Wirusy rzekomego pomoru drobiu zakażają kolejne stada drobiu w gminie Bieżuń; przedstawiciele europejskiego drobiarstwa protestują w Warszawie przeciwko nowej polityce handlowej i rolnej UE
Już siódmy tydzień (od 29 maja br.) trwa hekatomba producentów drobiu w gminie Bieżuń w powiecie żuromińskim (woj. mazowieckie); w 9 ogniskach wybito i zutylizowano blisko 1,77 mln szt. drobiu, głównie kurcząt brojlerów, zakażonego wirusami rzekomego pomoru drobiu. Warto jednocześnie podkreślić, że w gminie Bieżuń jest wyjątkowo dużo kurników w bardzo bliskiej odległości między nimi, co dodatkowo stanowi poważny problem sanitarno-weterynaryjny.
Ogółem w Polsce od początku 2025 r. z powodu zakażenia wirusami rzekomego pomoru drobiu wybito w 40 ogniskach ponad 3,99 mln szt. drobiu w chowie fermowym, przede wszystkim kurcząt brojlerów. Jednocześnie od początku 2025 r. stwierdzono 29 ognisk rzekomego pomoru u drobiu w chowie przyzagrodowym; likwidacji poddano w tych ogniskach prawie 1100 szt. drobiu.
Ogniska rzekomego pomoru drobiu (drób w chowie fermowym i przyzagrodowym) wystąpiły w województwach: kujawsko-pomorskim, lubelskim, łódzkim, małopolskim, mazowieckim, podkarpackim, podlaskim, pomorskim i świętokrzyskim, a ponadto (drób w chowie przyzagrodowym) w woj. warmińsko-mazurskim, wielkopolskim i zachodniopomorskim.
Przypomnijmy, że 25 kwietnia br. minister rolnictwa wprowadził obowiązek szczepienia drobiu przeciwko rzekomemu pomorowi drobiu (w stadach pow. 350 szt. drobiu), ale na powstrzymanie rozprzestrzeniania się wirusów tej groźnej choroby przyjdzie nam poczekać jeszcze jakiś czas. Tymczasem służby sanitarno-weterynaryjne apelują o wzmożoną ochronę stad drobiu poprzez stosowanie rygorystycznych zasad bioasekuracji.
Środowisko producentów drobiu w UE protestuje przeciwko wprowadzanym przez władze KE nowym zasadom umów handlowych z Ukrainą i z krajami Mercosur. Propozycja dalszej liberalizacji handlu mięsem drobiowym i jajami z tych krajów powoduje, że na rynku europejskim coraz trudniejsza, a właściwie w wielu sektorach niemożliwa, staje się konkurencja europejskich producentów z importerami produktów drobiarskich. Sytuację pogarszają dodatkowo narastające wymagania UE w zakresie dobrostanu zwierząt znacząco wpływające na opłacalność produkcji drobiu.
Na spotkaniu europejskich i polskich przedstawicieli producentów drobiu 9-10 lipca w Warszawie podpisana została deklaracja do władz KE zawierająca stanowczy protest przeciwko obecnemu kierunkowi zmian polityki rolnej i handlowej UE. Uczestnicy spotkania zwrócili też uwagę na pomijanie przez władze KE udziału przedstawicieli europejskiego drobiarstwa w trakcie przygotowywania powyższych umów i rozporządzeń.
