyć, że ubojnie płaciły producentom drobiu za żywiec w zależności od ceny sprzedaży mięsa drobiowego: więcej w III kw., mniej w I, II i IV kw. (dane ZSRIR), zachowując tym samym podobną marżę zysku niezależnie od ceny skupu.


Bieżący numer