Wybitni specjaliści polskiego rynku drobiarskiego mówią obszernie o szansach i zagrożeniach naszego drobiarstwa
Niewątpliwie Polska jest na rynku drobiarskim jednym z trzech największych światowych graczy, obok Brazylii i USA – twierdzi Katarzyna Gawrońska, prezes Krajowej Izby Producentów Jaj i Pasz w obszernym wywiadzie udzielonym portalowi portalspozywczy.pl.
Fakt ten dostarcza nam z jednej strony bardzo wiele satysfakcji i konkretnych profitów, ale z drugiej strony jest źródłem bardzo poważnych problemów z utrzymaniem opłacalności produkcji przy zmieniających się przepisach UE, zwłaszcza w sferze dobrostanu i rosnących kosztach energii, staraniach o zachowanie wysokich standardów jakościowych mięsa drobiowego i jaj, oraz skutecznością i umiejętnością dalszego rozwijania produkcji, a zwłaszcza eksportu, wobec stale zaostrzającej się konkurencji.
Wg opinii K. Gawrońskiej nadal trudno zrozumieć postępowanie władz UE, które z jednej strony zaostrzają normy produkcji drobiarskiej dla producentów unijnych, a z drugiej strony dążą do większej liberalizacji importu produktów drobiarskich z krajów Mercosur czy Ukrainy, gdzie te normy nie są przestrzegane. Jeśli nie uda się ograniczyć importu tańszych produktów drobiarskich z krajów południowoamerykańskich i z Ukrainy, to w niedalekiej przyszłości przed polskim drobiarstwem staną bardzo poważne przeszkody w utrzymaniu dotychczasowego poziomu produkcji i związanego z nim eksportu.
O realnych warunkach eksportu polskiego mięsa drobiowego na przykładzie uzyskania pozwoleń eksportowych do Chin mówi Jacek Strzelecki, wybitny znawca rynku chińskiego, w obszernej publikacji zamieszczonej na portalu farmer.pl. Warto poznać te opinie chociażby z konieczności spokojnego rozważenia realnych szans eksportowych polskiego mięsa drobiowego na niezwykle wymagający rynek chiński.
Nie tylko ze względu na istniejącą tam od wielu lat olbrzymią konkurencję ze strony brazylijskiego i amerykańskiego przemysłu drobiarskiego, ale także ze względu na poczynania rządu chińskiego w kierunku zwiększenia w najbliższych latach produkcji własnej mięsa drobiowego i wynikającego z tego faktu znacznego ograniczenia importu.
Doskonałą pointą wielorakich problemów polskiego drobiarstwa nich będzie stwierdzenie K. Gawrońskiej, która w swoim wywiadzie stwierdziła, że z jednej strony importerzy nas kochają i chętnie kupują nasze mięso drobiowe i jaja, ale z drugiej producenci krajów importerów i konkurencja nienawidzi nas.
