Eksperci alarmują: Nagły brak „suchego lodu” grozi wstrzymaniem produkcji, m.in. w branży drobiarskiej

Producenci żywności w Polsce od kilku dni są niezwykle mocno zaniepokojeni informacjami o tym, że może zabraknąć „suchego lodu”, czyli dwutlenku węgla w postaci stałej, który pozwala wytwarzać i utrzymywać świeżość bardzo wielu rodzajów żywności w trakcie magazynowanie, transportu i ekspozycji w sklepach. Eksperci twierdzą, że w krótkim czasie może z tego powodu brakować w sklepach nawet 90% mięsa, przetworów mlecznych, napojów gazowanych, piwa itp.

Wstrzymanie produkcji „suchego lodu” wynika z zaprzestania produkcji nawozów sztucznych przez zakłady chemiczne w Polsce z powodu wysokich cen gazu. Skroplony dwutlenek węgla jest produktem ubocznym w trakcie produkcji nawozów sztucznych, podobnie zresztą jak amoniak.

Analitycy rynku żywnościowego uważają, że nagłe wstrzymanie produkcji nawozów sztucznych, a w konsekwencji także „suchego lodu” i amoniaku,  jest procesem ekonomicznym służącym uporządkowaniu (tzw. normalizacji) kosztów produkcji w branży chemicznej wobec bieżących i spodziewanych wzrostów cen energii, w tym gazu, w najbliższym czasie w Europie.

Proces ten w dużej mierze przypomina niedawne (i jeszcze nie zakończone) perturbacje z dostawami cukru i jego brakami w handlu pomimo tego, że światowa produkcja i zapasy cukru są w tym roku rekordowe, a cena cukru na światowych giełdach systematycznie spada od kilku miesięcy.

Sprawdź też nowy
numer miesięcznika
Okładka numeru 6/2024

Partnerzy

Zakup czasopisma