Brazylijczycy zjadają rekordowe ilości jaj, w Polsce może brakować gazu i węgla, a ceny pszenicy i kukurydzy spadły o 2%

W Brazylii spożycie jaj w przeliczeniu na jednego mieszkańca wzrosło o 35,2% w okresie ostatnich pięciu lat: z 190 jaj/mieszkańca w 2016 r. do prawie 260 jaj/mieszkańca w 2021 r.


Szczególnie wyraźny wzrost miał miejsce w 2020 r., kiedy to spożycie jaj wzrosło aż o 21 jaj/mieszkańca! Głównym powodem wzrostu spożycia jaj w Brazylii w 2020 r. był kryzys ekonomiczny wywołany pandemią COVID-19, wzrost bezrobocia (z 11,1% w 2016 r. do 14,9% w 2020 r.) oraz spadek dochodów mieszkańców, a jaja wobec znacznie droższego mięsa okazały się stosunkowo tanim źródłem białka zwierzęcego.

W 2021 r. w Brazylii zostało wyprodukowanych 54,97 mld jaj, z czego 99,5% pochłania rynek wewnętrzny. Niewielki eksport (ok. 200 mln jaj/rocznie) skierowany jest do 82 krajów na całym świecie, przy czym najwięcej brazylijskich jaj importują Zjednoczone Emiraty Arabskie (61%) i Japonia (10%). Chociaż eksport jaj nie może równać się do olbrzymiego eksportu brazylijskiego mięsa drobiowego, to warto zauważyć, że w 2020 r. uzyskano wzrost eksportu jaj aż o 104,6% w porównaniu do eksportu w 2019 r.

Niestety, podobnie jak w innych krajach producenci jaj w Brazylii zmagają się z wysokimi kosztami produkcji, głównie pasz. Cena soi wzrosła od 2015 r. o 140%, natomiast kukurydzy nawet o 200%. Do tego dochodzą wyższe koszty pakowania, transportu i energii.

Również polscy producenci drobiu i jaj alarmują ministerstwo rolnictwa, aby podjęło odpowiednie przedsięwzięcia, których celem powinno być zabezpieczenie ferm w gaz i węgiel, których zaczyna na rynku brakować. Brak źródeł ogrzewania grozi wstrzymaniem produkcji kurcząt brojlerów i jaj, a w dalszej kolejności bankructwem wielu ferm; wstrzymanie produkcji i sprzedaży zakłóci płynność finansową oraz uniemożliwi spłacanie kredytów.

Niewielkim pocieszeniem jest z pewnością wiadomość o spadku o ok. 2% notowań cen pszenicy i kukurydzy na giełdach w Paryżu i Chicago, które wcześniej wzrosły po niespodziewanym zawieszeniu eksportu pszenicy przez rząd Indii.

Generalnie wśród producentów drobiu i jaj na całym świecie panuje wysoka niepewność co do dalszego przebiegu inflacji i zakłóceń w łańcuchach dostaw. M.in. w portach egipskich stoi kilkaset nierozładowanych kontenerów z polskimi jabłkami, za które importerzy z Egiptu nie mogą zapłacić, bo egipskie banki wstrzymały wymianę funtów egipskich na dewizy potrzebne bardziej w tej chwili – wg egipskiego rządu – na import pszenicy, zboża chlebowego.

Bieżący numer