Bieżący numer

Produkcja drobiarska w Brazylii rozwija się pomimo pandemii COVID-19

 

Wg Coronavirus Resource Center na Uniwersytecie Johna Hopkinsa w Baltimore (Maryland, USA) na całym świecie wirusem COVID-19 jest zakażonych prawie 75 mln osób. I liczba ta ciągle rośnie. Jeśli przy tym epidemiolodzy, politycy, media i zwykli ludzie często mówią, że pandemia COVID-19 wywiera negatywny wpływ na gospodarkę i codzienne życie (np. utrata zatrudnienia) rozbudzając pesymizm w odniesieniu do nadchodzących czasów, a podejmowane przez władze decyzje, zamiast zmniejszać ten pesymizm, często go wręcz pogłębiają, to trudno się dziwić, że wśród przedsiębiorców spada motywacja do podejmowania nowych wyzwań i planowania dalszego rozwoju.   

Są jednak kraje, w których gospodarka ma się całkiem dobrze. Takim krajem jest Brazylia, a przemysłem, który świetnie sobie radzi na światowym covidowym rynku jest produkcja drobiarska. Chociaż wśród krajów, w których liczba zakażonych osób jest największa, Brazylia zajmuje trzecie miejsce (USA – 17,25 mln, Indie – 9,98 mln, Brazylia – 7,11 mln), to pod względem liczby osób zakażonych w przeliczeniu na jeden milion mieszkańców Brazylia (33,6 tys./1 mln mieszkańców) jest na dalekim miejscu (Luksemburg – 70,5 tys./mln, Czechy – 56,3 tys./mln, USA – 52,4 tys./mln, Polska – 30,5 tys./mln).

Brazylijskie firmy drobiarskie produkują codziennie 25 mln kurcząt brojlerów i 147 mln jaj spożywczych. Nie tylko dla Brazylijczyków, ale także dla zaspokojenia białkowego popytu w bardzo wielu krajach na całym świecie! Produkcja mięsa drobiowego w Brazylii wzrośnie w 2020 r. o ok. 4%, a produkcja jaj spożywczych o ponad 9%! W 2021 r. brazylijska produkcja drobiarska ma być jeszcze większa. Nierealne?

Być może w tym bardzo trudnym okresie na koniec niezwykłego 2020 r. potrzebujemy bardziej niż kiedykolwiek wcześniej wiary i nadziei, że – mimo wszystko – nadejdą nowe lepsze czasy. Bo jak mówił W. Churchill: „Pesymista widzi trudności w każdej okazji, a optymista widzi okazję w każdej trudności”