Bieżący numer

Europa likwiduje fermy norek, natomiast w Polsce w ich obronie stają drobiarze

 

Jak podają 19 listopada br. Eddy Wax i Eline Schaart na portalu POLITICO.EU, hodowcy norek w Danii, Holandii czy Irlandii przeżywają trudne chwile po tym, jak rządy tych krajów postanowiły całkowicie zakazać chowu norek w stosunkowo krótkim czasie (Irlandia do końca 2020 r., Holandia do marca 2021 r., Dania do 2022 r. w połączeniu z natychmiastową dymisją ministra rolnictwa) bez zachowania odpowiedniego vacatio legis. Oponenci branży futrzarskiej dostali ostatnio do ręki bardzo silny argument: norki zakażają się koronawirusem COVID-19, który po ewentualnej mutacji może być bardziej zjadliwy powodując jeszcze większe zagrożenie dla zdrowia ludzi.   

Tymczasem w trakcie ogólnokrajowej debaty w Polsce nad projektem PiS-owskiej ustawy zwanej „Piątką dla zwierząt” przedstawiciele branży drobiarskiej stwierdzili, że propozycja likwidacji ferm norek spowoduje zwiększenie kosztów produkcji mięsa drobiowego i spadek przychodów zakładów drobiarskich, które stracą możliwość utylizacji znacznej części odpadów poubojowych z powodzeniem wykorzystywanych jako karma dla norek. Mówiąc prościej: polscy drobiarze stanęli w obronie polskich futerkowców!

Wprawdzie od wielu lat w Komisji Europejskiej toczy się dyskusja nad przywróceniem przerobu odpadów poubojowych, także tych z zakładów drobiarskich, na mączki mięsno-kostne wykorzystywane na całym świecie jako doskonałe źródło białka w przemysłowych paszach dla zwierząt (zakaz został wprowadzony w UE w 2001 r. po aferze z BSE), co mogłoby pozwolić także na obniżenie ilości importowanej do UE śruty sojowej, ale głównym argumentem przeciwko takiemu zagospodarowaniu odpadów poubojowych nie jest już zagrożenie BSE, ale problem kanibalizmu. Drób mógłby wtedy zjadać odpady poubojowe z rzeźni drobiarskich, natomiast świnie zjadałyby odpady z rzeźni trzodowych.

W przyrodzie zjawisko tzw. kanibalizmu jest powszechne, zwłaszcza wśród drapieżników, w tym także wśród ptaków, ale akurat takie argumenty nie są brane pod uwagę przez europejskich urzędników ciągle zakazujących przerób odpadów poubojowych na mączki mięsno-kostne. Zatem jednym z najbardziej opłacalnych sposobów zagospodarowania odpadów pozostają nadal norki…