Dlaczego wiele z innowacyjnych dodatków paszowych nie znajduje zastosowania w fermowej produkcji drobiarskiej?
Uniwersytety i instytuty badawcze prowadzą szereg badań nad nowymi dodatkami do pasz dla kurcząt brojlerów, indyków, kur niosek czy drobiu wodnego, a wyniki tych badań są prezentowane nie tylko w specjalistycznych czasopismach i naukowych periodykach, ale także w dużej mierze na targach i wystawach poświęconych nowościom w żywieniu drobiu. Można odnieść wrażenie, że nauka oferuje ciągle nowe programy żywienia drobiu, w tym wiele wręcz o nadzwyczajnych korzyściach.
Producenci tych dodatków informują potencjalnych odbiorców, głównie przedstawicieli przemysłu paszowego i specjalistów w zakresie żywienia, o tych nadzwyczajnych korzyściach po ich zastosowaniu w produkcji fermowej, często przedstawiając te zalety jako szczególnie innowacyjne.
Jednakże w praktyce okazuje się, że wszelkie możliwe korzyści wynikające z zastosowania takiego czy innego innowacyjnego dodatku, jakie uzyskuje się w doświadczeniach na uniwersytecie, maleją lub nawet nikną w powodzi zmiennych parametrów surowców paszowych, braku jednolitej jakości i wartości pokarmowej mieszanek paszowych, nierównej jakości piskląt i ich aktualnego zmiennego stanu zdrowotnego, a w końcu pod wpływem ciągle zmieniających się (w pewnych granicach zależnych od zainstalowanych systemów kontroli środowiska i jego kształtowania) warunków środowiskowych (temperatura, wilgotność, jakość powietrza) w kurnikach.
Stąd naturalna niechęć specjalistów ds. żywienia drobiu do częstego stosowania najnowszych innowacyjnych dodatków paszowych i pozostawanie przy sprawdzonych recepturach pasz, które od wielu lat gwarantują odpowiednią opłacalność. Wszak koszty paszy to często ponad 60-65% kosztów ogółem produkcji drobiarskiej i utrata tej opłacalności wobec tak wielu zmiennych parametrów jest ogromnym ryzykiem.
Usunięcie czegoś z receptury paszy, co już działa i sprawdziło się, niesie ze sobą w praktyce fermowej większe ryzyko niż ewentualne korzyści po dodaniu czegoś nowego. Takie rozumowanie zdecydowanie sprzyja sprawdzonym rozwiązaniom, nawet jeśli nie są one dostatecznie ekscytujące i innowacyjne.
