Zbliża się Wielkanoc, a więc w mediach częściej pojawiają się publikacje dotyczące jaj

Zwykle w okresie przed świętami wielkanocnymi pojawia się w mediach więcej informacji o jajach. W dyskusję włączają się dietetycy i przedstawiciele różnych organizacji, wyrażając swoje poglądy na temat zdrowotności jaj i potrzeby ich spożywania – przede wszystkim przez dzieci i młodzież oraz osoby starsze.

Można powiedzieć, że po trwającej kilka dekad akcji odradzania spożywania jaj i przedstawiania ich jako jednego z najważniejszych powodów śmiertelnie groźnych chorób układu krążenia, obecnie obserwujemy niebywały renesans jaja jako jednego z najważniejszych składników naszej codziennej diety. Odnosi się wrażenie, że bez codziennego spożywania jaj nasze zdrowie byłoby zdecydowanie bardziej narażone na różne zagrożenia.

Tę popularność jaja zawdzięczają całej rzeszy naukowców i lekarzy, którzy – pomimo zmasowanej akcji przeciwko spożywaniu jaj – uporczywie przeciwstawiali się jej i udowadniali prozdrowotny charakter jaj, a zwłaszcza podkreślali ich unikalną wartość pokarmową oraz jej wpływ na nasze zdrowie.

Jedzenie dwóch jajek dziennie to zdrowy nawyk, który poprawia pamięć i koncentrację (dzięki cholinie), wzmacnia kości (witamina D) oraz wzrok (luteina). Wysoka zawartość białka zwiększa sytość, co wspiera odchudzanie. Dla większości osób jest to bezpieczne – nie podnosi poziomu cholesterolu i nie szkodzi sercu.

Niestety, na przeszkodzie rosnącej popularności spożywania jaj stają organizacje, które uważają, że jedynie jaja zniesione przez kury nioski utrzymywane poza chowem klatkowym powinny znajdować się na półkach sklepowych. Głównym argumentem takiego działania jest chęć zagwarantowania kurom komfortowych warunków chowu, których – według tych organizacji – nie zapewnia utrzymywanie kur w klatkach. Uwolnienie kur z klatek to nie tylko wyższe koszty produkcji, ale także konieczność poniesienia ogromnych nakładów finansowych na likwidację ferm klatkowych i zakładanie ferm bezklatkowych.

Nie chodzi przy tym jedynie o wyższe ceny zakupu jaj przez konsumentów, lecz także o wprowadzanie sztucznego ograniczenia wyboru poprzez eliminowanie z rynku tańszego produktu, jakim są jaja z chowu klatkowego. Zamiast dążyć do zwiększenia spożycia jaj przez Polaków, które od kilkunastu lat utrzymuje się na stosunkowo niskim poziomie, próbuje się wprowadzać dodatkowe bariery w ich zakupie.

Na koniec warto zapytać, czy ważniejsze jest zdrowie naszych dzieci i osób starszych, czy względny komfort kur utrzymywanych poza klatkami?

Sprawdź też nowy
numer miesięcznika
Okładka numeru 3/2026

Partnerzy

Zakup czasopisma