Aktualności

Produkcja drobiu w Polsce w 2017 r. wzrosła o 8 % do 3,4 mln ton – podaje IERiGŻ. Przyrost produkcji został skierowany na rynki zagraniczne, głównie do krajów UE. Wzrost produkcji mięsa drobiowego w Polsce prawdopodobnie utrzyma się także w 2018 r.

Niestety, eksport mięsa indyczego z Polski w 2017 r. był niższy o 12% w porównaniu do 2016 r. i wyniósł 135,3 tys. ton. Największym importerem polskiego mięsa indyczego pozostały Niemcy, gdzie wyeskportowano 44,2 tys. ton (spadek o 19% w porównaniu do 2016 r.). Spadek eksportu mięsa indyczego o 16% w porównaniu do 2016 r. nastąpił też do W. Brytanii, co było szczególnie odczuwalne dla polskich eksporterów, ponieważ na brytyjski rynek sprzedawane są najbardziej wartościowe elementy indyczych tuszek.

Produkcja mięsa drobiowego ogółem w Niemczech w 2017 r. była niższa o 0,8% w porównaniu do 2016 r. Wprawdzie produkcja mięsa brojlerów wzrosła o 1,3% do 970,6 tys. ton, to produkcja mięsa z kaczek była niższa o 12,7% (36,0 tys. ton) i z indyków o 3,7% (465,0 tys. ton).


W Ministerstwie Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej odbyła się dyskusja nad możliwością zastąpienia soi GMO w paszach dla drobiu i trzody chlewnej nasionami roślin strączkowych produkowanymi w Polsce.

W ustawie o paszach z 2006 r. został wpisany zakaz karmienia zwierząt paszami GMO. W praktyce okazało się, że soi, która - jak dotąd - najlepiej nadaje się do karmienia zwierząt, nie można zastąpić rodzimymi roślinami białkowymi. Dlatego wprowadzenie zakazu jej stosowania kilkukrotnie przesuwano. Obecnie obowiązuje on do 31 grudnia 2018 r.

Ministerstwo Rolnictwa, po uzyskaniu opinii członków zespołu ds. alternatywnych źródeł białka, planuje przedłużyć okres stosowania w żywieniu zwierząt pasz GMO do 2024 r.

Obecnie w Polsce 80% białka paszowego pochodzi z importu. Wieloletni program badawczy (2016-2020) ma na celu zwiększenie wykorzystania krajowego białka do 50% białka. „Wprowadzenie pasz z większym udziałem roślin strączkowych pozwoliłoby obniżyć koszty tych pasz, a tym samym konsument otrzymałby tańszy produkt" - powiedział dr Mikulski z IGR w Poznaniu.


Dążenie do uwolnienia kur niosek z klatek i wynikający z tego wzrost kosztów produkcji, a co za tym idzie, wzrost cen sprzedaży jaj nawet o kilkadziesiąt procent, powoduje, że ludność w wielu krajach nie akceptuje zmian proponowanych przez obrońców praw zwierząt.

Wiele znaczących globalnych producentów żywności, sieci handlowych i hotelowych złożyło publiczne przyrzeczenie, że w najbliższym czasie zaprzestanie kupowania jaj z klatkowego chowu kur. Ci, którzy nie zdecydowali się jeszcze na ogłoszenie takiego oświadczenia, stają się obiektem zdecydowanego i nieprzebierającego w środkach nacisku ze strony stowarzyszeń broniących praw zwierząt.

Ponieważ sieć meksykańskich hoteli PASADAS nie ogłosiła, że będzie kupowała jaja wyłącznie od kur z wolnego wybiegu, stała się obiektem kłamliwego ataku ze strony amerykańskiej organizacji Humane League. W internecie pojawiła się strona “POSADAS es cruel” (POSADAS jest okrutne) z video, na którym kury nioski są utrzymywane w brudnych klatkach i w ciemności, a hotelowe logo ocieka krwią.


Władze południowokoreańskie wprowadziły dodatkowe przepisy zapobiegające rozprzestrzenianiu się wirusów ptasiej grypy na terenie PyeongChang, gdzie rogrywane są Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Przedstawiciele rządu Korei Płd. ostrzegają uczestników Olimpiady przed zwykle zwiększonym o tej porze roku ryzykiem infekcji wirusami grypy.

Specjaliści WHO twierdzą, że pomimo wielu przypadków wystąpienia ptasiej grypy w Korei Płd., zagrożenie grypowe wśród uczestników Olimpiady jest bardzo niskie.

W prowincji Gangwon, gdzie znajduje się PyeongChang, obowiązuje absolutny zakaz przewożenia jakiegokolwiek drobiu przez 48 godzin w miejscach, gdzie wystąpi przypadek ptasiej grypy oraz przymusowy ubój ptaków w okolicznych fermach, a także szczególny nadzór nad fermami kaczek. W ponad 5600 fermach zainstalowano kamery monitorujące przestrzeganie zasad bioasekuracji i higieny.

Przypomnijmy, że do końca stycznia 2018 r. w Korei Płd, zanotowano 16 przypadków ptasiej grypy i wybito z tego powodu prawie 1,8 mln sztuk drobiu.


Australijska Komisja Ochrony Konkurencji i Konsumentów AKOKiK określiła warunki, jakie musi spełniać produkcja jaj spożywczych na wolnym wybiegu. Przepisy zaczną obowiązywać od 26 kwietnia 2018 r.

Zgodnie z ustanowionymi przepisami kury nioski będą użytkowane w systemie wolnowybiegowym, jeśli będą miały codziennie nieograniczony dostęp do wybiegu na wolnym powietrzu, na którym będą mogły swobodnie przemieszczać się oraz wyjadać paszę i pić wodę. Zagęszczenie kur na wolnym wybiegu nie może przekraczać normy jedna kura/m2 (zagęszczenie kur niosek na danej fermie musi być podane na opakowaniu jaj). Kontrolę warunków na fermach będą prowadzili uprawnieni pracownicy AKOKiK.

Australijskie Stowarzyszenie Konsumentów Choice twierdzi, że wprowadzone przepisy nie do końca spełniają oczekiwania aktywistów Stowarzyszenia, którzy domagają się ustanowienia maksymalnego zagęszczenia kur na wolnym wybiegu do 0,15 kury/m2 (6,66 m2 powierzchni dla jednej kury).


Uniwersytet w Zurychu przeprowadził badania, które wykazały, że 75% szwajcarskich klientów nie wie o tym, że produkcja jaj spożywczych wiąże się z koniecznością uśmiercenia na całym świecie co roku ok. 2,5 mld kogutków, które zostają odrzucone w wyniku seksowania jednodniowych piskląt.

Prowadzony od 2014 r. przez jedną z sieci handlowych w Szwajcarii pilotażowy program sprzedaży jaj spożywczych od kur typu ogólnoużytkowego (ang. dual-purpose) informujący, że jednodniowe kogutki zostały przeznaczone do tuczu, wskazuje, że klienci wiedząc o tym gotowi są zapłacić za te jaja o 24% więcej w porównaniu do cen za jaja z organicznego chowu kur i o 41% więcej w porównaniu do cen z klatkowego chowu kur.

Badania wskazują też, że klienci są gotowi zapłacić więcej za tuczone kogutki ogólnoużytkowe w porównaniu do kurcząt brojlerów, ale proporcjonalnie nie o tyle więcej, ile mogą zapłacić za jaja od kur ogólnoużytkowych w porównaniu do jaj z chowu organicznego lub konwencjonalnego.

Produkcja i sprzedaż jaj spożywczych od kur ogólnoużytkowych połączona z uświadomieniem konsumentom, że kogutki są wykorzystane na tucz, staje się coraz bardziej popularna także w innych krajach na świecie.


Wg raportu Biura Dziennikarzy Śledczych BIJ producenci drobiu w Indiach podają ptakom w paszy jako stymulator wzrostu znaczące ilości kolistyny, którą można tam kupić bez recepty. WHO uważa kolistynę za jeden z najważniejszych antybiotyków wykorzystywanych w leczeniu groźnych chorób (posocznica, zakażenia dolnych dróg oddechowych lub dróg moczowych) u ludzi i od kilku lat domaga się natychmiastowego wycofania jej z produkcji zwierzęcej.

Nie wchłaniana przez przewód pokarmowy kolistyna przyczynia się do powstawania kolistynoopornych szczepów bakterii. Odpowiedzialny za tę oporność ruchomy gen MCR-1 z łatwością przenosi się między bakteriami; jego obecność stwierdzono w bakteriach Escherichia coli, Klebsiella pneumoniae i Salmonella u drobiu w Chinach, Laosie, Tajlandii, Indiach, Malezji, a także w Algierii, Francji i Danii.

Kolistynooporne bakterie rozprzestrzeniają się w powietrzu wokół ferm drobiu, zakażają mięso, roznoszone są przez pracowników ferm, a przez muchy mogą być przenoszone nawet na duże odległości.


Dr S. Ricke, dyrektor Centrum Bezpieczeństwa Żywności na Uniwersytecie w Arkansas, USA zaprezentował na IPPE Atlanta 2018 procedurę biomapowania produktów drobiowych w celu określenia ryzyka ich skażenia bakteriami Salmonella.

Biomapowanie wg Ricke polega na pobraniu próbki z produktu drobiowego w dowolnym punkcie jego przetwarzania i zbadaniu mikroflory obecnej w tej próbce, dzięki czemu możliwym jest wykrycie wskaźnikowych bakterii chorobotwórczych, które żyją i rozwijają się podobnie jak Salmonella. Uzyskany wynik badania może świadczyć, że w trakcie przetwarzania danego produktu drobiowego zaistniały warunki, które potencjalnie mogły sprzyjać rozwojowi bakterii Salmonella.

Biomapowanie pozwala zatem w łatwy i tani sposób kontrolować od strony bakteriologicznej warunki procesu przetwarzania produktów drobiarskich na każdym jego etapie bez konieczności, jak to się dzieje obecnie, badania wielu losowo pobieranych próbek w celu wykrycia ewentualnej obecności bakterii Salmonella.


Dr M. Kogut, wybitny mikrobiolog zatrudniony w USDA twierdzi, że jedną z głównych przyczyn zmian w mięśniach piersiowych kurcząt brojlerów określanych jako “drewniane mięśnie” jest dysbioza (zachwianie równowagi mikrobiomu przewodu pokarmowego) wywołana problemami wynikającymi z permanetnego spożywania nadmiernych ilości pokarmu (paszy).

Zbyt duża ilość składników pokarmowych w jelitach powoduje stan zapalny przewodu pokarmowego pogarszając jego status zdrowotny, co jest ważnym powodem dysfunkcji przemian metabolicznych w mięśniach i powstawania wad dyskwalifikujących technologiczną i handlową przydatność filetów piersiowych. Mamy na to naukowe dowody” – oświadcza dr Kogut.

Na podstawie przeprowadzonych doświadczeń specjalista z USDA proponuje zastąpienie dotychczasowego sposobu żywienia ad libitum brojlerów żywieniem ograniczonym.

Po prostu należy zadbać, aby kurczęta nie objadały się! Jednym słowem ograniczyć ilość podawanej paszy lub “rozcieńczyć” ją surowcami balastowymi.


Po raz pierwszy światowa produkcja pasz ogółem przekroczyła miliard ton i w 2017 r. wyniosła 1,068 mld ton.

W Chinach, największym producencie pasz na świecie (187,2 mln ton), zanotowano niewielki spadek (o 0,4%) produkcji, przy czym produkcja pasz dla kur niosek była niższa o 11% i dla kurcząt brojlerów o 5 %.

Znaczący wzrost (o 29%) produkcji pasz zanotowano w krajach afrykańskich (39,1 mln ton pasz). Największy wzrost (10-11%) zanotowano w produkcji pasz dla kur niosek i dla kurcząt brojlerów. Światowy wzrost produkcji pasz drobiowych w 2017 r. wyniósł 3%.

W Rosji produkcja mieszanek paszowych w 2017 r. wzrosła o 19 % i wyniosła 37,6 mln ton. Rosja awansowała z siódmego miejsca wyprzedzając Meksyk (33,9 mln ton), Hiszpanię (31,9 mln ton) oraz Indie (31,4 mln ton) i zajmuje obecnie czwarte miejsce na świecie pod względem ilości wyprodukowanych pasz (trzy pierwsze miejsca zajmują: Chiny - 187,2 mln ton, USA - 169,7 mln ton i Brazylia - 68,9 mln ton).


Bieżący numer