Umowa UE z krajami Mercosur wchodzi w życie. Polscy drobiarze są pełni obaw!
Dzień 1 maja będzie odtąd kojarzył się obywatelom państw UE nie tylko jako Święto Pracy, ale również jako dzień wejścia w życie jednej z najważniejszych umów handlowych, jakie zawarła Komisja Europejska z krajami Mercosur. Umowa zakłada zniesienie lub redukcję ceł na ponad 90% towarów, w tym produktów zarówno przemysłowych, jak i rolno-spożywczych.
Wprawdzie na tymczasowych warunkach, ponieważ umowa została zaskarżona przez Parlament Europejski do Trybunału Sprawiedliwości UE. Również polski rząd zapowiada własną skargę do ETS. Wydanie postanowienia przez ETS może jednak trwać jakiś czas. Nie wiemy też, jakie to będzie postanowienie i czego będzie dotyczyć. Z pewnością nie będzie zobowiązywało władze UE do wycofania się z umowy, może najwyżej do wprowadzenia jakichś dodatkowych korekt.
Bezcłowy handel produktami rolniczymi, w tym produktami drobiarskimi, będzie stopniowo rozszerzany. Do krajów UE będą napływały z krajów Mercosur (Brazylia, Argentyna, Urugwaj, Boliwia i Paragwaj) nie objęte cłem tańsza wołowina, wieprzowina i mięso drobiowe. W pierwszych latach w niewielkich ilościach, ale ich ilość ma z każdym rokiem zwiększać się.
Wprawdzie eksperci UE, m.in. Ewa Synowiec, członkini grupy Ambasadorów Handlu oraz Team Europe Direct, b. Dyrektor w Dyrekcji Generalnej ds. Handlu i Bezpieczeństwa Gospodarczego Komisji Europejskiej, twierdzą, że dzięki umowie zwiększy się np. eksport żywności przetworzonej z UE do krajów Mercosur, ograniczany dotychczas wysokimi cłami. Umowa z państwami Mercosur jest nie tylko o handlu produktami rolnymi, a udział rolnictwa w krajowym produkcie brutto jest niski, zarówno w UE (ok. 1,7%), jak i w Polsce (2,8%) w porównaniu do ok. 30% dla przemysłu.
Ponadto oprócz zwykłej dwustronnej klauzuli ochronnej Unia Europejska po raz pierwszy zagwarantowała sobie możliwość szybkiego wprowadzenia ceł ochronnych, jeśli import danego produktu, np. mięso drobiowego, znacząco wzrośnie i będzie wyraźnie tańszy od produktów unijnych.
Polska branża drobiarska obawia się destabilizacji rynku UE po wejściu w życie umowy UE–Mercosur. Dariusz Goszczyński, prezes KRD przypomniał, że po liberalizacji handlu z Ukrainą eksport drobiu wzrósł z 90 do 170 tys. ton, co wystarczyło, by zaburzyć europejski rynek. Reakcja instytucji unijnych – polegająca na przywróceniu ceł i kontyngentów – nastąpiła dopiero po kilku miesiącach, co według branży pokazuje ograniczoną skuteczność mechanizmów ochronnych.
