Czy wszystkie kury nioski muszą opuścić klatki?

Niemalże 100 lat temu amerykańscy producenci jaj zaczęli wykorzystywać w przemysłowej skali klatki dla kur niosek. Wg raportu Northa i Bella w 1990 r. ok. 75% kur niosek na świecie i 95% kur w USA było utrzymywanych w klatkach bateryjnych. W 2012 r. UE zakazała utrzymywania kur w dotychczasowych (ciasnych) klatkach i wprowadziła tzw. klatki wzbogacone, ale dla środowisk obrońców praw zwierząt to rozwiązanie nadal nie jest zadowalające.

W 2020 r. w USA 70% niosek jest nadal utrzymywanych w klatkach, natomiast w krajach UE już tylko 48%, w Australii 43%, a w UK 42%. W Polsce w 2018 r. w klatkach utrzymywano ponad 88% kur niosek; wg KIPDiP w 2026 r. jedynie 58% kur będzie w klatkach.

Można śmiało powiedzieć, że zmasowana, pospieszna i bardzo aktywna działalność obrońców praw zwierząt skierowana na uwolnienie kur z klatek, z jaką mamy do czynienia niemalże na całym świecie, jest z pewnością największą rewolucją w przemyśle drobiarskim w ciągu ostatnich 10-15 lat. I jedną z najbardziej kosztownych! Przy czym oferowane producentom jaj finansowe wsparcie rządowe ma pochodzić z naszych podatków…

Interesującym jest fakt, że uwolnienie kur z klatek w UE (i na świecie) następuje głównie poprzez decyzje politycznych gremiów, często pod naciskiem „zielonych” aktywistów i sprzyjających im mediów, a nie na skutek presji konsumentów, którzy ciągle nadal wolą kupować tańsze jaja z produkcji klatkowej.

Bieżący numer