Zmienna wartość pokarmowa i jakość paszy przyczyną znacznych strat w produkcji drobiarskiej

Pasza ciągle stanowi ok. 60-65% kosztów produkcji kurcząt brojlerów czy jaj. Nie powinniśmy się więc dziwić, że każdy producent przywiązuje ogromną wagę do jakości i wartości pokarmowej każdej partii paszy, jaka jest przywieziona na fermę. Czy słusznie?

Okazuje się, że zdecydowanie. Przede wszystkim koncepcja danego rodzaju paszy powstaje najpierw na monitorze specjalisty, który z mozołem układa i koryguje recepturę każdej mającej być wyprodukowaną partią paszy. Posługuje się przy tym danymi o wartości pokarmowej i jakości każdego z zaproponowanych surowców, danymi, które gwarantuje dostawca lub które są sprawdzane w przyzakładowym laboratorium.

Po wyprodukowaniu pasza trafia do magazynu, a następnie jest transportowana na fermę. Dobrze, jeśli jest to transport złożony z jednej partii paszy, wyprodukowanej wg tej samej receptury i z tych samych surowców. Gorzej, jeśli transport jest składany z kilku partii tego samego wprawdzie rodzaju paszy, ale gdzie każda partia została wyprodukowana wg nieco zmienionej receptury i z różnych partii surowców. A jak wszyscy doskonale wiedzą zarówno zboża, jak i śruty poekstrakcyjne, mogą różnić się znacznie! Dotyczy to także surowców będących źródłem makroskładników czy nawet premiksów.

Po wyprodukowaniu pasza trafia do magazynów, gdzie w różnych warunkach przebywa kilka lub kilkanaście dni. Poszczególne składniki pokarmowe ulegają zmianom, większym lub mniejszym. Zmienia się wartość pokarmowa paszy, czasami zmienia się też jej jakość.

Wreszcie pasza trafia na fermę, a w końcu do karmidła kurcząt brojlerów, indyków czy kur niosek. Przed ostatecznym spożyciem jest magazynowana w silosie przez kilka dni, czasem dłużej. Znów następują dalsze zmiany wartości pokarmowej i jakości paszy, która trafia do karmideł.

Ktoś może w tym miejscu zapytać, czy zmiany te są aż tak duże i czy rzeczywiście mają wpływ na wyniki produkcyjne (przyrost masy ciała i stopień wykorzystania paszy przez kurczęta brojlery czy indyki lub masę i ilość zniesionych jaj).

W rzeczywistości zmiany te mogą być znikome, ale przy produkcji milionów kurcząt brojlerów czy dziesiątek tysięcy indyków lub użytkowaniu milionów kur niosek zmiany te mogą przynosić całkiem wymierne straty. Jeśli przy produkcji 100 tys. kurcząt brojlerów uzyskamy średni przyrost masy ciała mniejszy o 50 g/kurczę, to ogółem mamy o 5 ton mniejszą ilość żywca z kurnika! Jeśli do tego wzrośnie nam spożycie paszy o – zaledwie – 20 g/kurczę, to musimy dostarczyć brojlerom dodatkowo 2 tony paszy. Podobnie będzie przy produkcji indyków czy jaj.

Warto zdawać sobie z tego sprawę, zanim zaczniemy stawać na głowie, aby za wszelką cenę poprawić opłacalność naszej produkcji. Zresztą takich haczyków w codziennej produkcji drobiarskiej jest znacznie więcej, a niektóre z nich nawet bardzo kosztowne…

Sprawdź też nowy
numer miesięcznika
Okładka numeru 7/2026

Partnerzy

Zakup czasopisma