Kolejne ognisko rzekomego pomoru drobiu w pow. Żuromin dowodzi, że prawdopodobnie szczepienie drobiu przeciwko zakażeniom to za mało; cały czas trzeba przestrzegać zasad bioasekuracji
Pod koniec maja br. w powiecie żuromińskim, a dokładniej w Adamowie, gm. Bieżuń, stwierdzono ognisko rzekomego pomoru drobiu na fermie kurcząt brojlerów w stadzie 1,349 mln szt. kurcząt. W następnych miesiącach, głównie w lipcu, stwierdzono kolejnych trzynaście ognisk rzekomego pomoru drobiu na fermach w powiecie żuromińskim; ostatnie kilka dni temu 14 października br. na fermie kurcząt brojlerów (147,7 tys. szt.) w Wólce Kliczewskiej, gm. Żuromin.
Nieco ponad dwa miesiące temu (początek sierpnia br.) stwierdzono dwa ogniska rzekomego pomoru w sąsiednim powiecie sierpeckim, w gminach Szczutowo i Rościszewo, które bezpośrednio sąsiadują z gminą w Żurominie.
Wprawdzie wojewoda mazowiecki wprowadził na początku sierpnia (po stwierdzeniu serii 10 ognisk w lipcu) okresowe ograniczenia wstawiania kolejnych partii drobiu na fermach w gminach Żuromin i Sierpc oraz przypomniał o obowiązku szczepienia drobiu przeciwko rzekomemu pomorowi drobiu, ale działania te zapobiegły wybuchowi kolejnego ogniska zaledwie przez nieco ponad dwa miesiące.
Podczas odbytego na początku sierpnia br. posiedzenia Mazowieckiego Wojewódzkiego Zespołu Zarządzania Kryzysowego zarówno wojewoda mazowiecki, jak i mazowiecki wojewódzki lekarz weterynarii Paweł Jakubczak, uczulali, aby nieustannie edukować społeczeństwo o potencjalnym ryzyku zakażenia drobiu wirusami rzekomego pomoru i konieczności zapobiegania ewentualnym kolejnym zakażeniom.
Należy przypominać jakie są obowiązki posiadaczy drobiu i wymagać, aby kategorycznie przestrzegali zapisów rozporządzenia. Przedstawiciele władz województwa mazowieckiego zwrócili uwagę na konieczność szczepienia drobiu (co wynika wprost z ustawy Ministra Rolnictwa), które jest niewielkim kosztem w porównaniu do strat, jakie może przynieść rozprzestrzenianie się wirusa. Te proste działania w znaczącym stopniu mogą przyczynić się do zahamowania choroby.
Obserwacje wynikające z realizacji trwającego dwa lata francuskiego programu szczepień drobiu przeciwko grypie ptaków wyraźnie wskazują, że dopiero ścisłe przestrzeganie zasad bioasekuracji w połączeniu ze szczepieniem może skutecznie ograniczyć rozprzestrzenianie się groźnych chorób wirusowych.
Naiwnym jest bowiem twierdzenie, że po zaszczepieniu drobiu można mniej dbać o bioasekurację. Wiedzą o tym wybitni polscy specjaliści w produkcji zwierzęcej, którzy kilka dni temu ogłosili z Żninie powstanie Polskiego Stowarzyszenia Bioasekuracji, którego głównym celem jest integracja środowiska naukowego, hodowców, lekarzy weterynarii, producentów produktów wspierających zabezpieczenie biologiczne oraz przedstawicieli administracji w celu wdrażania skutecznych standardów bioasekuracji w całym łańcuchu produkcji.
