Groźba braku żywności na świecie! Kiedy odbudowa ukraińskiego rolnictwa? Liberalizm czy protekcjonizm w żywnościowej gospodarce państw?

Z niepokojem wiele krajów na świecie stara się ustrzec przed brakiem żywności, jakie spowodowała wojna na Ukrainie i zaprzestanie eksportu pszenicy, kukurydzy i olejów z czarnomorskich portów. Aby przywrócić dawny poziom produkcji rolniczej (roślinnej i zwierzęcej) na Ukrainie, przede wszystkim muszą tam ustać działania wojenne, a na dzisiaj nie ma żadnej szansy, aby w stosunkowo krótkim okresie czasu tak się stało, a jeśli by nawet ustały działania wojenne (zawieszenie walk), to brak jest na razie jakiejkolwiek propozycji zawarcia porozumienia pokojowego między walczącymi państwami (całkowite czy częściowe wycofanie rosyjskich wojsk z terenów Ukrainy), które pozwoliłoby na odbudowę ukraińskiego rolnictwa i jego powrót do niedawnego poziomu produkcji i eksportu. Wprawdzie światowe banki zapowiadają pomoc finansową, niektóre państwa również deklarują udział w tej odbudowie, ale to ciągle tylko zapowiedzi…

Jednocześnie rządy wielu krajów stara się zapobiec utracie bezpieczeństwa żywnościowego swoich mieszkańców spowodowanego niesłabnącą inflacją i rosnącymi cenami żywności. Rośnie liczba ludzi, którzy z braku środków finansowych nie mogą kupić jedzenia. Walkę z taką sytuacją podjął rząd w Meksyku, który wydał dekret o całkowitym zawieszeniu taryf i ceł importowych na okres jednego roku na import schłodzonego i mrożonego mięsa drobiowego (tuszki kurcząt oraz elementy).

Meksyk jest drugim pod względem wielkości producentem drobi wśród państw Ameryki Łacińskiej i zajmuje siódme miejsce na świecie; w 2021 r. wyprodukowano 1,83 mld kurcząt brojlerów. Jednak dla pełnego zaspokojenia krajowego popytu Meksyk importuje ok. 18% potrzebnego mięsa drobiowego, głównie z USA, ale także z Brazylii i Chile. Opublikowany 16 maja dekret spowoduje znaczący wzrost importu mięsa drobiowego, głównie z Brazylii, a tym samym może spowodować spadek cen skupu kurcząt produkowanych w meksykańskich fermach i utratę opłacalności produkcji.

W Meksyku rozpoczęła się z tego powodu burzliwa dyskusja, czy podjęte przez rząd decyzje o pełnej liberalizacji importu mięsa drobiowego rzeczywiście przyniosą oczekiwane polepszenie sytuacji gorzej finansowo sytuowanych mieszkańców Meksyku, czy też niewiele poprawią ich bezpieczeństwo żywnościowe, ale za to spowodują poważne problemy meksykańskich producentów kurcząt brojlerów?

Protekcjonizm czy liberalizm w żywnościowej gospodarce? Indie zakazały eksportu pszenicy, Meksyk otwiera się na nieograniczony import mięsa drobiowego… Dawno już świat nie stawał przed tak trudnymi problemami!

Bieżący numer