Aktualności
15-11-2024
Informacje z KE i USDA jednoznacznie wskazują, że produkcja drobiarska w UE charakteryzuje się wysoką wydajnością i ma poważne szanse dalszego rozwoju. W swoim Raporcie obejmującym okres I półrocza br. KE twierdzi, że produkcja drobiarska w UE wzrosła w tym okresie o 4%, a eksport o 3% w porównaniu do tego samego okresu w 2023 r. Wzrostowy trend powinien utrzymać się także w przyszłym 2025 r. Wzrostowi produkcji drobiarskiej w UE sprzyjają takie czynniki jak spadek liczby ognisk grypy ptaków, niższe koszty zakupu pasz oraz wzrost popytu na produkty drobiarskie.W I półroczu br. w krajach UE ilość ubijanych kurcząt brojlerów wzrosła o 4,7%. Produkcja mięsa drobiowego zwiększyła się w większości krajów UE poza Holandią, Szwecją i Litwą. W Polsce produkcja mięsa drobiowego w sezonie 2023/2024 wzrosła o 5% w porównaniu do sezonu 2022/2023, natomiast w Holandii spadła o prawie 5%. Największy wzrost produkcji mięsa drobiowego nastąpił we Francji (o 15%), we Włoszech podobnie jak w Polsce (o 5%), natomiast w Niemczech zaledwie o 1%.Jednocześnie rośnie konsumpcja mięsa drobiowego wśród mieszkańców UE. Zwiększona produkcja zapewnia równowagę popytowo-podażową na rynku europejskim pomimo zwiększonego eksportu. Spożycie mięsa drobiowego w 2025 r. powinno osiągnąć poziom 25,2 kg/mieszkańca, co stanowi wzrost o prawie 10 kg w porównaniu do spożycia na początku XXI wieku (16,4 kg/mieszkańca w 2000 r.). Mięso drobiowe z powodzeniem zastępuje wieprzowinę w diecie mieszkańców Europy; spożycie wieprzowiny spadło o 9,9% i wynosi obecnie 30,9 kg/mieszkańca (34,3 kg/mieszkańca w 2000 r.). Jeszcze większy spadek spożycia (o prawie 22%) zanotowano w przypadku wołowiny, które wyniesie w 2025 r. 9,4 kg/mieszkańca (12,0 kg/mieszkańca w 2000 r.).Warto podkreślić, że produkcja drobiarska w UE rośnie szybciej (ok. 4% rocznie) aniżeli produkcja drobiu w skali globalnej (ok. 2%). Ogółem na świecie w 2025 r. zostanie wyprodukowane (wg prognozy USDA) 104,9 mln ton mięsa drobiowego. Podobnie jak w UE, wzrost produkcji mięsa drobiowego nastąpi w USA, Turcji, Brazylii i Meksyku. Wzrost produkcji będzie napędzany przede wszystkim niższymi kosztami zakupu pasz oraz rosnącym popytem.
13-11-2024
GIW w dn. 10 listopada br. poinformował o kolejnym ognisku grypy ptaków, tym razem w komercyjnym stadzie kaczek (17,6 tys. szt.) w miejscowości Białawy Wielkie, pow. wołowski (woj. dolnośląskie). W wyniku badań laboratoryjnych stwierdzono, że kaczki zakaziły się wysoce zjadliwym podtypem wirusa H5N1. Zgodnie z obowiązującymi przepisami stado zostało zutylizowane, a wokół fermy ustanowiono obszary zapowietrzony i zagrożony.Ognisko w Białawach Wielkich jest 11 ogniskiem w Polsce od początku października br., przy czym czwartym ogniskiem w woj. dolnośląskim, gdzie wcześniej (w połowie października br.) zakażone zostały trzy fermy kaczek. Pozostałe siedem ognisk to fermy w woj. wielkopolskim (cztery fermy kur niosek – 1,714 tys. szt., trzy fermy kaczek – 13,7 tys. szt.). Od początku 2024 r. z powodu zakażenia wirusem grypy ptaków poddano w Polsce utylizacji 2,522 mln szt. drobiu.W odpowiedzi na wątpliwości opinii społecznej w sprawie konieczności utylizacji setek tysięcy drobiu na fermach zakażonych wirusem grypy ptaków władze weterynaryjne poinformowały, że jest to jedyna skuteczna metoda powstrzymania dalszego rozprzestrzeniania się zakażenia na kolejne fermy, w których utrzymywany drób nie jest zakażony wirusem grypy ptaków. Pełna likwidacja zakażonych ptaków jest ponadto zalecana zarówno przez władze Światowej Organizacji ds. Zdrowia Zwierząt, jak i przez środowiska naukowe oraz lekarzy-praktyków weterynarii.Przymusowa utylizacja zakażonego drobiu z pewnością stanowi poważne straty zarówno dla właścicieli stad, jak i dla budżetu państwa. Powoduje również zaburzenie stabilności rynku produktami drobiarskimi ( mięso, jaja). Dlatego tak ważne jest rygorystyczne przestrzeganie zasad bioasekuracji.Ustanowienie przepisów dotyczących likwidacji zakażonego wirusem grypy ptaków drobiu wynika także z konieczności bezpieczeństwa produkcji drobiarskiej na świecie, ponieważ mogłoby stanowić potencjalne źródło zakażenia w kraju importera. Zatem, choć wybijanie tak dużych stad może budzić wątpliwości, nie ulega dyskusji, że jest to działanie konieczne i nie ma większego sensu rozprawiać o tym, czy prawo to należałoby zmieniać.
08-11-2024
Problem szeroko rozumianego bezpieczeństwa żywnościowego jest obecnie priorytetem dla europejskiego rolnictwa. Obejmuje on nie tylko opłacalność produkcji rolniczej, która gwarantuje dalszą egzystencję gospodarstw, zarówno tych mniejszych, rodzinnych, jak i dużych rolniczych agroholdingów, ale także dostępność żywności dla całej europejskiej populacji w cenach, które pozwolą na swobodny jej zakup oraz w jakości gwarantującej zdrowie ludzi.Ważną rolę w tej dyskusji pełnią producenci mięsa drobiowego i jaj. UE jest nie tylko samowystarczalna pod względem wielkości produkcji drobiarskiej w stosunku do popytu, ale musi też konkurować na światowych rynkach chcąc utrzymać dotychczasowy poziom eksportu mięsa drobiowego i jaj.W dużej mierze problemy nadprodukcji dotyczą polskich producentów drobiu i jaj, którzy muszą konkurować zarówno na rynkach UE, jak i poza UE, chcąc utrzymać dotychczasową wielkość produkcji. Warunek bezpieczeństwa żywnościowego w tych relacjach jest bardzo często argumentem, który silnie wpływa na płynność eksportu i jego opłacalność. Niestety, importerzy produktów drobiarskich wykorzystują potencjalne ryzyko skażenia produktów drobiarskich bakteriami zagrażającymi zdrowiu ludzi (np. Salmonella), ale także patogenami zagrażającymi zdrowiu zwierząt (np. wirusy grypy ptaków).Kolejnym ważnym elementem bezpieczeństwa żywnościowego UE, w tym bezpieczeństwa produktów drobiarskich, jest ochrona europejskiej (i polskiej) produkcji mięsa drobiowego i jaj przed tanim importem z krajów Mercosur i Ukrainy. Różne argumenty są wykorzystywane przez władze UE, aby mimo wszystko zezwolić na import żywności, w tym mięsa drobiowego, z Ukrainy i krajów Mercosur.Jednocześnie, dążąc do zapewnienia zrównoważonej produkcji rolniczej, w tym zwłaszcza zwierzęcej, wprowadzane są przez władze UE kolejne obostrzenia w zakresie dobrostanu zwierząt (np. uwolnienie kur niosek z klatek, spowolniony tucz kurcząt brojlerów), jak i przepisy zmierzające do zmniejszenia tzw. śladu węglowego.Coraz częściej w dyskusjach o bezpieczeństwie żywnościowym UE europejscy, w tym także polscy, rolnicy i właściciele ferm drobiarskich domagają się zapewnienia bezpieczeństwa dla ich gospodarstw. Niestety, nie zawsze podnoszone przez nich argumenty są uwzględniane przy podejmowaniu kolejnych decyzji. Niepewna przyszłość europejskiego rolnictwa, w tym produkcji drobiarskiej, ze zrozumiałych względów budzi poważne obawy wśród właścicieli ferm drobiarskich.

Partnerzy

Zakup czasopisma