Pomimo znacznej konsolidacji produkcja drobiarska w Niderlandach jest zagrożona

W obszernym wywiadzie Bart-Jan Oplaat, były właściciel fermy drobiu, a obecnie od kilku miesięcy prezes w Dutch Poultry Union, przedstawia aktualny stan drobiarstwa w Niderlandach. Drobiarstwo w tym kraju uległo poważnym zmianom w ciągu ostatnich dwudziestu lat, przede wszystkim pod względem konsolidacji produkcji. Poważnym stymulatorem zachodzących zmian jest konsekwentnie realizowana od wielu lat przez kolejne rządy tego kraju polityka odchodzenia od wysokiej produkcji zwierzęcej na rzecz przywracania naturalnego środowiska nieskażonego odchodami i odorem przemysłowych wielkotowarowych ferm.

W 2020 r. w Niderlandach znajdowało się 637 ferm kurcząt brojlerów o średniej obsadzie 77,3 tys. kurcząt/fermę, podczas gdy w 2000 r. tych ferm było 1094, a średnia obsada wynosiła 46,6 kurcząt/fermę. Oznacza to, że przez 20 lat liczba ferm zmniejszyła się prawie o 42%. Zmniejszyła się też ilość miejsc do tuczu kurcząt (pogłowie); jednorazowo w niderlandzkich fermach w 2000 r. można było odchować prawie 62 mln kurcząt, natomiast w 2020 r. nieco ponad 49 mln kurcząt.

Zmniejszyła się też liczba ferm kur niosek z 2076 w 2000 r. do 736 w 2020 r.; przy czym średnia obsada wzrosła z 15,7 tys. kur niosek/fermę w 2000 r. do 43,5 tys. kur/fermę w 2020 r., przy czym ilość kur niosek ogółem praktycznie nie uległa zmianie w ciągu ostatnich dwudziestu lat (ok. 32 mln kur niosek).

Największym zagrożeniem dla niderlandzkiego drobiarstwa jest dalsza redukcja produkcji i wzrost importu zarówno mięsa drobiowego, jak i jaj. Obawy te panują wśród właścicieli ferm, którzy w ostatnich latach chcąc sprostać polityce rządu i UE w zakresie dobrostanu i obniżenia śladu węglowego zainwestowali sporo środków finansowych w modernizację swoich ferm, a mogą być przymuszeni do zaniechania dalszej produkcji na rzecz importu mięsa i jaj z krajów, w których właściciele ferm nie muszą modernizować swojej produkcji.

Bieżący numer