Aktualności

Jak podaje Noble Foods Group, wiodący sprzedawca jaj na brytyjskim rynku, 96,1% konsumentów w Wielkiej Brytanii w 2017 r. po raz pierwszy kupiło ponad 6,6 miliarda jaja za kwotę przekraczającą miliard funtów. Sprzedaż jaj w W. Brytanii szybko wzrasta w ostatnich latach m. in. dzięki intensywnej kampanii zalecającej spożywanie jaj ze względu na ich wysoką wartość pokamową oraz znaczne korzyści dla zdrowia.

Jaja stanowiły jeden z najbardziej popularnych produktów w mediach społecznościowych (hasztag #eggs został wyświetlony na Instagramie ponad 9,5 milionów razy). Znacząco wzrosła sprzedaż jaj z chowu bezklatkowego oraz jaj przepiórczych, kaczych i od kur z dawniej użytkowanych ras. Jaja są spożywane przez wszystkie grupy wiekowe konsumentów i to nie tylko na śniadanie.

Analitycy rynkowi twierdzą, że sprzedaż jaj w W. Brytanii powinna nadal wzrastać, ponieważ dopiero 15% konsumetów jest przekonanych o szczególnych korzyściach jaj dla zdrowia.


Na świecie produkowanych jest ponad 1 mld ton mieszanek paszowych, przy czym ok. 44% światowej produkcji pasz jest przeznaczona dla drobiu. Najwięcej pasz produkuje się w Azji, następnie w Europie i Ameryce Północnej.

Dziesięciu największych producentów pasz na świecie to w kolejności Chiny, USA, Brazylia, Meksyk, Hiszpania, Indie, Rosja, Niemcy, Japonia i Francja (łącznie ok. 60% światowej produkcji).

Dziesięć największych firm paszowych na świecie wyprodukowało ponad 135 mln ton pasz. W pierwszej piątce znajdują się trzy firmy z Chin (CP Group – 28 mln ton, NewHope Group – 20 mln ton i Wen’s Food Group – 12 mln ton) i dwie firmy z USA (Cargill – 18 mln ton I Land O’Lakes – 14 mln ton). Na szóstym miejscu znajduje się brazylijski BRF (11 mln ton), a na siódmym trzecia firma z USA (Tyson Foods – 10 mln ton).

Dopiero ósme miejsce zajmuje firma z Europy – holenderska ForFarmers N.V. z produkcją 9,5 mln ton. Na dziewiątym znajduje się kolejna firma z Chin (East HopeGroup – 8 mln ton), a na dziesiątym japońska JA Zen-Noh (7,5 mln ton).


W odpowiedzi na zapowiedź amerykańskiego prezydenta zmiany ceł na wiele importowanych do USA produktów chiński rząd ogłosił następnego dnia propozycję nałożenia 25% podatku na importowane z USA warte 50 mld USD produkty, w tym na wiele takich produktów rolniczych, jak zboża paszowe i mięso.

USA eksportuje do Chin ok. 1/3 wyprodukowanej soi, która jest najważniejszym amerykańskim towarem rolniczym eksportowanym do Chin (w 2017 r. wartość sprzedanej do Chin soi wyniosła 13,9 mld USD).

Nie chcemy żadnej wojny z naszymi partnerami handlowymi. W tej wojnie bowiem nie będzie żadnych zwycięzców, a jedynie ofiary” - stwierdzili przedstawiciele amerykańskich organizacji rolniczych.

Podkreślają oni, że radykalne zmiany zasad handlu proponowane przez amerykański rząd w krótkim czasie zniszczą z trudem budowaną przez wiele lat bliską współpracę między handlowymi partnerami doprowadzając dziesiątki tysięcy amerykańskich rolników do bankructwa.


Brytyjskie Ministerstwo DEFRA wprowadziło nowy Kodeks Praktyki Dobrostanu dla Kurcząt Brojlerów i Stad Rodzicielskich Mięsnych (stada większe niż 500 ptaków).

Nowy Kodeks wszedł w życie 26 marca 2018 r. i oparty jest na pięciu zasadach wolnościowych: 1. ptaki muszą być wolne od głodu i pragnienia, 2. dyskomfortu, 3. bólu, zranień lub chorób, 4. ograniczeń w wyrażaniu naturalnego zachowania oraz 5. strachu i stresu.

Kodeks wprowadza m. in. bardziej surowe kary dla osób, które przyczyniają się do cierpienia ptaków zarówno w ich chowie, jak i podczas uboju (obowiązek zainstalowania telewizji przemysłowej w ubojniach).

Zgodnie z nowym Kodeksem w kurniku nie może być więcej kurcząt brojlerów niż 33 kg żywca/m2. Wielkość obsady można zwiększyć do 39 kg żywca/m2 pod warunkiem, że m. in. poziom amoniaku w kurniku nie przekroczy 20 ppm, dwutlenku węgla 3000 ppm, przy temperaturze na zewnątrz większej niż 30°C temperatura w kurniku nie będzie wyższa o więcej niż 3° C, natomiast przy temperaturze na zewnątrz poniżej 10°C średnia wilgotność przez okres 48 godzin nie będzie większa niż 70%.


Jaja to źródło pełnowartościowego białka zawierającego aminokwasy egzogenne w idealnej proporcji. Ale jaja to także wielka szansa prawidłowego rozwoju dzieci i złagodzenia negatywnego wpływu niedożywienia ludzi w starszym wieku, szczególnie w tych krajach i regionach świata, gdzie dostęp do żywności jest z różnych względów utrudniony.

Jaja produkowane przez Simonga Farm, położonej nad rzeką Zambezi w pobliżu Livingstone w Zambii są sprzedawane od wielu lat w kartonowych opakowaniach z wiele znaczącym hasłem “Białko dla narodu”.

Jak podaje Światowa Organizacja Zdrowia, w Zambii, podobnie jak i w wielu innych krajach Afryki, Azji i Ameryki Środkowo-Południowej, ponad 50% ludności musi żyć poniżej ekonomicznej granicy dochodu wynoszącego niecałe 2 USD dziennie, a ponad 40% dzieci poniżej 5 roku życia cierpi niedożywienie i wynikające z tego znaczące opóźnienie w rozwoju, zarówno fizycznym, jak i mentalnym.

Spożycie jednego 50-gramowego jaja dziennie dostarcza ponad 50% zalecanej ilości białka u dzieci poniżej jednego roku życia lub ponad 30% zalecanej ilości białka dla dzieci w wieku 4-8 lat.


W ubiegłym tygodniu odbyło się spotkanie K. Kwiatkowskiego, prezesa NIK, z władzami KRD-IG, w trakcie którego stwierdzono, że po opublikowaniu 8 marca Raportu NIK o stosowaniu antybiotyków w hodowli drobiu na terenie woj. lubuskiego w doniesieniach medialnych pojawiły się przeinaczenia i uproszczenia wywołujące strach wśród konsumentów, co mogło uderzyć w polską produkcję i eksport drobiu do wielu krajów na całym świecie. Wyniki Raportu NIK były też przedmiotem dyskusji w sejmowej Komisji Rolnictwa.

Wnioski wypływające z Raportu NIK nazwano w mediach “przerażającymi” i “alarmującymi”, a “powszechne łamanie prawa przez hodowców w stosowaniu antybiotyków” powoduje wzrost odporności bakterii na antybiotyki, co zagraża zdrowiu ludzi.

Po konsultacjach z KRD prezes NIK wycofał się z najbardziej bulwersujących tez Raportu oświadczając 21 marca, że środki masowego przekazu zinterpretowały wyniki kontroli w sposób niezgodny z treścią Raportu, który – zdaniem prezesa NIK – nie potwierdza doniesień medialnych o powszechnym łamaniu prawa w stosowaniu antybiotyków. Prowadzone badania pokazują, że w mięsie drobiowym produkowanym w Polsce w ogóle nie ma antybiotyków lub są na poziomie poniżej norm wymaganych przez Europejską Agencję Leków.


Jak podał TurkStat w swoim Raporcie, produkcja drobiu w Turcji w 2017 r. znacząco wzrosła w porównaniu do 2016 r.. Wyprodukowano ponad 2,2 mln ton mięsa drobiowego (o 13% więcej niż w 2016 r.). Liczba kur niosek wyniosła 121,6 mln szt. (o 11,8% więcej niż w 2016 r.), które zniosły 19,3 mld jaj. Jednocześnie Turcja wyprodukowała 3,87 mln szt. indyków (o 21,7% więcej niż w 2016 r.), 492 tys. szt. kaczek (o 18,8% więcej niż w 2016 r.) oraz 978 tys. szt. gęsi (o 4,8% więcej niż w 2016 r.).

Wzrost produkcji zanotowano również w odniesieniu do bydła mięsnego (o ponad 13% więcej niż w 2016 r.) i owiec (o 8,7% więcej niż w 2016 r.).

Tak znaczący wzrost produkcji zwierzęcej w Turcji spowodował 10% przyrost produkcji mieszanek paszowych ogółem (22,4 mln ton w 2017 r.), w tym 7% wzrost produkcji pasz dla drobiu (8,9 mln ton w 2017 r.).

Dzięki temu, że Turcja jest wolna od przypadków ptasiej grypy, możliwy był 30% wzrost eksportu mięsa drobiowego w 2017 r.


W ostatnich dniach służby weterynaryjne potwierdziły kolejne przypadki ptasiej grypy, wywołane wysoce zjadliwymi szczepami wirusa, w pięciu krajach Azji (Pakistan, Tajwan, Irak, Bhutan i Korea Płd.), w sześciu krajach Europy (Włochy, Francja, Holandia, Irlandia i Szwecja), RPA, Meksyku i USA.

Groźna choroba atakuje mniejsze i większe stada drobiu, często w tych samych regionach i w tych samych fermach, pomimo wprowadzenia przez władze weterynaryjne wielu ograniczeń, obostrzeń i zakazów wynikających z zasad nowoczesnej bioasekuracji.

Przedstawicielom amerykańskiego przemysłu drobiarskiego udało się osiągnąć nowe porozumienie z rządem Korei Płd., zgodnie z którym import produktów drobiarskich (mięso i jaja oraz przetwory) z USA do Korei Płd. będzie podlegał regionalizacji i w przypadku wykrycia grypy ptasiej na terenie USA nie spowoduje zakazu importu drobiu z całego kraju, ale wyłącznie z obszaru (stanu), gdzie ptaki zachorowały na ptasią grypę.


Agencja prasowa Asian Agribiz podaje, że Chiny wstrzymuja import mięsa drobiowego z Teksasu, Francji i Meksyku z powodu stwierdzonych tam przypadków wystąpienia ptasiej grypy: wirus H7N1 na fermie w Hopkins, Teksas; wirus H5N3 na fermie w Finestere, Francja oraz wirus H7N3 na fermie w Meksyku.

W związku z ostatnimi przypadkami wystąpienia ptasiej grypy w USA i Meksyku dr Dale Lauer, specjalista ds. produkcji drobiarskiej w Biurze Kontroli Zdrowia Zwierząt stanie Minnesota, USA zaproponował na Konferencji Środkowozachodniej Federacji Drobiarskiej, która odbyła się 14 marca w Minneapolis, powołanie koordynatorów odpowiedzialnych za przygotowanie, wdrożenie i realizację indywidualnych programów bioasekuracji dla każdej fermy.

Wg dr Lauera brak nadzoru nad fermami przez koordynatora ds. bioasekuracji jest głównym powodem, że po fali przypadków ptasiej grypy w USA w latach 2014/15 choroba ta ponownie pojawiła się na amerykańskich fermach drobiu w 2018 r.


KRD-IG twierdzi, że zawarte w Raporcie NIK sugestie, iż w chowie zwierząt gospodarskich regularnie i wbrew obowiązującym przepisom mogą być stosowane antybiotyki, są daleko idącą nadinterpretacją wyników przeprowadzonych kontroli.

Pojawiające się w mediach informacje, powołujące się na komunikat prasowy NIK, oraz wyrwane z kontekstu wypowiedzi Prezesa NIK o rzekomej obecności pozostałości substancji leczniczych w mięsie wyprodukowanym w Polsce i wprowadzanym na rynki krajowy i zagraniczne, co w konsekwencji ma być szkodliwe dla zdrowia konsumentów, są tendencyjne i nieprawdziwe.

Podane w raporcie NIK wyniki kontroli wskazują zupełnie co innego: w żadnej z badanych w ramach monitoringu próbek nie wykryto obecności antybiotyku!

Należy podkreślić, że leki są podawane ptakom jedynie w przypadkach wskazanych przez lekarza weterynarii, a leczenie odbywa się pod jego ścisłym nadzorem i w zgodzie z normami europejskiego bezpieczeństwa.

Spekulacje prezentowane w Raporcie NIK w szczególny sposób naruszają dobre imię polskich producentów drobiu i bezpodstawnie wzniecają obawy zarówno wśród krajowych konsumentów, jak i u zagranicznych importerów polskiego mięsa drobiowego.


Bieżący numer