Pomimo wysokich temperatur w czerwcu i spodziewanych nieco niższych plonów nie powinno brakować zboża dla przemysłu paszowego – twierdzą analitycy rynku zbóż
Z dużym zainteresowaniem producenci drobiu obserwują rynek zbóż i wypowiedzi analityków tego rynku w okresie przed żniwami w północnych krajach naszego globu. Wprawdzie pojawiają się opinie, że w niektórych regionach plony zbóż mogą być nieco mniejsze od tych rekordowych z ubiegłego sezonu 2025/26, ale nie powinny być niższe od średnich plonów z kilku ostatnich lat.
Nadzieję na utrzymanie się stabilizacji popytu i podaży w najbliższych miesiącach na rynku zbóż budzi globalny system eksportu i importu zbóż oraz większe zapasy w porównaniu do poprzednich lat. Sytuacja ta powoduje, że ceny na najważniejszych giełdach światowych nie wahają się znacznie, a potencjalni importerzy ze spokojem obserwują aktualną podaż i czekają na pierwsze zbiory.
Pomimo nieco słabszych plonów nie powinno brakować zboża o najbardziej pożądanych parametrach na potrzeby młynarstwa, a to oznacza, że również przemysł paszowy powinien ze spokojem oczekiwać na ostateczną ocenę zbiorów zbóż w nadchodzącym sezonie 2026/27.
Dobrym przykładem może być tutaj kukurydza w UE, gdzie można spodziewać się nieco niższych zbiorów we Francji, głównym producencie kukurydzy w UE, ale jednocześnie wyższych zbiorów w krajach Europy wschodniej, głównie w Rumunii i Bułgarii.
Nie bez znaczenia są prognozy wyższych zbiorów zbóż w tzw. krajach czarnomorskich, znaczących eksporterów zbóż w skali globalnej, oraz w krajach Azji Mniejszej i Środkowej oraz Afryki Płn., będących zwykle dużymi importerami zbóż.
