Wirus ptasiej grypy ciągle atakuje drób w Polsce, a przemysł drobiarski usilnie stara się przywrócić normalny tok produkcji

Na podstawie wyników badań laboratoryjnych w PIW-PIB w Puławach GLWet poinformował 29 czerwca br. o nowym ognisku HPAI nr 338 w Polsce w niekomercyjnym stadzie drobiu (106 szt. drobiu ) zakażonego wysoce zjadliwym podtypem H5N8 wirusa ptasiej grypy. Wokół gospodarstwa w Woli Prażmowskiej, gm. Prażmów (pow. piaseczyński, woj. mazowieckie), gdzie zlokalizowane było zarażone stado (drób został w całości ubity i poddany utylizacji), zostały ustanowione obszary zapowietrzony i zagrożony. Niestety, ognisko to opóźnia uznanie Polski za obszar wolny od wirusa ptasiej grypy, co nadal ogranicza możliwości eksportu mięsa drobiowego.

Warto podkreślić, że niecałe dwa tygodnie wcześniej 18 czerwca br. laboratorium w PIW-PIB w Puławach stwierdziło zakażenie wirusem ptasiej grypy stada 43 ptaków egzotycznych utrzymywanych w gospodarstwie w tej samej wsi Wola Prażmowska, gm. Prażmów. Już wówczas decyzją władz administracyjnych ustanowiono wokół tego gospodarstwa strefy zapowietrzoną i zagrożoną, co jednak nie uchroniło innego stada drobiu w tej wsi przed zakażeniem wirusem HPAI.

Jednocześnie trwa przywracanie sprawnego działania przemysłu drobiarskiego w Polsce po odwołaniu niektórych obostrzeń wynikających z programu przeciwdziałania rozprzestrzenianiu się koronawirusa COVID-19 oraz praktycznie ustaniu pandemii wirusa ptasiej grypy HPAI, w wyniku której ubojowi i utylizacji poddano ponad 10 mln szt. drobiu, głównie w woj. mazowieckim i wielkopolskim.

Najpierw lockdown wielu gałęzi gospodarki w Polsce i UE, w tym głównie działu HoReCa oraz turystyki, spowodował w 2020 r. spadek sprzedaży i eksportu mięsa drobiowego oraz znaczny wzrost zapasów magazynowych, a potem na początku 2021 r. liczne ogniska HPAI i wynikająca z tego konieczność likwidacji milionów kur reprodukcyjnych, kurcząt brojlerów i indyków zakłóciły harmonogramy odbioru jaj wylęgowych, lęgów i wstawień piskląt oraz dostaw żywca, przez co rytmika produkcji drobiarskiej w Polsce uległa znacznemu zakłóceniu, a uczestnicy produkcji drobiarskiej ponieśli poważne straty.

Zarówno zakłady drobiarskie, jak i producenci jaj i drobiu dokonują ogromnego wysiłku w celu przywrócenia normalnej i rytmicznej produkcji drobiarskiej w Polsce. Mówili o tym ostatnio m.in. Dariusz Goszczyński, dyrektor Biura KRD-IG, oraz Dyrekcja i eksperci KIPDiP.

Bieżący numer