Wirus grypy ptaków atakuje kolejne fermy w Polsce, natomiast bezcłowy import mięsa drobiowego z Ukrainy do UE utrudnia sprzedaż drobiu z Polski

Grypa ptaków w Polsce nie ma zamiaru ustąpić. W ostatnich trzech dniach stwierdzono kolejnych 10 ognisk, w tym 8 w samym tylko powiecie kaliskim, na terenie którego można wręcz mówić o zapaści grypowej wśród producentów drobiu (17 ognisk od początku 2023 roku). Rośnie też liczba ferm kaczych zakażonych wirusem; od początku 2023 r. grypa ptaków wystąpiła w 16 fermach kaczych (ponad 53% wszystkich ognisk), głównie na terenie powiatu kaliskiego (gminy: Opatówek – 11 ognisk, Koźminek – 4 ogniska, Lisków i Żelazek – po jednym ognisku).

Specjaliści ostrzegają przed mogącą osiągnąć dużą liczbę zakażeń drobiu wirusem grypy ptaków i apelują o wzmożenie wysiłków w zakresie bioasekuracji, jedynego jak na razie skutecznego sposobu zapobieżenia zakażeniem drobiu groźnym wirusem grypy ptaków. Od początku br. liczba drobiu znajdującego się w zakażonych fermach sięga w Polsce prawie 600 tys. szt. ptaków (stan na dzień 19 stycznia).

Nie gasną obawy przemysłu drobiarskiego z powodu tańszego bezcłowego importu mięsa drobiowego z Ukrainy na rynek UE. Od czerwca ub.r. z Ukrainy weszło do UE ponad 140 tys. ton mięsa drobiowego powodując napięcia w dotychczasowym obrocie drobiu na rynku wewnątrzunijnym. Potencjalni europejscy odbiorcy kupują tańsze mięso drobiowe z Ukrainy, co wpływa na poziom eksportu mięsa drobiowego z Polski na rynek UE.

Przy znacznej nadprodukcji mięsa drobiowego w Polsce działania te są boleśnie odczuwane przez polskich hodowców kurcząt brojlerów i znajdują odbicie w poziomie opłacalności produkcji polskiego drobiu. Warto podkreślić, że część produkowanego w Polsce mięsa drobiowego jest w praktyce reeksportowana przez firmy holenderskie, co w jakimś stopniu uniemożliwia eksporterom mięsa drobiowego z Polski na bezpośrednie oddziaływanie na europejskim rynku.   

Bieżący numer